Dodaj do ulubionych

EPILEPTYCY - Pomóżcie zrozumieć

05.06.08, 22:59
Nie mam epilepsji, ale choruje moja młoda sąsiadka. Jej rodzice trzymają ją
pod kloszem do bólu, niemal na uwięzi. Zero znajomych i siedzi z nimi całe
dnie. Aż szkoda dziewczyny. Czy to prawda, że atak może wywołać prawie
wszystko. Czy musi spać między 22 a 8, czy jej się chce czy nie. Jak na nią
może wpływać nerwowa atmosfera w domu. Ja mam wrażenie, że rodzice mocno
wyolbrzymiają sytuację i przez to odbierają Jej szanse na normalne życie.
Napięcie jej takie, że aż strach się odzywać. Cięgle słyszę że cisza, bo
będzie atak.
Obserwuj wątek
    • oazowiczka2 Re: EPILEPTYCY - Pomóżcie zrozumieć 06.06.08, 08:48
      Omg... współczuję tej dziewczynie... Ja żyję normalnie, mimo że moja epi nie
      należy do tych łatwo leczących się... A to czy atak może wywołać nerwowa
      atmosfera w domu? tak... Na atak wpływa dużo czynników. Ja bym poradziła aby jej
      rodzice porozmawiali z lekarzem, On im kategorycznie zabroni trzymania córki pod
      kloszem
    • very.martini Re: EPILEPTYCY - Pomóżcie zrozumieć 06.06.08, 12:42
      Jeśli kogoś tu trzeba leczyć, to rodziców, brutalnie mówiąc. Niszczą
      dziewczynie życie i pozbawiają szansy na normalne funkcjonowanie w
      świecie. Oczywiście, że jest cała masa czynników mogących
      sprowokować leki, ale po to ludzkość wymyśliła leki, żeby jakoś to
      kontrolować. Oczywuście, nie można popadać w drugie ekstremu i spać
      po 3 godziny na dobę, ale gdyby naprawdę byli tacy wykształceni w
      okołopadaczkowych kwestiach, to wiedzieliby, że napad padaczkowy
      może wywołać też nadmiar snu, bo u niektótyrch powoduje on
      nieciekawe ułożenie fal w mózgu.
      Wygląda na to, że epilepsja tej dziewczyny nie jest jedynym
      problemem w tej rodzinie, może warto, żeby spróbowali pogadać z
      psychologiem, bo inaczej wszyscy skończą w psychiatryku?

      16%VOL
      22%VAT

      --
      takie tam... forum homeopatia
      • junoumi87 Re: EPILEPTYCY - Pomóżcie zrozumieć 06.06.08, 13:02
        Powiem tak, mnie rodzice nigdy nie ograniczali z powodu choroby, co prawda
        bardzo sie interesuja, co robie itp ale mi to nie przeszkadza, nie boje sie o
        tym z nimi mowic bo sa tolerancyjni, jezeli nie zaczna zyc z nia po czesci na
        stosunkach kolega - kolega (wiem ze czasem jest ciezko z tym) to bedzie jeszcze
        gorzej. Co do snu to wmawiaja Ci totalna bujde :) chodzi o to zeby czlowiek nie
        byl zmeczony a nie o to zeby spal dokladnie tyle i tyle godzin i w takich i
        takich. Bo to nie ma nic do rzeczy, co prawda leki nie zawsze pomagaja ale z
        reguly tak, trzeba tylko trafic albo az trafic, bo jak to powiedzial moj
        neurolog to jest loteria jak w totka. Mam epi od ponad 4.5 roku, mialem rozne
        rodzaje atakow, mam guza mozgu, nieoperacyjnego, ale zyje normalnie,
        przynajmniej sie staram bo nie mam innego wyjscia, EPILEPSJA TO NIE JEST WYROK
        !!! Z tym naprawde da sie normalnie zyc, trzeba tylko znac swoje ograniczenia,
        nie mowie tutaj o uogolnionych ograniczeniach epi, alkohol, stroboskopy, kawa,
        papierosy itp, to tak naprawde zalezy od organizmu, pije kawe, pale papierosy,
        czasem cos sie nawet wypije, ale w normalnych ilosciach, przez taki okres
        czlowiek moze dojsc do tego co moze a co nie. Co prawda epi jest nieobliczalna i
        lubi sie zmieniac, ale do tego mozna przywyknac.
        Jezeli ta dziewczyna nie zacznie normalnie zyc to napewno nie wygra z choroba,
        bo tak naprawde jezeli nie bedzie mocna psychicznie to nie da rady chorobie,
        bedzie tylko dzialac jak robot, o tej to o tej tamto. Zero spontanicznosci, a
        czlowiek tego potrzebuje, czlowiek musi sie nauczyc cieszyc zyciem !!! Nie wiem
        czy mozesz taki spotkanie zaaranzowac ale moze sproboj skontaktowac ich z
        rodzicami kogos chorego na epi mniej wiecej w jej wieku, takich ludzi jest
        naprawde wiele tyle ze ludzie mysla ze epi to drgawki, szczekoscisk, slinotok
        itp a tak naprawde epi jest tyle rodzajow co chorych i nie zawsze sie to widzi.
        Jak cos to moje gg 5658596
        Pozdrawiam
    • krzychurski605 Re: EPILEPTYCY - Pomóżcie zrozumieć 20.09.08, 22:13
      twoja młodsza sąsiadka mieszka w chorym domu z idiotycznymi
      zasadami. dziewczyna może iść spać kiedy tylko chce w tak samo
      wstawać. rodzice robią jej większą krzywde niż ta jej choroba.
      miałem to samo a nawet teraz mam ale się tym nie przejmuje. mam 25
      lat i nadal tak mnie traktują ja na taki przypadek mówie piesek na
      uwięzi cały czas przy budzie czyli w domu. szkoda dziewczyny. nara

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka