Dodaj do ulubionych

Labilność emocjonalna

09.02.24, 16:19
Sześć tygodni czystości od narko i alko, czwarty tydzień terapii zamkniętej. Za każdym razem, gdy z synem rozmawiam, mam wrażenie, że rozmawiam z innym człowiekiem, jest labilny emocjonalnie, a to pokorny, zgaszony, a to zbuntowany, zniecierpliwiony. Strasznie mu się dłuży, mówi, że najchętniej by wyszedł, żeby innym razem powiedzieć, że osiem tygodni to będzie za mało, nie da rady. Mówią nam, że humorki normalne w jego przypadku, ale ja go trochę nie poznaję. Nie ma tej energii, wesołości, widzę strach, bezradność, zmęczenie. Zastanawiam się, czy to już nie etap, kiedy to się powinno normować, kiedy już powinien myśleć, że bez alko i narko nie cierpi, przeciwnie, cierpiał, gdy pił i brał. Nie wydaje mi się, żeby był zadowolony z leczenia. Sama mam jeszcze w tej chwili poczucie, że on się złamie, szybko się złamie. Czy efekty terapii powinny być już widoczne?
Obserwuj wątek
    • mifredo Re: Labilność emocjonalna 11.02.24, 09:53
      Chasser le naturel, il vient au galop, jest takie francuskie powiedzenie.
      =Przegoń to, co naturalne, a ono wróci w galopie.

      Czy jakieś leki bierze?
      One są nieraz ogłupiające.
      Robią z człowieka zombi.
      Jeśli prawdziwie tego chciał,
      i będzie mu z tym dobrze,
      lepiej niż przedtem,
      to się jakoś unormuje
      i będzie nowym człowiekiem.
      Trzeba go w tym podtrzymywać.
      ale czasem wystarczy chwila moment,
      by wszystko zaprzepaścić,
      taka już ludzka natura.
      • ikoniecikropka Re: Labilność emocjonalna 23.03.24, 23:37
        Poznaliśmy przyczynę. Borderline.
    • afq Re: Labilność emocjonalna 19.03.24, 01:31
      klasyczne głody, no pewnie ze sie synowi nie podobalo
      a jak to dzis wygląda?
      efekty leczenia po miesiacu?
      nigdy w zyciu
      to tak szybko nie biegnie
      • ikoniecikropka Re: Labilność emocjonalna 23.03.24, 23:33
        Prawie miesiąc, odkąd go wypisali. Początki bardzo dobre, aż zaskakująco dobre, teraz od jakiegoś czasu coraz ciężej. Wszystko mu się dłuży, jest drażliwy, chronicznie zmęczony, głodny. I przerażony. Moim zdaniem o krok od złamania się. Widzę, że się zanurza w sobie i toczy wewnętrzną walkę. Rozważa.
        • afq Re: Labilność emocjonalna 16.04.24, 09:44
          tak jak wchodzenie w uzaleznienie ma swoje fazy / przebieg
          tak samo trzezwienie je ma
          są okresy kiedy idzie jak z płatka, wręcz nadzwyczaj pozytywnie
          a sa i kryzysy

          poczytaj o fazach trzezwienia, dla wlasnego rozumienia przebiegu
          albo idz na konsultacje do osrodka
          takie osrodki daja tez wsparcie bliskim osób uzaleznionych
          skorzystaj
          • afq Re: Labilność emocjonalna 16.04.24, 09:45
            poza tym, odbyta zakmnieta terapia to nie koniec pracy
            po takim pobycie nalezy kontynuowac terapie, bo w miesiąc czy nawet trzy, temat nie jest ogarniety
            to rzecz która się ogarnia przez reszte zycia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka