dawida25
01.09.06, 10:29
Mam 26 lat i czteromiesięcznego synka. Miesiąc temu wylądowałam w szpitalu z
podejrzeniem epi. Około piątej nad ranem poszłam odciągnąć mleko i straciłam
przytomność, gdy się ocknęłam już słyszałam pogotowie i widziałam
przerażonego męża, tórego obudziło równomierne "bicie" o stół. Trwało to ok.
10min. Tomografia i eeg wyszły w porządku, więc po trzech dniach wypuścili
mnie bez leków. Powiedzieli że po pierwszym napadzie nie przepisuje się.
Miesiąc później, czyli w ubiegłą sobotę atak się powtórzył, również nad
ranem, tym razem po współżyciu:) atak trwał kilka minut. Wczoraj byłam u
neurologa i zapisała mi tegretol. EEG wyszło mi tym razem drugie niedobre-
tendencja do napadowości ogniskowej. I teraz nie wiem co robić. Ciotka moja,
która jest pediatrą nie kazała mi brać na razie leków, tylko powtórzyć eeg po
kilku przespanych nocach (wstaję do dziecka), bo podejrzewa, że to
przemęczenie. Konsultowała się ze swoją koleżanką neurolog i ona to samo
uważa. A ja się boję, że jak nie zacznę brać leków, to ataki się powtórzą.
Czy byłoby możliwe, że eeg w ciągu miesiąca mogło się tak zmienić? Poradźcie
mi bo jestem naprawdę w kropce