Dodaj do ulubionych

stopa końska-szpotawa

11.04.05, 10:24
Witam, czy Wasze dziecko ma taką wadę? Moja córcia (3 miesięce) jest już po
zabiegu nacięcia ścięgna achillesa. Teraz ma nóżkę w gipsie. Wcześniej przed
zabiegiem też miała gips zmieniany co tydzień. Podzielcie się opiniami. Czy
to może się narócić? Niestety słyszałam że tak. Pozdrawiam Dorota
Obserwuj wątek
    • tarba Re: stopa końska-szpotawa 11.04.05, 11:33
      Masaże, ćwiczenia, noszenie specjalnych butków i nic się nie będzie działo
      (szczególnie trzeba pilnować zanim na dobre zacznie chodzić).
      Widziałam kilka nawrotów ale to albo zaniedbanie albo od urodzenia była to
      bardzo nasilona wada.
      Powodzenia
      • martek40 Re: stopa końska-szpotawa 11.04.05, 12:32
        Basiu, to co napisałaś jest prawdą w odniesieniu do achillesa.
        Jeśli zaś chodzi o stopę końsko - szpotawą, to niestety nie może się obejść bez
        zabiegu chirurgicznego, bo tu chodzi o kości.
        Leczenie wrodzonej stopy końsko-szpotawej należy rozpocząć już w pierwszych
        dniach życia noworodka. Delikatne masaże i redresje z unieruchamianiem
        uzyskanej korekcji stopy opatrunkiem gipsowym w zgięciu kolana do ok. 90°,
        wykonuje się na początku co kilka dni a następnie co 1-2 tygodnie. Leczenie
        zachowawcze stosuje się przez 3-6 miesięcy a następnie leczy operacyjnie.
        Leczeniem operacyjnym należy doprowadzić do prawidłowego ustawienia kości
        stopy, a odpowiednio wydłużone mięśnie mają zapewnić prawidłowe podparcie i
        prawidłowy chód u dzieci.
        Leczenie operacyjne pierwotnych i nawrotowych stóp końsko-szpotawych u dzieci
        do 5-6 r życia polega na operowaniu tkanek miękkich, po 6 r życia prawidłowe
        ustawienie i trwałą korekcję może zapewnić jednoczasowe operowanie kości i
        tkanek miękkich stopy.
        Po leczeniu operacyjnym niezbędne jest długie unieruchomienie , a następnie
        zabezpieczenie stopy różnego rodzaju łuskami, aparatami i odpowiednim obuwiem.
        Leczenie zarówno zachowawcze jak i operacyjne stóp końsko-szpotawych obarczone
        jest wysokim odsetkiem niepowodzeń i nawrotów.
        Na świecie obecnie stosowanych jest kilka metod leczenia operacyjnego stóp na
        tkankach miękkich u małych dzieci. Sprowadzają się one do wspólnej dla
        wszystkich metod repozycji okołoskokowej wykonanej z różnych cięć z wydłużeniem
        lub przeszczepieniem mięśni zginaczy stopy.
        Pozdrawiam.
        • zdrowazocha Re: stopa końska-szpotawa 11.04.05, 12:57
          witam,

          jestem siostrą siedemnastolatka, który urodził się z tą wadą. Zarówno ja jak i
          moja mama chętnie podzielimy się z Tobą doświadczeniami. U Mateusza
          zniekształcenie jest dość poważne, ma orzeczony umiarkowany stopień
          niepełnosprawności, ale chodzi i to całkiem dobrze. Przeszedł 3 operacje - 2
          pierwsze raczej przyniosły bardzo umiarkowany efekt, dopiero trzecia przyniosła
          wyraźną poprawę :) - Mateusz miał wtedy 7 lat. Ta trzecia operacja
          przeprowadzona została przez profesora Napiontka z Poznania i co tu dużo mówić -
          to jest najlepszy specjalista w tej dziedzinie i obawiam się, że gdyby nie on,
          Mateusz pewnie nie chodziłby wcale. Wizyty u profesora nie są tanie, ale zna się
          na rzeczy jak mało kto. Teraz przygotowuje Mateusza do czwartej operacji - także
          biodra i kolan, bo mój brat to chłop jak dąb i osłabione nogi nie zawsze
          wytrzymują taki ciężar.
          Twoja córeczka jest jeszcze bardzo mała i także metody leczenia niemowląt pewnie
          są dziś lepsze niż siedemnaście lat temu, ale pamiętam też mojego braciszka w
          gipsie (od 3 doby życia, buty na szynach, a potem obuwie ortopedyczne, masaże
          itp.) Szczerze mówiąc to przy tak poważnej wadzie jak u Mateusza pomogła dopiero
          ta trzecia operacja u prof. Napiontka. Ale wszystko zależy od skali wady.

          Pozdrawiam iżyczę dużo zdrowia!!!
          Magda
    • badrak Re: stopa końska-szpotawa 11.04.05, 14:27
      Witaj mamo Weroniki!

      Ja tez jestem mamą 6 tygodniowej Dominiki właśnie z taka stopą. Od urodzenia
      masujemy Dominkę i na noc zakładamy gipsiki. Teraz w środę jedziemy do
      profesora Napiontka, zobaczymy co powie...:). Gdzie się leczycie? Nam
      powiedziano, ze operacja jest nieunikniona i najlepiej wykonać ja jak
      najwcześniej, czyli w 4 mż. Słyszałam tez o metodzie Ponsettiego, która stosuje
      Napiontek. Tylko czy jest ona skuteczna? Czy szpotawość nie powróci za parę lat
      i jednak trzeba będzie operować? My za wszelka cene chcemy uniknąć operacji.

      Pozdrawiam
      agata
    • mamaweroniki Re: stopa końska-szpotawa 11.04.05, 15:21
      Weronisia miała właśnie robiony abieg Metodą Ponsattiego. Przcięto jej ścięgno
      achillesa i teraz ma gips aż do pachwinki. Zabieg był robiony w Otwocku
      (mieszkamy w Wa-wie) przez dr Sionka. Ma on dobrą opinię jako ortopeda -
      chirurg.
      • badrak Re: stopa końska-szpotawa 11.04.05, 17:26
        Czy mogłabys mi powiedzieć jakie sa rokowania, co mówi Wasz lekarz? Czy nie
        uważasz, ze lepiej jest poddać dziecko operacji, teraz kiedy jest małe?
        Agata
        • mamaweroniki Re: stopa końska-szpotawa 11.04.05, 19:58
          Agatko, lekarz po konsultacjach z 6 innymi lekarzami (konsultacja odbyła się w
          szpitalu w mojej obecności) doszedł do wniosku, że po kilkukrotnym założeniu
          gipsu(weronika miała zakładany gips 7 razy) nóżka naprostowała się na tyle, że
          nie trzeba przeprowadzać operacji lecz wystarczy metoda Ponsatiego. Ale od razu
          nas uprzedzone, że jeżeli nastąpi nawrót szpotawy to będize operacja. Operację
          robi się nakwcześniej w 6-7 miesiącu życia. Poza tym po operacjach też niestety
          następują nawroty. W szpitalu spotkałam się z mamą, której dziecko miało
          operację już drugi raz. Nie ma niestety 100% gwarancji.Pozdrawiam Dorota
    • ekaczmarczyk Re: stopa końska-szpotawa 13.04.05, 14:52
      Witam.
      Ja urodziłam się również z tym schorzeniem.
      Z tą różnicą że to byłow 1976 roku i niewiem czy ci pomogę.
      W 1977 roku przeszłam operacje. Wczesniej lekarze kazali mojej mamie tą nogę
      prostowac na siłe.
      Teraz mam blizny po szyciu i ciut szczuplejszą i krótszą nogę.
      Aktualnie w grudniu skończę 29 lat, i muszę Ci powiedzieć że mam w tym miejscu
      jakieś tzw. sprawy zwyrodnieniowe czasami bloli mnie bardzo ta noga że nie mogę
      na niej stanąć.
      Pozdrawiam. Ewa.

      P.S. Jeżeli coś będziesz chciała wiedzieć wiecej pisz tu albo na priva.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka