praktycznyprzewodnik
17.05.04, 20:41
Czy Wam sie udaje takowe zorganizować ?
Bo u nas nie wychodziło i nadal nie wychodzi.
Zaczeło się dawno temu, jak dzieci były małe. Zeby poradzic sobie, nie miałam
właściwie nikogo do pomocy, szczególnie wieczorem z licznymi obowiązkami
organizowałam to nastepująco: "chłopcy sie myją, dziewczynki jedzą," i vice
versa (niemowleta spędzają czas w kojcu lub przy piersi). Potem, jak całe
towarzystwo spac szło, to z męzem siadalismy do kolacji, bardzo późnej
zresztą.
Lata minęły, dzieci podrosły, ale nawyki pozostały.
Dodac trzeba, ze o łazienkę wieczorem i garderobę zawsze były wojny.
Młodsi jedzą wczesniej ok 19.00, potem zajmuja sie tym i owym (lekcje,
ksiązki, komputer), starsi jeszcze gdzies w swiecie o tak wczesnej porze
bujają lub po prostu uczą sie w domu lub u koleżanek.
A obiady wszyscy od kilku lat jadamy na miescie.
Czy to typowe, czu i Wy macie problemy ze zgonieniem wszystkich na kupkę ?