agablues
17.03.04, 22:06
Proszę, nie piszcie - "chyba bym umarła", " Ja bym tego nie przeżyła!" itp.
Po pierwsze nie wiecie co by było gdyby, po drugie to nie jest takie proste,
po trzecie jaki byłby sens takiej smierci.
Kiedy umiera dziecko, to nie myśli się o sobie, tylko o dziecku - że trzeba je
pochować.
Po co pisać - "ja to bym umarła !", a jeżeli ja nie umrę kiedy odejdzie moja
dziewczynka, czy to znaczy, że kocham ją mniej niż ta, która "by umarła razem
z nią"? Czy to znaczy, że ja będę mniej cierpiała? Jeżeli Monika - mam Poli
zyje - to co żle zrobiła, powinna się zabić?
Proszę, w takich delikatnych sprawach, kiedy rana jest taka świeża - drogie
dziewczyny, które chcecie nas pocieszać - proszę, uważajcie na to, co piszecie.