lotka76
10.11.04, 16:23
------------------------------------------------------------------------------
--
Kochane dziewczyny!
Juz od kilku dni walcze ze lzami, nie chce wchodzic na forum, nie chce Was
martwic... pragne wykrzyczec tylko LIGUSIA ZYJE!!!!! Tylko...za jaka
cene...kochane moje, Ligusia to dzielna dziewczynka, jej malenski organizm
walczy i rokowania sa dobre, ale...jej mamusia potrzebuje pomocy. Madzia jest
nieprzytomna od kilku dni jej organizm zaatakowala jaks bardzo zlosliwa sepsa.
Nie wiem wiecej, tylko tyle co udalo mi sie wyciagnac od jej meza i jej mamy
( ktora przyjechala z Polski w pospiechu)i ktora opiekuje sie dziecmi...czuje
sie bardzo zwiazana z rodzina Madzi ale mimo wszystko jestem "ta
obca"...Zostaje mi tylko modlitwa za Madzie, za Ligusie...za Cyprianka, ktory
na wiadomosc o chorobie mamy dostal dosc ostrego ataku dusznosci. W domu
Madzi telefon dzwoni co minute, Tomek juz nie moze, nie radzi sobie, ja to
czuje...
Staram sie zyc normalnie, usmiechac sie, rozmawiac, pracowac...no bo co moge
robic innego? jak pomoc?
Pomodlcie sie ze mna i z Kazia. Jest mi naprawde bardzo bardzo zle...ale im
jest jeszcze gozej i nasza modlitwa bardzo im pomoze...
kochane jestescie, sciskam Was bardzo bardzo mocno
lotka