Dodaj do ulubionych

potrzebuje WAS

24.01.06, 13:13
witajcie
na fali wielu rozwazan zdecydowalam sie podjac na nowo walke o ustalenie
przyczyn smierci moich maluchow.po pierwszej stracie zrobilismy genetyczne-
kariotyp , toksoplazmoze i rozyczke, poniewaz nie bylo nic niepokojacego,
lekarz zachecal, ze to sie nie powtorzy, to sie nie zdarzy 2 razy..., 2 lata
potrzebowalam zeby ta wiare wkrzesic w sobie.niestety powtorzylo sie do 5 mca
bez objawow a potem rozkladanie rak dziecko nie rosnie,..za malo wod.
podjelismy proba zbadania krwi poepowinowej u Weroniki, niebezpieczne ale sie
udalo , mimo fatalnego obrazu na usg.
niestety jej stan byl juz agonalny nastepnej nocy po cichutku odeszla.
Pozwolilismy jej, pozegnalismy sie..
teraz zdecydowalam sie poszukac jeszcze przyczyn, zbadac siebie na 100
sposobow. jak myslicie warto? na sama mysl o lekarzach brrrrrrrrrr ale
mobilizuje sie, maz daleko-IRL tez stara sie mnie zdopingowac
pomozecie ?
ciagle o cos prosze ale taka jest prawda potrzebuje WAS

MAMA 2 aniolkow MICHALKA i WERONICZKI
Obserwuj wątek
    • mamcia1001 Re: potrzebuje WAS 24.01.06, 13:38
      Napisałam na priv.
      To dla maluchów (*)(*)(*)
    • inezka6 Re: potrzebuje WAS 24.01.06, 15:52
      Ja bardzo przepraszam, że nie odpisałam, zajęta swoimi sprawami. Naprawdę
      bardzo mi przykro... M., Ty wiesz, ja też do lekarzy jak pies do jeża, ale
      chyba warto, choćby po to, żeby wiedzieć. Przejdźmy to razem, co Ty na to?
      Więcej napiszę wieczorem na priv.

      www.republikadzieci.org/problemyiniepokoje/strata/pamiec192.htm
      inezzka.blog.onet.pl/
    • joamol Re: potrzebuje WAS 25.01.06, 18:17
      Mnie zalecono badania genetyczne w sekcji zwłok mojej małej, wykazali wadę
      serca. wady serce nie są wadami genetycznymi i teraz lekrze mówią, że nie warto.
      Nawet jak są jakieś problemy nie wykluczają urodzenia zdrowego dziecka, a jak
      wyjdą dobrze, nie ma gwarancji, że wszystko będzie ok.
      Los, Bóg, szczęście? Czy to wystarczy, nie wiem. Warto iść do przodu, jeśli
      badania cię uspokoją a dobre wyniki dodadzą sił - idź dalej. Walcz, staraj się.
      Warto napewno.
      Trzymam kciuki
    • mcmcwc Re: potrzebuje WAS 26.01.06, 11:40
      dzieki dziewczyny,
      dzis jest ten dzien..jak nie zwieje to bedzie juz dobrze.

      pozdrawiam
      m
      • joamol Re: potrzebuje WAS 26.01.06, 19:23
        trzymam kciuki :-)
    • mcmcwc Re: potrzebuje WAS 27.01.06, 09:57
      bylo okropnie............
      wylam caly wieczor dzis ledwo widze na oczy .
      najpierw sie troche bronil, zeby go nie obwiniac, wszystkiemu winna genetyka ,
      nie bakterie nie wirusy,...
      dwoje zdrowych ludzi ale nasze dzieci....,.juz ich nie bedzie .., nie dal mi
      nadziei, mozecie probowac, ale kto przy zdrowych myslach ma sile, na kolejne
      groby,..to jakis obled.

      dzieki za wsparcie

      m
      • inezka6 Re: potrzebuje WAS 27.01.06, 10:44
        Kochana, tak mi przykro... może jednak powinnaś zmienić lekarza, bo nikt nie
        powinien wyrokować o tak istotnych rzeczach bez badań. Jeśli nie wie się na
        pewno, nie wolno wyrokować! Mam nadzieję,że z Twoim nastrojem jest już chociaż
        troszkę lepiej.

        www.republikadzieci.org/problemyiniepokoje/strata/pamiec192.htm
        inezzka.blog.onet.pl/
      • karolimy Re: potrzebuje WAS 27.01.06, 11:14
        Na poczatku chce Ci powiedziec, ze jestes bardzo dzielnym czlowiekiem!!!Wierze,
        ze nie zabraknie Ci sil.Ze natraficie w koncu na kogos (lekarza)kto Wam pomoze.
        Kiedy przeczytalam Twoj spot, przpomniala mi sie rozmowa z pewna mama
        dziewczynki chorej na bardzo nietypowa chrobe genetyczna.
        Wiele miesiecy temu "uciekla" z Prokocimia, poniewaz tam nie potrafiono przez 2
        lata zdiagnozowac tej choroby."Uciekla"do Warszawy.Mowila mi, ze chorobe udalo
        sie zdiagnozowac w CZD.
        Nie wiem gdzie Wy macie swojego lekarza.Z doswiadczenia wiem, ze rozni rodzice
        maja rozne opiniena temat tej samej placowki, lekarzy.
        Wracajac do dziewczynki o ktorej pisalam wyzej: choroba genetyczna naktora
        choruje ta dziewczynka jest takim 2 przypadkiem w Polsce a 22 na swiecie!

        Nasz synek za kilka dni bedzie mial pol roku.Ciagle jest na respiratorze i
        niewiele wskazuje na to, ze uda nam sie z niego szybko zejsc.Poniewaz Karolek
        ma wiele wad, podejzewano wade genetyczna.Po badaniach wykluczono taka
        mozliwosc.
        Po przeczytaniu Twojego postu zastanawiam sie, czy nie wrocic ponownie do
        kwesti badan genetycznych.Tylko nie wiem czy my mamy jeszcze na to sily...

        Pozdrawiam Cie goraco, zycze wiele sily, uporu. Wierze, ze uda Wam sie trafic
        do lekarza -dobrego czlowieka i profesjonalisty-ktory Wam pomoze.
        Przytulam goraco, Ania mama Karolka

        • mamcia1001 Re: potrzebuje WAS 28.01.06, 21:50
          Napisałam na priv. Przepraszam, że dopiero dziś.

    • mcmcwc Re: potrzebuje WAS 06.02.06, 10:10
      kochane mamy aniolkow, dziekuje z calego serca ze jestescie, zrobiloam sobie
      tygodniowa przerwe na angine ;-) i odchorowanie tej wizyty u gin..
      dobrze mi to zrobilo wzmocnilam to wizyta u psychologa zeby sie calosciowo jako
      czlowieka z cialem i dusza potraktowac. i jest mi jakby lepiej
      a co do konkretow, odpowiadajac na wasze pytania :
      jestesmy po badaniach genetycznych , ktore sa prawidlowe wiec genetyk zacheca,
      do probowania..dalej.
      a lekarz u ktorego bylam to profesor bardzo ceniony w tutejszym srodowisku..
      oczywiscie ze mam watpliwosci, co do jego "diagnozy"
      sprobuje ja przynajmniej zweryfikowac u innego lekarza, za jakis czas..

      dziekuje za maile powolutku odpisze ale kazdej z was dziekuje ;-)
      to wielka sprawa dostac wasza uwage i zyczliwosc dziekuje

      mama 2 aniolkow

      www.republikadzieci.org/problemyiniepokoje/strata/pamiec193.htm
      • casica1 mój problem chyba genetyczny 06.02.06, 16:42
        Witajcie! Sama nie wiem, na czym polega mój problem. Zmarłe dziecko z zespołem
        wad, prawidłowy kariotyp, zdrowa córka i dwa poronienia. Koleżanka biolog
        podejrzewa, ze nie mogę urodzić chłopca w wyniku jakiejś wady recesywnej,
        ginekolog, profesor-sława, mówi, ze mi sie po prostu udało urodzić zdrowe
        dziecko. Dałabym mu w zęby za tę diagnozę. Wszystkie badania w porządku, czekam
        na spotkanie z genetykiem, ale to dopiero w czerwcu. Do tego czasu chyba
        zwariuję. Coś wiecie na temat takich anomalii?
        • mcmcwc Re: mój problem chyba genetyczny 08.02.06, 14:49
          hej ;)
          wiesz co jak to przeczytalam , to zapragnelam dac temu lekarzowi w zeby rowniez
          od siebie ,.........
          smutne jest to ze przy najmniej mnie tak mowiono na dzien dzisiejszy kariotyp
          jest jedynym, badaniem ktore mozna zrobic, potem genetyk doradza , "PROBOWAC" i
          w razie czego przerwac ciaze ot cala nauka, wiec nie ma co leczyc tylko liczyc
          ze sie uda, nie dopuszczam takiego rozwiazania,wiec dla mnie nie ma genetyk nic
          do zaproponowania.
          pytalam o inne badania w kraju za granica, powiedziano mi ze mapa genow, za 20
          tys dolarow w stanach ............ koniec cytatu -moj profesor tez slawa ;)



          pozdrawiam cie mocno mocno

          m
          • casica1 Re: mój problem chyba genetyczny 08.02.06, 18:32
            Idę w poniedziałek do lekarza pewnie tylko po to, zeby mu zostawić pieniądze.
            To będą moje imieniny i z pewnością nie będzie prezentu. Już sama nie wiem, co
            robić, kogo pytać. Dałam sobie pół roku na podjęcie decyzji. Pierwsze
            poronienie było wczesne, nawet nie zauważyłam. Teraz to był 13. tydzień.
            Musiałam "urodzić". Odeszły mi wody po podaniu leku na skurcze i to było
            najgorsze. Reszta odbywała się w znieczuleniu ogólnym. Momentami mam ochtę
            spróbować jeszcze raz, ale czasem ręce opadają i brakuje łez. Jak dziś. A latem
            miało być tak pięknie! Napisałabym coś pozytywnego, ale nie umiem. Kiedy zmarł
            mój synek i zrobili nam kariotyp, jedynym zaleceniem genetyka była kontrola usg
            w następnej ciąży. Wielka profilaktyka!!! A teraz? Na dwoje babka wróżyła.
            Chłopiec - dziewczynka. Tylko jak mam to zrobić? Do wróżki? I jeszcze ta pogoda
            mnie dobija. Jetsem tak NIESZCZĘŚLIWA, ze zpominam chwilami o mojej córce, a
            gdy pamiętam, to krzyczę. Na nią, na męża. Robię się psychiczna, bo mam
            obsesję. Paranoję. Wszystko psychiatryczne. Ale ściskam Cię mocno, choć mało
            optymistycznie, bo mało wiary we mnie. Wiem tylko, ze JAKOŚ musi być. Szkoda,
            że nie tak, jak sobie wymarzyłyśmy.
    • perko-koza Re: potrzebuje WAS 09.02.06, 22:14
      Dobry wieczór!
      Nigdy nie wypowiadałam się na tym forum, ale jestem lekarzem (nie gin) i po
      przeczytaniu tych postów przyszedł mi do głowy zesp. antyfosfolipidowy
      (kardiolipinowy,Hugesa).
      To choroba autoimmunologiczna ,w której jednym z objawów są nawracające
      poronienia samoistne. Nie wiem czy diagnostykę w tym kierunku miałyście
      robioną. Choroba jest następstwem nadkrzepliwości a ta spowodowana jest przez
      przeciwciała antyfosfolipidowe (APL lubAPLA) i je właśnie się bada. Może o to
      spytać gina? (jeśli oczywiście nie zostało to już dawno zrobione, nie wiem
      jakie są procedury)
      Pozdrawiam,i trzymam kciuki za dalsze starania
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka