Dodaj do ulubionych

Pytanie o dysplazję

28.09.04, 21:58
Moja córka urodziła sie z rozszczepem wargi i podniebienia,dysplazją stawów
biodrowych.Po porodzie miała krwawienie dokomorowe II stopnia.Przez pierwsze
pieć miesięcy była w szynie Koszli.Teraz ma skonczone 15 miesiecy i nadal nie
chodzi.Bardzo sie martwię.Moze któraś z was miałam dziecko z dysplazją i moze
powiedziec czy niesymetryczne posladki i opóznienie w chodzeniu moze miec
zwiazek z nie doleczoną dysplazja a moze to normalne? Proszę moze ktos mi
poradzi.
Obserwuj wątek
    • katse Re: Pytanie o dysplazję 28.09.04, 22:12
      kati31 - napisalam na priv
    • agacz2905 Re: Pytanie o dysplazję 28.09.04, 23:08
      Bardzo doradzam jak najszybciej usg bioder u dobrego specjalisty. Będziesz
      wtedy szczegółowo wiedzieć o aktualnym stanie bioder córki. To, że nie chodzi -
      to za mało informacji. Czy klęka? Raczkuje? Czy staje na nóżki? A może nic z
      tych rzeczy? Usg bioder nie zaszkodzi, zapewniam. Każdy niemal dzień jest tu
      ważny. Pozdrawiam
      30-latka z niedoleczoną nigdy obustronną dysplazją, mama zdrowej córki, która
      nie chodzi, bo ma jedynie osłabione minimalnie napięcie mięśniowe, a bioderka
      zdrowiutkie - Agnieszka
      • kati31 Re: Pytanie o dysplazję 29.09.04, 11:17
        DZIEKUJE BARDZO ZA ODPOWIEDŻ ,WYGLADA NA TO ZE MAMY MALUSZKI W PODOBNYM
        WIEKU .MOJA MAŁA RACZKUJE, CHODZI PRZY MEBLACH CAŁY CZAS JEST
        RECHABILITOWANA.PROSZE NAPISZ MI CO OZNACZA NIEDOLECZONA DYSPLAZJA.

        KASIA
        • agacz2905 Re: Pytanie o dysplazję 30.09.04, 22:38
          Kasiu droga...cóż...z wykształcenia jestem prawnikiem a nie medykiem. Poza tym
          z racji swojej niepełnosprawności mam do wszelkich...hm...dysplazji bardzo
          osobisty stosunek. Ja miałam oba biodra zwichnięte. Po czterech operacjach nie
          wiem jakim cudem zaczęłam chodzić, miałam wtedy...prawie 6 lat!! Mam oba biodra
          mocno dysplastyczne, z czego jedno lepsze drugie "gorsze". Cóż, jest mimlion
          milionów gorszych wad, przypadłości, niesprawności. A jednak mnie jest ciężko -
          może dlatego, że mam dwoje dzieci (dwie ciąże, spora nadwaga i codzienna
          krzątanina nie jest tym, co moja DYSPLAZJA lubi najbardziej:)) Dla mnie nigdy
          nie zaleczona dysplazja bioder oznacza: umiarkowany stopień niepełnosprawności,
          konieczność rodzenia dzieci przez c.c., bóle bioder, skrócenie jednej nogi,
          wyrównawcze spore skrzywienie kręgosłupa, utykanie i...niezłe spustoszenie w
          głowie, zwłaszcza w szufladce pt. zdrowe poczucie własnej wartości...
          Jeśli Twoja córa łazi przy meblach, bez problemów raczkuje - to bardzo dobrze,
          ma już tzw. naprzemienność ruchową, której np. ciągle nie ma moja Agatka,
          pełzająca (i to nieprawidłowo) z uporem godnym lepszej sprawy!! Na Twoim
          miejscu (jeszcze raz to powtórzę) zbadałabym jeszcze raz poprzez badanie usg
          biodra małej. I jeśli wynik badania będzie świetny, będzie z tego np. wynikać,
          że małą przy chodzeniu nie ma prawa nic boleć - zwaliłabym owo jak
          piszesz "niechodzenie" na karb ostrożności Twojej córki i czekałabym
          cierpliwie. W Ośrodku Wczesnej Interwencji spotkałam się z opinią doświadczonej
          lekarki o tym, że w XXI w. w środku Europy dziecko do roku czasu powinno mić
          badane bioderka 2-3-krotnie. Dlatego tak cały czas Ci piszę, żeby zrobić to
          usg - nieinwazyjne niebolesne badanie u dobrego specjalisty. Pomyśl, jaką
          pewność Ci to da!! Pozdrawiam serdecznie
          Agnieszka
          • kati31 Re: Pytanie o dysplazję 01.10.04, 12:30
            Dziękuję bardzo za wyczerpujace odpowiedzi.Jestem wdzieczna ze mój post nie
            umknał i nie pozostał bez odpowiedzi.Może mój list nie był zbyt obszerny i nie
            opowiadał dokładnie o przebiegu leczenia ale chce zebyś wiedziała że moja
            malutka została zdiagnozowana w trzeciej dobie zycia na dysplazję ponieważ
            leżała na oddziale patologi noworodka ze wzgladu na rozszczep.Po tygodniu
            została zaopatrzona w szyne koszli i od tamtego czasu co 3 tygodnie chodzilismy
            na badania kontrolne i za kazdym razem miala wykonywane badanie USG.Po 5 m-cach
            nieustannego noszenia szyny ( nawet do kapieli) zostało nam zalecone szerokie
            pieluchowanie i nadal kontrole co 3 tygodnie.Przy ostatniej wizycie
            otrzymałysmy wynik IA lewego i prawego stawu oraz zalecenie na wizyte kontrolna
            jak mała zacznie chodzić.Jednakze jak juz wspominałam nadal nie chodzi choć
            leci już 16 miesiąc, i to skrzywienie posladków które od poczatku bardzo mnie
            niepokoi.Dziekuje Ci serdecznie troszke mnie uspokoiłaś ale i tak bez wzgledu
            na to chodzi czy jeszcze nie udam sie do naszej ortopedy na kontrole.Pozdrawiam
            Ciebie i Twoje pociechy.

            Kasia
    • baskas29 Re: Pytanie o dysplazję 03.10.04, 17:59
      Czesc kati, powinnas mnie pamiętać z forum roszczepkowego.
      Moj 14 m synek, miał stwierdzona dysplazje również 3 dni po urodzeniu.
      Zaczelismy go leczyc praktycznie od razu (pisałam o tym w watku o zwichniętych
      stawach bidrowych). Nie wiem pod czyją opieką jesteście, ale dlaczego do tej
      pory nikt nie wykonał RTG bioderek malutkiej (teraz w dobrych osrodkach mają
      nowoczesny sprzęt, który jest mało szkodliwy dla dzieciaszków).
      Jesli chcesz to napisz na priv. gazetowe.

      Baska

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka