Dodaj do ulubionych

Urodził się najmniejszy żywy noworodek w Polsce

12.06.04, 00:13
trzymajmy mocno kciuki:
==========================
W Łodzi urodził się najmniejszy polski noworodek






Adam Czerwiński 11-06-2004, ostatnia aktualizacja 11-06-2004 22:27

Lekarze z Bełchatowa przez sześć godzin czekali na śmierć najmniejszego w
Polsce noworodka. Jednak uznana za niezdolną do życia 350-gramowa dziewczynka
przeżyła. Dziecko przyszło na świat w 21.-24. tygodniu ciąży (jeśli to 21.
tydzień, należałoby mówić o poronieniu...). - Słyszałam, jak zapłakało.
Wiadomo było, że żyje - mówi matka.

- Zostało uznane za niezdolne do życia. Umieszczono je w inkubatorze -
relacjonuje Małgorzata Baran, lekarz z oddziału noworodkowego w Bełchatowie. -
Po trzech godzinach stwierdzono, że nie ma oznak życia. Po kolejnych trzech
miało zostać przekazane do oddziału "post mortem" i wtedy zauważono
nieznaczne ruchy oddechowe. Podano dziecku tlen i zastosowano wspomaganie
oddechu.

Lekarze z Bełchatowa skontaktowali się z ośrodkiem w Łodzi. - Mówili, że
dziecko - o dziwo - żyje. Faktycznie to fenomen. Bez większej pomocy
medycznej przeżyło osiem godzin! - wspomina dr Andrzej Piotrowski, szef
intensywnej terapii łódzkiego szpitala im. Konopnickiej. Dziecko jest już
podłączone do aparatury wspomagającej oddech. Profilaktycznie podano mu
antybiotyki.

- Ma spore szanse na przeżycie, nawet około 30 proc. - ocenia dr Paweł
Arkuszyński. - Gorzej może być z uniknięciem poważnych problemów zdrowotnych.
Ale skoro kilka godzin samodzielnego życia nie zabiło dziewczynki, świadczy
to o wybitnej woli przeżycia.

Obserwuj wątek
    • mamakaroli Re: Urodził się najmniejszy żywy noworodek w Pols 12.06.04, 00:17
      Mocno trzymam.
      Widać ,że dzieciątko ma ogromną wolę życia
    • kokolores Re: Urodził się najmniejszy żywy noworodek w Pols 12.06.04, 01:30
      Nie rozumiem dlaczego od razu nie podlaczyli malenstwa do respiratora ,tylko po
      8 godzinach!!
    • anuteczek Re: Urodził się najmniejszy żywy noworodek w Pols 12.06.04, 09:02
      Ja też trzymam mocno mocno kciuki i modlę się.
      Forum otworzyłam właśnie po to, by wkleić ten artykuł. Widać czytamy sobie w
      myślach
      ściskam
      andzia
      • ewamonika1 Re: Urodził się najmniejszy żywy noworodek w Pols 12.06.04, 09:11

        Andziu,
        Mnie tylko zasmuciło zdanie "parę godzin czekano na śmierć", szkoda, że nie na
        przeżycie ...
        ewa
        • katse Re: Urodził się najmniejszy żywy noworodek w Pols 12.06.04, 09:16
          niech przezyje i niech bedzie zdrowa. prosze.....
        • anuteczek Re: Urodził się najmniejszy żywy noworodek w Pols 12.06.04, 09:37
          Wiesz, w końcu to być może tylko 21 tygodniowy płód, w niektórych szpitalach od
          razu ... wiesz co. W niektórych nawet nikt by go nie wydał rodzicom. Cholerka,
          jak sobie pomyślę, że w 20/21 tygodniu moja Maleńka została potraktowana
          instrumentalnie, to aż mi słabo. Dobrze że już nie żyła.
          To dziecko, to znak od Boga, uświadamia, że życie jest silniejsze niż głupota i
          bezduszność lekarzy.
          Dziewczyny dziennikarki - koniecznie róbcie, to co robicie, uważam, ze ten
          przypadek koniecznie trzeba włączyć do artykułu- tego drugiego. Czekanie na
          śmierć, zamiast walki o życie - straszne...
          andzia
          • ewamonika1 Re: Andziu - napisałam na priv 12.06.04, 09:40

            ewa
          • anatemka Re: Urodził się najmniejszy żywy noworodek w Pols 12.06.04, 09:49
            mój synek urodził się w 18 tyg. żywy. Pani pielęgniarka zapytała jakie nadac mu
            imię, nie byłam w stanie odpowiedzieć, więc sama ochrzciła go i nadała imię Jan.
            Zmarł, nikt nie myslał nawet go ratowac. Nie mam żalu, wiem że był za mały.
            Wiem tez jakie powikłania grożą dziecku przedwcześnie urodzonemu. Np.każdy
            wcześniak urodzony przed 32 tyg(czasem 34) ma wylew sródczaszkowy. Im mniejszy
            wcześniak tym gorsze rokowanie na przyszłość. Dziewczyny, przepraszam jesli
            kogoś urażę, ale powtórzę za pewnym mądrym lekarzem, który patrząc na dzieci-
            roslinki stwierdził smutno: cuda medycyny... Apropo: znam wcześniaka z 26 tyg,
            który mam wrażenie że lepiej sie rozwija od mojego prawie donoszonego syna:)
            • kokolores Re: Urodził się najmniejszy żywy noworodek w Pols 13.06.04, 04:26
              Napisalas:
              "> Wiem tez jakie powikłania grożą dziecku przedwcześnie urodzonemu. Np.każdy
              > wcześniak urodzony przed 32 tyg(czasem 34) ma wylew sródczaszkowy."
              Musze Ci powiedziec ,ze dzieki Bogu rodza sie tez zdrowe dzieci przed 32
              tygoniem zycia (ktore nie maja wylewu!!).Najmniejszy zdrowy dzidzius jakiego
              widzialam urodzil sie w 28 tygodniu ciazy.Pozdrawiam.
              • minkapinka Re: Urodził się najmniejszy żywy noworodek w Pols 15.06.04, 12:49
                Najmniejszy zdrowy dzidzius jakiego
                > widzialam urodzil sie w 28 tygodniu ciazy.Pozdrawiam.
                To tu masz okazje zobaczyć moją córcię - urodzoną w 25 tyg.ciązy i zupełnie
                zdrową
                foto.onet.pl/albumy/album.html?id=5115&q=Minkapinka1&k=6
                foto.onet.pl/albumy/album.html?id=19504&q=Minkapinka1&k=6
                foto.onet.pl/albumy/album.html?id=8269&q=Minkapinka1&k=6
                foto.onet.pl/albumy/album.html?id=6671&q=Minkapinka1&k=6Pozdrawiam
                Kasia





                --------------------------------------------------------------------------------





                --------------------------------------------------------------------------------
            • barbulka Re: Urodził się najmniejszy żywy noworodek w Pols 14.06.04, 14:05
              Anatemko, w pełni się z tobą zgadzam, jeśli chodzi o cud medycyny. Ja rozumiem,
              ze mamy, które straciły swoje maleństwa przedwcześnie i może nawet nie dane im
              było ich zobaczyć są oburzone postawą lekarzy i mają żal o to co sięsatło, to
              przecież były ich najdroższe maleństwa... Jednak znam akurat tą druga stronę:
              mojej koleżanki mama jest pediatrą i ratuje takie maleństwa, jest wspaniałym
              lekarzem i kocha dzieci, ale opowiadała nam, że wracają do nich matki tych
              wcześniaków i .., nie potrafię ująć teraz tego właściwymi słowami, próbują im
              wykrzyczeć, że ratowano ich dzieci a one są teraz takimi roślinkami i na co
              było próbować oszukać naturę... Jej samej było strasznie smutno i ma z tego
              powodu wielki dylemat, jak wszyscy obecnie lekarze: gdzie jest granica?
              Mam nadzieję, że nikogo nie urażę tym postem, szanuję decyzję każdej z was,
              jeśli mogłyście jakąkolwiek wy same podjąć. Po prostu ta wypowiedź lekarki
              zrobiła na mnie wielkie wrażenie.
    • tygisek Re: Urodził się najmniejszy żywy noworodek w Pols 12.06.04, 09:43
      dziewczyny, takich "przypadkow" w Polsce jest duzo wiecej niestety:(
      mam wlasnie kolezanke, ktora urodzila dwa lata temu chlopczyka w 22tc...nie
      chcieli jej zrobic cesarki, bo z gory zalozono ze dziecko nie przezyje, wiec
      wytlumaczono jej ze po co jej blizna-pamiatka po dziecku.....dziecka, choc
      chciala bardzo - nie chcieli jej pokazac, powiedzieli ze nie zyje i utrzymywali
      ja trzy dni w takiej swiadomosci...dziecko zylo, zyje do dzis, ma ciezkie
      porazenie mozgowe, nie slyszy, slabo widzi, ma ciezki przypadek padaczki,
      wspanialy sliczny chlopiec....tez mial wole zycia....nie mi to osadzac, ale
      uwazam ze takie zachowanie lekarzy - ludzi powinno byc ciezko karane....gdyby
      dziecko urodzilo sie przez cc, gdyby zajeli sie nim specjalisci....moze nie
      mialby uszkodzonej glowki - co nastapilo podczas porodu, bo dzien wczesniej bylo
      robione usg i z dzieciem bylo wszystko w porzadku, dowiedzieli sie ze to
      chlopczyk....gdy za granica przychodzi na swiat wczesniaczek, przyjmuje go
      kilkanascie osob, neonatologow, czeka na niego sprzet - takie dzieci rosna
      zdrowo....a u nas? "po co pani pamiatka po dziecku".....scyzoryk w kieszeni sie
      otwiera.....
      trzymam kciuki, badz silna Dziewczynko! moze przyczynisz sie do tego ze w naszym
      pieknym kraju zaczniemy walczyc o Kruszynki jak nalezy.....i nie beda wydawane
      wyroki zanim cokolwiek sie wydarzy.....

      tygisek
    • ewamonika1 Re: Znacie to zdjęcie? 12.06.04, 10:07

      Dla mnie jest ono zupełnie niesamowite:

      foto.onet.pl/upload/17/28/_276029_n.jpg
      zdjecie zostalo wykonane w trakcie operacji: bardzo ciezka zmiane kregoslupa
      dzidzi korygowali w 23-ym tygodniu ciazy. fotograf chcial tylko udokumentowac
      zabieg, ale udalo mu sie takze uwiecznic moment, gdy bobasek wyciagnl raczke z
      macicy i PRZYTRZYMAŁ PALEC OPERUJĄCEGO CHIRGURGA - to niesamowite zdjecie
      ukazalo sie w wielu czasopismach na swiecie i stalo sie w irlandii szyldem
      walczacych przeciwko aborcji bobasek ten byl samuel aleksander, ktory sie
      urodzil 28-go grudnia (chyba 2001)
      lekarze byli pewni, ze bez operacji po porodzie by
      nie byli w stanie utrzymac go przy zyciu, i tak zaledwie po pieciu miesiacach w
      brzuchu mamy zdecydowali sie na zabieg po zabiegu macice zaszytlo by mogl on
      sie dalej
      normalnie rozwijac dzieki temu samuel bedzie mogl ponownie uscisnac dlon tego
      chirurga.....
      Wody płodowe odciągnęli do takich worków a potem wpompowali z powrotem.
      Urodził się przed terminem. Dziecko ruszało rączkami i nogami, chociaż bliznę
      po operacji było widać.
      • foczka4 Re: Znacie to zdjęcie? 14.06.04, 01:01
        Ewciu chcialabym poczytac o takich operacjach - nie wiesz gdzie poszperac?.
        Gdyby lekarze szybciej wykryli wade mojego Olcia samabym sie poddala takiej
        operacji. Bardzo zaluje, ze nie mialam takiej szansy ale mimo wszystko
        chcialabym wiedziec. Moze los sprawi, ze kiedys pomoge jakiejs zagubionej matce.
        Renata
        • ewamonika1 Re: do Foczki 14.06.04, 09:07

          Foczko,
          Na razie znalazłam jeden artykuł. Na dole strony jest info o operacjach w
          Polsce.
          Dzięki za nocne wspólne "forumowanie" - ewa

          www.wprost.pl/ar/?O=46890&C=57
    • gruchotka Re: Urodził się najmniejszy żywy noworodek w Pols 12.06.04, 11:10
      W szpitalu, gdzie urodził się Mat, urodziła się w 22 tyg. dziewczynka 390 gram.
      Przez dwa miesiące na OIOM-ie codzienie z nią rozmawiałam. Mimo, że nie łączyły
      nas żadne więzy, emocjonalnie bardzo przeżywałam jej stan. Szczególnie, gdy
      patrzyła się na mnie swoimi czarnymi oczkami, w wielkim bólu i cierpieniu.
      Mała dziewczynka odeszła, mając niecałe 6 miesięcy w dniu, gdy Mat po 5
      miesiącach był wpisywany ze szpitala. Wszyscy myśleli, że płaczę z radości, a
      ja ciągle przed oczami miałam małą dziewczynkę i nie zapomnę jej nigdy w życiu.

      Wierzę, że ta dziewczynka z Bełchatowa jest o wiele bardziej silna, co pokazała
      swoją wolą przeżycia i jak na tak maleńkiego wcześniaka 30% szans, to bardzo
      dużo.
      Życzę dziewczynce dużo zdrowia i unikięcia wielu problemów, a jej mamie dużo
      sił i żeby nie musiała stawać przed najtudniejszym życiowym dylematem...
      • asik_w Re: Urodził się najmniejszy żywy noworodek w Pols 12.06.04, 15:33
        Witajcie!!
        Niestety prawda jest taka, ze w Polsce lekarze nie daja szanas tak malenkim
        istotkom z gory skazujac je na smierc, ja mieszkam w usa i tutaj zupelnie
        inaczej traktuje sie takie sprawy, moze tez dlatego ze gdyby udowodniono ze
        dziecko moglo zyc, lekarz i szpital placiliby ogromne pieniadze rodzicom jako
        odszkodowanie, moze tez dzieki temu mam Kamilka ze soba, wole nie myslec jakby
        sie to skonczylo gdybysmy byli w Polsce.
        A tej Malenkiej Kruszynce zyczymy duzo sily, trzymamy mocno kciuki i modlimy
        sie o jej zycie i zdrowie. Kochanie pokaz, ze jestes silna!
        Anka i Kamilek (02.04.04)
    • basiaf1 Re: Urodził się najmniejszy żywy noworodek w Pols 13.06.04, 16:40
      Boże, zrozumieć nie mogę jak, nawet takiej "niezdolnej do życia" istotki nie
      zacząć mimo wszystko od razu ratować!!! Rozumiem, zrobić co się da i ponieść
      porażkę, ale odwrotnie? Gdy czytałam ten tekst to miałam wrażenie, że mała żyje
      na złość lekarzom. Coś tu chyba nie gra. Sama urodziłam wcześniaka co prawda w
      30 tyg. ciąży ale ważył tylko 800 g.( 3 pkt w skali Apgar) a później 700 i
      wiem, że lekarze i pielęgniarki zrobili wszystko by go uratować. Dlatego
      dzisiaj Jasiek żyje i ma się dobrze choć bywało różnie. Pamiętam sytuację , o
      której opowiadał mi mąż gdy czekał na korytarzu kiedy miałam cc. Gdy wieźli już
      mojego synka w inkubatorze to pielęgniarki normalnie biegły. Zaczęła się
      zamykać winda i wtedy jedna z nich dosłownie wskoczyła do niej " na szczupaka",
      żeby ją zatrzymać. To jest właśnie odpowiedzialność, fachowość i przede
      wszystkim serce jakie trzeba mieć do tej pracy.
      Kiedy Jaś leżał w szpitalu (69 dni), przez oddział intensywnej terapii
      przewinęło się mnóstwo wcześniaczków i mimo, że masa ciała niektórych to 450
      gram, to żaden wcześniaczek nie odszedł do Aniołków. Można ratować maleńkie
      dzieci ale tylko wtedy gdy personel po pierwsze wie co robić, po drugie ma do
      tego sprzęt no i po trzecie i najważniejsze: serce...
      Poza tym to nieprawda, że wszystkie wcześniaczki urodzone przed 32 tyg. muszą
      mieć wylewy. Jasiek miał, to prawda, ale na sali leżała dziewczynka- Patrycja,
      która ważyła 560 gram i od początku sama oddychała, pięknie rosła i nie miała
      żadnego wylewu. Nie miała też retinopatii ani żadnych innych schorzeń. Jedynym
      jej problemem było to, że była... malutka. Już po tygodniu mama brała ją na
      ręce.
      Jejku ale się rozpisałam. Wybaczcie ale jestem strasznie poruszona.
      Pozdrawiam wszystkich a małej , niezwykle dzielnej królewnie życzę dużo zdrowia
      i siły bo chęci życia jej nie brakuje.
      • anatemka Re: Urodził się najmniejszy żywy noworodek w Pols 13.06.04, 19:35
        Skąd wiesz że nie miała wylewu? Mózg jest tak ukształtowany, że przed 32 tyg.
        sa wylewy. Mniejsze lub większe. W zalezności od tego pozostawiaja trwałe
        uszkodzenia lub nie. Odsyłam do kliniki patologii noworodków w CZD, tam
        wyjaśnią, na czym ten mechanizm polega.
        • basiaf1 Re: Urodził się najmniejszy żywy noworodek w Pols 13.06.04, 22:03
          nie rozumiem pytania, jak to skąd wiem? Nie jestem pewna czy zrozumiałaś: mój
          syn lezał na patologii noworodków IMiDZ w Warszawie i nie sądze, żeby była
          jakaś różnica w poziomie medycznym między IMiDz a CZD, wręcz przeciwnie, sama
          mam doświadczenie jeśli chodzi o CZD i nie jestem tak zachwycona jak IMiDz.
          Takie maleńkie wczesniaczki jak mój Jaś znajdują opiekę TYLKO w IMiDz i na
          Karowej, w CZD są te większe jeśli już. Sorry ale jestem trochę oburzona.
          Jasiek leżał w szpitalu 2,5 miesiąca i zdązyliśmy się wszyscy zaprzyjaźnić:
          lekarze, pielęgniarki i my rodzice i wiem z pierwszej ręki czyli od lekarza, że
          mała nie miała wylewu. Badania czyli USG główki są robione 2 razy w tygodniu.
          Oczywiście są wylewy ale NIE U WSZYSTKICH dzieci! Oprócz tego w WIĘKSZOŚCI
          przypadków wylewy wchłaniają się samoistnie. Znam wielu wcześniakowych rodziców
          i jeszcze nie spotkałam się z przypadkiem trwałego uszkodzenia mózgu, choć
          wiem , że takie przypadki się zdarzają.
          Być może to zabrzmi nieskromnie ale mało jest chyba rzeczy o wcześniakach,
          których bym jeszcze nie przestudiowała.
          Pozdrawiam
    • tiya Re: Urodził się najmniejszy żywy noworodek w Pols 13.06.04, 19:44
      Mój Boże, kiedy pomyślę, że mojej pierwszej córeczce (22/23 tc,480g) nie dano
      takiej szansy... Nawet nie próbowano... Fakt, mogłaby i tak nie przeżyć,
      mogłaby być bardzo chora, ale miałaby SZANSĘ. Nikt nie wpadł na to,żeby
      skontaktować się ze specjalistycznym ośrodkiem. A wzsystko działo się w
      szpitalu,który zajmuje wysokie miejsce w rankingu poczytnego tygodnika. Brak
      słów. Modlę się, żeby to Maleństwo miało więcej szczęścia.
      • madelaine6 Re: Urodził się najmniejszy żywy noworodek w Pols 13.06.04, 19:55
        Wlasnie podali w faktach,ze dziewczynka nie zyje :((((
        Pomodlmy sie za malego Aniolka i jego rodzicow....
        • anuteczek Re: Urodził się najmniejszy żywy noworodek w Pols 13.06.04, 22:06
          [*] [*] [*]
          • disa1 Re: Urodził się najmniejszy żywy noworodek w Pols 14.06.04, 22:48
            [*] [*] [*]

            tak mi przykro i smutno, tak bardzo myslalam o tym malenstwie, serce mi peka,
            dlaczego zycie jest tak niesprawiedliwe, dlaczego?? tyle sie slyszy o
            malenstwach, ktorych rodzice nie chca, porzucaja, morduja, a tam gdzie jest
            oczekiwane, kochane od dwoch kreseczek BOG je zabiera, dlaczego???
            mialam nadzieje ze spelni sie CUD!! ta Kruszynka i to zdjecie(raczka tego
            chlopczyka, palakc sie chce ze wzruszenia) na dlugo pozostana w mojej
            pamieci Anka
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka