Gość: Ruina z Tatarskiej
IP: *.mt.pl
04.03.18, 15:39
Czy L. Podhalicz miast się zajmować albo Radą Miasta, czyli miastem a nie bezpomysłowymi radnymi lub jako prezes zarządu Głównego Stowarzyszenia Rodzin Katolickich Archidiecezji Przemyskiej modlić się lub organizować zbiórki na biedne rodziny musi robić podobna karierę pisowska jak przed kilku laty robił Dariusz Iwaneczko? Co mu to dało? Nic! Teraz pierdzi w stołek nic nie czyniąc dobrego dla miasta.
Podhalicz zawodowo związana z lecznictwem powinna zająć się ludżmi potrzebującymi pomocy lekarskiej ze względu na fatalny stan służby zdrowia. Co ONA jako wicewojewoda może zrobić dla Podkarpacia? Nic bo zna się tyle na rządzeniu na ile ją PiS uważa za "dobrą" ale w czym?
Moim zdaniem i tak skończy jak Iwaneczko, będąc wicewojewodą nic kompletnie nie zdziałal dla Przemyśla i Podkarpacia. Jedyną jego zasługą było wydanie polecenia by ogołocono pomnik ofiar UPA z rzeźby przedstawiającej dzieci związane kolczastym drutem...
Ciekawe czy ma wyrzutu za to i czy śni mu się po nocach ten jako wyczyn z którego Uraińcy byli bardzo zadowoleni. Teraz kolej na Podhalicz. Podsumujemy to za jakiś czas.