wega1975
14.05.07, 13:15
Podczytuję to forum już od jakiegoś czasu, ale dopiero teraz postanowiłam
napisać o sobie. Mam 32 lata. Rok temu pierwszy raz straciłam przytomność,
ponoć zesztywniałam, zsiniałam, ręce miałam skrzyżowane, trwało to ok 3-4
min. Trafiłam do szpitała na oddział neurologiczny. Miałam 4 razy robione
EEG, tomografię, rezonans i angiorezonans i wiele innych badań, które
włąściwie niczego nie wykazały. Jako przyczynę utraty przytomnośći podano
hipoglikemię, ponieważ po ataku zbadano mi cukier i był on bardzo niski, a
krzywa cukrowa robiona już w szpitalu również pokazała, że cukier spada zbyt
szybko. Zapomniałam o tym incydencie, zaszłam w ciążę i 7 stycznia tego roku
ponownie straciłam przytomność. Tym razem były drgawki, głowę przechyliłam na
prawo, ale chyba trwało to krócej. Znowu neurolog, kolejne EEG, które już
ewidentnie wskazywało na padaczkę. Od lutego biorę tegretol 200 2x dzienne
200mg i do tej pory nic się nie działo. Pani doktor kazała mi się wysypiać,
zabroniła jeździć samochodem i pić alkoholu. W rodzinie nikt nie miał
padaczki, w głowie też niczego mi nie znależiono, z wywiadu przeprowadzonego
przez lekarza wynika, że właściwie nie można określić przyczyny mojej
padaczki. Ja wiem,że "zapłonem" ataku mógł być stres ponieważ w obydwu
przypadkach miałam różne problemy i wtedy nastąpiły obydwa ataki. W tej
chwili jestem w 7 miesiącu ciąży i zastanawiam się co będzie póżniej. Czy mam
szanse na całkowite wyleczenie? Czy będę mogła jeździć samochodem? Czy będę
mogła kiedyś zabalować i np. pójśc na sylwestra? Jeśli macie wiedzę na ten
temat temat to proszę podzielcie się nią ze mną. Może ktoś jest
podobnym "przypadkiem" i napisze czy miał jeszcze ataki? Czy leki mogą
skutecznie przed nimi chronić? Po jakim czasie można próbować leki odstawić?
Jak już napisałam na wstępie czytam to forum od pewnego czasu i wiele więcej
wiem o tej chorobie, ale każdy przypadek jest inny i proszę o indywidualne
potraktowanie mnie. Szczerze mówiąc ja wcale chora nie czuję się i nie
rozczulam się nad sobą. Cały czas- może zbyt naiwnie-jestem przekonana, że
kiedyś odstawię leki i będę całkowicie wyleczona i że już nigdy nie będę
miała ataku. Pozdrawiam i życzę wszystkim poskromienia tej choroby Ewa.