asik333
12.10.07, 22:25
Witam serdecznie i bardzo prosze o rade. Chodzi o mojego synka (2
lata 8 miesiecy), ktory nie mowi. Od 1,5 roku mieszkamy w Anglii.
Poniewaz tutaj lekarze bardzo lekcewazaca podchodzili do naszego
problemu postanowilismy pojechac do Polski i zrobic malemu badania
aby sprawdzic dlaczego nie mowi.Mielismy tylko tydzien, wiec
wszystko dzialo sie bardzo szybko, odwiedzilismy psychologa logopede
zrobilismy badanie sluchu wszystko wypadlo w porzadku. jako ostatnie
bylo badanie EEG.No i niestety zapis jest nieprawidlowy, synek ma
zmiany padaczkowe , mielismy jedynie okazje porozmawiac z pania
neurolog przez telefon na temat tych wynikow i pani neurolog
powiedziala ze wyniki sa bardzo zle i ze musimy obserwowac synka czy
nie ma atakow padaczki. Po powrocie do anglii zglosilismy to
lekarzowi ale wizyte z pediatra mamy dopiero za miesiac. Ja nie
pracuje i caly czas jestem z synkiem w domu. Obserwowalam go ale nie
widze zeby mial ataki. Niestety nie mialam juz okazji po odebraniu
tych wynikow porozmawiac z psychologiem czy logopeda.Czy moze mi
ktos powiedziec jak u dzieci z takim nieprawidlowym zapisem EEG
rozwija sie mowa , czy i kiedy moj synek zacznie mowic teraz nie
mowi nic ani jednego slowa,czy taki nieprawidlowy wynik zawsze
oznacza ze dziecko wczesniej czy pozniej bedzie mialo ataki
padaczki, jak wogole takie dzieci sie rozwijaja, bardzo prosze o
rade bo bardzo sie martwie o synka.(jezeli chodzi o wczesniejszy
rozwoj to synek nie raczkowal, zaczal chodzic jak mial 15 miesiecy)
Dziekuje i pozdrawiam