Dodaj do ulubionych

Dziwni bibliotekarze

02.04.09, 15:22
Byłyśmy dzisiaj z moją córką (4 lata) w miejskiej bibliotece - najpierw w
dziecięcej (gdzie ustrzeliłam m.in. Rusinka - Jak przeklinać? Poradnik dla
dzieci, Kraków 2008.), potem w dorosłej.
Wyrodnie porzuciłam Potomkinię ze stosikiem właśnie wypożyczonych książek przy
stoliku i poszłam wybierać sobie książki.
Zaczęły mnie jednak dobiegać wybuchy rechotu - troje bibliotekarzy siedziało z
Olgą przy stoliku i czytało w.wym. Rusinka. Najpierw poczytali, potem się
pośmiali, a potem skomentowali. Jak?

Tak, ze szczęka mi opadła.

"Czego to ludzie nie wymyślą, żeby książkę sprzedać, nawet dzieci będą uczyli
kląć!"

...

Odzyskałam władzę w języku kilkanaście minut później, już na ulicy, ale żaden
komentarz nawet w charakterze esprit d'escalier mi do głowy nie przyszedł.
Bibliotekarze zakładający wyrachowany i komercyjny charakter każdej książki.
Ech :/
Obserwuj wątek
    • zona_mi Re: Dziwni bibliotekarze 02.04.09, 18:08
      A jaki jest powód wydania tej książki?
      Nie miałam jej w rękach, stąd pytanie.
      • truscaveczka Re: Dziwni bibliotekarze 03.04.09, 09:21
        Powód wydania? Wiem, że Rusinek napisał wierszyki dla swoich dzieci i dopiero
        potem wpadł na ideę wydania. Ale założenie, że napisał akurat o przekleństwach,
        bo to się dobrze sprzeda wydaje się chore :/
        • lunatica Re: Dziwni bibliotekarze 03.04.09, 09:35
          truscaveczka napisała:

          > Powód wydania? Wiem, że Rusinek napisał wierszyki dla swoich dzieci i dopiero
          > potem wpadł na ideę wydania. Ale założenie, że napisał akurat o przekleństwach,
          > bo to się dobrze sprzeda wydaje się chore :/

          A prawda leży jak zwykle pewnie gdzieś po środku. Bo przecież gdyby pisał je
          wszystkie dla swoich dzieci, to nie byłoby akcji wyszukiwania dziecięcych
          przekleństw forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16375&w=73433983&v=2&s=0 i
          innych działań promocyjnych :-D żeby dobrze rzeczona książka się sprzedawała :-)
          • zona_mi Re: Dziwni bibliotekarze 03.04.09, 21:14
            > A prawda leży jak zwykle pewnie gdzieś po środku. Bo przecież
            gdyby pisał je wszystkie dla swoich dzieci, to nie byłoby akcji
            wyszukiwania dziecięcych przekleństw forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
            f=16375&w=73433983&v=2&s=0 i innych działań promocyjnych :-D żeby
            dobrze rzeczona książka się sprzedawała

            Otóż to :)
            No i prywatnie nie uważam, że to książka, która koniecznie musiała
            się ukazać - właśnie bardziej z komercją niż sensownym przekazem
            jakoś mi się kojarzy.

            Nie jestem bibliotekarką, ale może też jestem dziwna? ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka