agawa2
03.06.04, 13:24
Zaglądamy tu z mężem od jakiegoś czasu. Dużo już przeżyliśmy a jeszcze wiele
przed nami. Stracilśmy synka w wyniku całego splotu nieszczęsliwych zdarzeń a
przede wszystkim błędu w sztuce lekarskiej. Oczekiwaniu na pierwszą rozprawę
w sprawie karnej przeciwko lekarzowi i pielęgniarkom towarzyszy czekanie na
córeczkę. Radość miesza się ze smutkiem i stresem. Tutaj można znaleźć wiele
pomocnych słów. Dzieki, że jesteście i trzymacie sie razem. Można sie tu do
was przytulić. A kiedyś mimochodem któraś z was wspomniała o sprawie błędu w
sztuce lekarskiej. Jak to jest? Odezwijcie się, proszę.
Ola