annalorenka
13.03.10, 21:09
Jestem w 34\35 tygodniu czwartej ciąży. Jestem wykończona i mam
wrażenie, że nawet powolne umycie wanny powoduje u mnie skurcze.
Zdałam sobie właśnie sprawę, że od poniedziałku nie dam już rady
dowozić starszego do szkoły, a średniaka do przedszkola. Perspektywa
nie puszczania starszaka do szkoły przez najbliższy miesiąc z powodu
mojej niewydolności bardzo mnie przybija psychicznie.
Nie daję rady sprzątać, wszystko mnie wkurza, ciągle sapię, ciągle
jestem zmęczona. Najmniejsze zakupy to dla mnie wielkie wyzwanie
fizyczne. Boję się przedwczesnego porodu. Boję się, że nie będę
miała jak dojechać do szpitala na porod (mąż pracuje daleko, dojazd
z pracy do domu zajmuje mu co najmniej godzinę lub półtorej).
Nie moge spać w nocy, bo ciągle sikam, albo bolą mnie biodra i mam
świadmość że to ostatnie moje spokojne noce przed narodzeniem się
Jasia (reszta dzieci śpi już od ponad roku bardzo ładnie w nocy,
więc jestem już trochę rozpieszczona pod tym względem).
Jak to możliwe mieć więcej niż 4 dzieci? Trzeba mieć żelazne zdrowie
albo niezwykle silną wolę. Podziwiam was matki wielo, wielo
wielodzietne! Dzielne jesteśmy prawda?
Ania