ambrois
16.03.05, 16:47
Poproszono mnie, żebym napisał do naszej miejscowej gazety (dziennik, nie
prasa fachowa) jakiś tekst. Więc napisałem jedną stronę. Wydrukowali 1/4
strony, poprzekręcali zdania. Wyszła głupota. Podpisał się redaktor, a moje
nazwisko podali jako konsultanta. Obciach pokazać się w katedrze. Ludzie,
gdzie ja jestem?