mamcia-2003
24.08.05, 19:32
Nie wiem, czy mój wąte jest tu na miejscu, ale może...Mam problem z moją 21-
miesięczną córcią. Przed wizytą u neurologa chciałam się poradzić Was
emamy...może któraś miała podobny problem. Otóż bardzo często przy napadach
gwałtownego płaczu "zapowietrza się"- tzn. długo nie nabiera powietrza, robi
się sina, "leci" przez rece. Już myślałam, że w miarę opanowałam ten
problem-nie dopuszczałam do gwłtownego płaczu, lekko uderzałam córcię w twarz,
ale dziś na spacerze stało się coś co mnie przeraziło!Córcia biegła i upadła-
ot tak nic groźnego, przytuliłam ją, a ona zaczęła mieć jakieś tiki głową,
przewracała oczami, była blada, wyginała ciałko- trwało to kilka sekund, ale
było to przerażające!Potem długo była marudna i płaczliwa.Zaznacza, że
"zapowietrzanie" zdarza się to dość często.
Zaczęłam grzebać w książkach, internecie, w niektórych te objawy sygnalizowały
padaczkę, czy to może być prawda? Nie wiem co robić, proszę o poradę.
Zaniepokojona mama.