Dodaj do ulubionych

Lwow poza strefa "mrg"

01.07.09, 19:36

www.bieszczadzki.strazgraniczna.pl/static/MRG/FolderMRG.pdf
na wyciągnięcie ręki, ale ;)
Obserwuj wątek
    • piotrzr Re: Lwow poza strefa "mrg" 02.07.09, 08:03
      a jaki to problem. Przecież uruchomiono już sypialny Wrocław - Lwów. Za bodaj
      150 zł można bez problemu wybrać się do Lwowa by PKP :)
      • diakon.piotr.ukgk Na czym polega problem z MRG? 04.07.09, 21:07
        piotrzr napisał:

        > a jaki to problem. Przecież uruchomiono już sypialny Wrocław -
        > Lwów. Za bodaj
        > 150 zł można bez problemu wybrać się do Lwowa by PKP :)

        Dla Pana - nie problem, dopóki jako obywatel polski ma Pan prawo
        bezwizowego wjazdu w granice Ukrainy. Ot, wystarczy mieć ważny (nie
        mniej niż pół roku w przypadku Ukrainy!) paszport, trochę pieniędzy
        i wio! :-)

        Problem, o którym pisano wcześniej, polega na tym, że mieszkańców
        Lwowa (o ile pamiętam, miasto to zaczyna się na 48 kilometrze od
        granicy RP) nie dotyczy prawo wjazdu do Polski (ściślej: do strefy
        przygranicznej, czyli znów między 30 a 50 km od granicy) bez wizy, a
        nawet paszportu zagranicznego.

        Ale to tylko jeden z problemów MRG. Trudno, zasięg strefy jest taki
        a nie inny, na geografię nic nie poradzisz, a Bruksela pilnuje, by
        umowa "trzymała normy": poprzednią wersję eurobiurokraci zawetowali,
        trzeba było poprawiać. :(

        Gorzej jest z czymś, o czym się zupełnie nieomal nie mówi: z
        przejściami. Idea MRG jako takiego nie polega na tym, żeby tysiące
        mieszkańców obu stref "upchnąć" w tych dużych, "klasycznie
        międzynarodowych" przejściach - w Medyce, Hrebennem czy Dorohusku.
        Inna rzecz, że pracują one nieraz i na pół, a nawet ćwierć gwizdka -
        po pięć pasów ruchu z każdej strony, a pracują realnie dwa itp.
        Nie na tym jednak polega "mały ruch graniczny"! Żeby takowy
        zaistniał, nie wystarczy wyznaczyć strefy i rozdać uprawionym
        zezwolenia na bezwizowy wjazd - trzeba jeszcze stworzyć SIEĆ MAŁYCH
        PRZEJŚĆ! A o tym głucho, podczas gdy bez takich małych punktów
        kontroli granicznej idea MRG nie może być w pełni zrealizowana. :(



        • piotrzr Re: Na czym polega problem z MRG? 04.07.09, 23:10
          diakon.piotr.ukgk napisał:


          > Dla Pana - nie problem, dopóki jako obywatel polski ma Pan prawo
          > bezwizowego wjazdu w granice Ukrainy. Ot, wystarczy mieć ważny (nie
          > mniej niż pół roku w przypadku Ukrainy!) paszport, trochę pieniędzy
          > i wio! :-)

          To naprawdę nie moja wina, że jako obywatel polski mam ci ja prawo
          do bezwizowego wjazdu w granice Ukrainy !! :) I stwierdzam to bez grama
          tryumfalizmu. :)

          A tu fragment artykułu o problemach z umową o mrg :

          Podkarpacie, 20 maja 2009, 6:15
          Zaczęła obowiązywać umowa o małym ruchu granicznym z Ukrainą

          Dariusz Delmanowicz

          Handlowcy z przygranicznych targowisk w Medyce i Korczowej, ale również ci z
          Przemyśla i innych miast regionu liczą na szybki powrót Ukraińców. Do niedawna
          to oni właśnie byli ich głównymi klientami.

          - Z braku ukraińskich klientów musieliśmy do minimum ograniczyć zatrudnienie -
          mówi Waldemar Sawicki.

          (

          Państwo Waldemar i Grażyna Sawiccy z Przemyśla prowadzą firmę "Sabo”
          eksportującą i importującą meble. Przed 21 grudnia 2007 roku, kiedy Polska
          wstąpiła do strefy Schengen, to właśnie Ukraińcy byli ich głównymi klientami.

          Później nastąpił krach. Konieczność posiadania wizy przez naszych wschodnich
          sąsiadów odbiła się rykoszetem na wielu polskich handlowcach.

          - Trudności z uzyskaniem wizy, długotrwałe oczekiwanie na wydanie dokumentu
          sprawiły, że straciliśmy mnóstwo klientów - nie ukrywa pan Waldemar. - Nie ma
          najmniejszej szansy, aby ich wszystkich na powrót odzyskać.

          Sawiccy, a wraz z nimi dziesiątki innych handlowców w regionie, mają jeszcze
          nadzieję na przynajmniej częściową poprawę sytuacji. Wczoraj zaczęła obowiązywać
          długo oczekiwania umowa o małym ruchu granicznym. Przewiduje, że osoby
          zamieszkałe w promieniu 30 kilometrów od granicy otrzymają prawo do jej
          wielokrotnego przekraczania na podstawie specjalnych kart wydawanych w konsulatach.

          - Nie będą potrzebowały wiz, ani paszportów - precyzuje kapitan Elżbieta Pikor,
          rzecznik prasowy Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej. - Umowa o małych
          ruchu granicznym już obowiązuje, ale potrzeba jeszcze wymiany not
          dyplomatycznych między Polską a Ukrainą, co w praktyce powinno nastąpić do lata
          tego roku.

          - Dziwi opieszałość przy wprowadzaniu procedur - uważa pani Grażyna. - Z powodu
          niefrasobliwości naszych władz upadło wiele przygranicznych firm, ludzie
          stracili pracę.

          Węgrzy i Rumunii dużo wcześniej niż Polacy uregulowali niezbędne kwestie,
          zabiegając, aby impas w wymianie handlowej z Ukrainą trwał jak najkrócej.

          - Rządzący liczą się z górnikami, hutnikami i stoczniowcami, ale zapominają o
          tysiącach przedsiębiorców, handlowców takich jak my - żali się Waldemar Sawicki.

          www.nowiny24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20090520/REGION00/373309840&Template=printpicart
    • crimen Przemyśl nie potrafi wykorzystać swojego położenia 07.07.09, 12:16
      Nie potrzeba wielu pieszych przejść granicznych. Wystarczyłoby
      zrobić jedno kolejowe w Przemyślu i przedłużyć trasy wszystkich
      lokalnych pociągów podmiejskich aż do tego miasta(mam na myśli
      połączenie z Lwowem i Stryjem). Koszt biletów na te pociągi jest
      naprawdę niewielki nawet dla Ukraińców. Na dworcu w Przemyślu
      odbywałaby się odprawa paszportowa polska i ukraińska. Pomiędzy nimi
      można by utworzyć ogromną strefę wolnocłową dla towarów polskich i
      ukraińskich. Przemyśl odzyskałkałby swoją nadwątloną pozycję "bramy
      na Ukrainę", bo mógłby jednocześnie przyjmować polskich turystów
      chcących robić jednodniowe wypady turystyczne na wschód. Problem
      jedynie w tym, jak usprawnić taki ruch graniczny, aby po obu
      stronach nie tworzyły się wielogodzinne kolejki oczekujących. Myślę
      jednak, że po przeniesieniu wszystkich celników z pieszych przejść
      na to jedno kolejowe sprawa byłaby do przeskoczenia(przy dobraj woli
      obu stron oczywiście). Sprawa miałaby też symboliczny wymiar
      polityczny, bo byłby to pierwszy skrawek Ukrainy w Unii
      Europejskiej, a ponadto dla zakupów w strefie wolnocłowej Ukraińcy
      nie potrzebowaliby wiz.
      • piotrzr przejscia kolejowe 07.07.09, 15:07
        Oczywiście crimen ma rację. Ale niepotrzebnie zawęża temat tylko do przemyśla.
        Oto przejscie kolejowe w Krościenku - dawałoby ogromne szanse rozwoju turystyki
        i szanse na zarobek dla wegetujących PKP.
        A i dla odnowienie dawnej trasy galicyjskiej w Karpaty wschodnie - startując z
        Krakowa, przez Struże i Gorlice na wschód....
        • crimen Re: przejscia kolejowe 07.07.09, 15:40
          Przemyśl ma połączenie kolejowe tak ze Lwowem, jak i ze Stryjem. Ze
          Lwowa do Mościsk jeździ dziennie kilkanaście pociągów, wystarczyłoby
          tylko przedłużyć ich trasę. Gorsza systuacja jest z kierunkiem na
          Stryj. Tu tory wymagałyby remontu. Niemniej jednak gdyby to była
          wspólna inicjatywa Polski i Ukrainy, to moglibyśmy liczyć na
          sfinansowanie jej z unijnej kasy, gdyż UE wielką wagę przywiązuje do
          wszelkich inicjatyw mających na celu integrację przygranicznych
          regionów. Kto korzystał z pieszych przejść na naszej wschodniej
          granicy, ten wie, że jest to upodlanie ludzi i żadna ze stron nie ma
          pomysłu jak to rozwiązać.
          • venus99 Re: przejscia kolejowe 07.07.09, 16:57
            ta granica to horror ale spowodowane to jest przez tysiące
            mieszkańców nadgranicznych miejscowości jadących na Ukrainę po
            paliwo,papierosy,gorzałę.powinien być oddzielny pas dla samochodów z
            inną rejestracją.
            z integracją byłbym ostrożny-podobno dzisiaj w Moskwie określono
            Ukrainę jako rosyjską strefę wpływów a Obama nie oponował.
            • crimen Re: przejscia kolejowe 07.07.09, 23:07
              Dość precyzyjnie określiliśmy już, co dzieli nas i Ukraińców. Pora
              poszukać czegoś, co łączy i przygotować furtki w tej "strefie
              wpływów".
              • venus99 Re: przejscia kolejowe 08.07.09, 09:39
                sformułowałbym to inaczej-dzieli z niektórymi Ukraińcami.ja w realu
                spotykałem wyłącznie sympatycznych.pogrobowców UPA spotykam tylko w
                internecie.
                • zawilecgajowy Re: przejscia kolejowe 08.07.09, 10:44
                  Myślę, że kłopot z częstymi wycieczkami Przemyślaków do Lwowa i na
                  odwrót polega na łapówkarstwie i złośliwości pograniczników.
                  • venus99 Re: przejscia kolejowe 08.07.09, 11:26
                    nie wydaje mi się aczkolwiek tempo pracy chyba zbyt powolne.głównym
                    problemem jest olbrzymia ilość samochodów i szczegółowo kontrole
                    ponieważ jest to granica UE.moim zdaniem ratunkiem dla normalnych
                    ludzi jest oddzielny pas dla turystów.
                  • stefka_z_kuzminy Re: przejscia 09.07.09, 17:25
                    Po pierwsze nie zwracać uwagi na zaczepki. Najlepiej od razu uciąć rozmowę
                    krótkim, spier... . Obciachem jest wdawanie się w dyskusje z
                    miejscowymi "mrówkami" i okolicznym menestwem kursującym tam i z
                    powrotem. Dla uniknięcia podpadnięcia najlepiej w ogole udawać "Greka"
                    na tej granicy.
    • tawnyroberts Problemy z "mrg" 08.07.10, 09:35
      Miasto Lwów, jako jednostka podziału administracyjnego, żeby znaleźć
      się w strefie zasięgu małego ruchu granicznego musiałoby rozpoczynać
      się przed trzydziestym kilometrem od granicy z Polską. Wyjściem z
      tej sytuacji byłoby powiększenie miasta lub utworzenie gminy Lwów, w
      której skład wchodziłaby jakaś wieś leżąca w strefie przygranicznej.
      Oczywiście żartuję. Faktem jest, że podstawowym mankamentem tej
      całej umowy o "mrg" jest brak sieci małych przejść granicznych, o
      czym wspominał już ksiądz diakon Piotr. Bez nich, z punktu widzenia
      mieszkańca polskiej strefy przygranicznej posiadającego paszport,
      całe to zamieszanie z zezwoleniami nie ma zbytniego sensu, bo
      przekroczenie granicy "na kartę" uprawnia tylko do przebywania w
      strefie przygranicznej. Jakiekolwiek oddalenie się poza nią grozi
      konsekwencjami i to nawet wówczas, gdy posiadamy aktualny paszport.
      W przypadku obywateli ukraińskich ważna jest sama możliwość
      przekroczenia granicy bez konieczności wyrabiania kosztownej wizy,
      ale na przejściach nadal trzeba odstać swoje. Swego czasu idea "mrg"
      dość dobrze funkcjonowała na granicy polsko-czeskiej, gdzie małe
      przejścia graniczne były dosłownie co kilkanaście kilometrów,
      zwłaszcza w rejonach turystycznych.
    • tawnyroberts Re: Lwow poza strefa "mrg" 06.07.11, 14:28
    • tawnyroberts Re: Lwow poza strefa "mrg" 05.07.12, 14:44

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka