kassia23
14.11.04, 13:16
Witam Was serdecznie. Chciałam podzielić się z Wami swoim zmartwieniem,
aczkolwiek nie dotyczącym mnie bezpośrednio. Moja przyjaciółka niedawno
urodziła synka. Poród w 26 tc. Sebastian waży 915 g, ma 33 cm długości. Ciążę
musiano rozwiązać ze względu na silne zatrucie ciążowe (ciśnienie 240/160,
ciało spuchniete tak, że przekłuwano jej pęcherze na rękach...) W tej chwili
Sebastian leży w szpitalu w Monachium, jego stan oceniaja jako dobry, ale czy
można mówić o dobrym stanie przy takim stadium rozwoju??? Przecież ta dzidzia
ma jeszcze przezroczystą skórę...
Łzy ciekną na samą myśl o tym, jestem z nią wszystkimi myślami. Trzymajcie
kciuki, żeby wszystko dobrze się skończyło.
Pozdrawiam
Kasia, mama Kubusia (20.10.2003)