kasztannova
12.04.06, 19:33
Witam.
Właśnie dorwałam w wypożyczalni jeszcze ciepłą płytkę z Czarą Ognia.
Książkę dopiero zaczęłam czytać...
Muszę przyznać że to chyba najsłabsza z ekranizacji HP jak dla mnie.
Komputerowa jest do bólu zębów, nie wiem jak książka, ale film jest pościnany
chaotyczny, nastroju brak - właśnie dla tego, że brak chwili przystopowania.
Ginny Wesley...mmm wygląda jak mysz.
Skróty są bolesne dla treści - bo skąd widz ma wiedzieć w jakim domu zaczyna
się film, kto kogo tam zabił...
Jak poczytam dalej to będę krytykować więcej.
cdn...