jaewa1
14.08.04, 11:03
Nie mogę dojść do siebie po tym, jak przeczytałam wątek "pytanie o pomoc,
jaką otrzymałyście". Przeczytałam wszystko dopiero wczoraj, wcześniej jakoś
nie doczytałam tego wątku (?). Zastanawiam się, czy nie można nic z tym robić
i mam taki pomysł, co o tym myślicie...jakby napisać do "Rozmów w toku"- żeby
poruszyć ten problem. Może chcieliby zrobić program o odczuciach matki, która
traci dziecko, o tym jak słowa pocieszenia bolą, bo są czesto głupie (np.
jesteś młoda, urodzisz sobie drugie dziecko...ciekawe, że nikt owdowiałej
kobiecie nie mówi- nie martw się, znajdziesz sobie drugiego męza...) i
oczywiście co przeżywamy w szpitalach. Myślę, że o dzieciach chorych
należałoby zrobić osobny problem- o zmaganiach dnia codziennego, o trudach, o
braku wsparcia dla rodziców ze strony państwa i często ludzi, o tym wszystkim
czego się doświadcza i nikt o tym nie wie. Oczywiście chodziło by również o
podanie namiarów na forum. Ojej i jeszcze mi przyszło do głowy, ze może
pomogliby rozpowszechnić naszą ulotkę.
Co o tym myślicie, czy możemy coś zrobić? Nie wiem, czy taki list powinna
napisać jedna osoba w imieniu wszystkich, czy może w ogólnym meilu do
redakcji załączyć też listy od różnych osób. Zastanawiam się nad tym od
wczoraj. Co Wy o tym myślicie?
EwA