ania25p 26.05.08, 13:59 W Dzień Matki moje dziecko odeszło z tego Swiata pozostał ból, ból ból ze w ciagu 4 miesiecy pozegnalam 2 dzieci. Gdzie sprawiedliwość gdzie Bog ania mama Agatki lub Maciusia Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
nati1011 Re: dzis umarlam 26.05.08, 14:25 5 lat temu w Dzień Matki poroniłam. Wczesna ciaża, 6 tydzień. Wiem co czujesz. Przytulam. Odpowiedz Link
iwon-a26 Re: dzis umarlam 26.05.08, 15:23 Jak to się mogło stać że w ciągu 4 miesięcy straciłaś dwójke dzieci? to straszne jeśli bedziesz miała ochote to napisz coś więcej. moj synek miał się urodzić kilka dni temu i miał być dla mnie najpiękniejszym prezentem na dzień matki. Dwa miesiące temu zmarł we mnie i do dziś nikt nie wie dlaczego. pozdrawiam i współczuje Dla aniołków (***) Odpowiedz Link
ania25p Re: dzis umarlam 27.05.08, 08:11 Pierwszy raz zaszłam w ciąże po roku starań i walki o Tą mała Kruszynkę. Przed Swiętami Bożego Narodzenia 2007 dowieduje się że jestem w ciązy. Wielka radość , łzy szczęścia. 27 grudnia widzę po raz pierwszy moją dziecinę, ale również zaczynam krwawić. cały czas leżę walczę o życie mojego dziecka. Oprócz krwi wycieka mi brązowa mazia idę do lekarza i słyszę Pani dziecko nie żyję. To było 18 stycznia Dzidzia miala wtedy 11 tygodni. Wielki ból strach przed szpitalem zabieg tydzień kwawienia a potem ta cholerna pustka i chęć odebrania sobie życia. Pytania do Boga dalczego własnie ja? Jest tyle matek które wyrzucają dzieci katuja na śmierć a ja tak właśnie pragnelam swojej dzidzi. Potem kolejny cios siostr męza mówi mi o swojej ciąży 2 tygodnie po stracie mojej dzidzi. Potem prtzez kolejne miesiące opowiada jaki to ona wózek nie kupi jak ją dziecko kopie a ja mam tylko przed oczami pani dziecko nie zyje. W końcu nadchodzi kwiecień wiosna a znia rodzi się pod moim sercem życie. dowiaduje sie już w 4 tygodniu o istnieniu Kruszynki. Ide na usg dzidzia się dobrze rozwija. Jestem taka szczęśliwa. 19 dostaję krwawienia jestem u lekarza ale dzidzia żyję ma małe rączki nózki i głoweczkę a jej serduszko jeszcze bije. Mam jej zdjęcie ktore bedzie widniało nad jej grobem. 26 maja wstaje rano czuje się zle jakoś dziwnie idę do pracy i znowu wylatuje mi ta mazia brązowa idziemy na usg , ale moja dzidzia juz nie żyje. Znowu ból płacz i nienawiść do Boga że znowu zabrał mi dziecko. Bol rozrywa mnie od wewnatrz nie umię sobie z tym poradzic myśle o samobojstwie jestem na tabletkach uspokajuających i co najgorsze czeka mnie znowu szpital. A ja tak się boje. Za tydzien mamy sie w wprowadzic do nowego mieszkania ale to juz w tej chwili się nie liczy. Lekarz podejrzewa jakieś wady genetyczne czeka mnie mnostwo badań ale mam mu za zle ze nie dal nam skierowania na nie po pierwszej ciązy. Nie wiem jak mam dalej zyć. moja pierwsza dzicia byłaby za 1,5 misiąca na świecie, a ja nie mam nic procz złości, nienawiści, bol,i tej pustki. No jest jeszcze siosta męża ktora na kazdym kroku musi chwalić sie swoim dzieckiem nie patrzac na to ze wbija mi noz w serce. Odpowiedz Link
monika10115 Re: dzis umarlam 26.05.08, 17:43 bardzo Ci wspolczuje i przytulam trzymaj sie dla Twoich aniolkow (***) Odpowiedz Link
anna1008 Re: dzis umarlam 26.05.08, 20:43 Przytulam Cię - to wszystko jest takie trudne a ból nie do złagodzenia. Nie ma nic gorszego niż stracic własne dziecko a co dopiero dzieci w tak krótkim czasie. Współczuję i bądź z nami tu wszystkie Cię rozumiemy Dla Twoich Aniołeczków (***)(***) Są za tęczowym mostem - też kiedyś tam z nimi będziemy, ale jeszcze trzeba walczyć...... jeszcze trzeba się dźwignąć, mimo że tak trudno.... Pisz - to pomaga - tu jest wiele wspaniałych, dojrzałych mam - zresztą takich jak Ty Odpowiedz Link
iwon-a26 Re: dzis umarlam 27.05.08, 17:45 To bardzo boli wiem. I mimo że czas mija to ból pozostaje. Ja każdego dnia pytam Boga dlaczego. Ale wiem że nigdy się nie dowiem. Boje się znowu spróbować bo jeśli to się znowu stanie, nie podniosę się z tego. Już drugi raz nie dam rady. Z drugiej strony nie mogę się doczekać kiedy znów zajdę w ciążę. Tak mało mi do szczęścia brakowało dokładnie 1,5 miesiąca i mój synek byłby ze mną. Ale nie możemy się poddać, zobaczysz lekarze znajdą przyczynę tylko szkoda że szukają jej dopiero po drugim razie. żona mojego kuzyna trzy razy poroniła i za czwartym razem się udało. Nie trać nadzieji. Odpowiedz Link
ania25p Re: dzis umarlam 28.05.08, 15:38 Jutro idę do szpitala, boje się . Mam nadzieję że tym razem uda mi się pochować moje dziecko. Za tydzien mam urodziny powinnam zbierać na rzeczy dla mojego pierwszego dzidziusia a będę zbierala na pomnik dla moich dzieci, gdzie Ty jesteś Boze. ania mama Agatki lub Maciusia Odpowiedz Link
mama.mimi Re: dzis umarlam 28.05.08, 23:11 pytasz gdzie jest Bóg? Jest blisko Ciebie, pomimo że jesteś na Niego wściekła, On jest blisko Ciebie przytulam Monika Odpowiedz Link
ania25p Re: dzis umarlam 04.06.08, 22:15 Dopiero wyszlam ze szpitala. Walczylam 6 dni aby moj Aniolek zechcial opuścić moje cialo. Pierwszy dzień w szpitalu nadzieja może lekarz sie pomylil, ale szybko zostalam wyprowadzona z mojej nadzieii. Wtedy po raz ostatni widzialam moją Kruszynkę w calości potem tabletka jedna, druga, trzecia, czwarta. Widok dziecka w kawlkach. Ostatnia tabletka bole przez 2,5 godziny nie bylam w stanie chodzić przewracalam sie z bólu. Po tych męczarniach musialam wyrazic zgodę na zabieg. Jestem na sali lekarz nie może znaleść zyl ze strachu ręcę mi się trzęsa jestem cala mokra. Robia kucie ze 3 razy coś mowią ale ja wiem że już na zawsze zabiora moja Dzidzie placze. Pytaja dlaczego zasypiam. Budze sie i jest to tylko bol fizyczny ale gorszy ten w środku. Dzis dostalam telefon z pracy ze muszę jak najszybciej wrocic do pracy zero zrozumienia. Caly dol mnie boli nie mogę chodzic dzis 5 godzin plakalam nic mi nie wychodzi. Czekam teraz na meza jak wroci z pracy chociaz mnie przytuli bo ta samotnosc jest straszna.Lekarz powiedzial ze po tym zabiegu moge nie miec dzieci jestem na linie ktora dzieli mnie od smierci. Nie wiem co bedzie dalej, nie mam nadzieji Odpowiedz Link
trisonly Re: dzis umarlam 04.06.08, 22:58 Nawet nie mów i nie myśl o swojej śmierci! Jesteś dla rodziny bardzo ważną osobą, mąż przecież zwijałby się z bólu z rozpaczy, gdyby Ciebie zabrakło. On tak jak Ty stracił w ostatnim czasie dzieci. Domyślam się, że teraz żadne argumenty do Ciebie nie przemawiają, ale proszę, choć na chwilkę pomyśl np o swojej mamie- przecież jestes jej potrzebna! I zapewniam Cię, że czas w końcu zatrze ból, nie pamięć, ale ból. Teraz płacz, bo to jedyny sposób, aby przeżyć ten trudny czas. Ja wierzę, że będzie Ci dane urodzić swoje dziecko, ale bądź cierpliwa. Trzymam za Ciebie kciuki. Pamiętaj proszę, że jesteś potrzebna! Odpowiedz Link
mmmmmm2 Re: dzis umarlam 05.06.08, 12:43 Aniu, strasznie Ci współczuję i przytulam mocno. Taki koszmar - taki lub inny ale też koszmar - przeżyła każda z nas, tu, na forum. Uwierz mi, to był najgorszy koszmar w Twoim życiu, ale teraz już będzie lepiej. To będzie wracać, ale z czasem będzie lepiej. I nie ból fizyczny jest najgorszy. Będziesz te chwile rozpamiętywać - tego się nie da uniknąć. Ale proszę, nie myśl o śmierci. Ja też o niej myślałam, chciałam być bliżej mojej Julci. Potem przez kilka lat nie mogłam zajść w ciążę. I też było ciężko. Ale teraz wiem, że warto było czekać... Że to straszne doświadczenie sprzed lat pokazało mi jak piękne może być bycie mamą teraz - kiedy patrzę z podziwem na cud który mi się zdarzył - na moją córeczkę. Przejdziesz przez wszystkie etapy - tak jak ja przeszłam, spotkasz bezwzględnych ludzi którzy dziwią się czemu nie chcesz potrzymać na rękach ich zdrowego dzidziusia... Albo czemu nie piejesz z zachwytu na wieść że kolejna koleżanka zaszła w ciążę. Zawsze możesz wejść tu - to forum bardzo mi pomogło. Mi i wielu moim wirtualnym koleżankom, które tu znalazły zrozumienie - czemu można z niechęcią patrzeć na ciężarne kobiety. To brutalne, ale to fakt. Przytulam ciepło, i pisz co u Ciebie... Odpowiedz Link
ania25p Re: dzis umarlam 10.06.08, 19:36 Dziekujee za kazde Wasze slowo i za kazda odrobine nadzieji. Jest mi strasznie potrzebna abym mogla znowu walczyc i jakos zyc. Dzis mam ogromna chec walki ale nie wiem jak bedzie jutro. Raz jest tak ze czytam to co kazda z nas napisze i placze a innym razem mam ogromna chec walki za mnie oraz za dziewczyny ktore stracily nadzieje. Wlasnie sie przeprowadzialam do nowego mieszkania wczoraj ukladam dokumenty a wsrod nich zdjecia usg mojego zyjacego jeszcze przed 3 tygodniami Dzidziusia i znowu ogarnela mnie ta straszna rozpaczacz. Ciagle wyjmuje te zdjecia i całuje chociaz tak mojego Aniolka. Tak bardzo chcialam bym chodz na chwilke zobaczyc moje dzieci we snie widziec jak sie razem bawia mialam bym spokojne serce. Chciala bym aby nikt nigdy nie stracil dziecka aby takie forum nie musialo powstac ale naprawde dziekuje Wam za pomoc za to że jesteście i pomagacie innym. Odpowiedz Link
mama.mimi Re: dzis umarlam 10.06.08, 21:13 czemu lekarz twierdzi że możesz nie mieć więcej dzieci? Jaki to był zabieg? Odpowiedz Link
fiecia Re: dzis umarlam 11.06.08, 15:38 Aniu..to straszne co przeżyłaś. Musisz być jednak silna i wierzyć. Nie jest mi łatwo to pisać, bo sama straciłam 2 dzieciaczków w przeciągu roku czasu....i sama mam chwile zwątpienia. Nawet dziś... Ale zaraz staram sie przywołać sama siebie do porządku i krzyknąć sobie....,,jeszcze się uda, jeszcze będę szczęśliwie tulić swoje maleństwo". Tobie tez Aniu się uda. Wiem, że teraz ciężko w to uwierzyć, ale musimy. Musimy być silne!! Jak czytam historie dziewczyn na tym forum, to staram się być silna za nie wszystkie, żeby pocieszyć kogoś innego. To że komuś dam nadzieje, że kogoś pocieszę, daje mi siłę i motywację, by stawić czoła życiu...by żyć dalej bez moich kruszynek... ściskam Cię serdecznie. oto moja historia forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16556&w=80316972 Odpowiedz Link
sisi-ola Re: Uplynal miesiac 04.07.08, 11:37 Aniu niestety nikt nie wymaże nam tych złych wspomnień,ale musimy pomyśleć w druga strone może że mialysmy to szczescie mieć po naszym sercem drugie serduszko nasze maleństwa nie wszystkim kobietom było to dane, a że Bóg wezwał je do siebie. Mnie też kochana rania inne kobiety w ciazy mam znajoma ktora miala termin 1,5 m-ca wczesniej niz ja urodziła i to synka tak jak ja w maju, nie mam siły by ich odwiedzić az brzydko ale ja poprostu tam nie mam siły iść, nie mam siły kupic temu dziecku cos kilka razy probowalam ale odchodzilam ze stoiska szybko. Minie nie wiem dziewczyny z forum pisza ze ból ucichnie powoli narazie serce mi dalej krwawi. Odpowiedz Link
annamarcela Re: Uplynal miesiac 15.07.08, 20:23 Dla twoich Maleńkich Aniołków \**^^**/ \**^^**/. Wiem i doskonale rozumiem przez co przechodzisz. Miałam podobny problem z koleżanką z pracy. Gdy się dowiedziała, że nam umarł synek to złośliwie i celowo na okrągło opowiadała o swoim dziecku. Jak ono się to wspaniale rozwija, nie choruje itp. Raz z tego powodu się rozpłakam bo już nie wytrzymałam. Potrafiła mi sie zacząć śmiać w twarz i opowiadała jak to się popłakałam innym współpracownikom. To był koszmar który omało nie przypłaciłabym życiem. Zwolniłam się z tej pracy. Jeśli sama jeszcze nie masz siły stanąć w swojej obronie porozmawiaj z mężem W końcu to jego siora i ma prawo i obowiązek w zaistniałych okoliczościach zapobiec podobnym docinkom. Gdyby mnie dotyczyła taka sytuacja to z pewnością tak bym jej dogadała, żeby raz na zawsze zamilkła. Nikt nie ma prawa cię ranić. Sama straciłam ukochane dziecko i oddałabym życie by Go ocalić. Pamiętaj, że jesteś jedną z najwspanianialszych mam na świecie i kiedyś na pewno ci to Bóg wynagrodzi. Przytulam Cie badzo mocno. Nie dajmy się! Odpowiedz Link
ania25p Re: dzis umarlam 06.08.08, 00:42 Juz jakoś sie zaczelo ukladac nie mowie o bolu. Zajelam sie praca i zyłam z dnia na dzien az do dzis kiedy okazało sie moj mąz z ktorym tyle przeszłam zaczal mnie zdradzac. Nie wiem co dalej robic czuje sie jak rzecz ktora jest juz nikomu nie potrzebna Odpowiedz Link
annobr Re: dzis umarlam 06.08.08, 00:52 Aniu, trzymaj się. Śmierć dwójki Twoich Dzieci jest wielkim ciosem dla Ciebie i dla Twojego M. Może to właśnie niemożność pogodzenia się ze stratą pchnęła Go do tego czynu... Całym sercem jestem z Tobą i gorąco pozdrawiam! (*)(*) Odpowiedz Link
bemm1 Re: dzis umarlam 06.08.08, 10:36 Trzymaj sie Kochana mocno! Nie poddawaj się! Walcz! Walcz o swoje zycie! Jeszcze bedzie dobrze! (*)(*) - Twoim Aniołkom Odpowiedz Link
ania25p Re: dzis umarlam 31.08.08, 13:42 Mialam ostatnio sen. Sniły mi sie moje dzieci. W tym snie urodzilam moje dzieci za wcześnie, dziewczynka byla 2 razy mniejsza od chlopca. Dziewczynkę położyłam na płatku róży a chłopcu zbudowalam łozeczko z kocków lego i włożylam je do cieplej wody bo bylo im stasznie zimno a byly zamałe aby je okryć . Czuwałam z nimi aby nie zamarzly ale ktos mi je zabral i umarly.Obudzilam sie z krzykiem. Nie wiem co może oznaczać ten sen. Mam straszne wyrzuty że może ja przyczynilam sie do ich smierci przez to ze caly czas bylam w stresie. Moze chcą mi powiedziec ze tak nie bylo. Mialam jeszcze jeden sen w ktorym dowiaduje sie o kolejnej dzidzi w 11 tc i walcze o zycie dziecka ale nie wiem jak sie to konczy. Czekają mnie badania genetyczne boje sie aby cos nie wyszlo bo lekarz stwierdzil ze jeśli cos wyjdzie w tych badanich to nie mam co marzyc abym urodzila kiedys dziecko. Tak sie bardzo boje. Z mezem sie pogodzialam ale trudno bedzie mu odbudowac moje zaufanie dalam mu jeszcze jedna szanse. Trudno mi sie odnaleść w tym wszystkim . Nie wiem co powoduje ze wstaje rano, co powoduje ze jakos zyje, bo psychicznie czuje sie fatalnie może moje dzieci karza mi walczyc nie wiem . Jestm juz chyba na samym dnie tylko kiedy nastąpi odbicie. Odpowiedz Link