Gość: maxiu
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
03.08.06, 20:07
SKANDAL - WSTYD - OSZUSTWO, tak w kilku słowach można określić to co zdarzyło
się dzisiaj w jednym z autobusów MZK Przemyśl.
Wracając do domu w godzinach południowych postanowiłem skorzystać z miejskiej
komunikacji autobusowej. Po wyczekaniu 15 minut na przystanku w pocie czoła i
zmęczony upałem w końcu doczekałem się jak zawsze punktualnie spóźnionego
autobusu.
Niestety było w nim jeszcze gorzej, nie wiedziałem czy wszedłem do sauny czy
kierowca autobusu włączył ogrzewanie. Wszystkie okna, które normalnie w czasie
upałów powinny być otwarte, były pozamykane. Jedynie dwa włazy dachowe ktoś
zdążył otworzyć. Niestety wszelkimi możliwymi sposobami okien nie dało się
otworzyć (Jakiego kleju używa MZK?).
Czy MZK nie stać na uchwyty do okien przesuwnych?
Czy prezes MZK wie jak wygląda codzienna jazda autobusem - szczególnie w dni
upalne - ze strony pasażera?
Czy kierowcy nie mogą na pętlach lub przed wyjazdem z zajezdni ruszyć czterech
liter i spróbować się pomocować z oknami?
Za co płacę codziennie 1,80zł - skoro autobusy są na gaz co powinno spowodować
oszczędności... a i tak większość pojazdów nie nadaje się do jazdy (przy
okazji tutaj zagadka: Ile lat liczy pojazd o numerze bocznym 281?)