qbishtal
13.10.11, 11:33
Piszę właściwie, żeby odreagować swoją złość i bezradność.
Czekałem na wizytę 4 miesiące, miałem mieć w przyszłym tygodniu. Dzisiaj zadzwoniła do mnie pani, która poinformowała mnie, że pani doktor jest chora i niestety nie ma na kiedy mnie zapisać na kolejny termin, bo nie ma miejsc do końca roku a na następny rok jeszcze nie zapisują... no i co teraz mam zrobić? - odpowiedź: niech pan dzwoni i się dowiaduje, czy już zapisujemy na przyszły rok... a jeżeli skończyła mi się karta, dzięki której mój lekarz pierwszego kontaktu może mi wypisywać leki? - no musi pan dzwonić i sprawdzać, może pan trafi jako pierwszy jak już będziemy zapisywali na przyszły rok...