Dodaj do ulubionych

Histeryczka

29.09.05, 09:20
Histeryczka - to usłyszałam niedawno od brata mojego męża podczas spotkania
rodzinnego gdzie poruszony został oczywiście najważniejszy z tematów -
choroby.Jak juz wszyscy się wyżalili co komu dolega ktoś stwierdził, że
przecież sa biedne dzieci ciężko chore i umierające. Strasznie mnie to
zabolało i wkońcu wyszłam i rozpłakałam się. To, że mam zdrową i piękną
córeczkę nie znaczy że mam zapomnieć o Jagódce. Żyła tylko godzinkę nikt jej
nie poznał. Brat mojego męża nie pojawił się nawet na pogrzebie - zaspał
(pogrzeb był o 14). Do tej pory starałam się żeby kontakty z rodziną mojego
męża były jako takie ale już mi się nie chce. Nie bawią mnie odwiedziny
wspaniałej babci - mojej teściowej u Amelki podczas gdy nigdy nie odwiedzi
drugiej wnuczki - niekiedy mam ochotę jej przypomnieć że Amelka nie jest
jedynaczką.

Agata, mama Aniołka Jagody (30 tc. 19.12.2003)i Amelki (02.01.2005)
Obserwuj wątek
    • twoj_aniol_stroz Re: Histeryczka 29.09.05, 09:51
      Myślę, że możesz spokojnie przypomnieć, że babcia ma jeszcze jedną wnuczkę,
      taką z którą co prawda nie da się pobawić, ale... Warto czasem powiedzieć, że
      boli Cię, że teściowa zapomniała o tym drugim dziecku, że jest to przykre dla
      Ciebie, bo czujesz się sama w swoim bólu, który jest i będzie. POoidobnie ze
      szwagrem. Spotkałabym się i (w razie czego po tabletce uspokajającej, żeby było
      Ci łatwiej) powiedziała, że przykro Ci z powodu nazywania Cię histeryczką,
      zwłaszcza, że strata dziecka jest bardzo bolesnym przeżyciem dla rodzica i
      bardzo go prosisz, żeby tak nie mówił. Wiesz, niektórym trzeba pewne rzeczy
      mówić jak chłop krowie w rowie, bo nie rozumieją. I wcale nie musisz tego robić
      już, natychmiast, możesz spokojnie darować sobie wizyty do czasu, aż staniesz
      się silniejsza :)
    • agablues Re: Histeryczka 29.09.05, 10:06
      Czasami mam wrażenie, ze są ludzie, którzy mogą nas zrozumieć, dopiero jak
      spotka ich nieszczęście. Inaczej - zero empatii.
      Nie znaczy to, ze komuś źle życzę, zeby wiedział jak to jest. Szkoda mi tylko,
      ze z powodu gruboskórności, niektórzy nam dokładają cierpienia.

      Sciskam Cię Agato
      p.s Piekne imiona wybrałaś dla swoich dziewczynek

      P.S II
      właśnie zobaczyłam w Twojej sygnaturce, że Twoje dziewczynki urodzły się w
      podobnym czasie, jak moja Iga i Alicja.
    • agataxk Re: Histeryczka 29.09.05, 10:12
      dobrze że tu jesteście
    • aania25 Re: Histeryczka 30.09.05, 18:36
      Agato, mysle ze kolezani maja racje, mozesz spokojnie powiedziec, ze ty masz 2
      dzieci i nie jestes histeryczka tylko zwyczajnie przezywasz strate dziecka.
      Popieram co napisala Aga, ludzie czesto nie wiedza jak sie zachowac albo co
      przystoi dopoki nie doswiadcza pewnych rzeczy sami. Wstyd mi, ale to prawda.
      Sama, do niedawna wspolczulam ale inaczej. Dzis po odejsciu mojego Synka wiem
      co to znaczy. Drazni mnie ze ludzie nie szanuja tego czego maja lub ze ciesza
      sie z blahostek kiedy tak naprawde trzeba cieszyc sie z rzeczy waznych.
      Zycze Ci powodzenia i sil, bo Ty nei jestes histeryczka tylko Matka ktora
      stracila dziecko. Pozdrawiam i zapalam swiatelko dla Jagodki (*)(*)(*)
      Ania
    • aqua696 Re: Histeryczka 01.10.05, 01:28
      ja bym nie wyszla tylko powiedzila co mysle
      niestety niektorzy maja bardzo maly rozumek
      i empai za grosz
      jestes w jego oczach hidteryczka -warto przejmowac sie facetem ktory zaspal na
      14 na tak wazne wydarzenie jak pogrzem corki brata-wybacz niewarto
      a jesli ty masz sie meczyc spotkaniami-co za tym idzie byc rozdrazniona majac
      male dziecko -olej ich niewarto wazne abyc ty byla spokojna i w tym wszystkim
      umiala czerpac radosc z corek- jednej spogladajacej drugiej w ramionach
      • zorka7 Re: Histeryczka 01.10.05, 08:31
        Przykre to...

        Może tak wydrukować im "Listę życzeń osieroconych rodziców"?
        Łatwiej dać do przeczytania, niż domagać się czegoś dla siebie.
    • mama.mimi Re: Histeryczka 01.10.05, 17:53
      Wiesz co? Ja też nieraz mam ochotę powiedzieć teściowej, że mogłaby choć raz
      odwiedzić wnuczka (którego nigdy nie widziała) na cmentarzu, ale nie mam odwagi.
      Myślę, że nie można nikomu tego narzucić, bo jeśli ktoś ma iść wbrew sobie na
      cmentarz, to niech tam w ogóle nie idzie.
      Histeryczka? Szkoda gadać.
      trzymaj się

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka