zmeczona85 21.11.10, 18:20 Witajcie ponownie! Mam pytanie do wszystkich epileptyków, czy wyczuwacie jakoś że zbliża wam się atak?? Jeśli tak to jak? Co czujecie? Jakie to są symptomy? Pozdrawiam Wszystkich Zmeczona85 Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ania_1609 Re: Symptomy ataku 21.11.10, 18:46 Ja czasem mam aurę, a czasem nie. Mogę powiedzieć, że częściej nie mam. Jeśli mam, czuje takie nieopisane napięcie, przeczucie, że coś się wydarzy niedobrego, taki lęk. Ale nie zawsze tak jest, bywa, że ja nic nie czuję, a otoczenie widzi, że coś się święci. Z obserwacji męża i przyjaciół, to jeśli mam dostać ataku, to najpierw przestaję gadać (a to wszyscy od razu zauważają, bo gaduła jestem niemiłosierna), potem zaczynam gadać głupoty, potem mowa robi się mało wyraźna, następnie zwalam się na ziemię i jest atak. Ja tych objawów (z tą mową) w ogóle u siebie nie rejestruję, jeszcze się kłócę, że wszystko jest OK i nic mi nie jest. Przy ostatnim ataku nie czułam nic i nie pamiętałam. Jak już zaczęłam kojarzyć, było po fakcie. Odpowiedz Link
ak-69 Re: Symptomy ataku 21.11.10, 19:33 Ja zawsze mam aurę. Czuję na skórze tak jakbym wyszedł na zimne powietrze, a przede wszystkim taki wewnętrzny niepokój, poczucie, że może coś złego się zaraz zdarzyć. Stopniowo się zwiększa i jeszcze jak czuję się w miarę dobrze wyczuwam, czy dam radę to przełamać. Jak nie to pełen atak. Ma na to wpływ chyba ogólna kondycja. Zacząłem od pewnego czasu niezbyt intensywnie, ale regularnie ćwiczyć i więcej chodzić po świeżym powietrzu. Gdy wyrobiłem sobie większą odporność na wysiłek zupełnie wszystko mi przeszło. Aurę eliminuję już na samym początku. W ostatnich latach miałem wręcz kilkadziesiąt ataków rocznie, kilka pełnych, a w tym roku był tylko jeden pełen, a częściowych wogóle. Leków wogóle nie zmieniałem. Odpowiedz Link
gold_paula Re: Symptomy ataku 21.11.10, 20:52 Ja mam dziwne uczucie w klatce piersiowej, którego nie da się opisać... najpierw jest tak łagodnie, nie jest to nieprzyjemne.. a potem jak przywali to robi się z tego atak i jestem już nieświadoma - mam atak częściowy złożony Odpowiedz Link
very.martini Re: Symptomy ataku 21.11.10, 20:48 Ja nie wiem, że będę miała atak i potem nie wiem, że miałam. Chwila musi minąć, zanim się zorientuje, najbliżsi wiedzą, że nie czaję i od razu mi mówią:) 16%VOL 22%VAT Odpowiedz Link
qbishtal Re: Symptomy ataku 21.11.10, 20:58 Ja nie mam żadnych symptomów, co mnie trochę martwi bo jest to w końcu jakieś małe ostrzeżenie. Kiedyś analizowałem czy może zawroty głowy to jakaś aura ale wygląda na to że nie, zresztą i tak u mnie wszystko jest wycięte z pamięci - przed, w trakcie i nawet jak dochodzę do siebie wzdychając i bełkocząc pod nosem. Rzadko sam to wszystko pamiętam, może jakieś 6-8%. Odpowiedz Link
zmeczona85 Re: Symptomy ataku 24.11.10, 12:58 Widze ze kazdy ma to inaczej..... myślałam, że można się jakoś hmmm zabezpieczyć jak się czuje że ma być, ale cóż..... Ja miałam w życiu 2 ataki z całkowitą utratą przytomności, pierwszy po przebudzeniu, drugi już w szpitalu po nieprzespanej nocy i próbie uśnięcia.... Przy pierwszym miałam jakby ..... ostrzeżenia które wszyscy zbagatelizowali (uciekanie gałek ocznych w prawo), przy drugim natomiast nic, przed samym atakiem czułam już chciałam nacisnać guzik na pielęgniarkę ale niestety nie udało się.......wiem ze bylo to szmat czasu temu, ale wciaz jak to sobie przypominam to lzy stoja mi w oczach. Nie moge podarowac sobie ze za 1 razem nikt nie pomyslal ze to moga byc jakies symptomy, zeby zrobic badania czy cokolwiek, bylam u lekarza oczywiscie, stwierdzil - stres... I teraz co....mija 8 lat od tych zdarzen, atakow nie mam, jestem na lekach i ciagle sie zastanawiam kiedy bede miec atak - zajebiscie nie??? Jestem zalosna..... Odpowiedz Link
qbishtal Re: Symptomy ataku 24.11.10, 15:19 Może jakaś wizyta u psychologa? Bo zwariujesz z takim podejściem. Spotkać się i pogadać zawsze można :) Odpowiedz Link
ferdek66 Re: Symptomy ataku 11.12.10, 19:40 moja żona miała ataki ale od 5 lat już nie ma , bierze tegretol Odpowiedz Link
omen_1990 Re: Symptomy ataku 12.12.10, 22:46 zmęczona masz podobnie jak ja - ja też miałem w życiu 2 albo 3 ataki z utratą przytomności, m.in też jeden tak jak Ty - po nieprzespanej nocy:) Inteligentnie uczyłem się do egzaminu...Egzaminu oczywiście nie zdałem (dopiero we wrześniu), i wymiotło mi z pamięci praktycznie wszystko z tamtych dni ale już jest dobrze. co do Twojego pierwszego posta - to ja mam np takie uczucie że coś się za chwilę stanie, taki wewnętrzny niepokój, a później szum w uszach....i najczęściej jak już otwierałem oczy to ktoś nade mną stał i pytał czy go poznaję. a teraz konkretnie do tego posta - po pierwsze - nie jesteś żałosna. Ja też nieraz mam takie "pesymistyczne dni" że szok, a wtedy zastanawiam się nawet nad sensem studiowania z tą chorobą itd itd... - także każdy może mieć swoje "pesymistyczne" dni.. a co do tego że ciągle się zastanawiasz - spróbuj o tym nie myśleć bo wykorkujesz... Dbaj o siebie - już np wiesz, że po nieprzespanej nocy dostałaś ataku - więc unikaj takich sytuacji "podbramkowych". 3maj się ciepło w te mroźne dni! będzie dobrze!:) Odpowiedz Link
zmeczona85 Re: Symptomy ataku 13.12.10, 21:09 Omen dzięki za słowa otuchy. Teraz właśnie mam takie "słabsze dni".... ten atak po nieprzespanej nocy był jakieś 8 lat temu i zdarzył się w szpitalu... potem cóż zdarzały mi się nieprzespane noce, właśnie nauka...studia...też to przechodziłam. Kiedyś wracałam z urlopu autobusem i niespałam.....26h, lekarka powiedziała że jak bym miała dostać ataku to to właśnie był MEGA powód do tego u epileptyka...oczywiście byłam tak koszmarnie zmeczona, że ledwo żyłam, również ze strachu który mnie paraliżował...ale przyjechałam do domu, poszłam spać i....nic. Żadnego ataku. Teraz miewam właśnie takie chwile, że czuje jakby siły ze mnie odchodziły, ostatnio w sklepie...wszystko było ok i nagle....poczułam taki strach, nogi z waty, ból głowy, mówie boże będzie atak poleciałam oczywiście zaraz do osoby która była ze mną, ale.....nic się nie wydarzyło. i tak mam czasem takie "ataki" strachu...myślałam że to właśnie jest ta aura cała...najczęściej zaczynam ryczeć...żeby się wyładować....tak jak teraz..:((:(:( dlaczego to spotkało właśnie mnie.... Odpowiedz Link