Dodaj do ulubionych

czwarta cesarka

16.10.12, 09:08
Jakiś czas temu zakładałam wątek o trzeciej cesarce, której sie bałam, a którą w efekcie dość dobrze zniosłam. Wiem, że to nierozsądne zakładać, że czwarta też obeszłaby się bez komplikacji, ale...
Po cichu marzę o czwartym dziecku, ale gdzieś tam w środku wiem, że musi to pozostać marzeniem niespełnionym z powodu ryzyka właśnie. Czasem żałuję, że nie kazałam się podwiązać wcześniej, nie miałabym dziś tych pokus i dylematów. A może są tutaj dziewczyny, które przeżyły 4 cc i ciesza się dobrym zdrowiem?
Obserwuj wątek
    • kajka271 Re: czwarta cesarka 16.10.12, 09:27
      Ja miałam 3 cc, przed drugą (rok po pierwszej) już na końcu ciąży blizna mnie pobolewała i cieniutka była, ale wytrzymała do końca. Przy trzeciej blizna nie bolała, ale sie rozchodziła i w efekcie synek lekko wcześniaczy. Zresztą przy samej cc lekarze mówili, że kolejna to samobójstwo... gdyby nie to to też by mi się kolejny szkrab marzył...
      Ja tak wogóle to marzyłam o SN, pierwszy był sn i to takie moje marzenie znów urodzić sn, a juz jak czytam tu o porodach w domu to wogóle mi sie marzy....ale nie wyszło, buuu sad

      Ale, wracając do twojego pytania, to słyszałam, że tylko w Pl tak się tych 3xcc trzymają. Na zachodzie ponoć i 4 i 5 to normalka... jak przechodziłaś dobrze tą trzecią ciażę to może mozna próbować dalej? Ja to przed tą ostatnia ciążą byłam u ginka by obejrzał bliznę i powiedział, czy jest szansa... a on na to: wie pani, nie mam co oglądać. Jak kobieta się uprze na dziecko to będzie je miała i tyle smile
      • baszi Re: czwarta cesarka 16.10.12, 11:07
        ja tez po 3 cc i tutaj gdybym sie uparla oczywiscie moglabym zajsc w 4 ciaze ( choc absolutnie nie planowalam 4 dzieci i nie planuje ) ale zaden lekarz nie przyjaby tego spokojnie bo juz przy 3 sie ze mna cackali no i od razu lekarz zasugerowal podwiazanie jajnikow , nie mowiac ze w tej sytuacji mialam prawo przerwac ciaze
      • dzieciuchowo Re: czwarta cesarka 03.05.13, 15:46
        Dlaczego nie można mieć więcej niż 3 cc? Nigdy o tym nie słyszałam?
        A czy zdarzyło się, żeby ktoś po cc rodził kolejne dziecko siłami natury?
    • mw144 Re: czwarta cesarka 16.10.12, 11:43
      Jestem po 3 cc, po wszystkich błyskawicznie wracałam do zdrowia. Moja lekarka (robiła wszystkie 3 cc osobiście) uważa, że jeszcze jedno dziecko mogę spokojnie i bezpiecznie urodzić. Sprawdzać nie zamierzam, zostawiam sobie tę rezerwę na ewentualną wpadkę.
    • chubabubba Re: czwarta cesarka 16.10.12, 11:50
      Ja jestem po 4 cc- w planach kolejne mam nadziejewink i tak, mam podwiazane jajowody, 4 malenstwo z ivf ale to z racji braku mozliwosci antykoncepcji hormonalnej a przypadkowa ciaza bez dokladnego planowania zagraza dziecku z powodu konfliktu serologicznego.
      • natikow Re: czwarta cesarka 16.10.12, 12:04
        Hej,

        ja jestem 2,2 miesiąca przed moją 3 cc i póki co się trochę trzęsę - blizna zaczyna się rozłazić, pocieniać. Mam nakaz oszczędzania (póki co i tak dobrze, że nie leżenia wink ).
        A odstęp od poprzedniej cc mam ponad 7 lat.
        Porównując to, jak czuję się teraz i jak znoszę tę ciążę, to świadomie na 4 się nie zdecyduję sad
        Zwłaszcza, że ta 4 ciąża pewnie skończyła by się cała na leżąco, to dziecko najmłodsze musiało by być w miarę duże (4? 6? lat?), a wtedy, to ja będę stateczną panią sporo po 40 wink

        Nie znam nikogo po 4 cięciach, ba mało kogo po 3. Już teraz sporo ludzi uznało nasze 3 za typową wpadkę wink
        A ja tę ewentualną "wpadkę" po prostu przełożyłam na "święty nigdy" - planować 4 nie mam zamiaru, ale mam nadzieję, że medycyna w razie "w" zrobi wszystko, co się da, żeby finał był pozytywny. No ale jak mówię: świadomie to NIE.
        ---------------------------------------------------------------------------------------------------
        • chubabubba Re: czwarta cesarka 16.10.12, 12:10
          Ja mialam cc w co 3 co dwa lata, 4 cc po trzech. W kazdym przypadku zero problemow z blizna, z ciaza pod katem cc tez nic sie dzialo. Problemem byl konflikt. Sprawa kolejnego cc jest jak najbardziej indywidualna- mi po 4 powiedzieli ze 5i6 zrobia bez problemusmile
          • natikow Re: czwarta cesarka 16.10.12, 12:17
            Chuba - wierzę smile
            Ja 2 miałam 2 lata po 1 i monitorowana blizna zachowywała się rewelacyjnie. Teraz, przed 3 ciążą też była kontrola blizny, też wydawało mi się, że będzie luz (ginowi też...), no ale albo "starość" nie radość, albo nie wiem co - dzieci mam duże, więc samodzielne, praca luźna, wysiłek umiarkowany, a blizna do d..y. Poprzednio latałam jak mały motorek za córką, chodziłam do pracy, dom budowaliśmy i nic...
            Dlatego kolejny raz to po prostu bym się bała....
            ------------------------------------------------------------------------------------------------------
            • mwiktorianka Re: czwarta cesarka 16.10.12, 16:07
              Ja jestem po 4 cc.Przerwy pomiędzy kolejnymi to 6, 7 i 7 lat.Po pierwszych trzech cc dochodziłam do siebie bardzo szybko, sam zabieg też książkowo w tych trzech przypadkach.Przy czwartej wszystko trwało nieco dłużej , zabieg prawie godzinę(poprzednie pół godziny), były zrosty.Najgorzej było po cc przez pierwszy tydzień, dwa, bardzo silne bóle brzucha szczególnie przy wstawaniu, poruszaniu się.Mój gin wyjaśnił mi, że cztery razy miałam rozrywane tkanki więc siłą rzeczy wszystko jest bardziej naruszone stąd ból.
              Podczas samego cc lekarze radzili na tym poprzestać, ale nie kategorycznie, już po dr stwierdził, że nie było źle.
              Przed zajściem w 4 ciążę też byłam na usg oceny blizny i wszystko było ok, podczas samej ciąży z blizna tez nic złego się nie działo.
              Z moich doświadczeń wynika, że wielu lekarzy jest na- nie jeśli chodzi o więcej niż dwa cc i lubią straszyć.Mój gin powiedział , że nie widzi przeciwwskazań do kolejnej ciąży, ale ja widzę przeciwwskazania innego typu, choć w głębi serca bardzo bym chciała.
      • kresbula Re: czwarta cesarka 01.05.13, 12:52
        Witam.Ja jestem po 3 cesarkach i kolejna ciąża która również skończy się cesarką.Moim problemem jest jeszcze to że rodze wcześniaki bo mam nadciśnienie.Po ostatniej cesarce byłam na 100 przekonana że jestem podwiązana bo lekarz po wszystkim powiedziała że nie moge mieć więcej dzieci a tu niestety porażka.Nie boje się tego że będzie to kolejne dziecko tylko tego jakie ryzyko to za sobą niesie tym bardziej że bedzie to ogólnie 6 ciąża no niestety tak to już jest mam za sobą 3 cesarki i 2 poronienia.Mam dwóch synów z czwartej i piątej ciąży urodzeni jako wcześniaki 35 tyd i dwa lata później 33 tyd ciąży. Jestem tak zestresowana że siedze na tych forach i szukam kobiet które też to przerabiały by dowiedzieć się jak to się kończy i jak się czują.Teraz będąć w szpitalu bede mówić o podwiązaniu otwarcie by to zrobili,ja mam tylko nadzieje że na to wszystko żeby była dziewczynka jestem dopiero w 14 tyg ciąży ale nie długo się dowiem co bedzie za dzidzia ale jak bedzie kolejny chłopiec to też bedzie dobrze teraz to tylko modlić się by wszystko skończyło się dobrze moim zadaniem jest doniść ciąże w miare wysoko by urodziło się zdrowe dziecko. Pozdrawiam wszysstkie mamy.
    • karmelek37 Re: czwarta cesarka 16.10.12, 15:54
      Nie żebym straszyła ale takie rzeczy tez się zdarzają: poznałam ostatnio kobietę która została z 4 wnucząt bo jej córka niestety czwartej cc nie przetrwała... Szok
      • chubabubba Re: czwarta cesarka 16.10.12, 16:05
        wiadomo,ze takie rzeczy sie zdarzaja.To był tekst jaki usłyszałam od lekarza jak przyszłam z czwartą ciąża- konflikt to nie problem ale własnie nam zeszła na stole pacjenstka przy czwartym ccuncertain nie ma to jak pocieszenie......
        • karmelek37 Re: czwarta cesarka 16.10.12, 16:21
          No tak jak już byłaś w ciąży to mógł sobie darować, ale jak ktoś ciążę rozważa dopiero to może lepiej żeby był świadom ewentualnych zagrożeń.
          • karmelek37 Re: czwarta cesarka 16.10.12, 16:22
            Mój gin kiedyś powiedział, że jego kolegi żona jest po 5 cc. Loteria i basta.
        • baszi Re: czwarta cesarka 16.10.12, 16:23
          zdrowy rozsadek przede wszystkim, ja raczej nie ryzykowalabym tego zeby moja 3 stracila matke tylko dlatego ze czulabym potrzebe zeby urodzic jeszcze jedno dziecko i je tez w najlepszym wypadku zostawic bez matki. blizna moze byc w porzadku ale nikt nie jest w stanie przewidziec wszystkiego
          • ruda.mama Re: czwarta cesarka 25.11.12, 15:27
            ja odpukac 3 cc-przec 3 jeszcze ciaza-wycinane na bliznie endo-i super przechodzilam,wszystko bylo ok i w trakcie ciecoia i przy sciaganiu szwow-inny gin-a kazdy pyta,kiedy nastepne,ja ze przeciez niebezpieczne-a oni ze wcale nie-jesli jest tak jak umnie ok
    • elgosia Re: czwarta cesarka 16.10.12, 21:42
      Znam panią po 6 cc. Wszystkie co dwa lata.
    • dot22 Re: czwarta cesarka 17.10.12, 08:24
      Ja za 2 miesiące będę miała 3 cc, moja gin. opowiadała mi, ze odbierała kiedyś poród przez 7 cc, że się bała, ale przeszedł bez komplikacji, w ogóle mnie nie straszy i uważa, że w sumie 3 cc to bez problemu, oby miała rację smile. Osobiście znam mojego męża ciocię, która wiele lat temu (teraz to pani koło 60) urodziła czwórkę dzieci przez cc.
      • agasobczak Re: czwarta cesarka 17.10.12, 08:38
        Ja jestem przed 3 cc. mam stracha, ze hej ale miałam nadzieję, że urodze sn. Niestety gin je rozwiał sad
        Mam bliską kolezanke po 4 cc.
        Marzy mi się piąte ale nie wiem czy na tyle zaufam
        • basha Re: czwarta cesarka 17.10.12, 10:48
          Niestety mój mąż nie podziela mojego marzenia, teraz chciałabym tylko wyłączyć mój instynkt, ale jak to zrobić????
          A ryzyko, cóż zdaję sobie sprawę , że byłoby duże, ale nie wahałabym się ani chwili, gdyby mąż tez tego pragnął. Kurcze, kiedyś wspomniał, że chciałby, żeby Emilka miała rodzeństwo do zabawy, myślałam, że gdzieś tam głęboko w sercu też chce.
          • rycerzowa Re: czwarta cesarka 17.10.12, 22:32
            Może on i "w sercu chce", ale pomyśl realnie.
            Każdy słyszał o kobiecie po 5 cesarkach, tak jak każdy słyszał o kimś, kto pali 4 paczki dziennie i cieszy się dobrym zdrowiem w wieku 75 lat.
            Ale czy to jest argument?
            Można ryzykować sobą, swoim życiem, ale życiem ewentualnego dziecka, losem męża i starszych dzieci?
            Przecież te zastrzeżenia lekarzy skądś się biorą, z jakichś statystyk, oparte są na wiedzy i doświadczeniu.
            • basha Re: czwarta cesarka 18.10.12, 08:02
              Wiesz to zagrożenie nie jest chyba jednak aż takie wielkie, mój lekarz ocenia to na zasadzie , nie udaje się w jakichś 5 %, jego zdaniem w 1 %, ale on ma dopiero 50 lat, zakładam, że nie widział wszystkiego smile Mój lekarz widział tylko raz w życiu pękniętą macicę i było to w drugiej ciąży kobiety casarzowej.
              Nie mam obsesji 4 dziecka, tylko wielkie marzenie i tęsknotę, które pewnie pozostanie marzeniem, chyba, że wydarzy się cud smile
    • jo-anka4 Re: czwarta cesarka 07.11.12, 21:17
      Ja jestem 7 miesięcy po trzeciej cesarce. Blizny po drugiej nigdy nie miałam monitorowanej. Lekarz u którego byłam po raz pierwszy z trzecia a właściwie czwartą ciążą, przewrócił oczami na tę wiadomość. Ja czułam się bardzo dobrze, pracowałam, nic się nie działo. Dowiedziałam się że takie ciąże rozwiązuje się po 37 tyg ciąży, nie chciałam tak wcześniej (mój pierwsze dziecko zostało wyjęte z nie nacka w 37 tyg - niespokojne, bardzo wrażliwe, ciągle głodne niemowlę, malusie, ze zbyt niską wagąurodzeniową, zero tkanki tłuszczowej). Uparłam się- mimo wyznaczonego terminu na zabieg czekałam do 40 tyg, chciałam aby pojawiły się pierwsze skurcze- ciąża była ciągle monitorowana, biegałam 2, 3 razy w tyg na ktg. Blizny i na koniec ciąży nikt mi nie oceniał.
      Minął 40 tydz, doczekałam pierwszych skurczy i z nimi powędrowałam na cięcie.
      Okazało się że są zrosty, podczas zabiegu pękł mi pęcherz - został przebity w trakcie wyłuskiwania czy jak to się tam nazywa - ryzyko operacyjne, leżałam na stole ok godz, dłużej musiałam zostać w szpitalu - 6 dni. Nic mi nie dolega, ani zaraz po powrocie ze szpitala, ani teraz 7 miesięcy po. Lekarka, do której zostałam skierowana na monitorowanie po operacji stwierdziła ,ze to się zdarza nie rzadko nawet podczas drugiego cięcia, co do zrostów- trudno przewidzieć- jedni je mają, inni nawet po kilku operacjach - nie.
      Z ciekawości zapytałam o ewentualna kolejną ciążę - lekarka powiedziała, ze tną - bo co innego mają zrobić, ciąża wtedy jest lepiej- dokładniej monitorowana. Pytałam czy odradzałaby kolejną, bo co lekarz to inne zdanie - powiedziała ,że tak naprawdę to zrosty utrudniają zabieg i przez nie dochodzi do uszkodzenia innych narządów, ale nie uważa, żeby kolejna ciąża była bardziej ryzykowna. Komplikacje mogą się pojawić przy pierwszej, drugiej i każdej kolejnej, ale nie zabroniła mi definitywnie myśleć o kolejnej. A jest mi tak dobrze z moją trójeczką, ze już się zastanawiam. Muszę jednak poczekać aż minie dwa lata od poprzedniej.
      • pocztarenata Re: czwarta cesarka 08.11.12, 11:06
        Mam koleżankę po 4 cc. I o ile przy 3 cesarkach było ok to przy 4 ciagle same problemy. Od początku ciąży, leki, szpital, podtrzymanie- organizm robił co mógł żeby się ciąży pozbyć. Tym bardziej, że okazało się iż dziecko ma poważną wadę serca. Na koniec przy cc dostała krwotoku, była reanimowana i usunięto jej macicę. Potem porobiły się zrosty, blizny i guzy w środku, zbierał się płyn. Ona w jednym szpitalu , dziecko w drugim. Kolejne operacje przechodziła i ona i dziecko. Teraz po 2 latach jest w miarę ok. W ogóle koleżanka to taka dziwnie wyluzowana kobieta. Wystarczyło żeby córka miała katar a od razu ze względu na serce przyjmowano ją na oddział. I jak dziecko miało 8 miesięcy wyjechała sama na 2 tygodnie na wycieczkę, do Azji. W tym czasie dziecko dostało kataru i trafiło do szpitala. Ja bym się chyba przekręciła wink

        Także oprócz pozytywnych historii zdarzają się i takie. Trzeba to brac pod uwagę.
        • tajmk Re: czwarta cesarka 09.11.12, 21:54
          ja jestem trzech cc
          na patologii ciązy leżałam z dziewczyną która czekała na 4cc
          • agasobczak Re: czwarta cesarka 26.11.12, 11:10
            Znam osoby po 4,5 6 cesarkach. Dziwnym trafem w Polsce robi się afery już po 3 ... Ja jestem przed 3 cc. Boję się jak zwykle. Wolałabym robić sn ale niestety nie da rady już tego teraz odkręcić. Straszenie krwotokami nic nie ma na celu. Co to da? Strach i panikę. Wiem, że jest to zabieg trudny i niebezpieczny ale nic nie poradzę na to a urodzic muszę. Lekarze starają się jak mogą aby przebiegło to bezpiecznie.
            Ps. Przy drugiej ciazy lezalam na patologii gdzie babeczce pekla macica a nie miala zadnego cc wiec jest roznie. Zgadzam sie z tym, ze mamy wieksze prawdopodobienstwo ale NIE da sie wszystkiego przewidziec, madrze zaplanowac i byc zawsze odpowiedzialnym i rozwaznym... nie da się ...
    • graz-ia80 Re: czwarta cesarka 07.12.12, 12:09
      Ja również jestem po 3 ccPierwsza w 2006 r.Niestety coreczka urodziła się martwa,a ja przez półtora tygodnia próbowałam ją urodzić sn.Nie udalo się i było cięcie.Potem druga cesarka w 2008r.zakonczona szczęśliwie .Trzecie cc w 2009 r.również bez żadnych komplikacji.Do tego w drugiej i trzeciej ciązy cukrzyca ciążowa.Dzieci urodziły się zdrowe ,ja czuję się dobrze Po tej trzeciej cesarce nie brałam nawet leków przeciwbólowych,jak tylko puściło znieczulenie to wstałam do malutkiej bez problemu a położne nadziwić się nie mogły,że taka pacjentka to im się chyba pierwszy raz trafiła.Tydzień temu w 10 tygodniu ciąży okazało się,że mam pusty pęcherzyk ciążowy i znowu dramat ...Tak bardzo pragniemy tego trzeciego dziecka,że za jakieś pół roku spróbujemy jeszcze raz .Tylko muszę znależc lekarza, któremu mogłabym zaufać.Bo tych co tutaj mamy w Koninie to znam wszystkich i żaden nie jest ok A może zna ktoś lekarza,który podjąłby się prowadzić taki przypadek jak ja?
      • alamala4 Re: czwarta cesarka 15.01.13, 22:47
        Ja tez jestem po 4cc i kazda lacznie z ciazami bez jakichkolwiek problemow, blizna prawie niewidoczna, zadnych problemow z gojeniem sie rany.
        Przy trzeciej mialam 'zalatwione' podwiazanie jajowodow bo strasznie nie chcvialam juz wiecej dzieci.
        Po 10 miesiacach moja doktor zbladla gdy dowiedziala sie ze nie mam okresu w przewidywanym terminie. I niestety okazalo sie ze znowu ciaza.Powiedziala ze w jej prawie 25 letniej praktyce nigdy sie z tym nie spotkala, zeby zajsc w ciaze po podwiazaniu. Dlaczego tak sie stalo do dzis nie wiem, jednak na wszelki wypadek zmienilam wtedy lekarza.ten zasugerowal ze byc moze bylo cos niedokladnie zrobione, bo jajowody nie sa przecinane tylko podwiazywane.
        Przeplakalam chyba ze dwa tygodnie.trojke ktora wtedy byla miala 10m-cy, 3 lata, i 5,5 roku.
        Po kolejnej cesarce lekarz zapewnil ze juz jest wszstko zrobione jak trzeba i wiecej nie bedzie niespodzianek. Minelo juz 13 lat od 4-tej cc i chyba rzeczywiscie zrobil dobrze bo niestosuje zadnej antykoncepcji i piatego nie ma.
        no ale zeby bylo troche ciekawie /hahhhahaha/ to ja teraz wrecz marze o nastepnym dziecku, i wiele bym dala zeby byc w ciazy , no ale niestety...
        xxx
        • basha Re: czwarta cesarka 16.01.13, 08:02
          jejku, niesamowita historia!!!A ja się czujesz po podwiązaniu? Masz jakieś jazdy hormonalne? Miesiączkę? Mi kilku lekarzy sugerowało, że to będzie najlepsze dla mojego zdrowia, ale ja wiem, że chyba moja psychika by tego nie wytrzymała. No i właśnie pragnienie dziecka, czasem jest tak silne, że.....
          • margaretka04 Re: czwarta cesarka 16.01.13, 08:36
            Mnie by temat podwiązania bardzo zainteresował jeżeli miałabyś ochotę napisać. Planuje po tym porodzie. Z tym ze nie podczas cesarki bo nigdy Cc nie rodziłam-kilka dni po porodzie to ma być
            • kubara1 Re: czwarta cesarka 16.01.13, 09:42
              też mnie ten temat interesuje
              ale chyba podwiązanie nie jest u nas legalne jeśli nie ma wskazań prawda?
              • basha Re: czwarta cesarka 16.01.13, 12:54
                właśnie nie wiem, czy legalne, mój lekarz twierdzi, że po 3 cc należy mi się, ale ja... jakoś nie bardzo jestem przekonana. Poczytałam dziś trochę, dziewczyny po podwiązaniu odczuwają masę skutków ubocznych niestety. Ja chyba bym nie wyrobiła psychicznie.
                • chubabubba Re: czwarta cesarka 16.01.13, 16:49
                  Ja tez jestem po podwiazaniu po 3cc ale u nas zrobione bylo dobrze a 4 malucha mamy z ivfsmile czyli nawet po podwiazaniu mozna jak sie chcewink
                  Zmian hormonalnych nie odczuwam( minelo prawie 5 lat), z @ nie mam problemow i ogolnie jest ok, za wyjatkiem tego, ze w naturalny sposob nie bedzie bobasawink
                  • alamala4 Re: czwarta cesarka 16.01.13, 19:41
                    Skutki uboczne po podwiazaniu????? a moga byc jakies? to ja jest daleko za murzynami bo nie mialam pojecia ze jakies moga byc.
                    Ja czuje sie zupelnie normalnie, zadnych ubocznych skutkow nie mam nic a nic, okresy normalne jak wczesniej, ani dluzsze ani krotsze.
                    Jak ja mialam podwiazywanie to mowiono mi ze to niezbyt legalne jesli nie ma wskazan zdrowotnych, a ja jestem konskiego zdrowia wiec nie bylo zadnych. I obie, te udana i nieudana mialam 'zalatwiana' i zaplacone do kieszeni.
                    aaa zapomialam... te juz druga udana to lekarz jak juz wytlumaczylam o co mi chodzi to powiedzial : '' ale takie cos to bedzie kosztowac'' a ja na to ze jestem przygotowana ale o tym niech rozmawia z mezem ,.po czym ja wyszlam maz wszedl do gabinetu i dowiedzial sie ze 200zl od razu a 600zl po. czyli 800zl kosztowalo w sumie no ale to bylo 13 lat temu.
                    ja bylam wtedy zachycona, cala w s kowronkach ze juz wiecej ciazy nie bedzie. Kurcze a teraz taaaaaak bym chciala, wrecz po nocach mi sie sni takie male baby.

                    no i mam prosbe chubabubba kochana napisz cos wiecej o tym ivf , please
                    jak to robiliscie , czy od razu sie udalo itd
                    ja martwie sie troche tylko o moj wiek , bo stara dupa ze mnie 42 juz mam.
                    • chubabubba Re: czwarta cesarka 16.01.13, 20:09
                      Jesli chodzi o in vitro to w naszym przypadku byla krotka pilka-13 zaczelismy cala akcje a 26 bylam po transferze.wczesniej zrobilismy tylko podstawowe badania plus badanie nasienia.udalo sie za pierwszym podejsciem bo jak wiadomo problem nie lezal w plodnosciwink teraz szukujemy sie na kolejne. Cala procedura w moim przypadku to zastrzyki w brzuch chyba przez 8-9 dni, do przezycia, nawet w samolocie sobie robilam, glupi jas w momencie pobierania jajeczek i po 2-3 dniach bezbolesny transfer zarodka.
                      • alamala4 Re: czwarta cesarka 16.01.13, 20:32
                        sorry za glupie pytanie jeszcze, a jak sprawy finansowe??? ile taka przyjemnosc kosztuje??
                        • basha Re: czwarta cesarka 16.01.13, 21:55
                          dziewczyny odpowiedzcie mi na pytanie po co się wiązać, jak obie jesteście przykładem, że powróciło do was pragnienie kolejnego dziecka. To jest nie ukrywam dość duży argument przeciw, jeśli o mnie chodzi. Płacić za podwiązanie, a potem jeszcze za in vitro???
                          • alamala4 Re: czwarta cesarka 16.01.13, 22:15
                            Basha doskonale cie rozumiem i twoje pytanie jej jak najbardziej sensowne,
                            a juz odpowiadam:
                            pierwsze urodzilam 19 lat temu, wpadka przed slubem, po 2,5 roku nastepne tez nieplanowane /antykoncepcja naturalna zawsze tylko byla/ i wtedy postanowilam przejsc na tabletki , porobilam wszytskie badania, jakos krzepliwosc krwi czy cos takiego dobrze nie pamietam i z niecierpliwoscia ovzekiwalam pierwszego dnia okresu........ ktorego sie juz nie doczekalam niestety, bo byla 3 cia ciaza. O ludzie jak ja plakalam wtedy, ja mialam plany podchowac maluchy i isc do pracy , wiec dla mnie podwiazanie przy trzeciej bylo niejako wybawieniem, ktore niestety nie wyszlo. No i ryzyko przy kolejnych cesarkach tez jakies jest.
                            Uwierz te kilkanascie temu ja bym sobie reke dala uciac ze w zyciu nie zechce miec juz dzieciaczkow wiecej.
                            No i sprawa najwazniejsza , cale zycie mialam wrazenie ze mnie wystarczy dotknac smile) a juz ciaza.i ten ogromny stres codziesieczny gdy byl choc dzien opoznienia.
                            no i end my story xxx
                          • chubabubba Re: czwarta cesarka 17.01.13, 09:24
                            Mój przypadek był inny.Ja nie moge stosowac antykoncepcji hormonalnej,bo niestety źle reaguje.Spirala tez odpada, miałam przez 3 mce.I też niestety miałam wrażenie ,że od otarcia zachodzę w ciążęwink U nas doszedł jeszcze aspekt zdrowotny czyli konflikt serologiczny -każda kolejna ciąża musiała by dokładnie zaplanowana pod kątem zdrowotnym głownie moim itp. Mam dwójke dzieci po transfuzjach, z czego jedno (czwarte) po autotransfuzjach dopłodowych czyli moja kondycja musiała by super,hiper itp żebym mogła co tydzien oddawac kilkaset ml krwi dla dziecka na począwszy od 24 tc ciązy. decydując się na taka metodę antykoncepcji najpierw sprawdziliśmy mozliwości posiadania dziecka przy podwiązaniu i dopiero wtedy podjeliśmy taka decyzję.
                            a koszt-no cóz,nie jest mały ok. 12 k pln przy pierwszym, potem już jest łatwiej jesli z pierwszego podejscia zostały jakieś "mrozaczki".
    • pa-trynka Re: czwarta cesarka 01.05.13, 16:16
      moja znajoma jest po 4 cc i wszystko odbyło się bezproblemowo tj ciąża, poród i gojenie się ran. pierwsze 2 cc w odstępie co 2 lata, potem 4 lata przerwy i kolejne 2 cc w odstępie 1,5 roku. oczywiście też się obawiała 4 cc, co jest normalne, ale jej lekarz mówił że jest ok i jest nawet miejsce na 5 cc smile(choć oni wiecęj nie planują, bo i czwarte było zaskoczeniem)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka