Dodaj do ulubionych

troszkę z innej beczki

05.05.05, 10:46
Dziś mija okrągła rocznica ( 20-sta) moje pierwszej komunii...Pamiętam, a
dziwo, ten dzieś jakby to było tydzień temu. Sąsiadka zrobiła mi koszmarne
papiloty, nie mogłam spać, a po rozwinięciu miałam na głowie siano! Pierwsze
siano w moim życiu. Miałam mówić jakiś wiersz lub psalm i zgubiłam karteczkę!
Panika w rodzinie, ale dziecko wszystko pamiętało.W kościele poszło dobrze.
Muszę dodać, że miałam lakierki!!!Wyobrażacie sobie lakierki w 1985? Babcia ze
Stanów mi przysłała. Rety, pamiętam nawet jak wyglądały.Lakierki były wielką
radością. No i rower, zielony, Wigry.I pamiętam jeszcze, ze musiałam oddać
cukrową różę z MOJEGO tortu małej kuzynce...To było pierwsze wielkie
rozczarowanie mojego życia.Czy nie wydaje Wam się, że dziecko w wieku 9 lat
nie jest świadome, co to ta komunia? Ważne były ciuchy, prezenty, zdjęcia,
jedzonko.Gdzie tu Bóg? Dodatek...Dziwna ta nasza religia.Świadomość wielkości
tego wydarzenia przyszła z wiekiem.A czy Wy coś pamiętacie ze swojej komunii,
a może jakieś inne ciekawe wydarzenia z Waszego dzieciństwa? Pamiętam jak mam
dawała mi i mojemu bratu kubki pełne twarożku utartego z żółtkiem i cukrem i
jedliśmy na dworze...i bieganie po burzy na boso...
Obserwuj wątek
    • ewamonika1 Re: troszkę z innej beczki 05.05.05, 10:59
      ja miałam b. smutną komunię - 4 dni po pogrzebie mojego ukochanego Taty.
      Właściwie jedyne, co pamiętam, to litościwe spojrzenia mojej katechetki i
      innych, szczęśliwych rodziców. Chyba byli zgorszeni, że moja rodzina nie miała
      na sobie jasnych ubrań i nie była tak radosna, jak należy.

      e.
      • heath2 Re: troszkę z innej beczki 05.05.05, 11:04
        Niechcąco obudziłam smutne wspomnienia. Przepraszam.
        • ewamonika1 Re: troszkę z innej beczki 05.05.05, 11:07
          nic się nie stało, skąd mogłaś wiedzieć?

          pozdrawiam, ewa
          • sion2 Re: troszkę z innej beczki 05.05.05, 11:53
            ja musze powiedzieć ze świadomie przeżywałam Komunię (i tak jest do dziś), jak
            najbardziej myslałam o Bogu choć oczywiscie nie tylko o Nim :)
            chyba jest to kwestia rodzinnego podejścia do sprawy - u nas zawsze tata nas
            wprowadzał w świat wiary, modlił się z nami ale przede wszytkim rozmawiał,
            rozmawiał i rozmawiał... wszytsko tłumaczyl, pamiętam do dziś te serie pytań
            "tato, a dlaczego ksiądz zrobił tak na Mszy" "a dlaczego się mówi Pan z wami?" itd.
            wiec jak przyjechali goście, moja siostra cioteczna przyniosła mi w prezencie
            wagę dziecięcą taką do zabawy w sklep, myśmy wczesniej postanowili ze wszelkie
            preznety niereligijne dostanę dzień po Komunii, wiec siostra wrecza mi tę wagę a
            ja z oburzeniem " o nie! TAKICH prezentów to ja dziś nie przyjmuję!" :)))
            mama musiała jakos ratowac niezręczną sytuację :)
            myślę więc że to zalezy od rozdziców duzo jak dzieci przezywają, a końcu oni
            podejmują takie zobowiązanie w czasie ślubu że "po katolicku wychowają dzieci"
            :)))))
            ale tak naprawde w takiej materii reguł nie ma!
      • margaretek Re: troszkę z innej beczki 05.05.05, 12:46
        U mnie było podobnie jak u Ewy.... 10 dni po śmierci mojego Tatinka ( tak na
        Niego mówiłam).... było smutno, duża część rodziny która przyjechała na
        pogrzeb, została do komunii. Tak naprawdę pamiętam tylko momenty, jak
        fotografie w pamieci...
    • bunio1 Re: troszkę z innej beczki 05.05.05, 11:52
      Boże ,kiedy to było chyba w pierwszej połowie lat '70.Pamiętam miałem krótkie
      spodenki w kancik biała koszulka,kamizelka no i pantofle.Dostałem na komunię
      rower Wigry(kupiłem go z tatą w Otwocku).Pózniej mama moja załatwiła mi
      statystowanie w filmie "Czterdziestolatek"Film ten kręcony był na moim
      osiedlu,jezdziłem wokół trzepaka ,ale krótko bo rozbiłem rower na nocnych
      eskapadach.Pózniej była imprezka rodzinna w kawiarni Barbara na Krajowej Rady
      Narodowej ,a obecnie Twardej.Troszke kasiorki się zebrało,a jeszcze pamiętam
      była przepiękna pogoda.Kurcze te lata już nie wrócą ,a było tak fajnie,każdy z
      nas zawsze chciał być dorosły teraz żałuje,że to tak szybko przyszło i trzeba
      żć w tych trudnych czasach.Pozdrawiam Adam.

      • heath2 Re: do Bunia 05.05.05, 13:01
        Ach, te Wigry... W jakim kolorze?
        • bunio1 Re: do heath2 05.05.05, 13:16

          Wigry były robione tylko w jednym kolorze-CZERWONYM.To było osiągnięcie
          techniki rower składak nie do zdarcia.W chwili obecnej mój rower jest
          użytkowany na wiosce obok mojej działki i jest sprawny.Rowry takie jak
          spkół ,karat były robione w innych jeszcze kolorach:zielonym,granatowym.
          Adam tata Bunia-Roberta
    • agafa30 Re: troszkę z innej beczki 05.05.05, 13:12
      :-)
      nie mogę sie doliczyc mojej rocznicy, ale chyba też 20-sta! Miałam komunię w 2
      klasie podstawówki, w maju, czyli mając 9 lat, skoro urodziłam sie w '74 tzn.
      że komunia była w 1985 roku :-) ale ze mnie matematyczka :-) teraz tak patrzę
      na te moje wyliczenia i nie skasuję ich, chociaż to wstyd! w 1983 roku miałam
      komunię :-)
      też pamietam papiloty- pozwijane kartki papieru i szopa na głowie, mam zdjęcie
      grupowe- słońce mnie raziło i minę mam szałową :-)
      Myślę,ze w tym wieku dzieci nie sa świadome sakramentu. Kiedyś nie było jeszcze
      takiego nastawienia materialnego jak teraz, prezenty-złoty łańcuszek,
      pierścionek, rower to już był rarytas. A dziś - z tego co słyszę-komputery,
      kasa i przyjęcia prawie jak wesele.
      Wspomnienia z dzieciństwa...aż żal, że tak szybko minęło, tak czekałam,aż
      dorosnę-chyba jak większość- a dziś.... dzieciństwo kojarzy mi się z
      bajką...piękne i tak szybko minęło. Chciałam mojej córeczce dać najpiękniejsze
      dzieciństwo, tylko dlaczego nie mogę?Dlaczego odeszła?
      • bunio1 Re: troszkę z innej beczki-co do zdjęcia 05.05.05, 13:21
        Zdjęcie komunijne robiła moja mama gdyż z zawodu jest fotografem,a staliśmy
        dokładnie w tym miejscu gdzie stoi pomnik Jana Pawła II przy kościele
        Wszystkich Świętych w Warszawie na Pl.Grzybowskim.

    • aga2212 Re: troszkę z innej beczki 05.05.05, 13:26
      Komunie miałam w roku1980 była to smutna komunia bo dwa miesiące przed komunią
      zgineła moja chrzesna w katastrofie lotniczej była stuardesą pamiętam tylko
      smutne twarze gości którzy byli u nas i dwa prezenty rower i zegarek ot to była
      moja komunia ale od śmierci chrzesnej mineło 25lat a ja jak sobie przypomne to
      mi ciarki po plecach przechodzą do tej pory nie moge pogodzić soię z jej
      smiercią była moją ukochaną ciocią
      pozdrawiam
      Agnieszka
      • heath2 Re: do bunia 05.05.05, 13:30
        Muszę polemizować-rowerek był zielony i był Wigrami! :)
        • bunio1 Re: do heath2 05.05.05, 16:09
          Nie ,nie i jeszcze raz nie WIGRY były zawsze w czerwonym kolorze.Możemy
          napisać zapytanie do ROMET-u w Bydgoszczy.Jestem tego pewny,pozdrawiam i nie
          radze stawiać się -żart hihihi.No chyba,że był to odrzut z produkcji i
          przemalowali go.

          • monika_69 Re: do heath2 05.05.05, 23:32
            A mój rower komunijny to---uwaga--niebieskie wigry (taki jasny nie
            granatowy ),który wiele lat pózniej skradziono mi z piwnicy !Nigdy więcej
            żadnego roweru nie lubiłam tak jak tego pierwszego .A zegarek dostałam
            radziecki ,pozłacany i pamietam ,ze miał czerwony prawie bordowy cyferblat i
            nazwę na literę "Z".Ciekawa jestem ,czy dziś w dobie powszechnego komputera
            dzieci doceniają jeszcze tak prozaiczne prezenty jak zegarki?Na najblizszą
            komunię wybieram się w niedzielę i sprawdzę -bo syn siostry otrzyma
            zegarek ,ale bedzie to kolejny model.Przed laty dla mojej córki jeszcze był cos
            wart.
            Fajne było to dzieciństwo ,ale teraz jesteśmy ciut mądrzejsi i czasami już dziś
            potrafimy docenić wartość chwili-jesteśmy bogatsi o doświadczenia.A kiedyś na
            chwilę lub minutę nie potrafilismy zwrócic uwagi-gdzieś nam umykały.
          • mamaciamka Re: WIGRY 06.05.05, 11:38
            Zdarzały się Wigry 3 w innych kolorach - ja miałam czerwony a mój brat
            niebieski. Rower brata był kupowany dużo później niż mój - może do jakiegoś
            czasu Romet produkował tylko czerwone a potem jakie tam się dało???
            • bunio1 Re: WIGRY 06.05.05, 11:55

              OK myśle,że wystarczy tego targowania się -MACIE RACJE.
    • atkabe Re: troszkę z innej beczki 05.05.05, 16:00
      Rowerek Wigry dostałam i był zielony.
      Dzień mojej komunii pamiętam dostałam rower, lalkę, piżamkę, zegarek i trochę
      słodyczy. Był dla mnie świętem, bo obyło się bez kłótni rodziców. Poza tym w
      tym dniu zjadłam poo raz pierwszy w swoim życiu loda.
      • atkabe Re: troszkę z innej beczki 05.05.05, 16:06
        Mój syn nauczył mnie spontanicznej wiary. Dla niego dzień I Komunii św. był
        najważniejszym dniem w jego życiu. Pierwsze słowa jakie powiedział po mszy św.
        były skierowane do księdza proboszcza: " od dzisiaj jestem prawdziwym
        człowiekiem" Chodziło mu o to, że teraz jest bliżej Pana Boga niż kiedykolwiek.
        Zazdroszczę mojemu dziecku silnej wiary.Dzisiaj jest ministrantem i
        piętnastoletnim poetą, którego wiersze przepełnione są wiarą i miłością do
        Najwyższego.
        • aga1610 Re: troszkę z innej beczki 05.05.05, 19:17
          Witam!!
          Moim zdaniem to jest tak, że w wieku 9 lat to naprawdę garstka dzieci wie o co
          w tym wszystkim chodzi, bardzo trudno takiemu dziecko przeżywać to należycie.
          Ja jetsem ewangieliczką, u nas zamiast komunii jest konfirmacja i to dopiero w
          wieku 14 lat i wtedy to już porzeżywa się wszystko bardziej zrozumiale.
          Pozdrawiam, Agnieszka
    • agablues Re: troszkę z innej beczki 05.05.05, 20:06
      Oj, ale wspomnienia :)
      Po pierwsze - przygotowania - coś ok. 300 pytań, ktore trzeba było zaliczyć. A
      że już od dzicięctwa zostawiałam wszystko na ostanią chwilę... Pamiętam, ze
      było pieknie na dworze, a ja musiałam kuć te pytania.
      Po drugie - dostąpiłam zaszczytu czytania podczas Komunii. Najpierw dano mi
      trudniejszy tekst - ten, w którym wymieniane są różne narodowości ? nacje? - i
      chyba za mało ćwiczyłam, bo zamieniono mi na łatwiejszy. Do dzisiaj pamiętam
      jak się zaczynało moje czytanie - to był któryś list Sw. Pawła do Koryntian - "
      Bracia, nikt nie może przemówić bez pomocy Ducha Swiętego. " Chyba tak to było.
      Sam dzień Komunii - kręcenie włosów w loki francuskie :)) Prawdziwą lokówką! No
      i to, ze trzeba było być na czczo. Te opowieści jak dziewczynki mdleją z tego
      powodu! Ach, a wcześniej pierwsza spowiedź. Oczywiście bardzo się bałam,
      zwłaszcza, ze byłam na tyle głupia, zeby nieźle nabroić. Miałam za sobą
      pierwsze papierosy ( które "paliłam" tylko w II klasie podstawówki), a
      także "brzydkie wyrazy" :)) Potem myślałam, ze trzeba było z tym poczekać, a
      nie tak na pierwszej spowiedzi...
      Ja z tych, co to na I Komunię dostawali zegarki. Elektroniczny! Rower już
      miałam, po bracie. Jeździłam na nim w sukience komunijnej :)
      Potem był Biały Tydzień. Mieszkaliśmy wtedy pod Warszawą i nigdy mnie w domu
      nie było. Chodziłam po drzewach, biegałam po łąkach i było cudnie. Do Kościoła
      miałam 3 km :) O tym, ze trzeba się ubrać w kieckę i iść te 3 km przypominałam
      sobie o ostatniej chwili. Mama pracowała, więc sama musiałam się pilnować. No i
      raz poszłam, a pod kiecką miałam turkusowe króciutkie szorty :))

      Swiadomośc wydarzenia religijnego na pewno jakaś była. Chyba jak u każdego
      innego dziciaka. w końcu nam wkładali do głowy, ze to Taki Ważny Dzień. A czy
      to zależy od wieku? Nie jestem przekonana. Bierzmowanie miałam w II klasie LO i
      wcale tego nie przeżywałam bardziej dojrzale. Powiedziałabym - wręcz
      przeciwnie, bo akurat wracaliśmy z wycieczki szkolnej, na której było bardzo
      zabawowo. Obawiam się, ze część osób z naszej klasy marzyła, by jak najszybciej
      wrócić do domu i odespać nieprzespane noce...
      To jak dzieci pojmują I Komunię - chyba najbardziej zależy od tego, jak do tego
      podchodzą rodzice. My nie szlelismy, kiedy Marta przystępowała do I Komunii.
      Nie było fryzjera, kosmetyczki, solarium itd. Nie wynajmowaliśmy knajpy, tylko
      pojechaliśmy na wieś, do teściów. Dzieci miały jednakowe ubrania ( sukienki i
      komże). Na pewno będzie pamiętać, ze to był jej dzień, jej goście. I że dostała
      rolki, hullajnogę i pieniądze, które mogła sama zagospodarować.

      Aga
      • vinga_o Re: troszkę z innej beczki 05.05.05, 20:46
        A ja bardzo dobrze pamiętam swoją I Komunię. Był to 08.05.1988, piękna pogoda.
        Pamiętam, że miałam przygotowane dwie pary białych butów: śliczne sandałki od
        chrzestnej, jeśli będzie ciepło oraz wiązane pełne buty od babci, jeśli będzie
        padać i będzie zimno. Uparłam się wtedy, że nie chcę tych pełnych butów, bo są
        brzydkie. Dziś wiem, że nie były brzydkie, po prostu te sandałki były śliczne i
        chciałam je założyć. Ale pewnie babci było przykro :(
        W nocy musiałam spać w wałkach, z których rano mama zdejmowała ... proste włosy
        :))) Niestety, taki gatunek włosów, które są niepodatne na kręcenie - moja
        bolączka do dziś. Więc wystrzałowej fryzury nie było :(
        Ale pogoda mi pomogła i poszłam w sandałkach. Staliśmy na zewnątrz kościoła, a
        wchodząc rzędami do niego śpiewaliśmy "Kto się w opiekę odda Panu swemu". Do
        dziś kiedy słyszę tą pieśń czuję ciarki po plecach.
        Z prezentów dostałam najwięcej złota: dwa pierścionki i kolczyki. No i pieniądze
        oczywiście, które wydałam na walkmana na 4 baterie paluszki :)))

        A jeśli chodzi o podejście do samego dnia i sakramentu uważam, że jak na 10 lat
        bardzo dojrzale podeszłam do I Komunii i duchowo bardzo ją przeżyłam. Prezenty
        się liczyły, owszem, ale jednak miałam poczucie, że nie o to tu chodzi, że jest
        coś ważniejszego.

        Ależ nam się na wspomnienia zebrało :))) Sympatyczny wątek :)))

        Pozdrawiam serdecznie
    • heath2 Re: do Bunia 05.05.05, 21:53
      Atkabe też miała zielony...No i co na to powiesz? Może Twój był przemalowany?
      :))Ale zadzwonić nie zaszkodzi.
      • atkabe Re: do Bunia 05.05.05, 22:46
        Buniu jutro dzwonimy, ale on naprawdę był zielony ;)
    • marzekal Re: troszkę z innej beczki 05.05.05, 23:31
      Moja była w 82'. Pamiętam, że na egzaminie dostałam pytanie "jak nazywa się
      papież?" Z wrażenia za nic w śiecie nie mogłam sobie przypomieć Wojtyła i w
      kółko powtarzałam Karol, Karol. Wreszcie nasza katechetka zadała to
      właściwe "Ale jak obecnie?" i mój okrzyk radości: Jan Paweł II! W prezencie
      dostałam złoty łańcuszek z medalikiem, Pismo Św. i parasolkę od Babci. A po
      południu jak niosłam lody (w nieszczelnym termosie)poplamiłam sukienkę, później
      przechodząc przez płot na teren przedszkola miejskiego podarłam nowiutkie
      rajstopy. A Komunię Św. w pełni przeżywam teraz i nie byłoby tak gdyby nie
      wiara przekazana mi przez rodziców w dzieciństwie.
      Inne wspomnienia - wakacje u Babci na wsi, chleb ze śmietaną i cukrem,
      niedzielne wycieczki z rodzicami, dużo ciepła, miłości i takiej ludzkiej
      życzliwości (tego ostatniego coraz mniej i coraz bardziej brakuje)
      • dziunia32 ..."pani z nas zartuje!..." 05.05.05, 23:58
        -tak odkrzyknęli mi niedawno drugoklasisci,kiedy opowiedzialam im,jak wyglądala
        I komunia mojego taty.Tato obchodzil ją zaraz po wojnie,mieszkal wtedy w
        malej,biednej i zniszczonej przez Niemcow wiosce.Na tę skromną uroczystosc
        przyjechal spod zachodniej granicy jego chrzestny,ktory na tę okazję podarowal
        tacie maly zegarek na gumce z blaszanym cyferblatem,na ktorum byly wymalowane
        strzalki i cyferki.Zegarek wskazywal wciąz godzinę 19...
        Tego zegarka zazdroscily tacie wszystkie dzieci z wioski,ktore z okazji komunii
        dostaly po parę cukierkow lub lukrowany piernik...
        Tato chodzil dumny jak paw,wymachując ręką z blaszanym zegarkiem.Do dzis z
        rozrzewnieniem wspomina ten podarunek i dzieciaki z wioski,ktore oczu nie mogly
        od niego oderwac...
        Pozdrawiam!
        Agnieszka
        • azjawusa ja jeszcze nt roweru 06.05.05, 02:27
          Piekne te nasze wspomnienia.Ja mialam Komunie w 1975 roku.
          Dostalam rower Czajka a moja siostra blizniaczka Flaming.
          Moja kolezanka Grazyna Wigry.Wszyskie rowery byly jasnoniebieskie.
          I co Ty Adas na to?
          • bunio1 Re: ja jeszcze nt roweru-zmowa 06.05.05, 07:45

            Normalnie zmówiłyście się co do tego niebieskiego koloru roweru Wigry.Tak
            jeszcze napiszcie które Wigry,bo tam pózniej były Wigry 2 i Wigry 3.Ja miałem
            Wigry i zawsze były tylko w jednym kolorze -czerwonym.Może ktoś jest z
            bydgoszczy to by podszedł do zakładów Romet dowiedzieć się i spór byłby
            załatwiony .A teraz na spokojnie :życze miłego dzionka i uśmiechnijcie się
            jutro jest Sobota nawet w USA.
            • heath2 Re: Do Bunia-Adasia 06.05.05, 08:37
              Wigry 2, ZIELONY.Poproszę siostrę, bo studiuje w Bygdoszczy, jak to mówi 5-letni
              Maciek.A czy Ty się uśmiechasz?
              • bunio1 Re: Niejest mi smutno. 06.05.05, 08:44
                Witaj jestem troszke smutny.Tak wogóle tow najbliższym czsie będe nieobecny na
                pogaduszkach.

                • heath2 Re: Niejest mi smutno. 06.05.05, 09:08
                  Coś wymyślił, o Adamie? Gdzie uciekasz? Czy tez masz imieniny 24 grudnia?Tak jak ja?
    • heath2 Re: troszkę z innej beczki 06.05.05, 09:14
      Koniec z tą prywatą. Wracając do komunii. Czy ktoś dostał ...piżamkę w prezencie?
      a pamiętacie te kolorowe obrazki z wizerunkami świętych, które się zbierało i
      trzymało w książeczce do nabożeństwa?
      • bunio1 Re: troszkę z innej beczki 06.05.05, 09:17

        Tak pamiętam ,nawet te obrazki pierwszej komuni świętej.Mój kumpel sobie
        dorabiał jako student robiąc je.
      • olamaja Re: troszkę z innej beczki 06.05.05, 09:19
        Nie dostałam piżamki ale zegarek i to co dla mnie było najważniejsze
        książki. "Piotrusia Pana" przeczytałam 24 razy. Najpiękniejsze obrażki w
        książeczce miałam od babci. Takie stare, zażółcone na krawędziach i bardzo małe.
        No i miałam Wigry 4 GRANATOWE. Komunia w 82.
        • bunio1 Re: troszkę z innej beczki 06.05.05, 09:24

          A ja miałem komunię na początku lat 70 wtedy robiono WIGRY tylko czerwone,no i
          oczywiście zegarek z NRD RUCHLA.
          • olamaja Re: troszkę z innej beczki 06.05.05, 09:33
            Ja pamiętam tylko,że był prostokątny i miał pomarańczowy pasek.
    • bunio1 Re: troszkę z innej beczki 06.05.05, 09:38

      Tak ten zegarek długo mi służył i był szpanerski.Dopiero chyba w 1978 roku
      zamieniłem jego na elektroniczny z byłego ZSRR-to też był szpan bo
      elektroniczny.
      • olamaja Re: troszkę z innej beczki 06.05.05, 09:43
        i podejrzewam baaaardzo wytrzymały.
    • bunio1 Re: troszkę z innej beczki 06.05.05, 09:49

      oj tak nie do zdarcia.
    • agusia_o wszystko zależy od postawy rodziców 06.05.05, 10:00
      ja pamiętam swoja komunie (1981 r.) jakby to też było wczoraj. TYlko że moi
      rodzice przygowywali ją od początku moich narodzin. Chodzenie do kościoła,
      modlitwa wieczorna, spotkania dzieci Bożych w Kościele to było normalne, a nie
      na tydzień przez KOmunią. Zawsze wiedziałam, że przyjmuje do swojego serca
      przyjaciela, Jezusa, Tatusia niebieskiego a nie BOGA w rozumieniu człowieka
      dojrzałego. Chciałam go przyjąć, choć ta miłość jest bardzo dziecięca. Też były
      prezenty, Wigry 3, 2 zegarki, łańcuszek, zastawa kryształowa, pierśionek i
      łyżworolki. Ale gdybym tego nie dostała, nie martwiłabym sie, bo wiedziałam,
      co w tym dniu jest najważniejsze. Dzisiaj gdy jestem osobą dorosła, mam własne
      dziecko wiem, że kazdy potrafi kochać, nawet to najmniejsze, tylko że nam
      dorosłym wydaje się, że dziecko wiele rzezcy nie rozumie..... A szkoda.
      Pamiętam, jak uczyłam religii w klasie drugiej przez 4 lata i powiem szczerze,
      że wiele dzieci tak naprawe dpopiero na mszę zacz.ęło chodzić na dwa miesiące
      przed Komunią i to był szok tak dla mnie, jak i dla nich. koMPLETNIE nie
      wiedziały po co przychodzą, a szczególnie rodzice, nudzili się przez te
      półtorej godziny jak mopsy. Widać było tę elegancję u rodziców, dostojność ale
      tylko na zewnątrz. Wielu Panów stało w rozkroku, w garniturku z gumą do żucia w
      buzi. O d kogo te dzieci mają brać przykład, ze mnie? Mogą, ale w jakim
      stopniu, może znalazło sie kila dziewczynek, które tak strasznie chciały
      przypodobać sie pani od religii no może jedna lub dwie Panu Jezusowi. Ja mogłam
      mówić, bębnić o ważności tego dnia, ale tylko dwa razy w tygodniu, reszta
      należała do rodziców. Na koniec mszy pamiętam w moich czasach wiele rodziców
      podchodziło do siostry zakonnej, by podziękować za przygotowanie do Komunii, a
      teraz po Mszy podeszła do mnie może jedna rodzina, czasami dwie. W takich
      chwilach dzieci też sie uczą. Czy ktoś o tym myśli? Często modlęsie ze swoim
      mężem, chociaż wiem, że i on ma wiele do powiedzenia o tym dlaczego nie chce
      chodzić do KOścoioła, ale wiemy, że chcemy wychgować syna w wierze od małego i
      tłumaczyc kim jest Bozia i czym jest przyjecie jej do swego serduszka.
      • olamaja Re: wszystko zależy od postawy rodziców 06.05.05, 10:24
        Całkowicie się z Tobą zgadzam. Dla mnie moja I Komunia była bardzo wazna, mam
        nadzieję,że dla mojej córeczki również bedzie to wielkie przeżycie. Często z
        nią rozmawiam na ten temat. Szkoda,że teraz wiele dzieci jest wciągniętych
        przez rodziców w ten wielki "wyścig szczurów". Rozpoczyna się licytacja kto co
        dostanie i za ile, jakie będzie przyjęcie no i oczywiście kreacja. To straszne.
        • bunio1 Re: wszystko zależy od postawy rodziców 06.05.05, 10:35
          Mnie jeszcze jedna sprawa bulwersuje,to jak mają być ubrane dzieci no i prezent
          od dzieci dla koiędza.Ktoś z rady rodziców blisko kościołowi decyduje za
          wszystkich pozostałych.Może ktoś ma mało pieniążków i tak święto to jest
          kosztowne dla rodziców.
          • agusia_o do bunio1 06.05.05, 12:08
            bunio1 napisał:

            > Mnie jeszcze jedna sprawa bulwersuje,to jak mają być ubrane dzieci no i
            prezent
            >
            > Mnie osobiście też bulwersuje sprawa sukienek i prezentów tak dla dziecka jak
            i dla księdza, ale myslę, że wiele tu zależy też od rodziców. Przecież nawet
            jak nie ma alb, to można zakupić dziewczynce "delikatną", skromną sukienkę, a
            natomiast datek na księdza omawia sie na wspólnych zebraniach i spotkaniach
            przed Komunią. Otóż wydaje mi sie, że można powiedzieć otwarcie lub podejśc do
            osoby organizującej zakup, że mnie nie stać na taką sumę i dać tyle ile
            można
        • agusia_o Re: wszystko zależy od postawy rodziców 06.05.05, 10:37
          bardzo sie ciesze, że podzielasz mój pogląd na tę rywalizację i
          gonitwę "szczurów". Pozdrawiam Cię ciepło i kochaj swoją córunię
          • olamaja Re: wszystko zależy od postawy rodziców 06.05.05, 10:47
            Właśnie zbliża się komunia synka mojej kuzynki. Znam podejście jego rodziców do
            spraw wiary i nie wiem czy mnie bawi, czy przeraża taka hipokryzja. Dla wielu
            osób liczy się tylko papierek: akt ślubu, chrztu. Chyba tak "na wszelki
            wypadek".
    • heath2 Re: troszkę z innej beczki 06.05.05, 12:14
      O co chodzi z tymi datkami? Bez pieniędzy się nie obędzie? Przecież to nie
      usługa, Boże widzisz, a nie grzmisz.
      • agusia_o Re: troszkę z innej beczki 06.05.05, 12:18
        Jezusowi też dziekowali za nauczanie w postaci chleba i wina, wody, teraz są
        pieniądze za prace księdza, czym ma zapłacic za światło, świece, komunikanty -
        kwiatami z KOścioła?
        • bunio1 Re: troszkę z innej beczki 06.05.05, 12:28
          Datki to jest na każda komunie co rok ksiądz dostaje nowe kielichy i inne
          kościelne sprawy.Rodzice stają na głowach ,aby wszystko było OK.Co do ubioru to
          może te alby to dobre wyjście bo nie jest to rewia mody.Jeszcze jedna sprawa
          tych alb narzuca się aby stroje były od konkretnej osoby-firmy.

          • heath2 Re: troszkę z innej beczki 06.05.05, 13:25
            A dlaczego masz 'płacic'? Za czasów Jezusa były pieniądze i nikt ich Mu nie
            dawał. A na tacę podczas mszy komunijnej zawsze można dać o wiele więcej niż w
            zwykłą niedzielę. Pieniadze i kościół-to mi nie gra i nigdy się z tym nie
            pogodzę.Ślubowali czystość i ubóstwo...
            • heath2 Re: End of story :)))) 06.05.05, 13:31
          • agablues Będę polemizować :) 06.05.05, 17:10
            bunio1 napisał:

            > Datki to jest na każda komunie co rok ksiądz dostaje nowe kielichy i inne
            > kościelne sprawy.Rodzice stają na głowach ,aby wszystko było OK.Co do ubioru
            to
            >
            > może te alby to dobre wyjście bo nie jest to rewia mody.Jeszcze jedna sprawa
            > tych alb narzuca się aby stroje były od konkretnej osoby-firmy.

            Co do prezentu dla Kościoła ( bo u nas nie było dla Księdza) - u nas była nowa
            parafia i Ksiądz dał wybór rodzicom, co mozna podarować. U nas pieniądze poszły
            na czerwony dywan. Wydaje mi się, ze wszystko zależy od Księdza i asertywności
            rodziców - gdyby nie było mnie stać na ustaloną sumę, dałabym mniejszą.
            Podobnie jest z Radą Rodziców w szkole. Każdy z rodziców deklaruje ile może dać.

            A jeśli chodzi o stroje - u nas rodzice decydowali czy chcą alby czy po prostu
            jednakowe stroje. Oczywiście, ze były burzliwe dyskusje i zawsze się znalazł
            ktoś, komu nie pasowało to, co większości. Zdecydowano się w końcu na komże i
            jednakowe ( skromne i w miarę tanie) sukienki dla dziewczynek. Sistra
            zaproponowała jakieś wzory, ale nie przypadły mamom do gustu. Więc zaczęły
            szukać same i znalazły zakład szyjący ładniejsze sukieneczki i tańsze. Najpierw
            uzgodniły z siostrą, a potem przedstawiły swoją ofertę wszystkim na zebraniu.
            Wiem też, ze była jakaś pomoc dla tych, którym jest ciężej finansowo.
            Oczywiście nie wszyscy się zastosowali i były dziewczynki w innych sukienkach (
            kilka, mniej niż 5). Nikt im za to głowy nie urwał, Ksiądz komunii udzielił :)

            Myślę, ze wszystko jest do obgadania i ustalenia.
            Pozdrawiam aga
        • heath2 Re: troszkę z innej beczki 06.05.05, 13:30
          A w ogóle to skończmy ten temat, bo do niczego nie prowadzi. :)
    • heath2 Re: troszkę z innej beczki 06.05.05, 13:29
      A co do wystroju kościoła to przecież zamiast pieniędzy mozna przynieść kwiaty.
      Za kredę w szkole dzieci nie płacą...
      • agusia_o Re: troszkę z innej beczki 06.05.05, 13:36
        ciekawe, a co z komitetem rodzicielskim? Kreda tez kosztuje...
        • kajka68 Re: troszkę z innej beczki 06.05.05, 13:47
          ja najbardziej zapamiętałam egzamin komunijny i pytanie..."czy aniołowie mają
          skrzydła"-no to pewnie odpowiedziałam że tak...a ksiądz powiedział,ze nie że są
          niematerialni...strasznie mnie wtedy odarł z moich wyobrazeń...tym bardziej ze
          przecież na obrazach i rzeźbach te skrzydła są...i co noc mój anioł otula mnie
          skrzydłem ...więc jak to jest?
          • heath2 RAniołowe skrzydła 06.05.05, 18:52
            • heath2 Re: Aniołowe skrzydła 06.05.05, 18:53
              Mysle, że Anioly są takie, jak Je sobie wyobrażamy. Są wszystkim.Pod warunkiem,
              że w Nie wierzymy
              • kajka68 Re: Aniołowe skrzydła 06.05.05, 21:25
                szczególnie jesli mamy po jednym na każdym ramieniu:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka