Dodaj do ulubionych

La costa - a tak było pięknie

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.02.08, 15:14
Czy ktoś wie co sie dzieje w tym lokalu? Przez miesiac był zamkniety ( w
najlepszym okresie świeta i sylwester) a po otwarciu po prostu żenada. Zmiana
kelnerów, zmiana wystroju. powoli robi sie z tego taki typowy Przemyski lokal.
A było tak fajnie i klimatycznie. Na szczeście żarcie dalej wyśmienite ale jak
długo?
Obserwuj wątek
    • Gość: laska Re: La costa - a tak było pięknie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.02.08, 17:14
      Jesli pizza dalej bezsmakowa :) zero oregano i z jednym plasterkiem wedliny na
      srodku to dziekuje bardzo.
      • Gość: Imac Re: La costa - a tak było pięknie IP: *.chello.pl 29.02.08, 19:47
        Wszyscy bardzo wzruszyliśmy się, że pizza Ci nie smakowała i boli nas ta sprawa,
        a nawet powoduje bezsenność.
        Szkoda tylko, że to jakby nie na temat.


        Co się zmieniło w wystroju?
        • Gość: łasuch Re: La costa - a tak było pięknie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.08, 11:14
          beznadziejne wieśniackie serwetki, widelce i noże leżą i czekają na klinta
          pokrywając sie kurzem (przedtem były przynoszone w koszyczku) po prostu knajpa
          traci klimacik włoskiej pizzerii na rzecz baru smacznie i tanio
          • Gość: ... Re: La costa - a tak było pięknie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.08, 19:20
            przesadzacie!!!!

            co prawda serwetki rzeczywiście wieśniackie, ale reszta oki...
            co do obsługi to nawet lepsza niż była...
            jedznko nic się niezmieniło...
            szkoda tylko że szafa z winami nie jest już tak oświetlona jak
            wcześniej...

            moim zdaniem Lacosta dalej ma ten swój klimacik i mam zamiar być jej
            częstym gościem :)

            • Gość: wiga Re: La costa - a tak było pięknie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.08, 20:23
              I po reklamie :))))
              • Gość: armagedon Re: La costa - a tak było pięknie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.03.08, 08:08
                faktycznie plaster bekonu dzielony jest na cztery lub pięć częći. to
                jest nie włoska, ale "szkocka" pizza. Za cholerę się nie najesz.
                nadrabiają ciastem. pozdrawiam.
                • imacc Re: La costa - a tak było pięknie 03.03.08, 11:38
                  Nie mam żadnego interesu w tym by bronić La Costy, poza tym że ją lubię i
                  smakuje mi tamtejsza kuchnia.
                  Ale jak czytam te zarzuty względem pizzy, to stwierdzam, że widocznie niektórzy
                  się przyzwyczaili do pizzy w typie amerykańskim - z obfitością wszelkich
                  składników. Tymczasem pizza włoska jest bardzo cienka i dodatki nakłada się na
                  nią z wielkim umiarem. Każdy więc może sobie wybrać, typ "lacostański" bardzo mi
                  odpowiada, co nie znaczy że musi każdemu.
                  • Gość: malizia Re: La costa - a tak było pięknie IP: *.tktelekom.pl 23.11.08, 00:04
                    faktycznie włoska pizza chrakteryzuje się cienkim ciastem, ale
                    dodatków to się tam nie załuje i dlatego jest taka pyszniutka,
                    tak na marginesie nie wiem co za ciołek wpadł na pomysł pizzy na
                    grubym ciescie, jedyne co ona moze to człowieka zatkac po małym
                    kawałku

    • Gość: smakosz Re: La costa - a tak było pięknie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.03.08, 12:54
      niestety ta pizza nie leżała nawet obok włoskiej :), nie to ciasto i nie te
      sosy; to prawda że bardzo sknerzą na ilości, można tam bardziej przyjść po
      kolacji niż na, podsumowując dla mnie LIPA, pseudo-restauracja dla prowincji
      tzw. "fajnie w mieście" hehe
      • Gość: Milena Re: La costa - a tak było pięknie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.08, 15:29
        Racja, poszłam tam niedawno na obiad z rodzina i niestety, choc nie
        sa ożartuchami, nikt nie wyszedł najedzony. Pomimo deseru. Mozna
        tam pójśc na podwieczorek, o prawdziwej wyżerce mozwy nie ma,
        chyba, że zamówisz podwójne- potrójne porcje.Niestety samym
        klimatem zoładka nie zapchasz.
        • Gość: brydzia Re: La costa - a tak było pięknie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.08, 21:34
          to chyba twoja rodzinka ma beczki zamiast brzuchów bo ja ostatnio średniej pizzy
          nie mogłam zjeść i bardzo miły pan kelner zaproponował, że mi ją zapakuje na
          wynos. Najlepszy lokal w mieście, świetna obsługa, inne tomaszki są daleko w tyle.
        • Gość: Imac Re: La costa - a tak było pięknie IP: *.chello.pl 04.03.08, 22:02
          Od restauracji oczekuję, że będę mógł zamówić coś smacznego, czego nie chce mi
          się (względnie: nie potrafię) przygotowywać w domu, a niekoniecznie tego, że
          wyjdę "najedzony" tak, żeby nie móc chodzić. Inna sprawa, że nie znam włoskiej
          knajpy, gdzie możliwa byłaby tak zwana "wyżerka" - to przeczy ideom włoskiej
          kuchni, jak ktoś chce mieć typową "wyżerkę" to niech idzie na schabowego z
          kapustą, albo do sfinksa, gdzie dostanie "pyszne" pół talerza mięsa i pół
          talerza frytek i poczuje się "najedzony"

          A na poważnie, to jak wiadomo w branży gastronomicznej panuje wielka konkurencja
          i konkurenci nastają na siebie przy każdej możliwej okazji - o czym świadczą
          mnożące się i dość napastliwe wątki o pizzeriach. La Costa nie musi się bronić
          na siłę, wystarczy że utrzymuje się na rynku już jakiś czas i w ładny dzień
          trudno tam o wolny stolik.
          • Gość: leo Re: La costa - a tak było pięknie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.08, 23:57
            Imac kiedy byłes w lakoscie bo przeciez w "wielkim miescie" bywasz w innych lokalach wiec nie picuj
            • Gość: leo Re: La costa - a tak było pięknie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.08, 23:59
              najgorzej gdy pajace które dawno wyjechały wypowiadaja sie autorytatywnie na
              biezace tematy lokalne -zenada
              • Gość: armagedon Re: La costa - a tak było pięknie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.03.08, 08:15
                W knajpie tej chyba włoskiej pizzy nie widzieli. Celni wyszli i
                dostosowują pewnie menu do ich niedawnej dietki. pozdrawiam.
                • Gość: kierowca bombowca Re: La costa - a tak było pięknie IP: *.centertel.pl 05.03.08, 19:10
                  La costa dobrze zaczeła a teraz siadła na laurach. Menu ciagle to samo, kiedyś
                  wprowadzli zmiany co sezon, teraz w kółko to samo. Zarcie było dobre a teraz
                  jest tylko ok, widać że zmienili kucharza albo przestał sie przykładać jakiś
                  rok-połtora temu. Porcje są faktycznie skąpe a to zupełnie niezrozumiałe w
                  "włoskiej" knajpie. Gdzie jak gdzie ale w tradycyjnej włoskiej restauracji daje
                  sie jeść dużo i syto, a i schabowego (troche innego niz u nas ale zawsze) można
                  zjesc. W la coscie jakoś o tym zapominają.
                  • Gość: Imac Re: La costa - a tak było pięknie IP: *.chello.pl 05.03.08, 23:27
                    Wybacz mi Leosiu od Tysiąca Nicków, że śmiałem ja - mieszkaniec wielkiego miasta
                    zabrać głos w tak bardzo lokalnej i tak drażliwej sprawie, jak kwestia mojej
                    ulubionej knajpy.
                    W Przemyślu bywam przecież raz na rok, bo to koniec świata i powozem jedzie się
                    w cztery tygodnie, więc co ja mogę wiedzieć o La Coscie, skoro żywię się w
                    wielkomiejskich lokalach gastronomicznych, tych oazach snobizmu i rozpusty.
                    Tylko zabieram Wam czas, znawcom gastronomii szukających "wyżerki". Z pokorą
                    posypuję głowę popiołem, tym bardziej, że czas wielkanocny sprzyja refleksjom.

                    Kierowca bombowca: zgadzam się w pełni, być może to brak konkurencji w
                    Przemyślu, w końcu to jedna z bardzo niewielu restauracyjek w nowoczesnym stylu,
                    które nie żyją z organizacji wesel jak większość restauracji w mieście. Co do
                    porcji "do syta" to może owszem, ale we Włoszech. W Polsce się z tym nie
                    spotkałem. Wydaje mi się, że im tańsze jedzenie, tym (paradoksalnie) większe
                    porcje - w mało której restauracji porcje są tak duże jak w Sfinksie i innych
                    sieciówkach.A też trudno znaleźć coś tańszego niż Sfinks. Nie powinienem o tym
                    pisać, bo przecież mieszkać gdzieś indziej i pisać na przemyskim forum, to
                    straszna zbrodnia. Na szczęście według forumowiczów, których już dziś nikt nie
                    pamięta, byłem już m.in prezydentem Przemyśla oraz głównym architektem
                    przemyskiego muzeum, więc przeżyję i to.
                    • Gość: Oiu-UK Re: La costa - a tak było pięknie IP: *.in-addr.btopenworld.com 06.03.08, 06:41
                      Ostatni raz jak jadlem w Lacoscie....zamowilem piers z kurczaka itd.
                      Piers byla wielkosci i grubosci duzego plastra szynki:-).
                      Porcje byly bardzo male....ale kiedys klimat byl tam w miare fajny!!!
                      • Gość: leo Re: La costa - a tak było pięknie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.08, 22:05
                        jak zwykle imac wymadrza sie na temat na który nie ma nic do powiedzenia- nie
                        był jeszcze w knajpie po remoncie:) ale nie przeszkadza mu to oceniac i
                        opiniowac - na tak tez można :))))jak zwykle
                        • Gość: Imac Re: La costa - a tak było pięknie IP: *.chello.pl 06.03.08, 22:53
                          Jak zwykle Leo od Tysiąca Anonimowych Nicków nie ma nic do powiedzenia. Najpierw
                          dyskusja dotyczy kuchni włoskiej, tego "czy jest wyżerka", czy porcje nie są za
                          małe i czy pizza włoska ma dodatków więcej, czy też mniej. Na to Leo pisze, że
                          akurat ja to nie mogę zabierać głosu w dyskusji, bo nie mieszkam już w
                          Przemyślu, tylko pławię się w wielkomiejskiej rozpuście. Absurd? Absurd.
                          Wprawdzie w ogóle nie dyskutowano o tym co po remoncie, poza wzmianką, że
                          sztućców już nie noszą i że są brzydkie serwetki. Oiu (z Brytanii!!!) doniósł,
                          że ogólnie La Costa to już nie to, co kiedyś. To znów Leo pisze, że nie mogę
                          dyskutować, bo przecież nie byłem po remoncie. Rozumiem że po remoncie
                          tajemniczo zmieniła się średnica salami na pizzy oraz średnia grubość plastra
                          szynki parmeńskiej, a także tajemniczo zmalała liczba blaszek w karczochu. W
                          ogóle rozmawialiśmy o kuchni włoskiej, która równie tajemniczo zmieniła się od
                          remontu La Costy w Przemyślu. Krowy w dorzeczu Padu przestały dawać mleko, a
                          spumante straciło całe bąbelki. Pod wpływem remontu La Costy okazało się też, że
                          pizza włoska ma grube ciasto, a najpopularniejszy jej rodzaj opływa w bekon,
                          szynkę i ananasy, podczas gdy w Ameryce je się cienki placek z sosem
                          pomidorowym, mozarellą i nielicznymi dodatkami.
                          Jeden Leo, tysiąc nicków, milion cudów na świecie.
                          • Gość: Oiu-UK Re: La costa - a tak było pięknie IP: *.in-addr.btopenworld.com 07.03.08, 01:42
                            Imacu czy masz jakis problem??? Bo jesli tak to moze pomoge Ci jakos
                            go rozwiazac!!!!!!
                            • Gość: pip Re: La costa - a tak było pięknie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.03.08, 10:59
                              stołowanie sie w jadłodajniach typu Świńsk , które głownie
                              dostarczaja "atrakcji" podniebieniom robiocych zakupy w galeriach
                              (lub tam sie szwendajacym)moze jak widzimy na przykladzie imaca,
                              doprowadzić do problemow gastryczno-żoładkowych, które to objawiają
                              sie napastliwym, symptomatycznym i nerwowym pisaniem na róznego typu
                              forach (efektem ubocznym jest przykry zapach odzieży "kuchniom" no
                              ale są tez milośnicy tego typu rozrywek).
                              • Gość: Imac Re: La costa - a tak było pięknie IP: *.chello.pl 07.03.08, 18:50
                                Jak nie leo, to pip. Jeden i drugi - a może ten sam - w pełni anonimowy, a jakże
                                lubujący się w stosowaniu argumentów nie rzeczowych, a personalnych.
                                Tym razem, że stołuję się w Sfinksie. Drogi Pipie (Pipo?) ja nigdzie nie
                                napisałem, że stołuję się w Sfinksie. Ten, jak piszesz, "Świńsk" posłużył mi
                                jako przykład dla wielbicieli "wyżerki", do których się nie zaliczam. Poza nauką
                                czytania, którą względnie opanowałeś, przydałaby Ci się jeszcze nauka logicznego
                                myślenia. Nie pisuję też "na różnego typu forach", a jedynie na tym forum. Tak
                                więc podwójnie się mylisz, choć jak domyślam się, nie ma to dla Ciebie żadnego
                                znaczenia.
                                • Gość: leo Re: La costa - a tak było pięknie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.08, 23:51
                                  oto imac w całej okazałosci-niby w riposcie a lubuje sie w osobistych
                                  wycieczkach, wyglada to na odreagowanie kompleksów z realu. Uwaga! zagrozenia
                                  paranoją wszedzie zagrozenie,wróg o tysiacu nicków- nie otwieraj lodówki bo twej
                                  ulubionej mrozonej pizzy ala' la costa może czaic sie leo. Zostawmy goscia- nie
                                  bede wiecej polemizował z tymi bzdurami wątek jest o knajpie po zmianach,on nie
                                  był, nie widział, nie jadł ale wie lepiej i nieudolnie próbuje pouczać- być może
                                  te wynurzenia to rodzaj terapii pozwólmy mu na to :)))))))))).
                                  • Gość: kierowca bombowca Re: La costa - a tak było pięknie IP: *.centertel.pl 08.03.08, 15:37
                                    Oj dzieci , dzieci, bawi was takie pseudo-inteligentne dogryzanie?

                                    A Szanowny Pan Właściciel LaCosty powinien się wziąć do galopu bo za chwile
                                    bedzie musiał też nadrabiać weselami, Obsługe pogonic do roboty bo zamówienie 2
                                    piwa łatwe nie jest, niby mały lokal a kelnerzy głównie zajęci sobą. Nawet w
                                    weekend zamykają 22, góra 23 jak jest dużo ludzi, i godzine wcześniej już
                                    szurają szczotkami i gotować nie chcą. No i raz na jakiś czas coś nowego do
                                    karty wprowadzić ile można te same dania jeść, zwłaszcza w mieście w którym 3
                                    restauracje nie trują, wiec siłą rzeczy często się wraca.

                                    Bo jak właściciel 3 papryczek zatrudni dla odmiany kelnerów a nie stado
                                    rozszczebiotanych podlotków to będzie z Lacostą krucho, żarcie w 3 papryczkach
                                    już jest lepsze i ciekawsze
                                  • Gość: Imac Re: La costa - a tak było pięknie IP: *.chello.pl 08.03.08, 17:04
                                    Agrumenty Leo i spółki (dziwnym trafem nie dotyczą wątku):
                                    - nie wypowiadaj się, bo nie jesteś już stąd i nie masz o niczym pojęcia
                                    - nie wypowiadaj się, bo jadasz w Sfinksie, a tam jadają kulinarne prostaki
                                    - nie wypowiadaj się, bo nie byłeś po remoncie, a wątek dotyczy tego co po remoncie
                                    Oczywiście, doskonale wiem co słychać w Przemyślu, nigdzie nie napisałem, że
                                    jadam w Sfinksie, no i wątek wcale nie dotyczył tylko tego, co po remoncie -
                                    wątek dotyczy jedzenia (każdy może to sprawdzić), a nie wystroju wnętrza, przy
                                    czym wyraźnie napisano, że akurat menu (i jedzenie) się nie zmieniło.
                                    Każdy z tych argumentów nie dotyczy rzeczy związanych z tematem, tylko dotyczy
                                    mnie (ja nie mam prawa, ja nie wiem, ja jadam), czyli jest klasycznym ad
                                    personam - w ustach osoby, która następnie zarzuca "osobiste wycieczki" by potem
                                    projektować "moje kompleksy w realu" - brzmi to jak nędzna kpina.

                                    Drugą kwestią jest beznadziejne powtarzanie się i ignorowanie argumentacji -
                                    charakterystyczne dla dzieci w wieku szkolnym i niektórych polityków: napiszesz
                                    coś, to wyciągną wnioski, że napisałeś całkiem coś innego, wyjaśnisz - to
                                    odpowiedzą że to wyjaśnianie znamionuje kompleksy i zalecą terapię.

                                    Taka argumentacja świadczy nie o mnie, tylko o argumentującym.
                                    Mam wielką nadzieję, że zostawisz już ten wątek.
                                    • Gość: leo Re: La costa - a tak było pięknie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.08, 17:55
                                      tak jak pisałem Macku nie bede polemizował na twoim poziomie .Amen
                                      • Gość: Imac Re: La costa - a tak było pięknie IP: *.chello.pl 08.03.08, 23:34
                                        Czekam na to z niecierpliwością.
                                        • Gość: leo Re: La costa - a tak było pięknie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.08, 11:22
                                          Cytaty z Imaca
                                          1."La Costa nie musi się bronić na siłę, wystarczy że utrzymuje się na rynku już
                                          jakiś czas i w ładny dzień trudno tam o wolny stolik. "
                                          no najlepiej to widać z e stolicy chyba z kamerki internetowej:)))

                                          2."wątek wcale nie dotyczył tylko tego, co po remoncie -
                                          wątek dotyczy jedzenia "
                                          a pierwsze wątki brzmią tak: "beznadziejne wieśniackie serwetki, widelce i noże
                                          leżą i czekają na klinta pokrywając sie kurzem (przedtem były przynoszone w
                                          koszyczku) po prostu knajpa traci klimacik włoskiej pizzerii na rzecz baru
                                          smacznie i tanio" i tak
                                          "a po otwarciu po prostu żenada. Zmiana kelnerów, zmiana wystroju. powoli robi
                                          sie z tego taki typowy Przemyski lokal.
                                          A było tak fajnie i klimatycznie"
                                          no to faktycznie ktoś ma kłopoty ze zrozumieniem czytanego tekstu :)))

                                          3."Inna sprawa, że nie znam włoskiej knajpy, gdzie możliwa byłaby tak zwana
                                          "wyżerka" - to znaczy ze ktoś zamawia tam chyba tylko herbatkę:))))

                                          ale trudno wymagac logiki od archeo. :)
                                          • Gość: Imac Re: La costa - a tak było pięknie IP: *.chello.pl 09.03.08, 15:13
                                            Jak widać na załączonym obrazku: nie umiesz skończyć z godnością.
                                            Deklarujesz, że kończysz, że poziom dyskusji Ci uwłacza, a nie możesz przestać.
                                            Co więcej, nadal mieszasz i kłamiesz, usiłując mnie "straszyć" aluzjami, że oto
                                            niby znasz jakieś moje dane osobiste, równocześnie będąc osobą zupełnie
                                            anonimową, z nickiem o którym nikt tu nie słyszał.
                                            To co napisałeś jest stekiem bzdur: w Przemyślu chodzę po ulicach, więc nie
                                            muszę zaglądać "przez kamerkę"; tak samo, jak pierwszy post nie jest żadnym
                                            wyznacznikiem tego, o czym jest cały wątek (i wie o tym każdy, kto korzysta z
                                            forum), równie beznadziejnym czepianiem się jest pisanie, że brak "wyżerki"
                                            oznacza zamawianie "herbatki".
                                            Po prostu, to jest ten poziom argumentacji z którym trudno jest polemizować.
                                            Pozostaję w nadziei, że jednak skończysz i zaczniesz się interesować tematyką
                                            tego forum zamiast moją osobą, bo poza recenzowaniem moich odpowiedzi nie
                                            wniosłeś kompletnie nic do żadnego tematu w którym zabrałeś głos.
                                            • Gość: leo Re: La costa - a tak było pięknie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.08, 18:35
                                              primo. nie dyskutuje tylko wykazuje czyjąś nielogiczność i naginanie faktów do
                                              własnej koncepcji i bzdur typu: nigdzie we włoskich knajpach nie ma dużych porcji.
                                              duo. poziom "strachu" jak i sam pomysł ze ja "usiłuję straszyć aluzjami"
                                              wskazuje na mozliwość osobowości paranoidalnej jak i zapis w wyższym wątku imaca
                                              że na forum wcześniej uznawano tegoż osobnika za archtekta miejskiego, urzednika
                                              czy nawet prezydenta (osobnik o transcendentnej osobowości??)dziwnie świadczy o
                                              podobnym do mojego odbiorze ogólnym takiej twórczości
                                              trio. prawda ze odniesienie do archeopteryx praprzodek ptaków o "bardzo małym
                                              rozumku" nie jest może komplementem ale trzeba być wyjatkowym, nieziemskim,
                                              odjazdowym albo wręcz na prochach by pisać o jakimś straszeniu.
                                              Teraz naprawdę amen bo przerodzi sie to znów w dyskusję a tego jak pisałem chcę
                                              uniknąć, znając zawziętość takich "pisarzy"- ich słowo musi byc ostatnie :)))a
                                              jesli fakty sa inne to prozaicznie "tym gorzej dla faktów" kończąc życzę
                                              więcej luzu w formułowaniu twierdzeń i serdecznie pozdrawiam wielki świat z
                                              podprzemyskiej wioski
                                              • Gość: zniesmaczony Re: La costa - a tak było pięknie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.03.08, 18:46
                                                No i jest jak zwykle. Imac podłapał adwersarza, równie nieustępliwego jak On sam
                                                i zamiast wątku o knajpie, mamy knajpianą wymianę zdań. Odpuście sobie obaj,
                                                albo przejdźcie na privy, bo robi się nudno!
                                              • Gość: Imac Re: La costa - a tak było pięknie IP: *.chello.pl 09.03.08, 23:57
                                                Ktoś tu cierpi na paranoję - zapowiada, że to jego ostatnie słowa, po czym sam
                                                nie może skończyć, po czym zarzuca przeciwnikowi, że to właśnie jego słowo musi
                                                być ostatnie...
                                                Jak daleko można się posunąć w umysłowym kalectwie?

                                                Z kimś takim jak Ty nie ma sensu dyskutować - jeśli wypiszę tutaj włoskie
                                                restauracje w których jadłem i porównam je z La Costą pod względem wielkości
                                                porcji, to usłyszę, że jestem wielkomiejskim snobem, który nie ma pojęcia o
                                                Przemyślu i nie ma prawa do wypowiadania się na ten temat. Jeśli napiszę o
                                                Sfinksie i innych przybytkach tego typu, to usłyszę, że jestem kulinarnym
                                                prostakiem pożywiającym się przy okazji zakupów w centrum handlowym. I jedna i
                                                druga argumentacja tego typu padła w wątku. Rozmowa z Tobą jest więc jak
                                                bezsensowne walenie głową w mur.

                                                Osoby Twojego pokroju zawsze szukają dziury w całym. To charakterystyczne - ktoś
                                                broni budynku muzeum - to znaczy, że jest architektem muzeum, ktoś (w jakimś
                                                aspekcie działalności) broni Prezydenta - to przecież jest prezydentem, pokątnie
                                                ukrywającym się pod wymyślonym nickiem.
                                                I Ty Leo vel Pip, doskonale wpisujesz się w schemat zawistnego, zakompleksionego
                                                osobnika, który sam nie ma nic do powiedzenia, ale z pasją skupia się na
                                                analizie czyjejś twórczości.

                                                Zdaję sobie sprawę, że nie przemówię Ci do rozsądku i że będziesz uprawiał swoją
                                                przykrą działalność, dopóki się nie znudzisz. Nie jesteś pierwszym trollem i nie
                                                jesteś ostatnim na tym forum. Zamiast pozować na wybitnego intelektualistę
                                                radziłbym też sprawdzić znaczenie słowa "transcendentny".
                                                • Gość: errata Re: La costa - a tak było pięknie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.08, 00:19
                                                  1.)primo
                                                  2.)secundo
                                                  3.)tertio
    • Gość: BIZNESSS Re: La costa - a tak było pięknie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.08, 18:00
      nie ma to jak "dobry" obiad w weneckiej restauracji i ich świetny pomysł
      marketingowy, przecież można jedno mięso zastąpić innym a głupi klient nie
      zorientuje się, że wsuwa wieprzowinę i jeszcze cię uprzejmie popędzą, bo zaraz
      zamykają, ci niektórzy przemyscy kelnerzy, brak słów
      • Gość: BIZNESSS Re: La costa - a tak było pięknie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.08, 18:02
        poprawa, chodziło mi o wiedeńską restaurację
        • Gość: żarłok Re: La costa - a tak było pięknie IP: *.centertel.pl 19.03.08, 18:54
          kto się tam stołuje tego ja nie szanuję :)
    • Gość: małgośka la costa - nigdy więcej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.08, 22:58
      Unikajcie tego miejsce, jeśli nie chcecie być oszukani. Przykład:
      małe piwo Żywiec kosztuje 5 złotych, a ponieważ nie ma tej marki w
      menu, sprzedawane jest jako Peroni. Kelner stwierdził, że każda
      butelka piwa kosztuje 5 złotych, obojętnie jakiej pojemności; chcesz
      mały Żywiec to masz i płać. Szklaneczka soku z jednej pomarańczy 8
      złotych. Mała spalona pizza 14 i trzeba czekać 1 godzinę. Mała
      buteleczka wody mineralnej od 4 do 7 złotych. W sumie rachunek za 4
      pizze i napoje wyniósł 100 złotych. Jestem w szoku. W dodatku błędy
      ortograficzne w menu: zamiast "lód" dodają "lud". Smacznego. Nigdy
      już tam nie pójdę.
      • Gość: magda Re: la costa - nigdy więcej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.08, 08:51
        chyba zmienili kucharza, bo ostatnio moje ulubione pierozki
        szpinakowo-serowe w ŚMIETANIE zostaly podane w MAŚLE ....
        • Gość: armagedon Re: la costa - nigdy więcej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.07.08, 11:18
          burakom - własicielom zachciało się warszawki. Plaster bekonu dzielą
          na 4 paski. Zresztą to pralnia.
          • Gość: magda Re: la costa - nigdy więcej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.08, 13:43
            mi to lata, czy to pralnia czy nie pralnia, nie zauwazylam,ze dziela
            plaster bekonu na 4 czesci ;) jedzenie mi u nich smakowalo, do
            ostatniego razu (jakies 2 tyg temu) - te pierozki byly nie takie jak
            zawsze.....
            • Gość: mina Re: la costa - nigdy więcej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.08, 15:56
              nie zauwazyłaś ?? to zamów pizze z bekonem !!(jesli zauwazysz tam bekon to
              bedzie to właśnie to)
              • Gość: kuchaż Re: la costa - nigdy więcej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.08, 18:10
                pizza z bekonem jest dla burakow i tylko buraki takiecos zamawiaja
                miastowi jedzom pierozki
                • warszawa17 Re: la costa - nigdy więcej 02.07.08, 18:38
                  La Costa za prosta,
                  żeby to zrozumieć,
                  trzeba wyprać umieć.
              • Gość: magda Re: la costa - nigdy więcej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.08, 08:30
                nie lubie bekonu. Zreszta co sie tak tego uczepiles?? Nie
                zauwazylam, zeby dania byly okrojone, mniej skladników itp. to co
                zamawiamy jest zawsze takie jakie bylo, tylko ostatnio pierozki
                troche nie takie, ale moze to byl wypadek przy pracy, zobacze
                nastepnym razem
                • Gość: armagedon Re: la costa - nigdy więcej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.07.08, 08:42
                  K..wa !!!! Magda opamiętaj się nie chodzi tylko o twoje zasrane
                  pierożki. Pozdrawiam.
                  • Gość: magda Re: la costa - nigdy więcej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.08, 09:23
                    a to przepraszam, bo chodzi tylko o twoj bekon :D
                    Post wyzej napisalam to dokladniej, ze dla mnie la Costa jaka byla
                    taka jest, nie zmienila sie jakos drastycznie. A jak wypowiadam w
                    jakims temacie to podaje konkretny przyklad. I tylko to mialam na
                    mysli piszac o pierozkach :P
                    • Gość: armagedon Re: la costa - nigdy więcej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.07.08, 11:49
                      Dobrze już. Nie będę się czepiał tych "pierożków". Pozdrawiam
                      serdecznie.
                      • Gość: magda Re: la costa - nigdy więcej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.08, 12:58
                        a ja bekonu :) równiez pozdrawiam serdecznie
                        • Gość: Parowka Re: la costa - nigdy więcej IP: *.dynamic.thecloud.net 04.07.08, 04:25
                          Magda umyj pierozka:-D, bedzie lepiej smakowal i mial lepszy zapach.

                          Goraco Pozdrawiam!!!
    • Gość: Maciek Re: La costa - a tak było pięknie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.08, 20:14
      Widze ze wiekszosc wypowiadajacych sie tutaj ludzi albo tam nigdy
      nie byla albo poziom tego lokalu jest dla nich zbyt wysoki. A
      pryzwyczajenia z chamskiego Wywigrosza niestety w Lacoscie nie
      znajduja zastosowania.
      • Gość: jasne Re: La costa - a tak było pięknie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.08, 23:03
        jasne tylko obsługa w wyrwigroszu nigdy nie powie ci zebys łaskawie sie zbierał
        bo chca do domu !!!, tam tez nigdy nie czekałem tak długo na jedzenie pomimo ze
        ilosć klientów na sali jest nieporównywalna. kto bywa tem wie kto chodzi
        sporadycznie pisze pierdoły
        • Gość: maciek Re: La costa - a tak było pięknie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.08, 21:51
          To wioska na maxa zeby w najbardziej prestizowym miejscu miasta w
          Wyrwigroszu - "restauracji z klasą" trzeba bylo czekac przy barze aż
          łaskawie ktoś zapyta: podac cos?
          Ze nie wspomne o babci klozetowej, ktora do niedawna kasowala
          50groszy za wizyte w WC :-)
          • Gość: swój Re: La costa - a tak było pięknie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.08, 09:32
            jesli jak zwykle skrupulatnie odliczasz groszówki za piwo to i w warszawie
            bedziesz czekał :))
            • Gość: Magda Re: La costa - a tak było pięknie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.08, 20:11
              A co ma piernik do wiatraka.....??
              Co ma Warszawka do płatnego kibla??
              Uważam że Wyrwigrosz to wiocha dla chcących wylansowac się buraków!!!
              • Gość: ochhh Re: La costa - a tak było pięknie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.08, 20:53
                Widac że dla ciebie wizyta w Lakoście to prawdziwe świeto a w innych chyba nie
                bywasz(nie ma tam lansu??) :) w Lakoście też nie odliczaj równo do rachunku to
                może nie będziesz więcej narzekać :))))))
                A propos wiochy Wyrwigrosz zrobił sie knajpką dla gó..arzy i małolatów
                lans próbuje gdzie indziej także w lakoście a prawdziwa wiocha to opowiadać o
                czym czego sie nie wie(lub powtarzać nieaktualne opinie z przed lat).
                • Gość: Gonzo Re: La costa - a tak było pięknie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.07.08, 15:48
                  Podczas mistrzostw Europy w piłce nożnej byłem na piwie z kolegą w
                  Wyrwigroszu. Bylo ok 23.00 i na duzym telewizorze lecialy skroty
                  akcji na ktore patrzylo ok 10 osob. W pewnym momencie TV zgaslo a
                  pani kelnerka zaczela przechadzac sie pomiedzy stolikami wyraznie
                  dajac do zrozumienia ze czas konczyc! Alez najadlem sie wstydu przed
                  kolega ze stolycy... Szkoda ze w tym miescie nie ma gdzie spedzic
                  czasu
                  • Gość: och Re: La costa - a tak było pięknie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.08, 15:59
                    takie samo badziewie jak lacosta ani lepsze ani gorsze ot typowo prowincjonalne.
                  • Gość: artur Re: La costa - a tak było pięknie IP: *.chelm.mm.pl 30.07.08, 23:35
                    Dlaczego ludzie mają problem z opuszczeniam lokalu na czas.Skoro na drzwiach i w menu jest jak byk napisane że np. lokal jest czynny do 22 to należy najpóźniej o 22 opuścić lokal.Dlaczego debile ( bo inteligentny konsument wie że powinien już wyjść) dziwią się że obsługa daje do zrozumienia że czas opuścić lokal.Dla przykładu:
                    -urząd czynny do 16 o 15.45 już was nikt nie przyjmie
                    -lekarz w przychodni przymuje np.do 17 a o 16.30 już możecie zapomnieć o poradzie
                    -sklep czynny do 18 , sprubujcie w nim przebywac do powiedzmy 19 (nie ma szans)
                    Takich przykładów jest więcej więc dlaczego obsługa w restauracji ma siedzieć dłużej ?
                    Chciałbym zobaczyć co by jeden z drugim powiedział będąc na ich miejscu.
                    Napewno ktoś powie że przecież mają napiwki ale napiwek dostaje się za miłą obsługę a nie za siedzenie po godzinach .
                    • Gość: mm Re: La costa - a tak było pięknie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.08, 11:34
                      "spróbujcie"!!!! tłuku!! i juz wiesz dlaczego masz warowac az ja
                      zechce wyjsc i ci laskawie dam piatke napiwku.... trzeba sie bylo
                      uczyc i zastac lekarzem albo urzednikiem
                      • Gość: jobrave Re: La costa - a tak było pięknie IP: *.zone2.bethere.co.uk 31.07.08, 20:01
                        Tak, czy owak lokal dla buraków z pretensjami do wyższych sfer.
                        • Gość: armagedon Re: La costa - a tak było pięknie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.08.08, 09:03
                          Cepelia!!!! W dobrym tonie dla buraków jest najpierw pokazać się w
                          Krasiczynie gdzie można wpie..ć gofra i zakupić balonik dla
                          dziecka z papieżem albo ze smokiem, nastepnie z wypizdrzoną połowicą
                          zaglądnąć na pizzę do la costy, bo tam jak wieść gminna niesie
                          chodzi buraczano-fajkowa śmietanka.
                          • Gość: pip Re: La costa - a tak było pięknie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.08.08, 09:40
                            zdradz "armagedon" gdzie ty sie lansujesz , czyżby zajadasz sie
                            kawalkiem picy (pisownia oryg. dla ciebie)na ul. kazimierzowskiej na
                            stojaco w soboty ?
                            • Gość: armagedon Re: La costa - a tak było pięknie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.08.08, 11:32
                              Wolę wsunąć schabowego z ziemniaczkami i kapuchą . Pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka