Dodaj do ulubionych

toksoplazmoza

23.06.05, 19:25
proszę Was o wszelkie info na temat toxo. pół roku temu przed planowana ciąża
okazało sie że mam aktywną toksoplazmozę. co 1,5 m-ca robie wyniki, miana
rosną. o ciąży na razie moge zapomnieć. przyjmuję kwas foliowy. awidność mi
się troche poprawiła, tylko nie wiem jak długo mam czekać, by móc zacząć
starania o dzidziusia. czasu mało, mam 31 lat. napiszcie, b. prosze
Obserwuj wątek
    • heath2 Re: toksoplazmoza 23.06.05, 22:03
      Jeśli wiesz, co to awidność, to chyba już dużo wiesz o tej chorobie.Moja bratowa
      też zachorowała, nie wie jak i kiedy, bo nie ma kontaktu z kotem i nie jada
      suroych mięs czy wędlin.To było conajmniej 2 lata temu.Wtedy nie myslala o
      dzieciach.Ale tak mocno ją 'siekło', że wzrok się w jednym oku pogorszyl, i tak
      własnie odkryla, że to ma.Caly czas faszerowala sie antybiotykami, ale IgG były
      wysokie.Teraz jest w połowie ciąży (świadomej), IgG nadal wysokie, choć nie tak,
      jak kiedyś, ale jednak.Lekarze uspokajają, z dzieckiem wszystko ok.Mysle, ze
      powinnaś porozmawiac z ginekologiem, i to nie byle jakim.Poszukaj specjalisty w
      duzym miescie, ja pochodzę z 'dziury', więc wiem, co mówię.Konsultacja nie
      zaszkodzi. A popa tym mozna w ciąży brac na toxo Rovamycyne, bodajze.Pozdrowienia.
    • eborejszo Re: toksoplazmoza 24.06.05, 18:56
      W 1994r. miałam zaśniad groniasty.Po zabiegu usunięcia zrobiono mi badania
      krwi, m.in.w kierunku toxoplazmozy - wyszły wysokie, rosnące miana igG,
      świadczące o aktywnym zakażeniu - choć igM miałam zawsze ujemne.Lekarka
      domacała się też nieznacznie powiększonych węzłów chłonnych (największy,
      pachowy, wielkości grochu). Brałam doustnie flucinar(uwaga - teratogenny,
      trzeba uważać, by nie zajść w ciążę)i rovamycynę. 26.11.1996 urodziłam zdrową
      córeczkę, potem jeszcze 2 zdrowych dzieci - ostatnie w wieku 35 lat.
      Lecz się i głowa do góry!
    • eborejszo Re: toksoplazmoza 24.06.05, 19:02
      I jeszcze jedno - w każdej ciąży miałam badane poziomy igG i igM. Ważne, aby
      się nie zamartwiać wynikami przed zinterpretowaniem ich przez lekarza
      prowadzącego, jak to mi się przytrafiło przy drugiej ciąży.
      • ladyhawke12 Re: toksoplazmoza 27.06.05, 07:27
        Toksoplazmoza jest bardzo grozna jak nie jest leczona, nie mozesz pytac tylko
        ile odczekac trzeba sie leczyc, innaczej jak juz tu pisaly dziwczyny mozna
        stracic wzrok, i sa jeszcze inne doleglowosci. Moja siostra miala, i ma
        toksoplazmoze to choroba nieuleczalna, mozna ja tylko zaleczyc, pierwsze
        dziecko zmarlo, wady spowowdowane toksoplazmoza, pozniej leczenie i teraz ma 3
        dzieciaczkow zdrowych. To kiedy moze zajsc decydowal lekarz a nie ona sama,
        • asior100 Re: toksoplazmoza 27.06.05, 23:02
          dzięki dziweczyny za wszelkie informacje, które wciąż są bardzo sprzeczne.
          lekarz od chorób odzwierzęcych kazała mi czekać i powiedziała że w tej chwili
          tendencja jest taka by organizm sam zawalczył. mówiła że leczenie
          farmakologiczne nie gwarantuje iż miana się obniżą, a poza tym to niepotrzbne
          obciążanie organizmu antybiotykami bo najczęściej w czasie ciąży te miana rosną
          z powrotem. tyle postów już przeczytałam że mam mętlik w głowie. wiem że w
          czasie ciąży podaje się rovamycynę ale podobno na własną odpowiedzialność co
          już nie brzmi dobrze. jutro odbieram częściowe wyniki na igg i igm zobaczę co
          mi wyjdzie. badałam wzrok i jest ok. mam kompletny mętlik. pozdrawiam cieplutko
          • azjawusa Re: toksoplazmoza 28.06.05, 00:26
            Ja mieszkam w Usa i rowniez mam bardzo wysoki poziom toksoplazmozy.Jednak
            tutejsi specjalisci powiedzieli mi za toksoplazmoza jest niebezpieczna dla
            dziecka tylko wtedy gdy do zakazenia dojdzie w czasie ciazy.Jesli jestes
            zakazona od pewnego czasu to organizm Twoj wytwarza przeciwciala i nic nie
            grozi malenstwu.Jednak radze sie leczyc dla wlasnego dobra.Ja pomimo ze moja
            coreczka urodzila sie z wodoglowiem9(przyczyna byla inna niz toxo)a moj synek
            zmarl w wyniku zaplatania w pepowine to trzecie dziecko urodzilam zdrowiusienkie
            czego i Tobie zycze.
            • asior100 Re: toksoplazmoza 28.06.05, 20:36
              bardzo mi przykro z powodu twoich aniołków. nie oszczędzało cię życie. cieszę
              się z twojego szczęścia obecnie. wciąż dostaję mnóstwo sprzecznych informacji.
              cały czas mam wysokie miana a moja p. doktor mówi że toxo się nie leczy.
              organizm ma sam zawalczyć chyba że toxo powoduje poważniejsze zagrożenia.
              pozdrawiam cię cieplutko.
              • asior100 Re: toksoplazmoza 28.06.05, 20:37
                aha, zapomniałam jaki maszpoziom toxo, chodzi mi miana? napiszproszę będę miała
                porównianie
                • azjawusa Re: toksoplazmoza 02.07.05, 11:41
                  Asienko,nie pamietam dokladnie tego poziomu toxo u mnie-ostatnie badania mialam
                  po stracie Synka w 2000roku-pamietam ze powiedziano mi ze to wysoki poziom.nie
                  bralam zadnych lekow jednak a w lipcu 2001 urodzilam zdrowego chlopczyka.Asiu'w
                  trakcie tej mojej ciazy z maluszkiem ktorego stracilam mialam spotkanie z
                  wybitna amerykanska specjalitka w dziedzine badan nad toxo i jej wplywie na
                  ciaze pania dr.Castro(absolwentki elitarnego Harvard University) i ona wlasnie
                  powiedziala mi ze jesli do zakazenia doszlo przed ciaza to organizm wytwarza
                  przeciwcial i zakazenie nie jest niebezpieczne dla dziecka.Jednak Ty dla
                  wlasnego dobra lecz sie bo toxo moze byc dla Ciebie niebezpieczna.
                  I jeszcze jedno,moja znajoma tez leczyla sie z tego powodu a teraz jest mama
                  2 zdrowych jak rydz dziewczynek i planuje jeszcze 2 dziecikow-glowa do gory
                  Aska!Pozdrawiem serdecznie z drugiej strony Atlantyku
                  • asior100 Re: toksoplazmoza 02.07.05, 14:30
                    naprawdę b. ci dziekuję za słowa otuchy. zawsze dobrze znać opinie innych
                    specjalistów. kiedy będę już miała wszystkie wyniki ostatnich badań odezwę się.
                    pozdrawiam ciebie i synka
                    • gonia120 Re: toksoplazmoza 14.07.05, 11:07
                      W styczniu 2005 straciłam ciążę,miałam miana IgG i IgM(nie wiem czy wysokie ale
                      raczej tak-IgM 1,79)Od tamtej pory powtarzałam badania.Teraz jestem w 2m-cu
                      ciąży,nadal mam IgG i IgM(2,0),awidność jest niziutka,IgA raz ujemne a raz
                      szara strefa.Do wczoraj brałam Rovamycynę. Wczoraj po zapoznaniu się z moimi
                      wynikami moja lekarka(zakażnik) konsultowała się ze specjalistką w toxoplazmozie
                      (docent z Poznania) i ta uznała,że toxa jest grozna tylko wówczas gdy do
                      zarażenia dochodzi podczas ciazy.Zaleciła mi odstawienie Rovamycyny i nie
                      wykonywanie więcej żadnych badań ani w tej ciąży ani w kolejnej.Teraz już sama
                      nie wiem co robić.Wszedzie piszą co innego.Obecnie kontaktuję się z inną
                      specjalistką od toxo,chcę,żeby sie ustosunkowała do tamtej opini.Ja mieszkam w
                      Krakowie więc mam tu na miejscu naprawdę dobrych lekarzy ale wciąż szukam
                      jakiegoś dobrego.W Katedrze Mikrobiologii powiedziano mi,ze te miana IgG i IgM
                      mogą pozostać wysokie nawet przez kilka lat co wcale nie świadczy o świeżej
                      infekcji. Nie znacie naprawdę dobrego specjalisty?
                      • agafa30 piesek 14.07.05, 14:09
                        mam pytanie, przepraszam,że wtrącam się w Twój wątek, ale moje pytanie jest
                        związane z tematem toksoplazmozy. Gdyby udało mi się zajść w ciążę, bedę miała
                        czas na "wychowywanie" pieska podczas zwolnienia i chciałabym kupić pieska, mój
                        partner nie zgadza się, bo "dmucha na zimne" i teraz, po stracie, boi się
                        wszystkiego co może zagrozić dziecku. Ja bardzo bym chciała, bo myślę, że
                        przyjaciel w postaci psa, pomoże mi przejść ciążę spokojniej, będę miała się
                        kim zająć i będąc z nim w domu nie będę miała "czarnych myśli". Czy moje plany
                        mogą zagrozić ciąży i dziecku? Czy od pieska mogę się zarazić? Czy mój partner
                        ma słuszne obawy?
                      • dziewczyna_kolegi Re: do Gonia 14.07.05, 14:33
                        Witaj.Ja polecam dr Kajfasza, jest to lekarz niestety z Warszawy, ale skoro
                        konsultujesz się w Poznaniu, to w sumie podobna chyba odległość. Przyjmuje 3 x
                        w tygodniu w przychodni zakaźnej przy ul. Wolskiej i jeszcze prywatnie, ale w
                        tej chwili nie pamiętam gdzie bo byłam tam tylko raz.Ja do niego trafiłam w 9
                        tyg. ciąży, jak wyszły mi IgM dodatnie, IgG ujemne, a mój ginekolog zgłupiał
                        totalnie. Dr od razu wrzucił mnie na rovamycynę (mimo ujemnych IgG) i robiłam
                        co miesiąc badania krwi, żeby było ciekawiej to IgG dodatnie miałam dopiero po
                        dwóch miesiącach i awidność niska, co swiadczy o świezym zakażeniu. Ewidentnie
                        zakaziłam się w pierwszych miesiącach ciąży, bo przed ciążą robiłam sobie
                        poziomy i oba były ujemne. Obecnie jestem po amniopunkcji i mam wynik ujemny i
                        na prawdę myslę, że to dzięki tej szybkiej rovamycynie, bo jakbyśmy czekali aż
                        się pojawią IgG, to nie wiem co by było.
                        Piszesz że masz niską awidność, więc zakażenie wygląda na świeże, ale moze po
                        prostu znowu się zaraziłaś, ale organizm już powinien sobie dać radę bo miał
                        juz wczesniej z tym kontakt i powinno być wszystko ok. Moim zdaniem powinnaś
                        brać dalej rova no i chyba się próbowac dalej konsultować.
                        Co do postów dotyczących zakażenia się od psa czy kota, to według mnie sa to
                        pojedyńcze przypadki, ja na bank się zaraziłam mięsem lub warzywami. Poza tym
                        tylko koty moga zarażać, bo sieją oocysty, pies zaraża się tak samo jak
                        człowiek i też choruje, a wiadomo że człowiek od człowieka się nie zaraża.
                        Jakbyś miała jakieś pytania to będę próbowała pomóc.
                        Pozdrawiam.
                        • tatus4 Re: do Gonia 15.07.05, 16:17
                          jak wyszły mi IgM dodatnie, IgG ujemne, a mój ginekolog zgłupiał
                          > totalnie. Dr od razu wrzucił mnie na rovamycynę (mimo ujemnych IgG) i robiłam
                          > co miesiąc badania krwi, żeby było ciekawiej to IgG dodatnie miałam dopiero
                          po dwóch miesiącach

                          Jest to jak najbardziej normalne, świdczyło to właśnie o wczesnym stadium
                          choroby. Przeciwciała IgG wytwarzane są później i najczęściej (nie zawsze),
                          człowiek ma je do końca życia.
                          Jeśli ktoś ma przeciwciała to nie znaczy że choruje. Może to oznaczać że
                          chorował kiedyś co cechuje się tym że IgG powoli spadają lub są na podobnym
                          poziomie.
                          NIE MOŻNA SIĘ ZARAZIĆ DRUGI RAZ.
                          Dla dziecka niebezpieczne jest zarażenie podczas ciąży przez łożysko. Jeżeli
                          kobieta wcześniej chorowała to wytwarza przeciwciała i nie ma obaw.
                          Najważniejsze higiena: myć ręce i przede wszystkim nie jeść brudnych warzyw i
                          owoców.
                          • anuteczek Re: do Gonia 17.07.05, 09:32
                            Nie do końca się z Tobą zgodzę, powtórna infekcja zdarza się rzadko, ale się
                            zadrza. Mnie się to przytrafiło i dzięki temu Tosia jest aniołkiem.
                            Toksoplazmoza powoduje zmiany ogniskowe w tkankach miękkich, prowadzi do
                            mikrozwapień, oprócz tego powoduje ogólny stan zapalny (obraz lab. podwyższone
                            ob). Mikrozwapnienia w obrębie łożyska mogą powodować problemy z jego
                            ukrwieniem, co czasami kończy się zawałem łożyska... co dalej wiadomo...
                            Należy wyraźnie odddzielić toksoplazmozę wrodzoną - oczywiście bardzo groźną
                            dla dziecka, od zespołu powikłań toksoplazmowych w organizmie kobiety, który
                            sam w sobie zagraża ciąży.
                            W ramach profilaktyki nie tylko higiena, mycie rąk, warzyw i owoców, ale także
                            unikanie kontaktu z surowym mięsem. Kobiety w ciąży nie powinny go wcale
                            dotykać. Mnie lekarz zalecił unikanie kontaktu ze wszystkimi zwierzętami,
                            musieliśmy oddać nawet ukochanego psa, chomika, przez cały okres przygotowań i
                            ciąży (drugiej) nie jadłam surowych warzyw i owoców, wędliny ze sklepu...
                            opłacało się, mam zdrowego Maćka
                            Wiem, że mogę zostać posądzona o czarnowidztwo i nadgorliwość, jednak
                            zauważcie, że problem choroby lub straty dziecka dotyczy znikomego procentu
                            społeczeństwa, a jest nas tak wiele...
                            pozdrawiam
                            ania
                            • tatus4 Re: do Gonia 18.07.05, 09:19
                              Mnie lekarz zalecił unikanie kontaktu ze wszystkimi zwierzętami,
                              musieliśmy oddać nawet ukochanego psa, chomika, przez cały okres przygotowań i
                              ciąży (drugiej) nie jadłam surowych warzyw i owoców, wędliny ze sklepu...

                              -------------------------------------------------------------------------------

                              Tego to nie mogę kompletnie pojąć. Wiem jak to jest bać się podczas ciąży aby
                              nie "złapać" toxo. Mam kota w domu. Zanim zaszłam w ciąże czytałam o toxo
                              wszystko co się dało. Oprócz ginekologa odwiedziłam też weterynaża i mam
                              wrażenie że lekarze wiedzą jak leczyć toxo ale samym sposobie zakażenia to już
                              jest gorzej.
                              Lęk przed kotem rozumiem (choć zupełnie niepotrzebny) ale zalecenie aby nie
                              stykać się z psami itp. ??????????????
                              • anuteczek Re: do Gonia 18.07.05, 13:23
                                Widzisz, paradoksalnie, ja przed ciążą miałam przeciwciała, teoretycznie byłam
                                bezpieczna... a mimo to Tosi nie ma.
                                Leczenie tokso w moim wypadku było bardzo długie i trudne, byłam i nadal jestem
                                pod opieką dwóch najlepszych specjalistów w Polsce - nie ginekologów, ale
                                specjalistów chorób odzwierzęcych. Miana przeciwciał utrzymywały się na bardzo
                                wysokim poziomie, dopóki mialam kontakt ze zwierzakami. Końcówkę ciąży
                                spędziłam w Holandii, tam też urodził się Maciek. pomimo, że Holendrzy są znani
                                z bezstresowego podejścia do ciąży i porodu, badania mian przeciwciał miałam
                                powtarzane co tydzień, bo w postaci przewlekłej, choroba nagle może się
                                zaostrzyć. Zalecenia mialam dokładnie takie same - zero kontaktu ze
                                zwierzętami. BTW - mechanizm zarażenia toksoplazmozą nie jest do końca znay,
                                podejrzewa się, że oocysty to nie jedyne źródła.
                                Maciek - ma 3,5 miesiąca, jest cudownym zdrowym chłopczykiem, warto było
                                dmuchać na zimne.
                                • eborejszo Re: do Gonia 03.08.05, 19:58
                                  Jestem lekarzem weterynarii.zapewniam, że toxoplazmozą można zarazić się
                                  wyłącznie przez kontakt z kocim kałem (a więc nie tylko kuweta, ale też
                                  piaskownica, nie domyte warzywa, piwniczna podłoga i.t.d.)lub z surowym mięsem -
                                  więc od psa czy chomika można się zarazić tylko zjadając go na surowo - chyba
                                  że przyniesie oocysty na łapach z podwórka, co zresztą i nam może się przydażyć
                                  Oocysty z kociego kału stają się zakażne dopiero po 3 dniach od wydalenia z
                                  organizmu, więc klinicznie zdrowy kot sam raczej nie jest żródłem zakażenia -
                                  myjąc się usuwa ewentualne oocysty z futerka.Chory kot może się nie myć.Kot po
                                  zakażeniu wydala oocysty przez kilka tygodni, ale po przerwie, w wyniku
                                  jakiegoś spadku odporności (np.zakażenie wirusowe, leczenie sterydami)może znów
                                  zakażać - więc jeśli będąc w ciąży macie kota, to lepiej pogońcie męża do
                                  sprzątania kuwety - najdalej co 2 dni, z gruntownym myciem tejże.
                          • asior100 Re: toxo 17.07.05, 12:17
                            właśnie jestem po świeżych konsultacjach moich wyników. robię je od pół roku,
                            wyszło mi igg bez zmian 162, igm wątpliwe 0,597, awidność 71%, iga ujemne. Pani
                            doktor zakaźnik stwierdziła że w tej sytuacji gdy te dwa ostatnie wyniki są
                            dobre mogę zacząć starania o dzidzię. mówi że moja toxo przeszła w stan
                            przewlekły o czym świadczy wysoka awidność. che poczekać do września i zrobić
                            jeszcze jedne badania. czy znacie jakiegoś dobrego specjalistę z którym
                            mogłabym choć telefonicznie zweryfikować opinię na temat wyników.
                            • gonia120 Re: toxo 18.07.05, 11:55
                              Dzięki za namiary na Warszawke! jak się skonsultuję to dam znać.Mi też się
                              wydaje,że przy moich wynikach odstawienie rova nie było trafne, Obecnie mam:IgG
                              JU:81.4 ratio:3.39 IgM ratio:2.0 IgA szara strefa ratio:0.96 (do 0.90 jest
                              ujemne od 1.0 dodatnie)awidność 26% odczyn Sabina-Feldmana 1:500(świeża
                              infekcja jest od 1:1000) Diagnosta mi mówiła,ze z tej samej surowicy wychodzą
                              różne wyniki np.IgM raz 1.59 a raz 2.0 i z tego wyciągają średnią.W marcu
                              miałam IgM 1.59 a teraz 2.0 i mówią,zeby się nie martwia bo to wcale nie
                              wzrosło poprostu róznie wychodzi. Rovamycyna także zaburza obraz krwi(po
                              leczeniu miana wzrastają!! Jakie miałyście miana IgM podczas ostrej infekcji??
                            • gonia120 Re: toxo 18.07.05, 12:25
                              Asiu, bardzo się cieszę,ze masz takie dobre wyniki!! Powodzenia w staraniach o
                              maleństwo!! :)
                        • gonia120 Re: do dziewczyna_kolegi 18.07.05, 12:02
                          dziewczyna_kolegi napisała:

                          Obecnie jestem po amniopunkcji i mam wynik ujemny i
                          > na prawdę myslę, że to dzięki tej szybkiej rovamycynie, bo jakbyśmy czekali

                          > się pojawią IgG, to nie wiem co by było.
                          -------------------------------------------------
                          Na czym polega amniopunkcja?? Jak szybko zniknęły Ci IgM ? Teraz masz ujemne?
                          podobno po przeleczeniu rovamycyna najpierw gwałtownia wzrastają.
                          • dziewczyna_kolegi Re: do dziewczyna_kolegi 18.07.05, 13:39
                            W 9 tc, jak odebrałam wyniki to miałam IgM 1,5 (wg opisu dodatnie powyżej 0,5),
                            IgG ujemne (krew była pobrana w 7 tc), zweryfikowano mi ten wynik w szpitalu na
                            Wolskiej i u nich IgM wyszły coś 2,2 nie pamiętam dokładnie, ale jeszcze wiecej
                            niż w tym pierwszym laboratorium i to było moje najwyższe miano.
                            W 14 tc pojawiły się IgG 72, IgM 1,75 (czyli spadły, a cały czas brałam
                            rovamycynę).
                            W 17 tc, czyli m-c temu IgG 52, IgM 0,9, czyli wszystko spadło, ale IgM cały
                            czas dodatnie.
                            Teraz będę miała pewnie badanie w ten piątek (robią mi badanie co miesiąc) i
                            jak będę znać wyniki to się odezwę jeśli chcesz.
                            Amniopunkcja polega na pobraniu wód płodowych i zbadaniu ich na obecność
                            Toxo.Jeżeli jest obecność toxo w wodach płodowych to najprawdopodobniej jest
                            też w organizmie płodu, choć to też nie oznacza od razu że są jakieś wady,
                            aczkolwiek ryzyko jest duże. Myśmy się długo z meżem zastanawiali, bo lekarz
                            zalecił, nie mógł mnie zmusić do tego badania bo jest inwazyjne, ale jednak sie
                            zdecydowałam i teraz nie żałuję. Jakbym nie zrobiła amniopunkcji to do porodu
                            byśmy nic nie wiedzieli i musiałabym dalej brać rova, co jest dla mnie katorgą,
                            a tak to prawdopodobnie będę mogła ją niedługo odstawić.U mnie sytuacja była o
                            tyle prosta, że ja ewidentnie zaraziłam się w ciąży, przed ciążą miałam miana
                            ujemne, bo specjalnie się badałam, głównie po to żeby mieć pewność, że już
                            kiedyś chorowałam, a tu taka niespodzianka.
                            Według tego co mi mówił mój dr, to istotne jest to żeby były te IgG, bo one
                            przechodzą przez łożysko i chronią płód przed toxo, ono wtedy może wniknąć do
                            organizmu płodu, ale dziecko może się bronić, IgM nie przechodzą przez łozysko
                            więc nic dziecku nie pomagają.Ty miałaś wcześniej IgG więc moim zdaniem twój
                            maluszek powinien być bezpieczny, aczkolwiek sama wiesz tego nie wie nikt.
                            Pozdrawiam. Wszystko będzie dobrze.
                            • asior100 Re: do dziewczyna_kolegi 20.07.05, 10:09
                              do anuteczek. piszesz że jesteś pod opieką dwóch wybitnych specjalistów od
                              chorób odzwierzęcych. czy mogłabyś podać namiary do któregoś. chciałabym
                              skonsultować swoje wyniki z innym lekarzem.
                              • mamajaromira Re: do dziewczyna_kolegi 20.07.05, 11:01
                                Nazwa firmy: Instytut Chorób Zakaźnych i Pasożytniczych Akademii Medycznej w
                                Warszawie
                                Ulica, numer: Wolska 37
                                Miasto: Warszawa
                                Kod pocztowy: 01-201
                                Osoby kontaktowe : dyr. prof. dr hab. Janusz Cianciara
                                Telefon(y): (22)6320684
                                Fax(y): (22)6320684
                                WWW: www.amwaw.edu.pl

                                Bardzo polecam Ci w tam prof. dr hab. med. Zdzisława Dziubka. To wielki
                                autorytet w sprawach chorób odzwierzęcych, kilku znajomych lekarzy mi go gorąco
                                poleciło. Byłam u niego na konsultacjach, i rozwiał wszelkie moje wątpliwości.
                                Trzymam kciuki że wszystko będzie ok.)))))
                                • asior100 Re: do dziewczyna_kolegi 20.07.05, 14:19
                                  bardzo Ci dziekuję. spróbuję się do niego dostać, mimo że jestem ze Szczecina.
                                  • naturella Re: do dziewczyna_kolegi 04.08.05, 09:58
                                    Dziewczyny,
                                    na początku ciąży robiłam badanie w kierunku toksoplazmozy - IgG ujemne, IgM
                                    ujemne. W 18 tygodniu IgM ujemne, ale laboratorium zmieniło sposób podawania
                                    wyników i podało wynik 0.261 (norma do 0.499). W 22
                                    tygodniu nadal IgM ujemne, ale wynik już 0,462. Co to znaczy? Powinnam
                                    powtórzyć badanie? Czy to oznacza, że się zaraziłam?
                                    • asior100 Re: do dziewczyna_kolegi 04.08.05, 10:56
                                      absolutnie nie. Właśnie świeżo jestem po konsultacji z kolejnym zakźnikiem i
                                      wierz mi że Twoje wyniki są w porządku. To że miana Ci rosną nic nie znaczy bo
                                      tak się często zdarza w związku z ciążą (przeciwciała tak mogą reaqgować na
                                      nowego człowieczka w Tobie). Ja mam igg 162, a igm wątpliwe, natomiast awidość
                                      która podobno jest najważniejsza wzrosła mi do 71%. Pani doktor powiedziała że
                                      do dzieła. To już drugi specjalista który wydał taką opinię. Dziś jeszcze
                                      czekam na konsultacje z prof. Dziubkiem. pozdr
                                    • asior100 Re: do dziewczyna_kolegi 04.08.05, 10:59
                                      do naturelli. Przepraszam nie doczytałam że na początku ciąży miałaś miana
                                      ujemne a teraz jedno z nich się pojawiło. Proponowałabym powtórzyć szybko
                                      badania i konsultować sytuację z lekarzem chorób odzwierzęcych.
                                      • naturella Re: do dziewczyna_kolegi 04.08.05, 11:32
                                        Asiorku, dzięki - ale nadal mam ujemne IgM, w pierwszym badaniu po prostu nie
                                        było podanej wartości, tylko po prostu stwierdzenie "ujemne". Teraz natomiast
                                        podają wartość - i się zastanawiam, czy mam się sugerować
                                        stwierdzeniem "ujemne", czy też tą wartością? A badania chyba powtórzę, ale czy
                                        mam zrobić tylko IgM czy IgG też?
                                        • asior100 Re: do dziewczyna_kolegi 04.08.05, 16:51
                                          Jeśli już powtarzasz badania to lepiej w obu mianach czyli igg i igm. Czy ja
                                          dobrze zrozumiałam że na początku ciąży miałaś igg i igm ujemne, czy po prostu
                                          zawierały one jakieś wartości, ale ponieważ były w niskich wartościach to
                                          zakwalifikowano je jako ujemne? jest ta fakt istotny.
                                          • naturella Re: do dziewczyna_kolegi 04.08.05, 17:13
                                            W wynikach pierwszych badań nie było żadnych wartości, po prostu w obu klasach
                                            tylko stwierdzenie "ujemny". Podobnie z wynikami WR, HIV i HBS - też tylko
                                            takie stwierdzenie, bez norm ilościowych, wyłącznie jakościowo podawali. Potem
                                            laboratorium zmieniło sposób drukowania wyników i podawało już ilościowo. W
                                            sumie szkoda, miałabym porównanie.

                                            Na ostatniej wizycie dr nic nie powiedziała na wynik drugiego badania, który
                                            był 0.261, wpisała do karty po prostu "ujemny". To było 4 tygodnie przed tym
                                            trzecim badaniem, którego wynik tak mnie zaniepokoił.

                                            Znajomi mówią mi, że skoro mam na wyniku, że mieszczę się w normie
                                            dla "ujemnych" to mam się nie przejmować - ale jakoś mimo wszystko się
                                            denerwuję, bo do "wątpliwego" zostało mi tylko 0,38 (mam 0.462, a wątpliwy od
                                            0.500).

                                            Wizytę u gina mam 9 sierpnia, może poczekać i zobaczyć, co powie? Ew. poprosić
                                            o skierowanie na ponowne tokso, bez skierowania kosztowałoby mnie to 110 zł:(
                                            • viki.t77 Re: do dziewczyna_kolegi 05.08.05, 21:56
                                              Witaj, ja również polecam dr Kajfasza. Sama byłam kilka miesięcy temu u niego
                                              na konsultacji, bo z toxo walczę już 8 lat.Przez nią straciłam dziecko. Mnie
                                              rovamycyna nie pomogła i leczyli mnie pod ścisłą kontrolą w szpitalu daraprimem
                                              i dalacinem (podobno b. silne leki) i pomogło. Mnie również dr Kajfasz
                                              powiedział że toxo jest niebezpieczna tylko w momencie zarażenia się podczas
                                              ciąży. Teraz staramy się z mężem ponownie o dziecko. Pozdrawiam
                                              • naturella Re: do dziewczyna_kolegi 09.08.05, 17:36
                                                Witajcie ponownie,
                                                na szczęście okazało się, że wszystko jest ok. Po 16 dniach od poprzednich
                                                badań zrobiłam ponownie w obu klasach - i IgG i IgM wyszły ujemne.
                                                Odetchnęłam... a moja pani dr powiedziała, że jak ujemny, to ujemny i że nie ma
                                                co się sugerować cyferkami:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka