Dodaj do ulubionych

Problem z recenzjami

28.05.11, 23:06
Witajcie... Poszukując rozmaitych wiadomości na temat dot. mojej sytuacji trafiłam na to Forum. Postanowiłam się zalogować i - być może - dowiedzieć się czegoś więcej. Z góry dziękuję za ewentualne odpowiedzi.
A teraz ad rem:
Skończyłam dzienne studia doktoranckie we wrześniu ubiegłego roku. Nie byłam i nie jestem pracownikiem uczelni, nie korzystałam także z żadnego stypendium. Jeszcze na studiach magisterskich podjęłam pracę, godząc ją już na doktoranckich z obowiązkami wobec uczelni (zajęcia ze studentami etc.) Zdałam egzaminy doktorskie, rozprawę złożyłam w terminie.
I tutaj zaczyna się - myk!
W styczniu otrzymałam informację od promotora, ze pierwsza recenzja wpłynęła w listopadzie do Dziekanatu i że jest negatywna. Była to prywatna rozmowa, z Uczelni nie otrzymałam żadnej informacji. Od zbulwersowanego promotora dowiedziałam się, że recenzujący nie przeczytał rozprawy do końca, do czego się przyznał w recenzji, uznając że pojawiły się w pracy rażące błędy ortograficzne i interpunkcyjne. Były to błędy związane z pisownią "nie" z imiesłowami -ny,na,ne - ty, ta, te. Wyszczególnił ok. 20 takich błędów na ok 100 stronach( cała praca obejmuje ok 600 stron). Do tego "dołożył" wyszczególnione błędy z przecinkami. Absolutnie się nie broniąc wiem, że błąd wynikał z fatalnego starego Worda, który automatycznie rozdzielał te wyrazy. Wiem, że w obłędzie czasu nie dałam zapewne rady wszystkiego poprawić. Mój błąd, wiem i rozumiem, że takie rzeczy nie powinny mieć miejsca. Czy to błędy rażące? Nie sądzę, ale Ok. Przyjęłam.
Promotor był wściekły, zarzucał recenzentowi osobiste intencje, nie znam człowieka - tylko nazwisko, więc faktycznie nie mogę się odnieść...
Czekałam więc na drugą recenzję. Czekałam i czekam.
Minęło 7 miesięcy i cisza...Po tej pierwszej, kontrowersyjnej recenzji mój promotor nie chce indagować, a ja zgłupiałam...
Żyję i pracuję w innej przestrzeni- chwała mi - bo takie podejście "możnych" rani - zwłaszcza, gdy z pasji, a nie dla etatu prowadzi się przez parę lat określone "badania".
Z natury nie lubię się prosić, więc nie wydzwaniam na uczelnię, dalej "robię swoje" z sukcesami, ale zastanawiam się czasem, czy to wszystko względem mnie jest OK.
proszę o podzielenie się uwagami.
Alina
Obserwuj wątek
    • jose_saramago Re: Problem z recenzjami 28.05.11, 23:58
      pewnie dobrze pisac 'nie' z imieslowami poprawnie.....albo uzywac nowszego Worda. zcy ta recenzja jest kontrowersyjna? tak ja przedstawiasz. ale cholera wie, jak by sie ja przeczytalo.

      niestety poganianie recenzentow nie jest mile widziane....i jak sie nie pogania go, recenzent jest bezkarny. znany mi rekordzista trzymal prace 2 lata.niestety.

      'sie prosic' to bardzo ciekawe wyrazenie....

      zycze powodzenia.
      • dr_pitcher Re: Problem z recenzjami 29.05.11, 06:14
        Jesli zlozylas prace z bledami ortograficznymi to nie obwiniaj recenzenta. Swiadczy to o Tobie nie najlepiej. Jakiekolwiek bledy edytorskie dowodza braku skrupulatnosc delikwenta i oznaczaja brak szacunku dla recenzenta. Sprawdzenie, nawet 600 stron, pod katem literowek to w koncu nie az tak wielka sprawa. Wiekszosc czasopism od razu by taki manuskrypt odrzucila.
        A obarczanie wina edytora tekstu jest slaba wymowka niegodna kandydatki na doktora
        • kardla Re: Problem z recenzjami 31.05.11, 15:33
          Uwazam ze uwalenie calej pracy przez recenzenta wylacznie przez ortografie jest nieprofesjonalne.

          Owszem, przecinki wazna sprawa, ale bez przesady. Jezeli recenzent nie byl draniem, kazalby po prostu ortografie poprawic.

          Moja kolezanka ma promotora, ktory przyczepia sie wylacznie do przecinkow (bo o tym co kolezanka robi ma mgliste pojecie). I takie wyjasnienie mi przychodzi pierwsze do glowy.

          Nie wiem jak to wyglada w twojej dzialce, ale na moim podworku nie prawda jest ze literowka wyklucza artykul z publikacji. Co wiecej w artykulach opublikowanych sie takowe zdarzaja.
          • jose_saramago Re: Problem z recenzjami 01.06.11, 00:43
            nie. nieprofesjoalne jest zlozenie pracy z bledami ortograficznymi. i o ile mozna przepuscic jeden, dwa, cztery, to nie kilkadziesiat.


            kardla napisała:

            > Uwazam ze uwalenie calej pracy przez recenzenta wylacznie przez ortografie jest
            > nieprofesjonalne.
            • kardla Re: Problem z recenzjami 01.06.11, 11:06
              Pewnie ze jest nieprofesjonalne.

              Ale bledy ortograficzne nie sa powodem do tego zeby calkowicie skreslic cala prace DOKTORSKA. Bez najmniejszego odniesienia do tresci.

              Chodzi mi o zupelne zaburzenie skali przewinienia w stusunku do kary. To tak jakby za przejscie przez ulice na czerwonym swietle karac smiercia. Przechodzenie na czerwonym swietle jest zle, moze byc niebezpieczne, ale zeby od razu kara smierci....
              • jose_saramago Re: Problem z recenzjami 01.06.11, 17:23
                jednak to zalezy, ile bylo tych bledow. czescia pracy doktorskiej jest jej forma i nie da sie udawac, ze jej nie ma. plama z herbaty na jednej stronie, do przezycia. ty plamy tez. ale plamy z herbaty, czekolady i majonezu w kazdym rozdziale, bo mam male dziecko, bo zawszee jadlem jak swinika, bo nie zmienilem okularow i nie zauwazylem? mniej do przezycia nie?

                i podobnie z bledami ortograficznymi. mysle, ze jest granica, od ktorej mowimy dokotrantowi, ze ludzie 'niepismienni' nie moga uzyskac stopnia.
                • kardla Re: Problem z recenzjami 01.06.11, 19:01
                  Ok. Zgadzam sie. Ale to jest powod zeby doktoratu nie sprawdzac (i ewentulanie powiedziec ze sie przeczyta po uzupelnieniu bledow formalnych), a nie zeby napisac negatywna recenzje w ktorej omowiona jest wylacznie ortografia.
    • tygrysiatko1 Re: Problem z recenzjami 30.05.11, 23:59
      ja nie zaliczam moim studentkom kolokwiów za błędy ortograficzne...
      Ortografia języka ojczystego jest dość podstawową wiedzą, jaką należy posiąść...
      swoją drogą ciekawe, że Twój promotor to przepuścił...
      • alina555 Re: Problem z recenzjami 31.05.11, 15:49
        Jak pisałam w pierwszym poście, wiem, że takie błędy nie powinny się zdarzyć. I że to przyjęłam. Nie rozumiem, dlaczego właśnie to jest przedmiotem krytyki ze strony niektórych, z czym faktycznie się zgadzam. Wiem też, jakie błędy zdarzają się w publikacjach naukowych, że nie wspomnę o dokumentacji akademickiej.
        Ja po prostu wiem, że każdy kto coś robi popełnia błędy, a kto ich nie robi ...ten sam jest błędem.
        Uważam, że dobry obyczaj - nie obowiązek - nakazywałby w takiej sytuacji dokonanie poprawek edytorskich. Ale jak już pisałam, to absolutnie nie było sednem mojego wpisu. Wybór recenzenta i jego odpowiedzialność etyczna.
        Moje zapytanie dotyczyło terminu drugiej recenzji i niezmiernie żałuję, że wątek rozwinięto w opaczną stronę. Mimo tego, dzięki za mniej lub bardziej życzliwe i wynikające z głębszego zrozumienia treści wpisy. Pozdrawiam, Alina.
        • jose_saramago Re: Problem z recenzjami 01.06.11, 00:44
          powtorze, co napisalem. poganianie recenzentow jest niemile widziane. wiec spozniajacy sie recenzent jest praktycznie bezkarny.

          alina555 napisała:

          > Moje zapytanie dotyczyło terminu drugiej recenzji i niezmiernie żałuję, że wąte
          > k rozwinięto w opaczną stronę. Mimo tego, dzięki za mniej lub bardziej życzliwe
          > i wynikające z głębszego zrozumienia treści wpisy. Pozdrawiam, Alina.
          • 123stokrotki Re: Problem z recenzjami 01.06.11, 08:43
            Alina, wyrazy współczucia. Masz pecha z tym recenzentem, a na dodatek teraz uraczono Cię bardzo konstruktywnymi wypowiedziami na niniejszym Forum.

            Co do błędów ortograficznych i interpunkcyjnych - ja robię ich mnóstwo , i jakoś do tej pory czasopisma moich manuskryptów nie odrzucały, po prostu po wprowadzeniu uwag recenzentów musiałam teksty dawać do redakcji językowej. Może to dlatego że teksty wysyłałam do czasopism międzynarodowych, może redaktorzy polskich czasopism postępują inaczej, tego nie wiem. Uwagi przedstawione w recenzjach mojej pracy doktorskiej też dotyczyły kwestii merytorycznych, a nie przecinków. Mam nadzieję, że jak już przyjdzie do Twojej obrony, to po prostu komisja nie potraktuje poważnie tej pierwszej recenzji, bo sprawa wygląda naprawdę absurdalnie.

            Jeśli chodzi o drugiego recenzenta - obawiam się, że nigdzie nie ma przepisów ograniczających czas przygotowywania recenzji (co jest według nie totalną pomyłką, ale chyba nic nie można na to poradzić). Z moich informacji wynika że promotorzy jak najbardziej pośpieszają recenzentów, jeśli tylko mają z nimi w miarę poprawne relacje... Ale ja też dość długo czekałam na jedną z recenzji - dokładnie pół roku. Tylko moja praca była znacznie krótsza niż Twoja. Trzymam kciuki za drugą recenzję, żeby szybko przyszła i żeby była sensowna : )



            • pfg Re: Problem z recenzjami 02.06.11, 13:04
              123stokrotki napisała:

              > obawiam się, że nigdzie nie ma przepisów o
              > ograniczających czas przygotowywania recenzji

              Są - trzy miesiące - ale są nagminnie łamane. Promotor - jeśli zna recenzenta - lub dziekan mogą delikatnie ponaglić recenzenta. Doktorant - w żadnym wypadku.

              Jeżeli pierwsza recenzja jest negatywna wyłącznie z powodów formalnych, Rada Wydziału może powołać trzeciego recenzenta, ale to generuje dodatkowe koszta. Porozmawiaj o tym z promotorem.
              • 123stokrotki Re: Problem z recenzjami 02.06.11, 13:18
                Rzeczywiście limitu tych trzech miesięcy chyba nikt nie przestrzega...nikt z moich znajomych nie dostał recenzji w takim terminie. Ale dobrze wiedzieć że są takie zasady. A czy mogłabym się Ciebie spytać gdzie to jest zapisane? Jeżeli to jest jakieś rozporządzenie, to je chętnie sobie przeczytam - kto wie, może jeszcze innych ważnych rzeczy się dowiem : ) Z góry dziękuję za wskazówki!
                • pfg Re: Problem z recenzjami 02.06.11, 14:29
                  Na sąsiednim forum
                  forum.gazeta.pl/forum/f,87574,Doktorat_nauka_uczelnia.html
                  są dwa świeże wątki, gdzie odnosimy się do projektu nowego rozporządzenia i do rozporządzenia aktualnie obowiązującego.
          • flamengista 2 rzeczy 01.06.11, 23:33
            1. Błędy edytorskie w pracy - sam byłem świadkiem co najmniej 2 obron (z dziedziny ekonomii), w których recenzent "pojechał" ostro po autorze i promotorze za rażące błędy ortograficzne i stylistyczne, niemniej dopuścił pracę do obrony. Czytałem też jedną taką recenzję (z historii).
            2. Co do spóźnionej drugiej recenzji - bardzo mi przykro, sam czekałem niemal rok i nie jestem wyjątkiem. Warto na ten temat porozmawiać z promotorem, może zna recenzenta i z nim delikatnie porozmawia. Jednak osobiste naciskanie oceniającego zdecydowanie odradzam. Co do uczelni - nie sądzę, by ktoś się tym specjalnie przejmował, tu też nie ma co liczyć na pomoc. Szczególnie że nie pracujesz na uczelni.
            • flamengista ps 01.06.11, 23:36
              Jeśli promotor informuje doktoranta w styczniu o treści recenzji, która wpłynęła do dziekanatu w listopadzie to jest to zachowanie kuriozalne. Tak się nie robi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka