Dodaj do ulubionych

potrzebna krew dla chorej na białaczke ORh-

01.05.04, 10:33

Potrzebna krew 0Rh-
Jak ktoś może pomózcie! Dorota
oto treśc apelu!

Witam wszystkich bardzo serdecznie. Nazywam się Beata Gorzkiewicz i mam 15
lat. Mieszkam koło Łodzi i jestem uczennicą lokalnego gimnazjum. W dniu 22
kwietnia 2004r wykryto u mnie białaczkę. Obecnie jestem w klinice w Łodzi.
Jestem po chemii. Potrzebuje pomocy od ludzi dobrej woli. Potrzebuje bardzo
rzadkiej grupy krwi 0Rh-. Jeżeli znają Państwo kogoś lub sami w Państwa
żyłach kryje krew proszę o kontakt. Bardzo potrzebuję tej krwi, bowiem ona
uratuje mi życie! Jeżeli możesz pomóż mi! Wszystkim którzy odwiedzili ta
stronę serdecznie dziękuję.



Jeżeli znajdziesz dawcę skontaktuj się z kimś z poniższych osób - nie oddawaj
krwi na własna rękę!



Kontakt



Agnieszka Głuszczak -
buzika19@poczta.onet.pl


Przemysław Kaczmarski -
pk@epomoc.pl


Agnieszka Gorzkiewicz - (0) 888 647 195
Obserwuj wątek
    • mamaadama4 Re: potrzebna krew dla chorej na białaczke ORh- 01.05.04, 11:58
      Daleka jestem od kwestionowania takich apeli, ale z własnego doświadczenia
      wiem, ze w takich wypadkach podaje się namiary na bank krwi lub stacje
      krwiodawstwa przy Oddziale, w którym dana osoba jest leczona. Dlatego może
      lepiej wskazać konkretne miejsce do którego osoba z wsakzana grupa krwi powinna
      się udać.
      danka
      • mamaadama4 Re: potrzebna krew dla chorej na białaczke ORh- 01.05.04, 12:00
        I jeezcze jedno - z włans4ego doświadczenia wiem, że w takich wypadkach
        sprawdzaja sie żołnierze. Kilkakrotnie kontaktowałam się z jednostka w Krakowie
        i zawsze znalazł się jakiś żołnierz służby zasadniczej, który chętnie krew
        oddał, a jego przełożeni nie robili problemu. Trzeba tylko mieć zaświadczenie
        ze szpitala.
        danka
    • reniatoja Re: potrzebna krew dla chorej na białaczke ORh- 02.05.04, 01:29
      Ja mam taka grupe krwi, ale mieszkam daleko, w Polsce bede dopiero w lecie, czy
      moge jakos pomoc?
      • dorotaww Re: potrzebna krew dla chorej na białaczke ORh- 02.05.04, 08:32
        Oczywiście że może pani pomóc, musi pani skontaktować się z rodzina, oni
        powiedza co robić , jak oddać krew, żeby otrzymała ja ta dziewczynka,
    • agapolo Re: potrzebna krew dla chorej na białaczke ORh- 03.05.04, 22:43
      Ja i moja mama mamy taką grupę krwi, jak mogłybyśmy pomóc?
      Proszę o kontakt agapolo@interia.pl
      • mamaadama4 Re: potrzebna krew dla chorej na białaczke ORh- 03.05.04, 23:12
        Dziewczyny, temat nie jest mi obcy, dlatego się wypowiem.
        Zawsze, w każdej sytuacji dziecko chore na białaczkę ma zagwarantowana krew.
        Nigdy nie jest tak, że nie ma zapasów. I tak jest z każdą grupa krwi. Noja
        córka tez miała rzadka grupę BRh-.
        Czasami tylko lekarze proszą, żeby rodzina o ile to mozliwe oddała dobrowolnie
        krew - obojętnie jakiej grupy. Taki "gest dobrej woli". Natomiast NIGDY (i
        piszę to zpełna odpowiedzialnością) nie brakuje krwi dla dzieci z białaczką.
        Tam na codzień są toczone litry krwi i jest ona dostepna na żądanie.
        Dlatego - bardzo mi przykro - ale w takie apele nie wierzę. A już tym bardziej
        w konieczność szukania po całym kraju.
        danka
        • agablues Re: potrzebna krew dla chorej na białaczke ORh- 04.05.04, 08:39
          Danko, zastanawiam się - w jakim celu powstają takie apele?
          Jeżeli dzieciom nie brakuje krwi w szpitalach, po co ludzie piszą co innego? Z
          niewiedzy? Czy taki apel może służyć czemuś innemu?
          A czy można to potraktować jako apel dotykający problemu krwiodawstawa w ogóle?
          Ze jeżeli ktoś ma rzadką grupę krwi i moze oddać, niech odda co jakiś czas?
          Jakos trudno mi się pogodzić a faktem, że ktoś mógłby celowo wprowadzać innych w
          błąd. No i w jakim celu.
          Ty się w tym orientujesz, może wiesz.
          Pozdrawiam Aga
          • dorotaww Do agablues 04.05.04, 10:52
            Sama, wiesz, że szukam pomocy dla chorego Rafałka, narazie dalej szukam, bo
            moje apele, narazie, nie dotarły do ludzi. Poprzeczytaniu wypowiedzi
            zastanawiam się czemu, czy sa ludzie którzy mówia po co pomoagać , oni napewno
            robia sobie jaja, nie potrzebuja pomocy, albo chcą zedrzeć kasę.
            Niestety nikt tu nie oszukujeje ani nie naciąga. Każdemu kto tak mówi, albo
            mysli, odpowiadam, prosze jechać do Rafałka, adres jest na stronie, pojechać,
            zobaczyć.
            tak samo jest ztą krwia, w jakim celu rodzina dziewczynki ogłaszała by taką
            akcje, prosiłaby ludzi o pomoc, dla żartu?
            wydaje mi sie, że. Dzisiaj siostra dziewczynki ma sie zemna skontaktować,
            powiedzie c dokładnie co i gdzie oddać krew. Ja podałam równiez kontakt do niej
            telefon i adresy mailowe ludzi którzy też szukaja pomocy dla niej. Jest tam pan
            P. Kaczmarski z epomocy, chyba, on nie wprowadzałby ludzi w błąd?
            zastanówcie sie nad tym a jak ktos jest wstanie pomóc, niech sam zastanowi się
            podejmie decyzje.
            Przeraża mnie fakt, że ludzie nie wierza w słusznosc takich apeli, sama
            zaczynam wątpić czy ja znajde ludzi którzy pomogą Rafałkowi.
            Dorota
        • dorotaww Odpowiedz Dance!! 04.05.04, 10:42
          Nie wiem dlaczego ty nie wierzesz w taka akcje pomocy. Ja sama szukam pomocy
          dla chorego Rafałka i nie stety narazie tylko ciagle szukam, odezwała się do
          mnie chora dziewczynka a dokładnie siostra dziewczynki, przysłała mi ten apel,
          dlaczego w to nie wierzysz, ona dzis ma do mnie zadźwonic i podać mi dokładnie
          jak oddać krew na jaki szpital, moje zdanie jest takie, jak ktos może pomóc,
          jemu nie ubedzie krwi, a dziecku może pomóc, skoro, jest organizowana akcja
          tzn, że widocznie takiej krwi brakuje. Zostawiam temat do osobistych rozważań,
          niech kazdy zadecyduje za siebie.
          POzdrawiam
      • agablues Re: potrzebna krew dla chorej na białaczke ORh- 04.05.04, 08:44
        agapolo napisała:

        > Ja i moja mama mamy taką grupę krwi, jak mogłybyśmy pomóc?
        > Proszę o kontakt agapolo@interia.pl

        Cześć Aga :-)
    • agablues Re: potrzebna krew dla chorej na białaczke ORh- 04.05.04, 08:42
      dorotaww napisała:

      >
      > Potrzebna krew 0Rh-
      > Jak ktoś może pomózcie! Dorota
      > oto treśc apelu!
      >
      > W Bardzo potrzebuję tej krwi, bowiem ona
      > uratuje mi życie! Jeżeli możesz pomóż mi! Wszystkim którzy odwiedzili ta
      > stronę serdecznie dziękuję.
      >

      Dorota, masz adres tej strony, której mowa w apelu?

      Aga
      > Jeżeli znajdziesz dawcę skontaktuj się z kimś z poniższych osób - nie oddawaj
      > krwi na własna rękę!
      >
      >
      >
      > Kontakt
      >
      >
      >
      > Agnieszka Głuszczak -
      > buzika19@poczta.onet.pl
      >
      >
      > Przemysław Kaczmarski -
      > pk@epomoc.pl
      >
      >
      > Agnieszka Gorzkiewicz - (0) 888 647 195
    • dorotaww apel jest na stronie www.epomoc.pl 04.05.04, 11:51
      pytał ktos gdzie jest strona na której jest apel ta strona to www. epomoc.pl
      tam równiez jest apel Rafałka
      • mamaadama4 Re: apel jest na stronie www.epomoc.pl 04.05.04, 12:10
        Jeszcze raz powtarzam - wiem z własnego doświadczenia jak wygląda sprawa krwi,
        jej dostepności, konieczności oddawania itp. Dlatego nie ufam takim apelom.
        Jedyne o co proszą szpitale - ale nie jest to warunek konieczny, to oddanie
        krwi do banku krwiodawstwa o ile rodzina ma taka mozliwość i to niekoniecznie
        tej samej grupy.
        Napisałam, że najlepiej zwrócić się do oklicznej jednostki wojskowej, można
        rozpropagować akcję na uczelni (chodzi o Łódź, więc tam studentów nie brakuje).
        danka
    • agablues Dorota 04.05.04, 13:31
      Ja nie znam się na procedurach szpitalnych i medycznych dotyczących dzieci
      chorych na białaczkę. Ale Danka chyba tak - w końcu ona przez to przechodziła,
      no i założyła stowarzyszenie. Dlatego jeżeli ona pisze, że ta krew jest - nie
      widzę żadnych podstaw, by jej nie wierzyć. Zapytałam - jeżeli jednak takie apele
      się pojawiają - to może właśnie z niedoinformowania? Może potrzeba właśnie do
      banku krwi? Bo - tak jak pisałam wcześniej, nie wyobrażam sobie żeby ktoś robił
      takie żarty.
      Niestety, apeli o pomoc jest bardzo dużo. I niestety zdarzają się ludzie
      nieuczciwi.I nic na to nie pordzisz .
      Nie obruszaj się, że ktoś może podchodzić ze sceptycyzmem do tych apeli. Każdy
      ma prawo sprawdzić komu udziela pomocy i czy jest ona potrzebna.
      O adres strony poprosiłam, bo zdarzało się, że posty były kopiowane kilka razy,
      a do strony już nie można było dotrzeć. Pamiętam też apel krążący po forach -
      potrzebna krew- umiera człowiek i prawdopodobnie był to jakiś nieuczciwy apel. a
      był kopiowany dużo razy przez osoby, które z dobrego serca chciały pomóc.
      Pozdrawiam aga
      • melka_x Re: Dorota 04.05.04, 14:16
        Moja córka miała wielokrotnie przetaczaną krew (0RH-). Na oddziale na którym
        leżała codziennie któreś z maluchów miało transfuzję, krew była zamawiana.
        Jedynymi przypadkami kiedy krwi faktycznie może brakować -albo raczej transport
        trwałby za długo- są nagłe sytuacje (np. po wypadkach).
        Dlatego pamiętajmy żeby co jakiś czas oddawać krew. Bez względu na grupę krwi
        można zaznaczyć, że oddajemy ją na rzecz konkretnej osoby.
      • melka_x P.S. 04.05.04, 14:31
        P.S. Oczywiście, że nikt nie zakłada złej woli czy ponurego żartu, raczej
        niedoinformowanie. I dlatego dobrze, że Danka zwróciła na to uwagę. Poza
        naprawdę wyjątkowymi przypadkami kiedy liczy się każda minuta, krwi nie oddaje
        się bezpośrednio konkretnej osobie. Natomiast KAŻDY -bez względu na grupę krwi-
        może ją oddać na rzecz danej osoby, co polecam wszystkim pragnącym pomóc.
        Pozdrawiam
        Magda
        • dorotaww Re: P.S. z dziewczynka jest b.źle 04.05.04, 19:09
          dzisiaj rozmawiałam z siostra dziewczynki, jej stan jest b. krytyczny, jak juz
          chyba pisąłm z rodziny nie moga byc dawcami, czas odgrywa tu b. ważna rolę, w
          banku krwi jest b. mało a kolejka tam jest . Więc w tym przypadku ważny jest
          czas aby jej pomóc.
          Dorota
          • mamaadama4 Re: P.S. z dziewczynka jest b.źle 04.05.04, 19:14
            Dorota - powoli.
            Na pewno ktoś z rodziny może oddać krew, bo któreś z rodziców taka grupę krwi
            mieć musi. Po drugie - na pewno krew jej podają, bo tak po prostu jest i tyle.
            Nie kwestionuję, że stan może byc krytyczny, ale w czym jest w tej chwili
            sprawa? Bo chyba nie w tym, że w szpitalu nie podaja jej krwi? W to po prostu
            nie uwierzę, bo byłby to pierwszy przypadek w Polsce. Dlatego bardzo cię
            proszę, zanim napiszesz kolejny dramatyczny post, dowiedz się dokładnie o co
            chodzi a potem pisz.
            danka
            • anuteczek Re: P.S. z dziewczynka jest b.źle 04.05.04, 19:24
              Danko kochana,
              To, że jedno z rodziców musi mieć tą grupę krwi, nie znaczy wcale, że może być
              dawcą. Ja i mój ojciec mamy BRh-, rzadką grupę. Jednak, kiedy była porzebna
              krew dla mnie, okazało się, że ojciec nie może być dawcą. Ja po zakrzepowym
              zapaleniu żył, też nie mogę, chociaż bardzo bym chciała. W skrajnych
              przypadkach, krew musi załatwić rodzina - problem zgodności. Specjalnie dla
              danej osoby. Ja dostałam krew sąsiada ;).
              Po łyżeczkowaniu też krwi nie dostałam - bo był problem z krzyżówką. Dopiero po
              ściągnięciu sąsiada mogłam dostać "wsparcie".
              Bywa różnie - ja nie lekceważyłabym tego apelu
              pozdrawiam
              andzia
              • mamaadama4 Re: P.S. z dziewczynka jest b.źle do anuteczek 04.05.04, 19:51
                Po prostu wiem, że sprawy krwi tak się po prostu nie załatwia. A poza tym -
                przepraszam - umieszczanie takiego apelu mnie denerwuje. Co to niby ma znaczyć?
                Jeżeli nikt nie odda krwi, to dziewczynka nie przeżyje? Sorry, co ma piernik do
                wiatraka?
                danka
          • mamaadama4 Re: dorota - litości! 04.05.04, 19:21
            dorotaww napisała:

            > dzisiaj rozmawiałam z siostra dziewczynki, jej stan jest b. krytyczny, jak
            juz
            > chyba pisąłm z rodziny nie moga byc dawcami, czas odgrywa tu b. ważna rolę, w
            > banku krwi jest b. mało a kolejka tam jest . Więc w tym przypadku ważny jest
            > czas aby jej pomóc.
            > Dorota
            To jeszcze raz ja - nie ma czegos takiego jak "kolejka w banku krwi". Zaczynam
            podejrzewać, że pokręciła ci się krew ze szpikiem. Ale to trochę za szybko na
            takie stwierdzenia, bo badania zgdoności antygenowej trwaja około 2 tygodni, a
            dziewczyna jest w szpitalu od 22 kwietnia o ile dobrze pamiętam.
            Jeżeli chcesz pomóc, to dowiedz się dokładnie o co chodzi, zastanów się chwilę,
            pomyśl. Właśnie z takiego zamieszania robi się najwięcej niejasności.
            danka
    • mlodzi_rodzice Re:Mam grupe krwi B rh - 04.05.04, 20:35
      jesli by mogla byc, a wydaje mi sie ze tak to prosze o jakies wskazowki :-)
      pozdrawiam
    • coronella Re: potrzebna krew dla chorej na białaczke ORh- 04.05.04, 21:08
      Ja sie wtrącę. Nie wiem skąd jest ten apel, jak do Was trafił.
      Sporo ostatnio podobnych krazy w sieci: "Potrzebna krew...dziecko gasnie..."
      I niestety, są to głupie żarty.
      Tak jak pisałyście wczesniej, żaden szpital, ani żaden bank krwi nie poszukuje
      krwi w ten sposób. A rozsyłanie takich informacji drogą mejlowa słuzy jednemu-
      zbieraniu adresów e-mail. Nie zastanawiamy się, tylko przesyłamy list dalej, i
      dalej..nie kasując poprzednich adresów.
      I o to chodzi! Później na te adresy rozsyłane są spamy, reklamy, nawet
      wirusy... i ktos zarabia na tym spore pieniadze. Bazując na ufności i litości
      ludzi.

      To jest podłe, ale niestety prawdziwe.
      Usypia czujność, i gdy rzeczywiście potrzebna jest pomoc- nie ma jej.

      Bądzmy rosądni. Analizujmy takie apele.
      Czy ktoś dzwonił pod podany nr telefonu? Przewaznie takie numery nie istnieją.

      Pisze ogólnie, nie odnośnie tej konkretnej sytuacji.
      • mamaadama4 Re: potrzebna krew dla chorej na białaczke ORh- 04.05.04, 21:19
        Dzwoniłam, własnie przed chwilą. Cóż, trudno zwryfikować tak przez telefon.
        Niemniej, mozna oddać krew tylko jak się jest z Łodzi, co rozumie się samo
        przez się - nikt nie pokryje transportu krwi z innego miasta.
        Ale i tak uważam, że osoby, które rozsyłają takie apele w sieci - tak jak
        dorota - powinny się zastanowić. To wymaga dokłanych informacji, organizacji,
        inaczej nic z tego nie wynika tylko chaos.
        danka
        • dorotaww do Danki 04.05.04, 22:01
          Ja chciałam pomóc a wyszło, ze wprowadzam chaos, ok. zapomnijcie jak chcecie o
          problemie, mnie proszono o pomoc pomagam jak mogę, sama szukam pomocy przez
          internet dla siostrzeńca, jesli ktoś uważa że to chaos trudno, jego sprawa,
          zastanówcie się tylko jak pomagac dziecku, jak inni mysla, ze to chaos, bzdura
          i takie tam... NIe wiem co mam o tym myśleć..
      • dorotaww do Coroneli 04.05.04, 21:58
        Ja dżwoniłam i rozmawiałam z siostra chorej również radze zadźwonić jak ktoś
        mysli, ze to bzdura, lub naciąganie ludzi.
        Pozdrawiam
    • agablues DZIEWCZYNY 04.05.04, 22:37
      Słuchajcie, weźmy to na spokój.
      Dorota, nikt Ci nie zarzuca, że celowo wprowadzasz chaos albo że celowo
      wprowadzasz nas w błą. Ja rozumiem, że chcesz pomóc. Sama masz chorego
      siostrzeńca, szukasz dla niego pomocy, to i jesteś wrażliwsza na czyjeś apele.
      Ale, Doroto, fakty są takie, że niestety zdarzają się nieuczciwi ludzie, którzy
      żerują na cudzej dobroci. Danka zna te procedury nie od dziś i wie, jak to
      powinno wyglądać. I napisała nam wszystkim - bardzo dobrze. Ja też uważam, że
      trzeba być rozważnym i najpierw sprawdzić informacje, zanim podejmie się jakieś
      kroki.
      Prawdą jest, że po necie krążą fałszywe apele, ja też już o tym wspominałam. I
      dziewczynom tylko o to chodzi. Zeby sprawdzać informacje, zanim się je puści
      dalej, żeby była pewność, że rzeczywiście apel jest poważny.
      Może ten apel na stronie epomoc też jest "przechwycony". a może rodzina tej
      dziewczynki sama dokładnie nie wie co jest potrzebne - krew do przetoczeń czy
      krew do zbadania zgodności - do ew przeszczepienia szpiku.
      Bardzo dobrze, że Danka napisała jak to być powinno.
      Można tu pisać o wszystkim, można zamieszczać apele, tylko bądźmy pewni, że są
      prawdziwe.
      Mam nadzieję, że emocje wkrótce opadną.
      Wg mnie korzyści z powstania tego wątku są już dwie:
      1. Przypomina o tym, że jeżeli ktoś może, a ma rzadką grupę krwi - niech oddje
      co jakiś czas, że tak powiem sam z siebie
      2. Danka napisała nam jak takie apele powinny wyglądać

      Pozdrawiam wszystkie dziewczyny Aga
    • dorotaww Re: potrzebna krew dla chorej na białaczke ORh- 05.05.04, 07:49
      Jeśli któraś z osób tu zaglądajacych będzie miała ochote pomóc w tym przypadku
      i ma taka grupe krwi, proszę aby sama bezpośrednio skontaktowała sie z rodzina
      chorej. POzdrawiam Dorota

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka