Dodaj do ulubionych

"Porozumienia" (AK-WiN z UPA) w TVP Polonia.

28.01.08, 22:15
Obejrzałem dzisiaj na Polonii program „Porozumienia” dotyczący
rozmów prowadzonych przez UPA i AK-WiN w 1945 i 46 roku.

Nic zasadniczo nowego się nie dowiedziałem ale panowie z IPN
realizujący ten film powiedzieli jednak coś nowego, jak dotychczas
niewielu nawet wśród historyków o tym wiedziało.

Na początek mała dygresja.

Dyskutowałem kiedyś z Matem120 o rozmowach prowadzonych przez UPA i
AK-WiN w okolicach Rudy Różanieckiej.
Napisałem wówczas :
„Rozmowy odbyły się 2 i 21 maja 1945r. Pierwsza, przygotowawcza
odbyła się na Dolinach k/Rudy Różanieckiej (na terenie AK-WiN) nie
mogę sobie teraz przypomnieć nazwiska właściciela domu w którym
odbyło się to spotkanie.”

Komentarze Mata były typowe dla pyszałkowatego dyletanta:

„… jak można wierzyć, że pierwsze spotkanie odbyło się w Dolinach,
skoro Mariusz nie pamięta nazwiska właściciela domu, gdzie miało ono
miejsce.:)”

„Mogę jednak zapewnić obywatela xxyx, że mimo jego ograniczonych
horyzontów, podejmę z nim dyskurs jeśli publicznie na forum bez
cenzury odszczeka powtarzane za pewnym młodym, niedoświadczonym
jeszcze hitorykiem, oczywiste bzdury o tym, że UPA paktowała w maju
1945r. z organizacją o nazwie AK-WIN.:)) Domagam się nadto powołania
na świadka chłopa z poróżanieckiej miejscowości, w którego chałupie
odbywały sie rozmowy przygotowawcze.Być może wtedy zechcę poświęcić
mu trochę czasu.:)))”

„W jednym z biuletynów IPN /8/2001/ panowie Wnuk i Motyka podają
datę 2 maja, co kłóci się z terminem podanym choćby przez
Szcześniaka i Szotę, jak również w opracowaniu o „Młocie”. Może to
zwykły błąd drukarski a może panowie zmienili zdanie?”

. „…tak przedstawiają (Motyka i Wnuk-moje) oni spotkanie w Rudzie
Różanieckiej w dniu 21.05.1945r(podając zresztą błędnie datę tego
spotkania).”


Nie chciałem dalej prowadzić dyskusji z gościem, którego cała wiadza
na temat stosunków polsko-ukraińskich to:
- OUN-UPA mordowała Polaków ,
- to organizacje przestępcze,
- to było ludobójstwo
koniec wiedzy.

Napisałem mu kończąc rozmowę:
„Co do spotkań w Rudzie Różanieckiej i „dyskredytowaniu
Markiewicza” to radzę przeczytać to co na ten temat napisałem
jeszcze raz ale za 10 lat.”

Historycy jednak pracują szybko i oto w filmie (zrealizowany w 2008
roku) o którym wspominam autorzy mówią już, że spotkanie 2.05.1945
r. odbyło się w miejscowości Doliny

PS
Powtórka filmu w środę na Polonii godz.10.40
Zrealizowany przez Adama Sikorskiego, przy współpracy historyków IPN
Lublin: R.Wnuka S.Poleszaka i M.Zajączkowskiego.
Obserwuj wątek
    • mat120 Re: "Porozumienia" (AK-WiN z UPA) w TVP Polonia. 28.01.08, 22:54
      Nie oglądałem tego programu i dlatego rad bym wiedziec czy powielano
      tam również mykołowe bzdury o rozmowach AK-WIN z bandami UPA
      w kwietniu, maju 1945r?:)) Czy porozumienia podpisano?
      • mariusz9959 Re: "Porozumienia" (AK-WiN z UPA) w TVP Polonia. 28.01.08, 23:17
        Mat napisał:
        „Nie oglądałem tego programu i dlatego rad bym wiedziec czy
        powielano tam również mykołowe bzdury o rozmowach AK-WIN z bandami
        UPA w kwietniu, maju 1945r?:)) Czy porozumienia podpisano?”

        Odpowiadam:
        Za małą wiedzę posiadasz Mat bym rozmawiał z Tobą na takie tematy.
        Mogę ewentualnie posłuchać Twoich wrażeń ze stypy po Edku, ale na
        forum u Liberum.
        • mat120 Re: "Porozumienia" (AK-WiN z UPA) w TVP Polonia. 28.01.08, 23:39
          mariusz9959 napisał:
          Odpowiadam:
          Za małą wiedzę posiadasz Mat bym rozmawiał z Tobą na takie tematy.

          Ależ zdaję sobie z tego sprawę, dlatego też grzecznie proszę
          o informację uczonego w latopysie.
    • tawnyroberts AK-WiN i UPA w TVP Polonia 29.01.08, 09:45
      Dzięki Mariusz za informację o programie. Postaram się obejrzeć
      powtórkę, chociaż termin średnio mi odpowiada. Przy tej okazji mam
      jeszcze gorącą prośbę do wszystkich, aby informacje o ciekawych
      programach, imprezach wrzucali, oczywiście w miarę możliwości, jak
      najszybciej na forum. Z góry dziękuję!
      • mariusz9959 Re: AK-WiN i UPA w TVP Polonia 29.01.08, 10:05
        Gdybyś jednak nie mógł obejrzeć napisz, nagrałem go to postaram się
        jakoś spakować i wysłać Ci na e-maila.
      • krouk Re: AK-WiN i UPA w TVP Polonia 29.01.08, 16:14
        Powtórka programu będzie także w nocy z 31 stycznia na 1 lutego - o
        godzinie 0.30.
    • mariusz9959 "Porozumienia" na "PolskaJutro" 21.02.08, 22:38
      Czasami jak mam trochę czasu i dobry humor przeglądam w internecie
      strony, których twórcami są nasi rodacy określający się
      hasłem „Polska to my”
      Trafiłem właśnie na takową pt. PolskieJutro. Produkuje się na niej
      niejaki Wojciech Kozłowski na temat filmu z tego wątku
      tj. „Porozumienia”.
      Czytałem już wielu idiotów w życiu, że o Edku już nie wspomnę, ale
      tego jeszcze nie znałem.
      Oto fragment jego „twórczości”.

      „Niemieckim nakazem.
      O prawdziwej niemieckiej inicjacji „porozumień” już nie sposób się
      było dowiedzieć w programie. Niemniej jeśli przeanalizować
      zepchniętą na dalszy plan informację, że porozumienie poprzedziło
      zrzucenie przez Niemców na spadochronie - zwolnionego w tym celu z
      obozu koncentracyjnego w Erenienburgu – płk. Juryja
      Łopatyńskiego „Szejka” z listami od Bandery i Łebeda do Szuchewycza –
      sprawa zaczyna być jasna.
      Stanie się zupełnie zrozumiała, kiedy sięgniemy po książkę „Gorzka
      prawda” Wiktora Poliszczuka. Struktury OUN Bandery współdziałały z
      Niemcami z jedną tylko przerwą w 1943 r., kiedy tworzyły UPA. Po
      przerwie: „Już w grudniu 1943 r. doszło do nieskoordynowanego
      współdziałania OUN Bandery z Wehrmachtem, a od pierwszych miesięcy
      1944 r. do uzgodnionego z Berlinem współdziałania OUN-UPA z
      Niemcami - z Wehrmachtem oraz Policją Bezpieczeństwa i SD –
      skierowanego na zwalczanie sił radzieckich.” (s. 121).”

      Oto idiota udowodnił, że inicjatorami powojennych porozumień OUN-UPA
      i AK-WiN z 21.05.1945r i następnych z 1946 roku były faszystowskie
      Niemcy.
      Jak coś takiego czytam zastanawia mnie czy gość jest taki głupi czy
      miłośnicy strony www są takimi idiotami, że można w ten sposób do
      nich pisać a może jedno i drugie.
      • tawnyroberts Re: "Porozumienia" na "PolskaJutro" 22.02.08, 12:06
        Kolega Wojtek zapomniał dodać, że Niemcy, gorączkowo szukając
        sojuszników, wypuścili "Szejka" z obozu koncentracyjnego i
        przerzucili drogą lotniczą na Ukrainę, jeszcze jesienią 1944 r.,
        licząc na to, że, poprzez niego, uda im się nawiązać kontakt z
        dowództwem UPA. Ale trzeba przyznać, że gość nieźle kombinuje...

        P.S. Mariusz, pisałeś kiedyś, że nagrałeś sobie "Porozumienia" i w
        razie "W" mógłbyś mi film podesłać. Niestety ja obejrzałem go tylko
        do połowy, więc gdyby Ci to nie sprawiło problemu... Może być na
        adres "gazetowy". Z góry wielkie dzięki!!!
        • krouk Re: "Porozumienia" na "PolskaJutro" 25.02.08, 08:06
          Tawny - tutaj masz całość "Porozumień" zarejestrowaną i udostępnioną
          w necie przez Lokisa:

          lokis1271.wrzuta.pl/film/t4u0Ajue1U/ipn_rozmowy_dsz-upa_1945
          • piotrzr Re: "Porozumienia" 15.12.08, 19:31
            temat warty podciągnięcia - bo i dzisiaj są tacy co twierdzą że nie było
            porozumień UPA -WIN.W ostatniej sobotniej wyborczej przy okazji życiorysu
            Jaruzelskiego wspomina się właśnie o wspólnej akcji UPA-WIN na Hrubieszów,
            unieszkodliwieniu przez nich ubecji i milicji, rozbiciu więzienia oraz biernej
            postawie, stacjonujących tam, pododdziałów wojskowych w których służył młody
            por. Jaruzelski :)
            • piotrzr jak Jaruzel z UPA wojował :) 15.12.08, 20:04
              czytam w sobotniej GW

              Wiktoria hrubieszowska

              Na oficjalnej stronie generała (www.wojciech-jaruzelski.pl) znajduje się jego
              "diariusz". Czytamy:

              "Od jesieni 1945 r. do początków 1946 r. bierze udział w walkach z bandami
              zbrojnego podziemia i nacjonalistami ukraińskimi w obronie polskości Ziemi
              Hrubieszowskiej".

              Kto by przypuszczał, jak interesująca historia kryje się za tym lakonicznym - i
              chronologicznie fałszywym - wpisem...

              Fałszywym, bo w Hrubieszowie Jaruzelski "bierze udział w walkach" nie do
              początków 1946, ale aż do połowy roku. Największe wydarzenie przypada właśnie na
              koniec maja.

              W nocy z 28 na 29 maja połączone 450-osobowe siły UPA i WiN atakują Hrubieszów.
              Atak przygotowany jest na wzór słynnej wiktorii iwienieckiej sprzed trzech lat.
              Wtedy to - w samym środku wojny, w centrum okupowanego przez Niemców wschodu -
              akowcy z Nowogródczyzny zdobyli (i utrzymali przez dwa dni!) garnizonowe miasto
              Iwieniec.

              Teraz zamiast garnizonu SS i Luftwaffe (jak w Iwieńcu) atak trafi w koszary NKWD
              i komendę bezpieki. Zamiast do kolaborujących z Niemcami "czarnych" policjantów
              partyzanci strzelać będą do wysługujących się Sowietom funkcjonariuszy MO.

              Ale taktyka jest identyczna jak trzy lata temu. Najpierw grupki członków WiN
              wchodzą po kryjomu do miasteczka i zajmują miejsca pod kluczowymi gmachami.
              Jednocześnie kilku konspiratorów przecina wychodzące z Hrubieszowa druty
              telefoniczne, co uniemożliwi wezwanie pomocy.

              Kilka oddziałów ubezpiecza drogi dojazdowe i mosty w promieniu 15 kilometrów.

              Tuż po północy partyzanci zaczynają ostrzał.

              Na pierwszy ogień idą oczywiście koszary NKWD, leśni szybko zdobywają także
              budynek UB. Uwalniają 24 więźniów. Demolują siedzibę PPR. Najokrutniejszym
              ubekom i zajadłym komunistom odczytują - i wykonują na miejscu - wyroki śmierci
              w imieniu Rzeczypospolitej.

              Około pierwszej w nocy WiN-owcy atakują komisariat MO. Dali szeregowym
              milicjantom czas na ucieczkę. Otoczeni funkcjonariusze, którzy zostali, bronią
              się rozpaczliwie - nie ulegają nawet wtedy, gdy leśni wyłamują drzwi i zajmują
              parter. Strzelanina trwa na schodach, odcięta na piętrze milicja rzuca granaty.
              Partyzanci odstępują, potem wracają, by ponowić szturm. I tak trzy razy.

              W tym samym czasie Ukraińcy atakują ufortyfikowaną siedzibę komisji
              przesiedleńczej. Detonują przed wejściem przeszło 100-kilogramową bombę, ale
              nawet i to nie pomaga im wejść do środka. Bezpieczniacy w budynku są
              przygotowani na atak. Bronią się do upadłego.

              Stacjonujący na drugim brzegu żołnierze 5. Pułku nie włączają się od razu do walk.

              W aktach Wojskowego Instytutu Historycznego zachowała się notatka, wedle której
              dowódcy WiN zawarli tajny układ o nieagresji z komendanturą hrubieszowskiego
              garnizonu.

              Ewhen Shtendera, były oficer UPA, teraz pracujący w Kanadzie historyk, pisze w
              artykule „Badania nad dziejami UPA w PRL”, że wojskowi z Hrubieszowa byli
              „kontrolowani przez WiN”: „W Hrubieszowie w maju 1946 r. zsowietyzowane były
              tylko PUBP i miejska MO. Urzędy powiatowe oraz garnizon Wojska Polskiego były
              pod wpływami polskiego podziemia zbrojnego. Kiedy my [UPA] planowaliśmy z
              oficerami WiN-u wspólne uderzenie na Hrubieszów, mieliśmy zniszczyć przede
              wszystkim załogę NKWD i UBP. Przedstawiciele WiN-u oświadczyli, ze garnizon
              [czyli 5. Pułk] nie pójdzie na pomoc NKWD. Tak też się stało. Pod naciskiem NKWD
              Wojsko Polskie wzięło udział dopiero w »pościgu « za [naszymi] oddziałami”.

              To prawda: aby nie narazić się na zarzut braku pomocy zagrożonym Sowietom, nad
              ranem z koszar wysłany zostaje pluton elewów, któremu towarzyszy Jaruzelski.

              25-osobowy oddział z bezpiecznej odległości obserwuje płonący budynek UB i
              toczące się walki. Gromadka młodzieńców i jeden oficer niczego nie może zrobić -
              o to chyba chodzi.

              Prawdziwy pościg za partyzantami rusza dopiero rano, gdy żołnierze WiN i UPA
              mogą się już bezpiecznie wycofać.
              • darino pracuś z Informacji (bynajmniej nie turystycznej) 15.12.08, 20:27
                pl.wikisource.org/wiki/Protokół_z_przesłuchania_Andrzeja_Charkowskiego
    • tawnyroberts Inicjatywa ks. Batrucha w sprawie "Porozumień" 17.11.09, 22:19
      Z ciekawą inicjatywą wystąpił już ponad rok temu ksiądz Stefan
      Batruch - proboszcz parafii greckokatolickiej z Lublina i
      jednocześnie główny wykonawca idei ratowania cerkwi w Baligrodzie.
      Otóż zgłosił on w specjalnym liście do sekretarza Rady Ochrony
      Pamięci Walk i Męczeństwa A. Przewoźnika propozycję upamiętnienia
      porozumień AK-WiN i UPA w Rudzie Różanieckiej. Argumentował, że
      warto by uczcić pamięć tych polskich i ukraińskich partyzantów,
      którzy potrafili przezwyciężyć wzajemną nienawiść, powstrzymać morze
      cierpień i niepotrzebnie przelanej bratniej krwi, wyciągnąć rękę do
      zgody i wspólnie stanąć do walki ze sowieckim okupantem. Moim
      zdaniem piękna idea, ale A. Przewoźnik kompletnie ją zlekceważył.
      Nie raczył nawet odpowiedzieć na list księdza Batrucha. Czy tak
      powinien zachowywać się wysoki państwowy urzędnik w cywilizowanym,
      europejskim kraju?
      • mariusz9959 Re: Inicjatywa ks. Batrucha w sprawie "Porozumień 18.11.09, 13:12
        Myślę, że wcześnie czy później porozumienia w Lubaczowskim zostaną odpowiednio
        upamiętnione. Stanie się to zapewne z inicjatywy oddolnej obywateli, oczywiście
        z uczestnictwem księdza Stefana Batrucha. Przewoźnik jest tam zbędny a wręcz
        jego obecność byłaby „niesmaczna”, tak jak np. wręczanie przez starego PZPR-owca
        Kwaśniewskiego odznaczenia J. Kuroniowi za walkę z komuną.
        • bastion44 Re: Inicjatywa ks. Batrucha w sprawie "Porozumień 19.11.09, 17:55
          Jak można "upamiętniać" porozumienia z UPA,skoro z ich strony była to czysta fikcja i wybieg mający na celu zamydlenie oczu.
          21.IV.1945r. w Rudzie Rózanieckiej zostały przeprowadzone rozmowy pomiędzy UPA,a "Ojcem Janem",reprezentującym rzeszowski Okręg NOW.
          Skończyły się one uzgodnieniem ewentualnego spotkania dowódctwa i przyrzeczeniem,że do czasu rozmów nie będzie wzajemnych napadów i walk zbrojnych.Można przypuszczać,że zakończyły się wzajemnym zawieszeniem broni.Jak się okazało były to tylko puste słowa ze strony banderowców.Ukraińcy złapali dwóch żołnierzy polskiego podziemia i ich zamordowali.Był to sygnał do rozprawy z Ukraińcami,którzy koncentrowali swoje oddziały do generalnej rozprawy z Polakami na Zasaniu.
          Porozumienie dowództwa UPA z polskim podziemiem było taktyczną zagrywką z ich strony,a nie chęcią poprawnych stosunków z Polakami.
          Cele Ukraińców były inne od polskich.
          Zawieranie lokalnych porozumień z UPA przez podziemie polskie,bez wiedzy i zgody władz wyższych było niemożliwe i zakazane.
          Tak więc mówienie o zawartych porozumieniach,czy rozmowach w powiecie lubaczowskim{który chyba najwięcej krzywd doznał ze strony Uraińców w latach 1944-47},pomiędzy Polakami i Ukraińcami,świadczy o nieznajomości tematu przez autora powyższego wpisu.
          • mariusz9959 Re: Inicjatywa ks. Batrucha w sprawie "Porozumień 19.11.09, 19:24
            Bastionik nie fantazjuj, bo tu ludzie trochę na ten temat wiedzą i takiego kitu
            im nie wciśniesz.
            Nie było żadnych rozmów UPA – Przysiężniak ani jak piszesz 21 IV 1945 w Rudzie
            Różanieckiej ani 21.05.1945. Na rozmowy w dniu 21.05.1945 „Ojciec Jan” został
            zaproszony i był tam jako kwiatek do kożuch. Wyjeżdżając na nie dobrze pamiętał
            o rozkazie, że żadnego porozumienia z Ukraińcami zawrzeć mu nie wolno, więc kto
            tu robił fikcję Bastionik. Bastionik, dużo czytaj i jeszcze więcej myśl a będzie
            dobrze, ale odpuść sobie teksty o porozumieniach, które ukazują się w
            Jarosławiu, bo prawdy z nich się nie dowiesz.
            • bastion44 Re: Inicjatywa ks. Batrucha w sprawie "Porozumień 20.11.09, 10:48
              Wolę czytać teksty jarosławskie niż podniecać się bajkopisami zza Atlantyku,tak jak to Ty robisz,mitomanie.Pojęcia nie masz o tych sprawach,a jeśli coś gdziesz usłyszysz,lub,przeczytasz,to przekręcasz kota ogonem.Taki z Ciebie "historyk".Jeśli nie było żadnych rozmów UPA-Podziemie, to co chcesz upamiętniać?.Jesteś zwykłym mitomanem,a swoją wiedzę czerpiesz ze szmatławca zwanego"Naszym Słowem".Radzę Ci porozmawiać z ludzmi,którzy jeszcze żyją w Szówsku czy w Wiązownicy i dobrze pomiętają wyczyny banderowców,a na własnej skórze noszą ich ślady.
              Radzę Ci się pośpieszyć,bo szybko umierają,a później znów będziesz tworzył bajki.
              • mariusz9959 Re: Inicjatywa ks. Batrucha w sprawie "Porozumień 20.11.09, 17:17
                Oj Bastionik, czytaj uważnie cudze teksty i staraj się zapamiętać, co dzień wcześniej sam napisałeś.
                Napisałeś, że były rozmowy UPA z „Ojcem Janem”, ja napisałem, że takich rozmów nie było, czyli „Ojca Jana z UPA” a Ty piszesz, że ja twierdzę, że nie było rozmów UPA – Podziemie.
                Żeby to wyjaśnić bardziej przystępnie podam Ci prosty przykład.
                Załóżmy, że ja powiedziałem „nigdy nie kopnąłem Bastionika w d..ę” a Ty komentujesz moją wypowiedz tak: „Mariusz9959 twierdzi, że nigdy nikogo z Jarosławia nie kopnął w d..ę”
                Rozumiesz, o co chodzi? Ja tylko twierdzę, że nie było rozmów UPA z „Ojcem Janem”. Przysiężniak to nie całe podziemie tak jak Bastionik to nie cały Jarosław. Rozmowy, o których próbowałeś coś napisać odbyły się pomiędzy UPA i OUB-B czy jak chcą inni UHWR a Inspektoratem Zamojskim AK-DSZ. „Ojciec Jan” był tam gościem i pionkiem.
                • tawnyroberts Podziemie narodowe a "Porozumienia" 08.12.09, 21:53
                  Żeby rozwiać wszelkie wątpliwości dotyczące udziału i intencji
                  polskiego podziemia narodowego (NZW, NSZ) w porozumieniu z OUN-UPA w
                  południowo-wschodniej Lubelszczyźnie, a także roli "Ojca Jana" w
                  rozmowach z 21 maja 1945 r. w Rudzie Różanieckiej, przytaczam
                  stosowny fragment najlepszej w tym temacie pozycji (G. Motyka i R.
                  Wnuk, "Pany i rezuny", str. 143-144):


                  „AK-WiN i prawicowe podziemie szczególnie ostro dzielił stosunek do
                  kwestii ukraińskiej. Ta pierwsza organizacja dążyła do rozwiązania
                  konfliktu polsko-ukraińskiego w drodze negocjacji. Kierownictwo
                  Okręgu Lublin AK starało się doprowadzić do tego, by do rozmów z UPA
                  wciągnąć także narodowe podziemie, dlatego na pierwszą polsko-
                  ukraińską konferencję zaproszono komendanta oddziałów partyzanckich
                  Okręgu Rzeszowskiego NZW „Ojca Jana”. 21 maja 1945 r. w Rudzie
                  Różanieckiej uczestniczył on w rozmowach z Ukraińcami. Żaden z
                  żyjących członków delegacji polskiej nie przypomina sobie, by był on
                  przeciwny zawartemu tam porozumieniu. Z akt procesowych „Ojca Jana”
                  wynika, że po konferencji w Rudzie Różanieckiej natychmiast
                  skontaktował się ze swym przełożonym, komendantem Okręgu Rzeszów NZW
                  Kazimierzem Mireckim („Tadeusz”) i złożył mu meldunek o przebiegu i
                  wynikach konferecji, a także zawiadomił o zatrzymaniu dwóch członków
                  NZW przez oddział UPA. W odpowiedzi otrzymał rozkaz uderzenia na
                  Ukraińców w rejonach Dobrej i Dobczy. Oddziały NZW wykonały to
                  zadanie. W kolejnym rozkazie „Tadeusz” poinformował go, iż ustalenia
                  z konferencji nie obowiązują oddziałów NZW, żadnych rozmów z
                  Ukraińcami nie będzie, a on ma kontynuować walkę. W rezultacie
                  granicę obszaru, na którym obowiązywało polsko-ukraińskie
                  porozumienie, wyznaczał zasięg działań oddziałów „Ojca Jana”, a po
                  jego aresztowaniu Jana Żarskiego („Wołyniak”).

                  Podległe „Wołyniakowi” oddziały nie miały możliwości walki z UPA,
                  ponieważ na ich terenach nie działała ona zbyt aktywnie. Postępowały
                  natomiast bezwzględnie z ukraińską ludnością. Do największej
                  tragedii doszło w 1945 roku we wsi Piskorowice, gdzie wymordowano od
                  300 do 400 osób. Krwawe akcje „Wołyniaka” sprawiły, iż zdaniem J.
                  Sztendery dowództwo AK-WiN pozwoliło UPA na jego likwidację, do
                  czego jednak nie doszło.”


                  Do oryginalnego tekstu zakradł się błąd, bo prawdziwe imię i
                  nazwisko "Wołyniaka" to oczywiście Józef Zadzierski.
    • tawnyroberts Cicha "umowa" w Kupiatyczach 03.12.09, 23:13
      W książce Anny Karwańskiej-Bajlak „Во ім’я Твоє” znalazłem ciekawą
      informację o lokalnym porozumieniu pomiędzy OUN-UPA, a polską
      milicją z Kupiatycz. Oto cytaty dotyczące tego niecodziennego układu.

      "Pozostał mi w pamięci ciekawy szczegół. Może i jest on godny uwagi
      historyka-dokumentalisty. Otóż podczas kilku wyjazdów do Przemyśla
      zabierałam się w drogę z milicjantami z posterunku w Kupiatyczach.
      Czy coś takiego mogło się wydarzyć? Może to i dziwne, ale w tym
      czasie i na tym właśnie terenie między naszymi oddziałami a Polakami
      istniała cicha "umowa", która sprowadzała się do krótkiego
      stwierdzenia: nie przeszkadzać jedni drugim. Powiedział mi o tym
      sam "Burłaka".

      [...]

      Znaleźliśmy się znowu w Młodowicach. Gospodarze Mossorowie przyjęli
      mnie na kwaterę jak zawsze radośnie. "Oksana" znalazła kąt u Polaków
      Karpińskich. Obydwie rodziny były bardzo zamożne. Odnosiły się do
      nas życzliwie. Syn Karpińskiego służył w milicji, ale nigdy nie
      odmawiał nam pomocy. Bywało, że jeździłam z nim furmanką do miasta
      kupić coś dla sotni. Ba, czasami sam sotenny "Burłaka" zachodził do
      niego z bojówką w gościnę."
      • stefka_z_kuzminy Re: Cicha "umowa" w Kupiatyczach 07.12.09, 13:46
        tawnyroberts napisał:
        > istniała cicha "umowa", która sprowadzała się do krótkiego
        > stwierdzenia: nie przeszkadzać jedni drugim.

        W Baligrodzie komendat placówki AK Marciak, sam zglosil się do miejscowej
        niemieckiej komendantury, przedstawil, przywital z oficerem, po czym doszli do
        wspolnego wniosku, że każdy chce przeżyć wojnę i wrócić cało do domu. Pytanie,
        i co z tego ?
    • tawnyroberts A gdzie porozumienia w okolicach Dynowa? 08.12.10, 23:13
      Wygląda na to, że trochę zamieszania odnośnie miejscowości może być także w przypadku analogicznych porozumień AK-WiN z UPA, zawartych 29 kwietnia 1945 r. w Siedliskach koło Dynowa. Wczesną wiosną tego roku "buszowałem" w tych okolicach ze znajomym, który pokazał mi miejsce po domostwie, w którym doszło do polsko-ukraińskich rozmów. Chata stała w pobliżu folwarku Gdyczyna, będącego cześcią Siedlisk, ale bardzo blisko stamtąd było też do ukraińskiej wsi Poręby (Поруби). Właściwie to obstawiałbym, że porozumienia podpisano jednak w Porębach, a do takiego wniosku doszedłem po dokładnej analizie przedwojennej mapy, ale oczywiście absolutnej pewności w tej materii nie mam. Tym bardziej, że po wojnie miało miejsce poważne administracyjne zamieszanie: cały folwark Gdyczyna odłączono od Siedlisk i przyłączono do miejscowości Huta Poręby, powstałej z połączenia wsi Huta i Poręby.
    • tawnyroberts Porozumienia pomiędzy AK-WiN a UPA - konferencja 05.06.12, 22:33
      Kilka tygodni temu w Cieszanowie miała miejsce niecodzienna konferencja na temat porozumień pomiedzy AK-DSZ i WiN a OUN-B i UPA w powiecie lubaczowskim. Dla pasjonatów historii stosunków polsko-ukraińskich to prawdziwa rewelacja i szczerze mówiąc, to do dzisiaj bardzo żałuję, że nie mogłe tego dnia, a było to 18 maja, pojawić się w Cieszanowie. Na szczęście dla mnie i dla pozostałych zainteresowanych tematem, a nieobecnych na konferencji, jest pewne "wyjście awaryjne", o którym napiszę w następnym wpisie. Na początek program konferencji, oficjalnie poświęconej 67. rocznicy zawarcia porozumienia pomiędzy AK-DSZ i WiN a OUN-B i UPA w Żarach k. Lublińca Nowego w powiecie lubaczowskim (21 maja 1945 r.).


      Burmistrz Miasta i Gminy Cieszanów
      Centrum Kultury i Sportu w Cieszanowie
      Koło Polskiego Towarzystwa Historycznego w Cieszanowie
      Fundacja Kultury Duchowej Pogranicza w Lublinie

      zapraszają na konferencję poświęconą 67. rocznicy zawarcia porozumienia między AK-DSZ i WiN a OUN-B i UPA w Żarach k. Lublińca Nowego w powiecie lubaczowskim (21 maja 1945 r.),
      która odbędzie się w piątek, 18 maja 2012 r., o godz. 11.00, w Centrum Kultury i Sportu w Cieszanowie, ul. Kościuszki 4.

      Program konferencji:

      Wokół porozumienia i współpracy między AK-DSZ i WiN a OUN-B i UPA w południowo-wschodniej Polsce w latach 1945-1947.

      11.00 - powitanie zaproszonych gości i uczestników konferencji.

      11.05 - Tomasz Róg (Cieszanów) - wprowadzenie w tematykę konferencji.

      11.10 - Mariusz Zajączkowski (Lublin), "Od konfliktu do porozumienia. AK i UPA na Lubelszczyźnie (1943-1945)".

      11.30 - Stanisław Franciszek Gajerski (Cieszanów), "Reaktywowanie powiatu lubaczowskiego w 1944 r. i podpisanie polsko-ukraińskiego porozumienia w 1945 r. Węzłowe problemy i postulaty badawcze".

      11.50 - Mariusz Moszkowicz (Kraków), "Porozumienie i współpraca AK-DSZ i WiN z OUN-B i UPA na terenie powiatu lubaczowskiego (1945-1947)".

      12.10 - dr Roman Kabaczij (Kijów), "Współpraca AK i UPA przeciwko wysiedleniom Ukraińców z terytorium Polski i Polaków z USRS".

      12.30 - Justyna Dudek (Lublin), "Marian Gołębiewski jako rzecznik porozumienia polsko-ukraińskiego na emigracji".

      12.50 - Mariusz Moszkowicz, Mariusz Zajączkowski - prezentacja fotografii ze spotkania przedstawicieli AK-DSZ oraz OUN-B i UPA w przysiółku Żary k. Lublińca Nowego.

      13.05 - Justyna Dudek - prezentacja fragmentu zapisu dźwiękowego spotkania Mariana Gołębiewskiego „Stera” i Jewhena Sztendery „Prirwy” w Nowym Jorku ok. 1989 r.

      13.15 - przerwa.

      13.30 - wystąpienia zaproszonych gości.

      13.45 - wystąpienie ks. dr Stefana Batrucha (Lublin), "Od porozumienia do dobrosąsiedztwa".

      13.55 - panel dyskusyjny, "Wpływ porozumień AK-DSZ i WiN z OUN-B i UPA na stosunki polsko-ukraińskie w latach 1945-1947".

      14.55 - zakończenie.

      Po zakończeniu będzie możliwość zobaczenia miejsca zawarcia porozumienia AK-DSZ Zamość z OUN-B i UPA w maju 1945 r. - Żary k. Lublińca Nowego.

      Podczas konferencji dostępne będą w sprzedaży wydawnictwa regionalne i publikacje Instytutu Pamięci Narodowej.
      • tawnyroberts Materiał wideo z konferencji 20.06.12, 07:47
        I wspomniane w poprzednim wpisie "wyjście awaryjne", czyli zapis konferencji w Cieszanowie, umieszczony na stronie Lubaczowskiej Telewizji Internetowej "TV Lubaczów". Materiał został podzielony na pięć fragmentów, stąd każdy z zaprezentowanych na konferencji referatów znalazł się w oddzielnej części. Poniżej linki do każdego z wystąpień. Zachęcam do obejrzenia i uważnego wysłuchania!

        1. Mariusz Zajączkowski (Lublin), "Od konfliktu do porozumienia. AK i UPA na Lubelszczyźnie (1943-1945)".

        www.lubaczow.tv/pl/42531/86161/Konferencja_poswiecona_67_rocznicy_zawarcia_porozumienia_w_Zarach_k._Lublinca_Nowego.html

        2. Stanisław Franciszek Gajerski (Cieszanów), "Reaktywowanie powiatu lubaczowskiego w 1944 r. i podpisanie polsko-ukraińskiego porozumienia w 1945 r. Węzłowe problemy i postulaty badawcze".

        www.lubaczow.tv/pl/42531/86194/Konferencja_poswiecona_67_rocznicy_zawarcia_porozumienia_w_Zarach_k._Lublinca_Nowego_cz._2.html

        3. Mariusz Moszkowicz (Kraków), "Porozumienie i współpraca AK-DSZ i WiN z OUN-B i UPA na terenie powiatu lubaczowskiego (1945-1947)".

        www.lubaczow.tv/pl/42531/86202/Konferencja_poswiecona_67_rocznicy_zawarcia_porozumienia_w_Zarach_k._Lublinca_Nowego_cz._3.html

        4. Roman Kabaczij (Kijów), "Współpraca AK i UPA przeciwko wysiedleniom Ukraińców z terytorium Polski i Polaków z USRS".

        www.lubaczow.tv/pl/42531/86286/Konferencja_poswiecona_67_rocznicy_zawarcia_porozumienia_w_Zarach_k._Lublinca_Nowego_cz._4.html

        5. Justyna Dudek (Lublin), "Marian Gołębiewski jako rzecznik porozumienia polsko-ukraińskiego na emigracji".

        www.lubaczow.tv/pl/42531/86356/Konferencja_poswiecona_67_rocznicy_zawarcia_porozumienia_w_Zarach_k._Lublinca_Nowego_cz._5.html
    • tawnyroberts Żołnierze wyklęci NSZ a UPA 10.03.14, 14:51
      Goszcząc wczoraj w Sanoku przypadkiem dowiedziałem się, że w najbliższą niedzielę, czyli 16 marca 2014 r., w dolnym kościele p.w. Chrystusa Króla w Sanoku odbędzie się spotkanie z historykiem Leszkiem Żebrowskim na temat: "Żołnierze Wyklęci NSZ a UPA". Organizatorem spotkania, którego początek zaplanowano na godzinę 17.30, jest Sanocki Ruch Narodowy. Wstęp wolny.

      Kościół pod wezwaniem Chrystusa Króla znajduje się na tzw. Wójtostwie przy ul. Jana Pawła II 55. Na Facebooku sanoccy narodowcy reklamują Leszka Żebrowskiego jako "polskiego historyka, publicystę, pioniera badań nad Narodowymi Siłami Zbrojnymi, tropiciela fałszerstw historycznych". Spotkanie powinno być interesującym uzupełnieniem do dyskusji z tego wątku, dotyczącej stosunku NSZ do UPA, choć z drugiej strony ten stosunek jest powszechnie znany i nie spodziewałbym się usłyszeć na ten temat jakichś specjalnych rewelacji. Z drugiej jednak strony sam sposób postawienia sprawy mocno pociąga i kto wie, czy sam nie wybiorę się w najbliższą niedzielę do Sanoka...

      www.facebook.com/events/491485710957194/
      • 99venus Re: Żołnierze wyklęci NSZ a UPA 10.03.14, 21:40
        czy można prosić o relację z tego spotkania?
        • tawnyroberts Relacja ze spotkania 13.03.14, 09:12
          Jeśli pojawię się na spotkaniu, to z pewnością zapiszę je na dyktafonie. Jednak, póki co, niczego nie obiecuję...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka