sylwia168
14.02.05, 10:28
Witam!Mojej koleżance 3 miesiące temu zmarła córeczka,u której wykryto
zapalenie mięśnia sercowego(nagle).Dziewczynka miała 3,5 roku,jak
dowiedziałyśmy się od lekarzy nie było to do uratowania,jednak po
nieprzespanych nocach i wertowaniu po internecie takie przypadki są do
wyleczenia,a wydaje się że to lekarze gdzieś popełnili błąd.Kasia była w 100%
zdrowym dzieckiem i nawet nie brała żadnych leków.Czy któraś z mam to
przechodziła albo co o tym myślicie czy może to być wina lekarzy!Proszę
wpisywać-pozdrawiam!