Dodaj do ulubionych

Zabudowana wanna

29.02.12, 17:12
Jak postąpić najlepiej, jeżeli nie chcę wyrzucać starą wannę, bo jest mocno zabudowana? Czy jest jakieś dobre rozwiązanie, aby odnowić starą wannę? Czy ktoś skorzystał z oferty „Wanna w wannie”?
Obserwuj wątek
    • Gość: pysio Re: Zabudowana wanna IP: *.alfaks.com 29.02.12, 18:17
      Ja to zrobiłem w ten sposób; starą żeliwną wannę porozbijałem młotem a na jej miejsce wstawiłem wannę ze sztucznego tworzywa. Zaoszczędziłem w ten sposób wiele gotówki z uwagi na to że żeliwo dosyć mocno absorbuje ciepło. W sklepach jest mnóstwo bajerów którymi się wykańcza mocowanie. Najtrudniejsze jest usadowienie na wysokości i tu trzeba się wykazać inwencją. Wstawienie nowej do starej nie ma racji bytu z uwagi na syfon który mocujemy pod wanną. Potrzeba na to jakieś 40 do 50 cm a po za tym trudno o stabilność. Technicznie taka operacja jest możliwa ale sensu wielkiego w tym nie ma.
      • Gość: hydraulik Re: Zabudowana wanna IP: *.toya.net.pl 29.02.12, 19:18
        Masz b. wysoką wannę pysiu! 40 - 50 cm na syfon -no!no!
        • Gość: pysio Re: Zabudowana wanna IP: *.alfaks.com 29.02.12, 19:31
          Ale mam za to bardzo dogodne dojście do syfonu na wypadek awarii.
          • Gość: hydraulik Re: Zabudowana wanna IP: *.toya.net.pl 29.02.12, 20:21
            I zapewne wygodne schodki do wchodzenia , albo bardzo długie nogi?!
    • Gość: spokojnyy Re: Zabudowana wanna IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.03.12, 13:46
      podzielam opinię "pysio" ale chyba lepiej przebudować nowe to nowe.
    • Gość: Swiss Re: Zabudowana wanna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.12, 18:12
      Mam podobny problem i przerabiałem ten temat dokładnie.Wanna w wannie jest moim zdaniem gorszą metodą,bo naczytałem się opinii użytkowników na różnych forach i najciekawiej wyglądają efekty renowacji starej powłoki przy użyciu nowych technologii.W całej Polsce jest sporo firm,które robią to bardzo dobrze i po takiej poprawce wanna wygląda jak nowa (po 3 godzinach jest gotowa) a w dodatku dają na nową powłokę 2 lata gwarancji.Wychodzi to nieco drożej niż zakup nowej wanny,ale po odliczeniu ewentualnych kosztów zaoszczędzonych na braku konieczności demolki łazienki,to wychodzi praktycznie na to samo.Żadna plastikowa wanna nie ma najmniejszego porównania,do żeliwnej jeżeli ta jest w dobrym stanie!Szukałem firmy na Podkarpaciu,ktora potrafi wykorzystywać tę metodę renowacji,ale niestety nikt tutaj tego jeszcze nie robi.Odnalazłem jednak takową w wojewodztwie świętokrzyskim i po rozmowie z nimi wiem,że mogą przyjechać,tylko trzeba wtedy do renowacji doliczyć koszt dojazdu...(chyba 70 gr za km). Mimo wszystko raczej się na to zdecyduję,bo przeraża mnie konieczność demolki połowy domu,żeby wymontowac starą i wstawić nową wannę. Tutaj jest link do strony tej firmy: renowacjawanien.com.pl/ . Pozdrawiam
      • jazzgarz Re: Zabudowana wanna 01.03.12, 19:59
        Z całym szacunkiem Swiss, ale nie zgodzę się z Tobą .Wanny żeliwne niestety absorbują wiele ciepła.Trzeba wlać więcej wody gorącej do takowej wanny niż do wanny , niesłusznie zwanej plastikową.Nie ma w sprzedaży wanien plastikowych.Istnieją tylko wanny zbudowane z włókna szklanego utwardzone żywicą epoksydową i pokryte warstwą akrylu.Podobnie budowane są obecnie jachty oraz okręty.Wszelkie zarysowania można usunąć zwykłym płynem do polerowania.Z wanny żeliwnej niestety odpada czasami warstwa emalii.Można ją zreperować.Niestety jest to zabieg , który należy powtarzać .Istnieją nowoczesne wanny z próżnią. Działają podobnie jak termos.Niestety są bardzo drogie.Produkuje je np. firma ROCA.Kiedyś miałem okazję zamontowania wanny w wannie.Jest to zabieg trwający ok dwóch godzin.Należy szlifierką kątową zwaną fleksem usunąć fragment wanny żeliwnej aby zamontować syfon.Następnie należy użyć pianki,zamontować wannę akrylową ,Napełnić ją wodą oraz zasilikonować.Dla fachowca to żaden problem.Niestety w Przemyślu nikt Ci tego nie zrobi.Polecam wymianę wanny żeliwnej na nową.
        • Gość: Swiss Re: Zabudowana wanna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.12, 01:02
          Zgadzam się z tym,że wiele jest plusów użytkowania nowych wanien(umownie zwanych plastikowymi),ale mimo korzystania z nich podczas częstych wyjazdów,to jednak z przyjemnością wracam do własnej łazienki gdzie mam wannę żeliwną.To że te wanny absorbują ciepło,to uważam za ich plus a nie minus i wcale nie zauważyłem,że muszę tracić więcej ciepłej wody.Wlewam jej dokładnie tyle samo co do tych akrylowych,ale jak już się rozgrzeje,to dłużej można w niej poleżeć :),bo wolniej stygnie woda. Nie to jest jednak najważniejsze,bo różne są upodobania. Problemem jest sytuacja,gdy chce się wymienić tę wannę na nowszą,ale technicznie jest to trudno wykonalne,bo wtedy znacznie wygodniejsza jest renowacja niż demolka mieszkania.Gdyby cały problem polegał tylko na wymontowaniu starej i bezbolesnym wstawieniu nowej wanny,to nie ma się nad czym zastanawiać. W moim przypadku mam małą łazienkę,gdzie zamontowano wannę podczas budowy i obecnie,żeby ją wymienić,to muszę: zniszczyć płytki,którymi jest solidnie zabudowana,wyburzyć solidną ścianę do kuchni (bo tylko tamtędy mogę wyjąć starą i wnieść nową z racji wąskich drzwi i małej powierzchni),zniszczyć płytki w kuchni itd.Kiedyś tak budowali,że nie myśleli zbytnio o przyszłych komplikacjach.Jak policzy się koszty i pracę jaką trzeba wykonać,to wybacz ale wolę zapłacić za nową powłokę i po 3 godzinach mieć wannę jak ze sklepu,bez konieczności brudzenia w mieszkaniu.Co do odpadania warstwy emalii to nie zawsze tak jest,bo u mnie ta wanna stoi od 40 lat i jeszcze nigdy nie miała żadnego odprysku a jedynym jej obecnie minusem jest delikatna szorstkość,która pojawiła się po zastosowaniu złych środków czyszczących.Z tego powodu trudniej ją dokładnie wyczyścić i to mnie właśnie skłania do tej konserwacji.
      • Gość: gość Bez przesady IP: *.pools.arcor-ip.net 01.03.12, 20:55
        Od lat z uwagą słucham homilii naszego pasterza.W wielu przypadkach opadały mi ręce.Szczególnie gdy zapędzał się w politykę.Odniosłem niejednokrotnie wrażenie , iż żyje on w otoczeniu oderwanym od rzeczywistości.To niestety lokalni politycy a raczej politykierzy przedstawiają mu świat w innych barwach.Powinien jak najprędzej skończyć z nimi. Polityka to nie jego domena.Z łezką w oku wspomnieć należy śp biskupa Stefana.On nigdy nie zapuszczał się w te rewiry.Muszę jednak zaprotestować przeciw przypisywaniu zła temu człowiekowi.Zdarza mu się zbłądzić jak każdemu z nas.Jedak przypisywanie mu cech diabolicznych jest zwykłym chamstwem.
        • fanka_online Re: Bez przesady...ile można o wannie!;) 01.03.12, 21:02
          ....nawet zbuntowanej!;)))
    • fanka_online Re: Zbuntowana wanna! 01.03.12, 20:54
      Fascynujący wątek!
      Śledzę z zapartym tchem......
      • 5kama Re: Zbuntowana wanna! 25.04.12, 01:03
        to ja jako użytkownik wanny w wannie jeszcze się wypowiem, że w wannie w wannie możne długo leżeć bo woda nie stygnie i słuchać nawet kazań wtedy można. Po pierwsze wanna w wannie daje 5 lat gwarancji, więc z 2 latami malowanie może się chować, po drugie nic w wannie mojej nie wycinali, Pan chyba mówił, że jak nie ma dostępu do odpływu to można wyciąć kawałek wanny, ale jak jest tylko rewizja to wumieniają odpływ, no bo muszą go podłączyć do nowej wanny w końcu. A działa to trochę jak nowe wanny z próżnią, tylko z powietrzem i pianką pomiędzy wannami, rzeczywiście ciepłą wodę długo trzyma

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka