06.12.10, 13:12
Córka (siedemnaście lat) ma napady dość dramatyczne, uogólnione z utratą przytomności, długie do 10 minut. Potem kompletny niedowład ok. pół godziny. Moim największym problemem jest strach o jej życie, że będzie sama (w domu lub odludnym mijescu) i nikt jej nie pomoże. Chodzi do liceum, czasem spotyka się z rówieśnikami, jeździ tramwajem na zajęcia taneczne. Gdy długo skądś nie wraca albo nie odbiera telefonu to jestem sparaliżowana z nerwów. Jak sobie z tym radzić? Macie jakieś pomysły, dobre argumenty?
Obserwuj wątek
    • net_ira0606 Re: strach 07.12.10, 12:16
      Wiem co czujesz. Przeżywam to samo. Moja córka ma szesnaście lat i też chodzi do liceum. Co prawda od marca tego roku nie miała napadu,ale ja i tak trzęsę się jak tylko nie ma jej na czas w domu. Lęk jest przeogromny. Niestety nie umiem nikomu nic poradzić bo sama jestem bezradna. Jeśli tylko to może być dla Ciebie pocieszeniem, to wiedz,że nie jesteś w takiej sytuacji sama. Jest nas niestety dużo,dużo więcej.Pozdrawiam Cię cieplutko.
      • celinaes Re: strach 07.12.10, 14:31
        Dzięki za wsparcie net_ira0606. "Rozumiem" i "wiem, co czujesz" to magiczne słowa, które przynoszą ulgę.
    • very.martini Re: strach 07.12.10, 13:44
      Iść do psychologa ze sobą, bo za 10 lat skończycie na terapii wszyscy razem z córką, tak jak ja skończyłam z rodzicami - wtedy trzeba trafić na naprawdę mądrego terapeutę, żeby umiał się skoncentrować na jednym temacie.

      Przepraszam, że się wtrącam, ale jestem dzieckiem takiej matki:) Moze moja mama nie była od razu sparaliżowana z nerwów, ale bliska...

      16%VOL
      22%VAT
      • celinaes Re: strach 07.12.10, 14:26
        Wiem, martini, że to jest kwestia nastawienia psychicznego. Uczestniczyłam w kilku warsztatach terapeutycznych, ale dotyczyły szerszych zagadnień związanych z rodziną, emocjami i akceptacją choroby. Pomogły, ale ten strach jeszcze mi w dużej mierze "został". Rozglądam się za dobrym terapeutą i masz rację, że chyba trzeba celować w ten jeden aspekt. Ale przy okazji jestem ciekawa, jak sobie radzą inne matki.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka