mikele111
01.03.06, 21:22
Czy Wy tez zauwazyliscie ze kilka spraw poruszonych w pierwszych czesciach
cyklu, pozniej tak jakby są na siłe przystosowywane do okolicnzości z tomów
póxniejszych? Np. opis tego jak Voldemort napadł na dom Potterów, który harry
slyszal w momencie spotkania z dementorami, lilly potter mowila mniej wiecej
w tych słowach, prosiła voldemorta zeby zabił ją a zostawił w spokoju
harrego, a przeciez od chwili wymówienia przepowiedni James i Lilly
wiedzieli, że głównie zabezpieczają małego przed Voldemortem a nie siebie,
troche to naciągane...znalezliscie jakies inne takie przykłady?