Dodaj do ulubionych

pyt. techniczne :)

02.11.04, 13:26
Jak Wasi promotorzy ustosunkowuja sie do internetu? Chodzi mi o mozliwosc
cytowania stron internetowych. Niektorzy dopuszczaja, inni sa zdecydowanie
przeciwni. Jak jest u Was? I jaki jest standard przypisow tego typu - adres
strony + data korzystania?
Aha, nie mam tu na mysli oczywiscie cytowania informacji ze strony
Iksinskiego, tylko np. UNESCO, Rada Europy, itp., ew. strony prywatne
naukowcow z tekstami naukowymi, materialy konferencyjne, itp.
Obserwuj wątek
    • sunday Re: pyt. techniczne :) 03.11.04, 10:02
      Ja tam mam parę pozycji typu:
      .
      The Wolfram Functions Site, functions.wolfram.com
      .
      Wolfram Research, Optica application package:
      www.wolfram.com/products/applications/optica/.
      O. Alexandrov, G. Ciraolo, Wave propagation in a 3-D optical waveguide II:
      numerical examples, www.math.umn.edu/~aoleg/research/coaxial.pdf
      .
      S2000 Miniature Spectrometer, Sentronic, specification available at:
      www.getspec.com/sentronic/Sentronic.NSF/main.html?open&id=S2000_EN.
      Wydaje mi się, że nie powinno byc problemu, zwłaszcza jeśli podasz dokładną
      nazwę dokumentu. Adres www wtedy przecież tylko pomaga szybko znaleźć dokument.
      Pewnie - to nie za bardzo zgodne z regułami sztuki. Ale przecież w doktoracie
      chodzi przede wszystkim o badania, nie o idealną formę. No i nie piszesz
      doktoratu z bibliotekoznawstwa. Nie raz w artykułach widziałem nawet pozycje
      typu "Private conversation with NN, June 1980.".

      pozdrawiam,
      Luki
      • skrzydlaczek Re: pyt. techniczne :) 03.11.04, 10:15
        Dzieki doktorze :).
        To masz jeszcze mniej rygorystycznie niz ja :))) A prywatne rozmowy tez
        widzialam w przypisach, rzecz jasna.
        A moze jeszcze jakis/as humanist(k)a sie odezwie, dla rownowagi?
    • rolka5 Re: pyt. techniczne :) 03.11.04, 12:30
      U nas nie ma problemu z cytowaniem zrodel z Internetu, nawet zrobili nam na ten
      temat seminarium... Tylko ze stronami oficjalnymi uwaga na mozliwosc
      nieobiektywanego przedstawiania faktow i forme przedstawienia dokumentow :)

      Przyklad cytowania zrodla z Internetu:
      ‘The Web presents a host of new challenges to researchers accustomed to the
      more rational world of the library stacks’
      Branham, C. (1997), A Student's Guide to Research with the WWW, URL:
      www.slu.edu/departments/english/research/ (16.02.2004)
    • euraszek Re: pyt. techniczne :) 03.11.04, 22:22
      ja dopiero jestem na I roku, ale mam tego samego promotora, co przy mgr....z
      tego co sie dowiedzialam mozna korzystac z netu i cytowac z podaniem daty
      (niektorzy ponoc wymagaja nawet godzine, jezeli chodzi o takie strony jak np.
      Onet czy gazeta).wiem od osoby, u ktorej kilka razy juz broniono doktoraty, ze
      net jest sprawa indywidualna i zalezy od kierunku(a raczej szanownej komisji)
      • euraszek Re: pyt. techniczne :) 03.11.04, 22:25
        a i z tego co wiem, to nie ma prawa zakazujacego cytowanie z netu, a wiec jest
        to jedynie sprawa promotora, ktory to akceptuje lub nie...przynajmniej w
        materii humanistycznej:)
        • skrzydlaczek Re: pyt. techniczne :) 04.11.04, 09:11
          Witam z samego rana (jak dla mnie to blady swit jeszcze jest...)!
          Dzieki za informacje, okazuje sie zatem, ze sie zagapilam, bo mam spisane tylko
          miesiace, bez dat dziennych :((( Taka juz sierotka ze mnie. Czyli czeka mnie
          jeszcze przeszukiwanie netu i sprawdzanie, czy te strony i materialy jeszcze sa
          (i wszystkie w zwiazku z tym beda mialy te sama date dzienna :)))
          Milej i efektywnej pracy Wam zycze na dzis!
          • aniutka77 Re: pyt. techniczne :) 04.11.04, 11:28
            AM- całkowity zakaz a właściwie brak zakazu, bo nikt jeszcze na ten pomysł nie
            wpadł. Ja jeszcze na oczy takich cytowań nie widziałam. Z resztą to by chyba w
            praktyce nie wyszło. Hm....muszę pomyśleć...
            • skrzydlaczek Re: pyt. techniczne :) 04.11.04, 11:53
              Czemu by nie wyszło w praktyce?
              • aniutka77 Re: pyt. techniczne :) 04.11.04, 12:12
                Bo właściciwe, to ja sobie wyobrażam tak. Piszecie o jakimś zjawisku, obiekcie,
                zdarzeniu lub zdarzeniach, czasem na przestrzeni lat, prawda?
                Oczywiste jest, że zbieracie informacje na dany temat skąd się da, prawda?
                I jasne jest, że jeśli ktoś pisze o przykładowo: piramidach egipskich, to
                oprócz naukowych doniesień, w pracy może też umieścić relacje swiadków lub osób
                które bezpośrednio coś tam w tej piramidzie robiły, lub tez mają całkiem inną
                teorię na temat ich powstania. O tym się mówi, o tym się pisze. I na ten temat
                można znaleźć wypowiedzi w internecie, strony prywatne entuzjastów, wywiady.
                Relacje z eskapad odkrywczych.
                A teraz pytam, czy w internecie można znaleźć strony entuzjastów przykładowo
                charybdotoksyny, limfocytów T pomocniczych, albo jelita swinek morskich na
                których bada się wydzielanie soku żołądkowego? Owszem mogą być entuzjaści i
                osoby które interesują sie np zawałem mięśnia sercowego. I takie strony
                powstają, ale jest tam więcej porad jak żyć, żeby uniknąć zawału, niż
                patogenezy zawału. Owszem, są wywiady z profesorem Religą, ale w pracach na AM
                nie umieszcza sie wywiadów.
                I to chyba tak by wyglądało. A szkoda, bo może by na końcu pracy, umieścić
                dodatkowy rozdział o problemie zjawiska w społeczeństwie albo historii badań, i
                juz można byłoby czegoś tam w internecie na ten temat szukać. Ale to raczej nie
                przejdzie. Owszem, doktoranci na AM, raczej baaardzo rzadko korzystają z
                książek. I w piśmiennictwie są same artykuły notowanych czasopism, a do nich
                dociera się przez internet. I tyle mamy z życia.....
                UFF
                największym błędem jest nie popełniać błędów
                • skrzydlaczek Re: pyt. techniczne :) 04.11.04, 13:07
                  Ja to wszystko oczywiscie rozumiem, ale ja tez nie korzystam ze stron
                  prywatnych roznych entuzjastow (chyba ze entzjasta jest naukowiec, ktory
                  zamiescil na swej stronie tekst artykulu, ktory ukazal sie gdzies tam...).
                  Materialy z internetu, ktore cytuje, to publikacje uznanych autorow, ktore:
                  - napisano i opublikowano w uznanym czasopismie, ale autor zamiescil to tez na
                  swojej stronie
                  - napisano specjalnie na potrzeby jakiegos internetowego projektu
                  - materialy szkoleniowe, ktore wykorzystuje dla kilku celow, a ktore mozna
                  zdobyc albo w formie drukowanej, albo w PDF (np. rozne Education Packs czy
                  Teacher's Packs)
                  - dokumenty i materialy konferencyjne opublikowane na stronach www
                  - wreszcie rozne inne dokumenty zdobyte przez internet (np. w elektronicznych
                  archiwach Rady Europy czy UNESCO czy innych diablow)
                  UFF :)

                  W medycynie chyba tez jakies takie publikacje sie zdarzaja? Ale moze i nie :).
                  Ot, specyfika dyscypliny.
                  Pozdrawiam
                  • aniutka77 Re: pyt. techniczne :) 04.11.04, 13:24

                    > Materialy z internetu, ktore cytuje, to publikacje uznanych autorow, ktore:
                    > - napisano i opublikowano w uznanym czasopismie, ale autor zamiescil to tez
                    na swojej stronie

                    No tak, ale każdy mądry człek, który opublikował pracę w czasopiśmie o IF 70,
                    nie zamieści tego tak sobie na własnej www. Może ewentulanie abstract. Tu chyba
                    też o pieniążki chodzi. I zazdrość. zeby nikt nie podwędził tematu, odkrycia,
                    czują się bezpieczniej gdy te prace są tylko w tych czasopismach, nawet jeśli
                    online. To im gwarantuje indywidualność.

                    > - napisano specjalnie na potrzeby jakiegos internetowego projektu

                    Nie wiem co to jest internetowy projekt(?????) I nie wiem jak to zrobić w
                    medycynie. Może na przykład ankiety, ile razy chorowałeś na grypę? I internauci
                    wypełniają. W sumie niegłupie, tylko nawet jeśli będą z tego jakieś dane, to
                    chyba nie da rady umieścić tego w pracy. promotor nie pozwoli, ( a może ja się
                    mylę?) Z resztą nikt nie pisze ot tak o grypie ale na przykład o antygenach na
                    powierzchni wirusa.

                    > - materialy szkoleniowe, ktore wykorzystuje dla kilku celow, a ktore mozna
                    > zdobyc albo w formie drukowanej, albo w PDF (np. rozne Education Packs czy
                    > Teacher's Packs)

                    Tyz nie wiem o co chodzi. Ale nie szkodzi. Wyobrażam sobie, że te materiały
                    szkoleniowe to mogą być na przykład dla nauczycieli uczących dzieci w różnym
                    wieku. ( czy nie tak?)

                    > - dokumenty i materialy konferencyjne opublikowane na stronach www

                    Od tego jest Current Contest. Tam jest wszystko. Ale tak naprawde to się mało
                    liczy. Bo niepotrzebne do pracy tylko do zasług.

                    > - wreszcie rozne inne dokumenty zdobyte przez internet (np. w elektronicznych
                    > archiwach Rady Europy czy UNESCO czy innych diablow)

                    I też nie wiem co to ta RADA Europy, ale UNESCO wiem!
                    No owszem, można powołać się na jakieś dane statystyczne. Tylko po co?

                    > UFF :)
                    >
                    > W medycynie chyba tez jakies takie publikacje sie zdarzaja? Ale moze i nie :).
                    > Ot, specyfika dyscypliny.

                    Własnie, i właśnie doszłam do wniosku że cholernie zazdroszczę Wam bogatych
                    źródeł wiedzy. My mamy głównie nudne artykuły. Wypuszone przez wielkich
                    naukowców. Choć dziwnie się czyta jak japończyk pisze po angielsku. Zdania na
                    pół strony!
                    Fakt, specyfika dyscypliny. Również pozdrawiam.
                    • skrzydlaczek Re: pyt. techniczne :) 04.11.04, 13:43
                      W pedagogice i edukacji (w ogole w humanistyce) trudniej o odkrycia, niestety -
                      czlowiek wciaz taki sam :)
                      Internetowe projekty - to np. rozne akcje edukacyjne, pomysly rozmaitych
                      organizacji, dzialania itp. (np. - pierwszy lepszy, jaki mi przychodzi do
                      glowy - www.discoveringdiversity.org), albo portale internetowe, ktore maja
                      cele edukacyjne, kulturalne, spoleczne, itp. Ja sie miedzy innymi tym zajmuje -
                      w obszarze edukacji miedzykulturowej.


                      > Wyobrażam sobie, że te materiały
                      > szkoleniowe to mogą być na przykład dla nauczycieli uczących dzieci w różnym
                      > wieku. ( czy nie tak?)
                      Tak, mniej wiecej - nie tylko dla nauczycieli, ale dla "edukatorow" i dzialaczy
                      wszelkiej masci. Dotycza metod, celow, zalozen, idei, itp.

                      Nie mam pojecia, co to jest Current Contest (ale poszukam). A mnie sie przydaja
                      rozne deklaracje i uchwaly przyjete na konferencjach.

                      > > - wreszcie rozne inne dokumenty zdobyte przez internet (np. w elektronicz
                      > nych
                      > > archiwach Rady Europy czy UNESCO czy innych diablow)
                      >
                      > I też nie wiem co to ta RADA Europy, ale UNESCO wiem!
                      > No owszem, można powołać się na jakieś dane statystyczne. Tylko po co?

                      Dane statystyczne mi nie są szczególnie potrzebne (choc pare razy bede musiala
                      do nich zajrzec - i tu np. raporty CBOSu czy innych instytutow, jesli sa
                      dostepne w internecie, to skarb). A w ogole to rola danych statystycznych w
                      naukach spolecznych jest dosc znaczaca :))).
                      W tych wzmiankowanych przez mnie archiwach sa rozne raporty z badan
                      wykonywanych na zlecenie tych organizacji, dyrektywy, zarzadzenia i
                      rekomendacje, rezolucje, uchwaly, itp. A to tez czasem wykorzystuje, choc
                      rzadko.

                      Ot i tak - u Was głównie badania i eksperymenty, u nas glownie czytanie -
                      zdarza sie niestety, ze przepotwornie nudnych artykulow czy ksiazek. I stad
                      czasem nasza zazdrosc wobec Was - ze robiecie cos konkretnego, zamiast
                      przerzucac kolejne zakurzone ksiazki :)))
                      • aniutka77 Re: pyt. techniczne :) 05.11.04, 11:22
                        teraz to ja jestem już dużo mądrzejsza. Widzicie, to jest dowód, że punkt
                        widzenia zależy od punktu siedzenia!
                        dzięki skrzydlaczek.
                    • sunday Re: pyt. techniczne :) 04.11.04, 13:45
                      > Choć dziwnie się czyta jak japończyk pisze po angielsku.
                      > Zdania na pół strony!

                      A jak dziwnie się takich słucha!
                      Standartowo dopiero po 5-10 minutach człowiek się orientuje,
                      że to jednak nie po japońsku, a po angielsku... no, japangielsku.
                      No, ale można się pocieszać, że nasz polgielski w ich uszach
                      brzmi zazwyczaj równie niezrozumiale. :)
                      • vitznorton Re: pyt. techniczne :) 04.11.04, 13:51
                        A co powiesz o Szkocie, belgijskiego pochodzenia, mówiącym po angielsku?
                        Słuchałem jego wykładu. Coś pięknego!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka