ihaha6
08.10.05, 21:56
Mój bilans "wywiadu ginekologicznego" jest brutalny. Ciąż :3. Dzieci żywo
urodzonych :1. Dzieci martwo urodzonych:1. Poronień:1. Dzieci żywych:0. Lekka
Q przesada, Panie B. "Co cię nie zabije, to cię wzmocni"? Mam dosyć.....
Poroniłam ...w 7 t.c. i nie wiem, śmiać się, czy płakać. Mój najstarszy Synek
miałby teraz 9 lat,gdyby nie zabił go Chrzestny w wypadku.....
Drugi.....gdyby urodził się o czasie i żywy....3 lata, i byłabym w ciąży...
Nie mam nic. Chcę zwariować. Nawet nie wiem, czy to Córka czy Trzeci Syn