ekaczmarczyk 02.11.05, 11:08 Witajcie. Mam do Was dziwne pytanie. Co czują rodzice którzy 1 listopada ,albo w dzien urodzin dzieci stoją nad grobem własnego dziecka? Pozdrawiam. Ewa. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
dragica Re: Dziwne pytanie... 02.11.05, 12:09 bol, zal,zazdrosc, pustke,wyrzuty sumienia,smutek...i pytania-co bylo gdyby... Odpowiedz Link
mamaika Re: Dziwne pytanie... 02.11.05, 12:25 Straszny żal, wściekłośc, rozgoryczenie. Ból nie do zniesienia.Nie mozna się pozbierać. Mama Bruna 11.07.2005 aniołek, dziecko stracone w wyniku zaniedbania lekarskiego Odpowiedz Link
mamaanielki Re: Dziwne pytanie... 02.11.05, 12:39 Okropna nie do zniesienia rozpacz.Rodzice nie powinni chowac dzieci. Zawsze mnie męczyło ze moje dzieciatko nie ma grobu, nie mam gdzie do niego iść zapalić świeczke.Wczoraj widzialam rodziców nad grobami dzieci - coś strasznego coś nie do zrozumienia i wytłumaczenia.Złość, wściekłość, ból i ciągłe dlaczego? Odpowiedz Link
jelvet Re: Dziwne pytanie... 02.11.05, 15:32 moje dziecko nie ma grobu...ponoc było za małe nie wazyło 500 gram nie miało ukonczonych 22 tyg..... zawzse zapalałam świeczke w jego intencji na grobie synka siostry mojej teściowej a potem na grobie małego sebastiana z HLHS ale w tym roku szłam przez cmentarz i znalazłam pomnik ku pamieci dzieci nienarodzonych poczułam jakbym wreszcie odnalazła grob mojego dziecka stałam i płakałam z bezsilnosci z zalu z braku zrozumienia dlaczego, a jednoczesnie cieszyłam sie,że mam wreszcie swój kawałek nieba, swoje miejsce pamieci ..... moze to dziwne ale poczułam ulge,ze nie musze zapalac swiatelka jakby przy okazji ale w całosci tylko dla niego a na grobie Tomka i Sebastiana moge sie skupic tylko na nich porozmawiac tylko z nimi.... Odpowiedz Link
mamaadama4 Re: Dziwne pytanie... 02.11.05, 18:58 1 listopada wśród tłumów - nic. Na codzień jest inaczej. Odpowiedz Link
ela2225 Re: Dziwne pytanie... 02.11.05, 20:19 Ból tęsknota żal i pytanie co ja tu robię przeciesz miało być inaczej. Samotność wspomnienia Odpowiedz Link
odziomek1 Re: Dziwne pytanie... 02.11.05, 21:55 moja Zuzanka odeszła 1 wrzesnia.Urodziny miała 13 pazdziernika -jej pierwsze urodziny bez niej .... trudno mi okreslić slowami co czułam, miała, tort, świeczki, ... tylko serce pękało z żalu , bo tak czekała na te urodziny, była nawet lista prezentów, tylko co z tego , najblisze okreslenie tego co czułam - to poczucie że los? Bóg? ze mnie zakpił, oszukał, chyba tak, oprócz bólu niemal fizycznego czułam sie poprostu oszukana.... nie tak miało być, a 1 listopad? ten pierwszy bardzo się bałam, ale na cmentarzu było jak na Marszałkowskiej ,mnóstwo ludzi, których ja nawet nie znam, dużo dzieci, koleżanek, kolegów i ja w tym tłumie byłam jakaś "drętwa" dopadło mnie w domu, są chwile że można wyć z bólu i gryżć kamienie, tak jak dziś dostałam e-maila z zapytaniem jak sie czuje zuza i co słychac, moc pozdrowień.... i znów łzy same płyną, ech nie ma co dalej pisać, sami wiecie... Odpowiedz Link
jelvet Re: Dziwne pytanie... 04.11.05, 09:39 yba2 ja ten pomnik odnalazałam na cmentarzu we wrocławiu przy ulicu smetnej w zeszłym roku go nie było nie moge tam byc czesto bo mieszkam w jeleniej górze u nas nie ma takiego miejsca niestety, we wrocławiu mam rodzine dlatego tez zawsze jestem tam 1 listopada i nie tylko, daleko mam do tego swojego miejsca ale ciesze sie,ze juz mam tu w jeleniej pale symboliczną swieczke na wspolnym grobie lub na innych małych grobkach Odpowiedz Link
agablues Re: Dziwne pytanie... 02.11.05, 23:19 1 listopada zwykle jestem zła. Denerwuje mnie kręcący się biznes - mnóstwo kwiatów, zniczy, wkładów, podczas gdy na codzień czasami nie ma nikogo, od kogo mozna by kupić wkład do znicza. Denerwuje mnie to, ze droga jest zastawiona mnóstwem samochodów, na cmentarzu tłum. denerwuje mnie to, ze w tym tygodniu groby toną w kwiatach i światełkach, a jak pójdę za kilka dni, zostanie kupa śmieci, która będzie się walała do wiosny. Wkurza mnie to, ze znowu ukradli kwiatka, którego kupiłam i postawiłam Igusi, mimo, ze był, biedny, cały pochlapany woskiem. Dzisiaj było juz mniej ludzi. Dzisiaj byłam z koleżanką, która przyjechała specjalnie, zeby zapalić swiatełko Igusi. Dzisiaj zobaczyłam sporo nowych świeczuszek u Igusi i zrobiło mi się ciepło na sercu. Chciałabym wiedzieć kto je postawił, zeby podziękowac za to, ze pamiętali. A dzień urodzin? To juz niedługo, za 2 tygodnie. Rok temu byłam w pracy, popołudniu. Nie byłam u Igusi. Kupiłam małą różę i ledwo udało mi się iść ulicą i nie płakać. bo wiedziałam, ze położę ją na grobie. W tym roku? Nie wiem jak będzie. Jak jestem na codzień, to zwykle się spieszę. Mówię do Igi - Ty wiesz jak jest z tą Twoją siostrą, muszę szybko lecieć. Teraz juz czuję ( zwykle) spokój i zadowolenie, ze byłam, zapaliłam, podlałam kwiaty. Wiem, ze to tylko grób, tam jest jej ciałko, a ona gdzieś indziej. Na lewym ramieniu? aga Odpowiedz Link
ekaczmarczyk Re: Dziwne pytanie... 03.11.05, 09:20 Może to było naprawde dziwne pytanie ale ja podobnie jak inne dziewczyny nie mam grobu swojego Synka. A będąc na cmentarzu zareagowałam chyba dziwnie. Poprostu podeszłam pod KRZYŻ, zapaliłam znicza pomodliłam się i jak gdyby nigdy nic odeszłam, zamiast płakać i nie chcieć odchodzić ja poprostu zwyczajnie odeszłam. I mam teraz wielkie wyrzuty sumienia. Ewa. www.republikadzieci.org/problemyiniepokoje/strata/pamiec147.htm Odpowiedz Link
beta65 Re: Dziwne pytanie... 07.11.05, 17:54 Ewo, ja w tym roku w ogóle nie pojechałam na grób syna. I czuję ulgę. Nic się nie przejmuj swoją reakcją- przecież tak naprawdę to, co istotne, rozgrywa się w środku Ciebie. Nie na cmentarzu. Ani w żadnym innym fizycznym miejscu poza Tobą. Pozdrawiam- beata. Odpowiedz Link
alina30 Re: Dziwne pytanie... 03.11.05, 10:40 1 listopada czuję tylko złość na to całe zamieszanie dokoła - to tak w wielkim skrócie i dyplomatycznie:). Nie umiem się tego dnia wyciszyć, przez co nie czuję Mateusza, mam sieczke w głowie. Najgorsze jest jednak wrażenie, że to powtórka z Jego pogrzebu - tyle ludzi, tyle kwiatów i świeczek...Nie lubię tego dnia. Co innego Urodziny, to najtrudniejszy dzień w roku. U nas to jednocześnie dzień Dziadka - styczeń, zimno i biało. Jak mogę to biorę urlop i jeżdzę do niego - rano sama, w południe z młodszym synkiem, a wieczorem wszyscy razem. Zawsze kupujemy stroik z urodzinową świeczką - cyferką. I wtedy najbardziej boli:( Wtedy przychodzą wszystkie złe emocje - gorycz, wściekłość, żal i pytania - jaki byłby dzisiaj? Jacy my byśmy byli? pozdrawiam Odpowiedz Link
ekaczmarczyk Re: Do yba2 04.11.05, 08:59 Ten pomnik to krzyż, chyba na każdym cmentarzu się taki znajduje. U mnie o 15.00 zawsze w tamtym miejscu 1 listopada odprawiana jest msza. Odpowiedz Link