upowiec
09.06.05, 07:11
tvp.pl/400,20050608213005.strona
"Wymyślił je amerykański noblista i zwolennik wolnego rynku Milton Friedman,
jako lekarstwo na szkołę znajdującą się w rękach urzędników i biurokratów.
Bony edukacyjne mają być orężem rodziców, którzy sami powinni decydować gdzie
i jak uczy się ich dziecko. Władze Stalowej Woli jako pierwsze uznały, że to
się może udać się także na Podkarpaciu. Bony pojawią się tam 1 września i
będą miały wartość około 3 i pół tysiąca złotych.
W szkołach już zaczyna się ostra rywalizacja o względy rodziców. To zajęcia w
najstarszej, leżącej na peryferiach miasta szkole podstawowej numer 1.
Placówka miała być zlikwidowana bo zdaniem urzędników w tej części Stalowej
Woli jest za mało dzieci. Placówka jednak zostanie bo zwyciężyły opinie
rodziców, którzy wciąż chcą tu posyłać swoje pociechy nie bacząc na
obowiązującą w mieście rejonizację.
Bogdan Garboliński
-„W tej szkole są klasy artystyczne, językowe i ogólne. Moje dzieci chodzą do
językowej.”
Nauczyciele z jedynki ze spokojem przyjęli więc wiadomość o bonach
edukacyjnych.
Joanna Puskarczyk, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 1 w Stalowej Woli
-„Zawsze uważałam, że to właśnie rodzice powinni dokonać wstępnego rozeznania
odnośnie tego do jakiej szkoły chcieliby zapisać swoje dziecko.”
Z podobnego założenia wychodzi prezydent Stalowej Woli, który przy poprzez
bony edukacyjne chce racjonalnie wydawać pieniądze na oświatę. W tym roku
samorząd przeznaczy na nią prawie 36 i pół miliona złotych. Na jednego ucznia
miasto dostaje rządową subwencję w wysokości 2 tysiące 900 złotych. Z kasy
miasta dopłaca jeszcze około 500 złotych. Łącznie na jednego ucznia jest to
więc 3400 złotych i tyle średnio będzie wynosić wartość bonu edukacyjnego. Te
pieniądze pójdą więc do tych placówek, które wybiorą rodzice.
Andrzej Szlęzak, prezydent Stalowej Woli
-„Jeżeli szkoła nie będzie miała zachęcającej oferty dla rodziców żeby
posłali swoje dzieci szkoły takiej nie będzie.”
Bony edukacyjne w Stalowej Woli to pierwsza taka inicjatywa na Podkarpaciu. Z
powodzeniem wprowadziły ją już inne samorządy w Polsce, między innymi w
województwie małopolskim."
Może wprowadzić je w Przemyślu, uniknęłoby się gorszących scen z zamykaniem
szkół ?