Dodaj do ulubionych

zagadka -książka dla pięciolatka

24.09.08, 15:24
Moje dziecko dostało na piąte urodziny od przedszkola książkę.
Zgadnijcie jaką!
Dodam tylko, dla ułatwienia, że wręczanie dzieciom prezentów to duma
przedszkola a na zapowiedziany prezent dziecko me czekało prawie 2
tygodnie, pewnie nie był dostępny od ręki.
Zwycięscy konkursu jestem w stanie przelać na konto równowartość
prezentu.
Zgadujcie!!!
(a ja oddalam się od komputera, żeby nie kusić losu; 1,5 doby w
łóżku z migreną już mi wystarczy, i tak dostałabym od męża po
obolałej łepetynie, gdyby wiedział, że musiałam, po prostu musiałam
ten konkurs ogłosić!!!)
Obserwuj wątek
    • zawsze_wolna_nilka Re: zagadka -książka dla pięciolatka 24.09.08, 19:16
      Sabuda? Tylko który?

      Encyklopedie Laurrose'a?

      "Jerzy i tajny klucz.."?

      Tak zgaduję, dla sportu, nie dla nagrody;-)
    • zf71 Re: zagadka -książka dla pięciolatka 24.09.08, 19:17
      może to? ale może już minęła fascynacja, co? czy trwa zawzięcie przy
      niej?
      merlin.pl/Encyklopedia-prehistorii-Dinozaury-Rozkladanka_Matthew-Reinhart-Robert-
      Sabuda/browse/product/1,600747.html
    • bbkk Re: zagadka -książka dla pięciolatka 24.09.08, 19:39
      Biorąc pod uwagę nagrodę to chyba coś nie trafiony to był prezent ...
      Ale nie wiem co to mogło być
    • i2h2 Re: zagadka -książka dla pięciolatka 24.09.08, 19:54
      Któryś Disney? W dodatku któryś filmowy Disney?
      Ze straszniejszych przychodzi mi do głowy tylko ta produkcja "z
      imieniem Twojego dziecka", ale to dość drogie jest, więc wątpię ;-P
    • anndelumester Re: zagadka -książka dla pięciolatka 24.09.08, 20:48
      Moj wewnętrzny szerlok podpowiada mi, ze prezent był z kategorii CA -
      czip and agli ;)) Pytanie jakiż to potworek ? Czy Zielona Sowa czy
      coś inszego..
      • i2h2 Re: zagadka -książka dla pięciolatka 24.09.08, 20:51
        A może to rymowane, szeroko umoralniające dla grzecznych dzieciątek,
        co się tu reklamować próbowało? Ale chyba nie dałaby rady napisać
        posta - szlag by ją od razu trafił.
    • alistar1 Re: zagadka -książka dla pięciolatka 24.09.08, 21:36
      Zgaduję, że było to coś poniżej jego możliwości, nie spodziewam się,
      by przedszkole podążało śladem jego zainteresowań. A tytułów może
      być masa- nawet nie próbuję strzelać ;-)
      • zf71 Re: zagadka -książka dla pięciolatka 24.09.08, 21:47
        no tak, a ja naiwnie myślałam, że to mama podłożyła prezent - o ja
        nieszczęsna
        • alistar1 Re: zagadka -książka dla pięciolatka 24.09.08, 21:52
          zf71 napisała:

          > no tak, a ja naiwnie myślałam, że to mama podłożyła prezent - o ja
          > nieszczęsna

          Wiesz, już dawno pogodziłam się, że myślenie życzeniowe mocno
          rozczarowuje. Zwłaszcza w przypadku prezentów- zwłaszcza od obcych
          osób, które nas (naszych dzieci) po prostu nie znają.
          Ale w sumie miłe, że przedszkole ma gest i stara się dziecku umilić
          dzień urodzin.
    • zawsze_wolna_nilka Re: zagadka -książka dla pięciolatka 24.09.08, 21:53
      Ojej, czy podeszłam do konkursu z nadmiernym entuzjazmem?
      Chyba nie Kamyczek lub Franklin???
    • kolorowy_motylek Re: zagadka -książka dla pięciolatka 24.09.08, 22:50
      A może chodzi o jakąś książkę dodatek do gazety np. z serii Polityki, Dziennika itp?
      • lucapuka Re: zagadka -książka dla pięciolatka 24.09.08, 23:26
        albo z płatków kukurydzianych?
        • mikoa Re: zagadka -książka dla pięciolatka 25.09.08, 00:36
          Może to któraś książka z serii Puchatek poznaje...(smaki, uczucia
          itp.)Jeśli to nie to, to może Wesołe wierszyki Tuwima lub pojedyńczy
          wiersz w sztywnostronicowej książeczce np. Wilgi.(w tym ostatnim
          wypadku byłby to prezent za ok. 3 zł.)
    • alistar1 Abepe, 25.09.08, 08:10
      kiedy rozwiązanie konkursu? Widzisz, że ludzie się motają i spać
      przez Ciebie nie mogą ;-)))
      • abepe Re: Abepe, 25.09.08, 10:00
        Proszę nie poganiać, pisałam, że jestem w trakcie walki z drugim
        podejściem migreny!!!
        Nie będe opisywać, co działo się podczas pierwszego:((

        Mikoa - podaj no numer konta.
        Oto prezent (przepraszam, że niezgodnie z zasadami podaję link bez
        tytułu, ale chcę osiagnąć efekt szoku:)))):
        www.skrzat.com.pl/?str=katalog&str2=ksiazka&ID=0000000127
        • abepe dodam jeszcze... 25.09.08, 10:06
          ...że pięciolatek nasz dzielny nawet sie ucieszył, ale chyba tylko z
          faktu, że został obdarowany, bo było mu miło, że ktoś o nim pamiętał.

          Mąż wrócił z tym prezentem smutny, stwierdził, że nikt dawno już tak
          nie "olał" (przepraszam za kolokwializm, ale chyba nie ma lepszego
          słowa)jego dziecka. A biorąc pod uwagę wysokość czesnego i szumne
          zapowiedzi na temat prezentów - skandal. Grześ pozostaje
          przedszkolakiem tylko do 30 września. Przenajmniej w tym przedszkolu.
          • alistar1 Re: dodam jeszcze... 25.09.08, 10:17
            abepe napisała:

            > Mąż wrócił z tym prezentem smutny, stwierdził, że nikt dawno już
            tak
            > nie "olał" (przepraszam za kolokwializm, ale chyba nie ma lepszego
            > słowa)jego dziecka. A biorąc pod uwagę wysokość czesnego i szumne
            > zapowiedzi na temat prezentów - skandal

            Doskonale rozumiem rozżalenie.
            Na pocieszenie powiem, że takie prezenty z reguły skazane są na
            porażkę. Pisałam o tym wyżej, wieszcząc co się święci. Mnie smuci
            fakt, że nauczycielki przedszkolne (pedagodzy, jakby nie patrzył)
            nie orientują się, co czytają wychowankowie, dzieci, z którymi są na
            codzień. Nie trzeba być molem książkowym, by wiedzieć, że akurat t a
            książka to pozycja obowiązkowa, tyle że dla... póltorarocznika:-(
            Ignorancja? :-((
          • i2h2 Re: dodam jeszcze... 25.09.08, 10:19
            No popatrz, jak Ci udowodnili słuszność decyzji o rezygnacji ;-(
        • alistar1 Re: Abepe, 25.09.08, 10:06
          No i widzisz, nie miał Lokomotywy? To nareszcie będzie miał! ;-PPP
          • abepe Re: Abepe, 25.09.08, 10:12
            Noooooooo, w tej wersji nie miał. Od pewnego czasu nie kupuję mu też
            książek z serii "Bajki dla malucha". Czy pisałam, że czekał na
            prezent prawie 2 tygodnie?
            • alistar1 Re: Abepe, 25.09.08, 10:26
              abepe napisała:

              > Noooooooo, w tej wersji nie miał. Od pewnego czasu nie kupuję mu
              też
              > książek z serii "Bajki dla malucha". Czy pisałam, że czekał na
              > prezent prawie 2 tygodnie?

              Wyściskaj syna, poszalecie sobie w księgarni i przejdźcie nad tym do
              porządku dziennego. Nie pierwszy i nie ostatni z absurdów, na jakie
              nasze dzieci się natkną, niestety.

              Sama zaś ucięłabym sobie pogawędkę merytoryczną w przedszkolu z
              panią wychowawczynią.
              • abepe Re: Abepe, 25.09.08, 10:35
                Ściskam go codziennie:)) Poszaleć - nie poszalejemy przed wypłatą:((
                Merytorycznie rozmawiać nie mam ochoty, próbowałam już na inne
                tematy (ciagnący sie temat "słabych rysunków" i jedyna metoda ich
                poprawienia według pani:(( Do tej pory wydawało mi się, że
                wychowawczyni jest merytorycznie może nie do końca taka, jak bym
                chciała (choć się chwaliła kilkunastoletnim stażem (może za
                długim?)),ale przynajmniej sympatyczna. Ale gestem z książką -
                dobiła nas. Trzeba miec zupełny brak dobrej woli, żeby coś takiego
                zaproponować pięciolatkowi, o którym wie, że ma książki w domu, bo
                wielokrotnie z nią rozmawiałam. Wolałabym czekoladę!!!

                Miałam ochotę dać Grzesiowi dziś do przedszkola "O wiadukcie..." pod
                pretekstem czytania o jesieni (o liściu kasztanowca, dziś wybierali
                się do parku), żeby się kobieta doszkoliła w kwestii lektur, ale
                skoro to Grzesia ostatnie dni w przedszkolu - szkoda zachodu.
                • zf71 Re: Abepe, 25.09.08, 10:39
                  Kurcze, a pomścij, i daj Grzesiowi do przedszkola Tuwima Wytwórni,
                  wiele bym dała żeby zobaczyć jej minę :)
            • zf71 Re: Abepe, 25.09.08, 10:29
              No taka lokomotywa to może wywołać niejedną migrenę,

              Nie pocieszę Cie że J. dostała kiedyś w przychodni od Pani doktor za
              dobre sprawowanie taką pozycję.
              Ale widać że książka dziecięca dla dorosłych to zagadnienie trzeciej
              albo i dziewiątej kategorii a może i jeszcze dalszej - ale
              przedszkole??? Obraza boska!!!
        • anndelumester ŚLIczności 25.09.08, 10:29
          Jestem pod wrazeniem :/
    • bbkk :-( 25.09.08, 10:36
      Ja nie wiem gdzie i czego! te panie sie uczyly ...
      • mikoa Re: :-( 25.09.08, 11:30
        Ha, a miałam na końcu palców klikających w klawiaturę "Lokomotywę"
        Wilgi czy Skrzata właśnie.Abepe, nie bedę Ciebie jeszcze dodatkowo
        maltretować moim numerem konta:),niech mi wystarczy moja ponura
        satysfakcja z rozwiązania zagadki.Sama próbuję walczyć z literacką
        ignorancją pań z przedszkola a obecnie pani z zerówki.Gdy
        przyniosłam jej 2 ksiązeczki z serii z Plastelinkiem i zapytałam czy
        zna je, a może szkoła im zapewnia w pakiecie, zrobiła wielkie oczy,
        że coś takiego istnieje.Dodam, że dzieci uczą się z Wesołej szkoły
        WSiP.Pewnie i tak nie miałaby czasu im przeczytać, tak są obładowani
        szlaczkami i kolorowankami:(
        • abepe Re: :-( 25.09.08, 12:56
          Zosiu - szkoda zachodu, nikt nie zrozumie:((

          Mikoa-dzięki za amnestę, za te 3,5 to chyba nie warto się logować na
          konto;)

          Ale rozumiecie, że nie o tę kwotę mi chodzi? Naprawdę mogłaby być
          czekolada! To byłby miły gest:)

          Ale wiecie - wymysliłam sobie sprytnie, żeby zaproponować
          wychowawczyni, że odsprzedam następcy G. w przedszkolu 5 zł taniej
          wspaniały podręcznik Mac edukacji i zaraz za te kwotę zakupić
          Entliczka-pentliczka:))
          • mama_kasia Re: :-( 25.09.08, 13:01
            A my sobie właśnie bezstresowo w domu Entliczka przerabiamy :)
            • abepe Re: :-( 25.09.08, 13:06
              A wiesz, Kasiu, jesteście z Beatką dla mnie wzorem, że można:)) Będę
              Cię nachodzić w kwestiach plastycznych, ok?
            • mamaea Re: :-( 25.09.08, 13:18
              Gwiazdeczka wyd. Wilga - taką twardostronicową książkę dostała moja
              córka na koniec szkolnej zerówki, przyszła do domu i podarowała ją
              1,5 rocznemu bratu, stwierdziła , że tekst jest dla dzidziusiów a
              obrazki koszmarne (pani na mój protest stwierdziła, że każde dziecko
              dostało to samo więc należy dać książkę na poziomie najgorszego
              ucznia (i tak zamiast się starać ciągniemy dzieci w dół). Poszlismy
              po prostu do księgarni i na koniec roku wybrała sobie sama książkę -
              Afryka Kazika, którą zresztą przeczytała sama jednym tchem. Ja już
              dawno poddałam się jesli chodzi o edukację szkolną mojej córki, ale
              jak mówi mój mąż - nie pomagają trudno ale niech chociaż nie
              przeszkadzają. Prowadzę mnóstwo szkoleń dla nauczycielek, ich wiedza
              o rynku dziecięcej literatury jest porażająca! Przepraszam za te
              ostre słowa wszystkie fajne nauczycielki, ale dlaczego Was tak mało?
              • abepe Re: :-( 25.09.08, 13:44
                A ja się zastanawiam, co na taki prezent powiedziałby jeden z
                kolegów z grupy mojego syna, dzięki któremu G. dowiedział się o
                istnieniu spidermana (bo kolega ma) oraz, że jego ojciec (czyli mój
                mąż), jeśli ma samochód takiej marki, jakiej ma, musi byc starym
                dziadem:)) Oj, mogłaby pani usłyszeć to i owo.
                Ciekawa jestem, czy kwota na prezenty jest taka sama dla wszystkich,
                hmmmmmmm
                • alistar1 Re: :-( 25.09.08, 13:55
                  Coraz mniej podoba mi się pomysł z prezentami urodzinowymi z Waszego
                  przedszkola. Twoje obserwacje (niepokojące w moim odczuciu) i
                  przypuszczenia tylko to potwierdzają.
                  Zwyczajowe sto odśpiewane przez grupę przedszkolaków lat i cukierki
                  rozdawane przez solenizanta/tkę zupełnie mnie satysfakcjonują.



              • ewamamaolka3 Re: :-( 25.09.08, 14:37
                Przepraszam za te
                ostre słowa wszystkie fajne nauczycielki, ale dlaczego Was tak mało?

                Bo tych prawdziwych z powolania jest jak na lekarstwo.
                • kolorowy_motylek Re: :-( 25.09.08, 20:09
                  Bo te prawdziwe frustrują się, gdy pracują w polskiej oświacie... :/ Mnie samą
                  to zniechęca... Nie wiem, czy zostanę kiedykolwiek nauczycielką...

                  ewamamaolka3 napisała:

                  > Przepraszam za te
                  > ostre słowa wszystkie fajne nauczycielki, ale dlaczego Was tak mało?
                  >
                  > Bo tych prawdziwych z powolania jest jak na lekarstwo.
                  • abepe nauczyciele/lki 25.09.08, 21:54
                    Wydaje mi się, że ten medal ma dwie strony - ciekawi ludzie uciekają
                    ze szkoły, bo jest to instytucja niereformowalna. Zostają często ci,
                    którzy nie załapali sie gdzie indziej. Albo ci, którzy bardzo by
                    chcieli uczyć, ale po kilku latach też mają dość i przestaje im się
                    chcieć:((

                    Wydaje mi się, że baaaaaaaardzo dużo zależy od dobrej dyrekcji.
                    • alistar1 Re: nauczyciele/lki 26.09.08, 09:22
                      abepe napisała:

                      > Wydaje mi się, że baaaaaaaardzo dużo zależy od dobrej dyrekcji.

                      Od wszystkich zależy. Od każdego małego żuczka. Nauczycielka ma być
                      autorytetem i żródłem wiedzy tak w przedszkolu państwowym, jak
                      prywatnym, tak w buszu, jak na krze lodowej. Albo czuje tego bluesa
                      albo nie powinna uczyć. Rozumna dyrekcja pomaga realizować fajne
                      pomysły, prawda, ale najczęściej wspomina się jednak fajnych
                      nauczycieli, niż fajną dyrekcję, prawda? ;-)

                      Powodzenia na spotkaniu! Podzielisz się z nami, jak zareagowało
                      przedszkole?
                      • abepe Re: nauczyciele/lki 26.09.08, 11:09
                        Alistar - dyrekcja rano była nieobecna:(

                        Co do nauczycielek - napisałam wcześniej, że wychowawczyni nie do
                        końca nie pasowała mi pod względem merytorycznym. Chciałam
                        sprostować, że nie mam zastrzeżeń do przygotowania itd., nie zgadzam
                        się z nią w kwestii, z ktorą akurat moje dziecko ma problemy a pani
                        brak wiedzy na temat możliwości pracy nad problemem. Nigdy nie
                        wymagałam od niej, żeby robiła to za mnie, zwłaszcza, że po
                        sprywatyzowaniu przedszkola - wymiar godzinowy etatu wychowawczyni
                        wzrósł do 40 tygodniowo. 40 godzin przy 35 dzieciach - moim zdaniem
                        porażka.
                        Dlatego piszę, że nie wszystko zależy od nauczyciela. Podejrzewam,
                        że po 8 godzinach w takiej rozkosznej grupce pani ma ochotę tylko i
                        wyłącznie o dzieciach zapomnieć a nie jeszcze doczytywać, jak należy
                        pracować nad grafomotoryką. I przygotowywac odpowiednie zajęcia:((

                        Niestety dyrekcji nie zawsze zależy na realizowaniu przez
                        nauczycieli fajnych pomysłów. Znam przykłady, gdzie dyrekcja wolała,
                        żeby nauczyciel nie wystawał za bardzo ponad przeciętną. Albo -
                        odwrotnie - nauczyciel, który wykazał się umiejętnościami, chęciami,
                        pomysłami - był potem eksploatowany nadmiernie i bez zahamowań.

                        Co nie zmienia faktu, że Lokomotywy-prezentu nie lubię.

                        Wiecie, Grześ już dawno tę książeczkę odłożył na półkę młodszego
                        brata i zapomniał o niej. Ja jednak czasem myślę, że dobrze by było,
                        żeby umiał powiedzieć ; "To dla mnie? Eeeeeeee, brzydkie!".
              • mika_p Re: :-( 26.09.08, 11:31
                Ech... dziesięciolatkowi na zakończenie III klasy szkoła podarowała wierszyki o
                zwierzątkach:
                merlin.pl/Poznajemy-zwierzaki_Marek-Waclaw-Judycki/browse/product/1,512216.html
                Dziecku oczytanemu, wysyłanemu przez ową szkołę na szkolne i międzyszkolne
                konkursy wiedzy (polonistycznej, matematycznej).

                Inne dzieci ponoć dostały jakieś encyklopedie dla dzieci... Może uznano, że
                skoro mój jedną z takich encyklopedii dostał w nagrodę za konkrus międzyszkolny,
                to druga mu zbędna? ;)

                Ja tych wierszyków nie czytam nawet trzylatce, bo są okrpne wg mnie.
    • alistar1 Jeszcze jedna refleksja.. 25.09.08, 13:42
      Uświadomiłam sobie, że niekompetencja merytoryczna nie dotyczy li
      tylko pań przedszkolanek.
      Nie pamiętam, czy o tym pisałam, ale byłam kiedyś świadkiem takiej
      sceny w księgarni, gdy starsza osoba podpytywała księgarza o książkę-
      prezent dla kilkumiesięcznego szkraba. Sprzedawczyni zaczęła
      pokazywać jakieś tekturowe koszmarki, z odpychającymi ilustracjami,
      beznadziejnym tekstem. Po raz pierwszy wtrąciłam się wtedy do
      rozmowy, doradzając leżące tuż obok na półeczce Maksy, bo one
      przynajmniej dziecko zainteresują.
      I to jest błędne koło właśnie. Skąd czerpać dobry przykład, właściwe
      wzorce?
      Idąc dalej tym tropem, rozumiem po części rodziców kupujących
      dzieciom drukowane brzydactwa. Nie wszyscy mają dostęp do internetu,
      znają forum, śledzą rynek, drążą.
      Dostęp do dobrych książek pozostaje więc nadal kwestią otwartą tylko
      dla wybranych!
      • mamapodziomka Re: Jeszcze jedna refleksja.. 25.09.08, 13:48
        Ano wlasnie. Dobre ksiazki znalezc ciezko, na dodatek najczesciej polecane sa
        niedobrane do wieku. W ten sposob zrazilam siebie i dziecko na ladnych kilka
        lat, i gdybym nie trafila tutaj to w ogole nie wiem jak by to sie skonczylo.
        • abepe Re: Jeszcze jedna refleksja.. 25.09.08, 13:50
          Ale chyba nie zaprzeczycie, że, żeby kupować pięciolatkowi książkę z
          serii "Dla malucha" trzeba mieć problemy ze zrozumieniem tesktu
          czytanego:)
          • alistar1 Re: Jeszcze jedna refleksja.. 25.09.08, 14:01
            Abepe, tu już nie ma nic do dodania. Ręce opadają i tyle. Ale może
            nie powinno się tego tak zostawić?

            • ewamamaolka3 Re: Jeszcze jedna refleksja.. 25.09.08, 14:44
              alistar1 napisała:

              > Abepe, tu już nie ma nic do dodania. Ręce opadają i tyle. Ale może
              > nie powinno się tego tak zostawić?

              Nie nie i jeszcze raz nie.. Abepe stan kobieto na wysokosci zadania,
              idz do przedszkola i zapytaj dlaczego z pieciolatka i jego rodzicow
              robia idiotow!!!
              • zf71 Re: Jeszcze jedna refleksja.. 25.09.08, 14:52
                wiesz, jeszcze niższa w kategorii wiekowej to by była chyba gumowa
                książeczka kąpielowa :)
                • abepe Re: Jeszcze jedna refleksja.. 25.09.08, 14:59
                  Mąż się jutro wybiera do dyrekcji na pogaduchy, ja siedzę z
                  zasmarkanym młodszym.

                  A swoja drogą - jakie książki z kategorii taniutkich
                  zaproponowałybyście pięciolatkowi? Zastanawiam się, ile trzeba
                  wydać, żeby zrobić dziecku choć malutką książkową frajdkę?
                  Dla Grzesia wystarczyłoby coś z serii Aksjomatu "Encyklopedia wiedzy
                  przedszkolaka":
                  www.aksjomat.com.pl/index.php?s=karta&id=500
                  • michulanka Re: Jeszcze jedna refleksja.. 26.09.08, 00:59
                    Chyba cos ze mna nie tak? Albo nie ze mna...O ile mi wiadomo
                    Lokomotywa Tuwima (o nia chodzi???)jest oficjalnie zatwierdzona jako
                    lektura szkolna w klasie I-II. Czy do klasy pierwszej ida w Polsce
                    dzidziusie 1,5 roczne??? Mnie sie Lokomotywa nadal baaardzo podoba a
                    dzidziusiem juz daaaawno nie jestem. Co zlego w Lokomotywie???
                    Dziwna jakas ta refleksja...
                    • uccello >Co zlego w Lokomotywie??? < 26.09.08, 01:43
                      Lokomotywa jest super, ale wiedząc ,że dziecko jest oczytane, można
                      założyć na 100% ,że ten tekst zna. I ma.
                      I do tego ilustracje żałośnie odstają poziomem od tekstu.
                    • zawsze_wolna_nilka Re: Jeszcze jedna refleksja.. 26.09.08, 09:08
                      michulanka napisała:

                      > Chyba cos ze mna nie tak? Albo nie ze mna...
                      > Dziwna jakas ta refleksja...


                      To prawda, dziwna i nie pierwsza twoja na forum, na którym, zanim się wypowiemy, staramy się podnieść poziom wiedzy na temat omawianego zagadnienia.

                      Mówiąc wprost- to forum to poziom dla zaawansowanych. Nie ma co się popisywać ignorancją i używać argumentów "a bo tak!"
                      Tłumaczenie nam, co to jest "Lokomotywa" to arogancja.

                      Jeśli masz jednak mniej niż 13 lat, uznaj te słowa za nie napisane.
                      N.


                      PS. I2h2- wybacz. Na forum o tipsach nie drgnęłaby mi powieka, ale tu już nie wytrzymuję:->
                      • zuzannao Re: Jeszcze jedna refleksja.. 26.09.08, 10:30
                        zawsze_wolna_nilka napisała:

                        > To prawda, dziwna i nie pierwsza twoja na forum, na którym, zanim się wypowiemy
                        > , staramy się podnieść poziom wiedzy na temat omawianego zagadnienia.
                        >
                        > Mówiąc wprost- to forum to poziom dla zaawansowanych. Nie ma co się popisywać i
                        > gnorancją i używać argumentów "a bo tak!"
                        > Tłumaczenie nam, co to jest "Lokomotywa" to arogancja.
                        >
                        > Jeśli masz jednak mniej niż 13 lat, uznaj te słowa za nie napisane.
                        > N.
                        > Przepraszam bardzo, Nilko, ale wolałabym w ogóle uznać te słowa za
                        nienapisane. Szalenie mnie drażni takie okazywanie wyższości komukolwiek, nawet
                        jeżeli w Twojej opinii jest to osoba mniej "zaawansowana". Piszę to w oderwaniu
                        od kwestii "Lokomotywy", jako prezentu dla Grzesia (wszyscy, którzy śledzą tu od
                        dłuższego czasu przygody czytelnicze Grzesia rozumieją dlaczego jest to prezent
                        chybiony). Myślę jednak, że podnoszenie poziomu wiedzy nie powinno się odbywać
                        kosztem obniżania poziomu kultury wypowiedzi. Chciałabym, żeby na tym forum
                        każdy czuł się dobrze, a temu nie służy tworzenie atmosfery elitarnego grona,
                        które "wie i rozumie", w przeciwieństwie do nieoświeconej tłuszczy, która
                        powinna zajmować się tipsami:)
                        A swoją drogą: czy to nie skandal, że "Lokomotywa" jest lekturą w podstawówce?;)

                        • i2h2 Re: Jeszcze jedna refleksja.. 26.09.08, 10:47
                          Z jednej strony - nie dziwię się Nilce.
                          Z drugiej strony - nie dziwię się Tobie.
                          Z trzeciej strony - omawianie lektury to jest zupełnie inna czynność
                          niż czytanie książki. "Lokomotywę" można omawiać i w starszych
                          klasach gimnazium czy liceum, rozmawiając o warsztacie poetyckim
                          Tuwima. Omawianie w podstawówce jest w pewnym sensie równaniem w dół.

                          A swoją drogą... nie podejrzewałam, że Nilka bywa na forum o
                          tipsach ;-) Ja tam tego nie umiem nosić, a poza tym natura obdarzyła
                          mnie paznokciami odpornymi na zniszczenie, więc nie muszę.
                        • zawsze_wolna_nilka Re: Jeszcze jedna refleksja.. 26.09.08, 11:29
                          zuzannao napisała:

                          jest to prezent
                          > chybiony). Myślę jednak, że podnoszenie poziomu wiedzy nie powinno się odbywać
                          > kosztem obniżania poziomu kultury wypowiedzi. Chciałabym, żeby na tym forum
                          > każdy czuł się dobrze, a temu nie służy tworzenie atmosfery elitarnego grona,
                          > które "wie i rozumie", w przeciwieństwie do nieoświeconej tłuszczy, która
                          > powinna zajmować się tipsami:)

                          >
                          > Zuzanno, z całym szacunkiem, ale nie zgadzam się na nadinterpretację- miałam
                          na myśli tylko to, co napisałam, nie tworząc teorii o elicie i nieoświeconej
                          tłuszczy.

                          Przyznaję, Wielkie Wrrr... czułam już wątku o "Misiu"- gdzie to padły słowa o
                          "pseudotwórczosci" oraz "grupie wybranych i wtajemniczonych", ale dopiero tu
                          zdenerwował mnie wtręt sugerujący "dziwność" naszych zastrzeżeń, połączony z
                          protekcjonalnym pouczaniem, oderwany od tematu.

                          Nie wiem, czy są fora, na których każdy dobrze się czuje, ale na każdym co jakiś
                          czas wpada ktoś, kto dźgnie paluchem w oko i leci dalej. A ja prosta baba
                          jestem, zaraz łapię za patelnię;-)
                          Wybaczcie, proszę.
                          N.
                    • abepe Re: Jeszcze jedna refleksja..Michulanko 26.09.08, 10:55
                      Chodzi mi:
                      1)o niestosowność obdarowywania pieciolatka książką z serii "dla
                      malucha",
                      2)łatwość przewidzenia, że ową książkę dziecko ma już w pięciu
                      egzemplarzach (na szczęście, przynajmniej dwu ładniejszych:)
                      3)nieproporcjonalność zapowiedzi, długości czekania do efektu.

                      Lokomotywa jako lektura, czy chyba bardziej wiersz do omówienia -
                      jak najbardziej rozumiem. Można na jej przykładzie pokazać o co
                      chodzi z rytmem, wyrazami dźwiękonaśladowczymi, można się fajnie z
                      grupą pobawić. Ale jako prezent - moim zdaniem jest dowodem na
                      pójście na łatwiznę i zignorowanie dziecka. Dostało - odklepane.
                      Zupełnie nie widzę potrzeby robienia prezentów przez przedszkole,
                      ale skoro juz robią - niech ma to znamiona robienia dziecku
                      przyjemności.
                  • beti_1975 Re: Jeszcze jedna refleksja.. 26.09.08, 07:48
                    Na pytanie o to jakie tanie ksiązki można by w tej sytuacji
                    zaproponować to wg mnie kwalifikują się ksiązki z sąsiedniego
                    wątku "Mam przyjaciela...". Niedrogie a naprawdę ciekawe. I ładne.
                    Mam jednak nieprzemijające wrażenie, że nie o cenę tu chodziło :-(
                    • uroda_ziemi1 Re: Jeszcze jedna refleksja.. 26.09.08, 20:35
                      A ja tam uważam, że:
                      "Wiele hałasu o nic"
                      • abepe ostatnia refleksja 26.09.08, 21:36
                        uroda_ziemi1 napisała:

                        > A ja tam uważam, że:
                        > "Wiele hałasu o nic"

                        Tak, coraz bardziej mam poczucie, że należy machnąc ręką, uśmiechnąć
                        się z przekąsem, puścić oko i tylko trochę podumać nam brakiem chęci
                        do myślenia.
                        Che, che, i tak nie miałam zamiaru wojny o Lokomotywę wszczynać.
                        Rozmowa, którą miał odbyć mąż z dyrektorką przedszkola nie miała
                        dotyczyć prezentu a rezygnacji z przedszkola z wyłuszczeniem
                        przyczyn (swoja drogą - nie odbyła się, bo w piątki dyrekcja nie
                        pracuje, w pozostałe dni bywa w pracy między 11 a 13, nic tylko
                        przejmować samorządowe przedszkola:))

                        Przepraszam, że straciłyście tyle czasu na czytanie mojego "nic" (tu
                        folwarcznie puszczę po raz ostatni oko;-)
                        • michulanka [...] 26.09.08, 23:06
                          Post został usunięty przez adminów lub założyciela forum .
                          • uccello [...] 27.09.08, 00:49
                            Czyżby "Burza" i "Poskromienie złośnicy"?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka