Dodaj do ulubionych

HP a Chrześcijaństwo

02.09.08, 11:33
1. Cytat na grobie Lily i Jamesa pochodzi z Apokalipsy.
2. Cytat na grobie matki Dumba chyba też biblijny.
3. Kościół, do którego ma ochotę wejść Harry.
4. Voldek w piekle wg. Irytka, czyli znajome jest piekło. Duchy
Potterów, Lupina i Syriusza ewidentnie nie są potępione.
5. Krzyżyk, który Harry robi na "grobie" oka Moody`ego.
...
Obserwuj wątek
    • a_weasley Dalsze ślady 02.09.08, 18:22
      marajka napisała:

      > ...

      6. Szpital jest pod wezwaniem świętego (który, nawiasem mówiąc, istniał
      rzeczywiście i był oskarżany o czary).
      7. Harry jest ochrzczony, przy czym to, że ojciec chrzestny jest dla kogoś osobą
      bardzo ważną, jest przyjmowane jako coś oczywistego.
      8. KF - duchy śpiewają kolędy. Także Dumbledore "odśpiewał z nimi [uczniami]
      kilka swoich ulubionych kolęd". To szczególnie ciekawe, bo wśród brytyjskich
      mugoli OIW takiego zwyczaju nie ma. Kolędy śpiewa także Syriusz w V tomie.
      9. ZF, w czasie strzelaniny w Ministerstwie:
      "Niech to się skończy, pomyślał Harry... niech on nas zabije... skończ to, bólu
      oszczędź... Śmierć jest niczym w porównaniu z tym...
      I znowu zobaczę Syriusza..."
      Może niekoniecznie chrześcijaństwo, ale w każdym razie życie pozagrobowe -
      śmierć jako spotkanie ze zmarłymi.
      10. KP, pod koniec walk w Hogwarcie, przy płonącej chacie Hagrida:
      "Z płomieni wyszła potężna postać z psem na plecach. Harry padł na kolana z
      okrzykiem wdzięczności."
      Komu? Nie Hagridowi przecież.
      ...
      • marajka Re: Dalsze ślady 03.09.08, 15:16
        Byłabym ostrożna z tymi koledami. Święta na Zachodzie obchodzi sporo
        ludzi, którzy nawet nie wiedzą co świętują. Jezusa traktują jako
        postać mitologiczną, niczym Zeusa. Kolędy angielskie są inne niż
        polskie. Moze nie wszystkie, ale wiele z nich to po prostu radosne
        piosenki o choinkach, jemiole i dzwoneczkach.
        No i ten ojciec chrzestny mnie zastanawia. Harry też jest ojcem
        chrzestnym, ale o samym chrzcie nic nie słychać. Może to tylko taki
        symboliczny tytuł? Bo matki chrzestnej nie ma.
        Dobrze, ze książki o HP są neutralne religijnie, ale wpływ
        chrześcijaństwa mozna w nich dostrzec. Tylko nie wiadomo, czy chodzi
        o chrześcijaństwo jako europejską tradycję, czy o żywą wiarę, bo JKR
        jest chyba agnostyczką.
        A zauważyliście może wpływ innych religii?
        • a_weasley Re: Dalsze ślady 04.09.08, 17:08
          marajka napisała:

          > Byłabym ostrożna z tymi koledami. Święta na
          > Zachodzie obchodzi sporo ludzi, którzy nawet
          > nie wiedzą co świętują. Jezusa traktują jako
          > postać mitologiczną, niczym Zeusa.

          Ale wciąż ta kultura ma w rodowodzie Jezusa, podobnie zresztą jak Zeusa.

          > Kolędy angielskie są inne niż polskie. Moze nie
          > wszystkie, ale wiele z nich to po prostu radosne
          > piosenki o choinkach, jemiole i dzwoneczkach.

          Stop. Kolędy to kolędy, a piosenki o choinkach to piosenki o choinkach (w Polsce
          też mamy jedne i drugie). Kolęda to jest pieśń o Narodzeniu Pańskim. I takie
          właśnie kolędy słyszymy w HP, jedną bez zmian ("Come on, ye faithful", czyli
          ichniejszy odpowiednik "Wśród nocnej ciszy", znana również polskim protestantom
          jako "Pospieszcie, o wierni"), drugą ze zmianami (God rest ye, merry
          hippogriffs). W tłumaczeniu oddano to jako "Cicha noc" i "Do szopy, hipogryfy".
          W obu przypadkach chodzi ewidentnie o kolędy. Również wcześniej słyszymy, że
          Syriusz przy dekorowaniu choinki śpiewał "carols", a nie "Christmas songs".

          > No i ten ojciec chrzestny mnie zastanawia. Harry
          > też jest ojcem chrzestnym, ale o samym chrzcie
          > nic nie słychać. Może to tylko taki symboliczny
          > tytuł?

          Nie lubię cytować pozakanonicznych wypowiedzi JKR, ale właśnie w odpowiedzi na
          pytanie, dlaczego

          > matki chrzestnej nie ma.

          wyjaśniła, że chrzest odbywał się w pośpiechu.

          > JKR jest chyba agnostyczką.

          OIW, protestantką.

          > A zauważyliście może wpływ innych religii?

          Nie. Chyba, że za takowy uznać rolę postaci z portretów, która pod koniec sagi
          nabiera istotnych cech nekromancji.
          • marajka Re: Dalsze ślady 05.09.08, 13:17
            Dzięki. Nie czytałam oryginału, to dlatego. O chrzcie w pośpiechu
            też nie słyszałam(ciekawe dlaczego?)
            Nie wiem czemu byłam przekonana, że jest agnostyczką.
            • a_weasley Re: Dalsze ślady 08.09.08, 17:39
              marajka napisała:

              > O chrzcie w pośpiechu też nie słyszałam
              > (ciekawe dlaczego?)

              Też wiem o tym niemal przypadkiem, ktoś się na to powołał w dyskusji naMirriel.
              Przy okazji rozwiewa się kwestia, czy u czarodziejów "godfather" też się wiąże z
              chrztem, jako że autorka wyraźnie używa słowa "christening".
      • a_weasley Re: Dalsze ślady 08.10.08, 21:35
        a_weasley napisał:

        > "Z płomieni wyszła potężna postać z psem na plecach.
        > Harry padł na kolana z okrzykiem wdzięczności."
        > Komu? Nie Hagridowi przecież.

        11. Molly zaś na początku VII tomu słysząc, że syn jej ranny, lecz żyje,
        adresata wdzięczności wskazuje wyraźnie, wołając:
        - Dzięki Bogu!
        • a_weasley Re: Dalsze ślady 12.10.08, 12:20
          a_weasley napisał:

          > Molly zaś na początku VII tomu słysząc, że syn jej
          > ranny, lecz żyje, adresata wdzięczności wskazuje
          > wyraźnie, wołając:
          > - Dzięki Bogu!

          Tegoż zwrotu używa Ron mówiąc o tym, że ciotka Muriel się obraziła, oraz w
          epilogu mówiąc do córki:
          - Dzięki Bogu, że inteligencję odziedziczyłaś po matce.
          Oczywiście można to skontrować mówiąc, że nie świadczy to o religijności Rona,
          że może to być taki sobie retoryczny ozdobnik, niemniej i w tym przypadku faktem
          jest, że w dialekcie, którym posługują się czarodzieje, ten zwrot istnieje.
          Mówię "dialekcie", bo język innej społeczności, mającej nieco inny aparat
          pojęciowy, inne problemy, inną literaturę i inne media (brak telewizji na
          przykład) musi się różnić od angielskiego, którym mówią brytyjscy mugole.
          "Chwała Bogu" mówi też Hermiona, gdy osoba wparowująca na Grymoldowo okazuje się
          Lupinem, ale ona jest z mugolskiej rodziny.
    • watanabe.miharu Re: HP a Chrześcijaństwo 17.09.08, 12:22
      Mnie się też wydaje, że motywy chrześcijańskie są tu po prostu jako element składowy kultury, nie jako ściśle religijne podłoże. Ja obchodzę święta 'choinkowe', chociaż jestem niewierząca:) Wielu ludzi tak robi.
      Pewnie, że Rowling mogła wyprać powieść z jakichkolwiek elementów chrześcijańskich, ale to mogłoby wyglądać sztucznie, i wtedy pisalibyście, że 'jest w tym HP coś dziwnego';), taki brak jakichkolwiek odniesień do religii:)
      • a_weasley Re: HP a Chrześcijaństwo 17.09.08, 14:43
        watanabe.miharu napisała:

        > Mnie się też wydaje, że motywy chrześcijańskie są
        > tu po prostu jako element składowy kultury, nie
        > jako ściśle religijne podłoże.

        Zauważmy mimochodem, że życie religijne też jest częścią danej kultury, i to na
        ogół dość istotną do bardzo istotnej.
        Jakkolwiek by w konkretnym przypadku było, w każdym razie w tej kulturze
        chrześcijaństwo w tej czy innej formie jest obecne, w tym także zachowania o
        charakterze religijnym, wiara w życie pozagrobowe czy chrzest.

        > Pewnie, że Rowling mogła wyprać powieść z
        > jakichkolwiek elementów chrześcijańskich,
        > ale to mogłoby wyglądać sztucznie, i wtedy
        > pisalibyście, że 'jest w tym HP coś dziwnego';),
        > taki brak jakichkolwiek odniesień do religii:)

        O tym, co by było, gdyby było tak, jak mogłoby być, ale nie jest, ponieważ jest
        tak jak jest, gadać próżno. To pewne, że w wielu współczesnych książkach takich
        odniesień brak i nikogo to specjalnie nie razi.
        Autorka po prostu w wielu sprawach poszła po linii najmniejszego oporu i
        przedstawiła świat czarodziejów jako odbicie świata mugoli. Sprawa religii nie
        jest tu wyjątkiem.
    • mithrandir66 Chrześcijaństwo u Pottera 07.09.13, 09:45
      Tu jest więcej o chrześcijaństwie u Pottera: domnaskrajulata.blogspot.com/2007/01/dziedzic-gryffindora.html Jest też tego więcej w sieci, sama byłam zdziwiona. Natomiast moje osobiste odkrycie jest takie: czytając siódmy tom w nieoficjalnym przekładzie dostępnym w necie jeszcze przed premierą w Polsce, zostałam po prostu powalona opisem ostatecznego pojedynku Pottera z Voldemortem. Potter do końca walczył, ani na chwilę nie przestał sprzeciwiać się złu. A jednocześnie starał się skłonić wroga do okazania skruchy i tym samym ocalić jego duszę. Chcąc mu dać szansę, nie zabił go, lecz próbował rozbroić - Voldemort zginął ugodzony rykoszetem własnego zaklęcia. Scena ta to najlepszy w znanej mi literaturze opis tego, czym POWINNA BYĆ chrześcijańska miłość nieprzyjaciół! Więcej: w tej samej chwili uświadomiłam sobie, że do takiej postawy Potter dojrzewał powoli przez całe siedem tomów! Jeżeli TO nie jest chrześcijaństwem w literaturze, to co nim jest?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka