mcmcwc
24.01.06, 13:13
witajcie
na fali wielu rozwazan zdecydowalam sie podjac na nowo walke o ustalenie
przyczyn smierci moich maluchow.po pierwszej stracie zrobilismy genetyczne-
kariotyp , toksoplazmoze i rozyczke, poniewaz nie bylo nic niepokojacego,
lekarz zachecal, ze to sie nie powtorzy, to sie nie zdarzy 2 razy..., 2 lata
potrzebowalam zeby ta wiare wkrzesic w sobie.niestety powtorzylo sie do 5 mca
bez objawow a potem rozkladanie rak dziecko nie rosnie,..za malo wod.
podjelismy proba zbadania krwi poepowinowej u Weroniki, niebezpieczne ale sie
udalo , mimo fatalnego obrazu na usg.
niestety jej stan byl juz agonalny nastepnej nocy po cichutku odeszla.
Pozwolilismy jej, pozegnalismy sie..
teraz zdecydowalam sie poszukac jeszcze przyczyn, zbadac siebie na 100
sposobow. jak myslicie warto? na sama mysl o lekarzach brrrrrrrrrr ale
mobilizuje sie, maz daleko-IRL tez stara sie mnie zdopingowac
pomozecie ?
ciagle o cos prosze ale taka jest prawda potrzebuje WAS
MAMA 2 aniolkow MICHALKA i WERONICZKI