upowiec
01.06.05, 08:19
serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,2739873.html
Wojciech Szacki 31-05-2005, ostatnia aktualizacja 31-05-2005 20:18
"Jak nie zmarnować kapitału sympatii między Polakami a Ukraińcami -
zastanawiali się eksperci od polityki wschodniej.
- Entuzjazm po pomarańczowej rewolucji, polityka wschodnia Unii Europejskiej,
poprawa stosunków między Polską a Ukrainą to wszystko dobre rzeczy, ale
naprawdę dobrze będzie dopiero wtedy, gdy coś z tego będą mieli przeciętni
Ukraińcy - mówili uczestnicy debaty o stosunkach polsko-ukraińskich w
siedzibie Fundacji Batorego w Warszawie.
- Europeizacja Ukrainy to nasz interes - mówiła Bogumiła Berdychowska z Forum
Polsko-Ukraińskiego. Według niej należy w miarę możności otworzyć rynek pracy
dla Ukraińców, a najłatwiejsze byłoby umożliwienie im pracy sezonowej.
- Musimy chronić nasz rynek pracy, ale i ściągać pracowników do niektórych
zawodów - powiedział Paweł Kowal z Centrum Stosunków Międzynarodowych.
Z kolei Jacek Cichocki z Ośrodka Studiów Wschodnich przekonywał, że
powinniśmy inwestować w niektóre grupy zawodowe: studentów, biznesmenów,
dziennikarzy. Uznał, że jednym z zadań polskiej polityki jest obalenie mitu,
że Ukraińcy chcą masowo emigrować na Zachód w poszukiwaniu pracy.
O doświadczeniach ze studiowania w Polsce opowiadał Aleksander. - Przez trzy
lata zmieniłem 27 razy mieszkanie, nie mogę znaleźć pracy, moje koleżanki z
roku pracują jako tirówki, urzędnicy patrzą na nas jak na gorszą rasę - mówił.
Między Polską a Ukrainą toczą się - niespieszne - rozmowy w sprawie umowy o
ułatwieniach w podejmowaniu pracy w Polsce. Ma być łatwiej i taniej.
Odpadłyby np. wymogi udowadniania, że na dane stanowisko nie ma kandydata z
Polski, zmniejszyłaby się opłata za zatrudnienie Ukraińca. Urzędnicy resortu
pracy mówią, że w grę wchodzi m.in. program pilotażowy - umowa miałaby na
początku obowiązywać w niektórych regionach i niektórych zawodach."
Myślę, że taka legalna praca będzie możliwa tylko w dużych aglomeracjach o
najniższym bezrobociu ?