Dodaj do ulubionych

"jesli śmiejesz się z matki wielodzietnej..."

25.02.13, 09:56
taki punkt widzenia chciałam przytoczyć, Abp Michalik:

wpolityce.pl/wydarzenia/47809-abp-michalik-jesli-sie-smiejesz-z-matki-wielodzietnej-to-sie-spowiadaj-i-przysiegaj-panu-bogu-ze-bedziesz-jej-pomagac-nie-szydzic?utm_source=feedburner&utm_medium=feed&utm_campaign=Feed%3A+wPolitycepl+%28Najnowsze+informacje+wPolityce.pl%29
Obserwuj wątek
    • dorotakatarzyna Re: "jesli śmiejesz się z matki wielodzietnej..." 25.02.13, 10:04
      A jeśli ta "wielodzietna matka" chla na umór, i piątkę dzieci już jej zabrano, do adopcji i rodzin zastępczych? To nadal jest godną szacunku wielodzietną matką, i należy jej pomagać? Bo śmiać się to raczej nie ma z czego...
      Z normalnych matek nikt się nie śmieje.
      • mama.rozy Re: "jesli śmiejesz się z matki wielodzietnej..." 25.02.13, 11:50
        śmiej się z normalnych,pewnie,że tak
        wielodzietnej patologii też trzeba pomagac,ludzie jak my.pytanie tylko-jak.
        • verdana Re: "jesli śmiejesz się z matki wielodzietnej..." 25.02.13, 12:50
          Jeśli "trzeba pomagać" to oznacza, zę wielodzietne sobie nie radzą. A jak sobie nie radzą, to chyba jednak nie powinny mieć tylu dzieci.
          • mama.rozy Re: "jesli śmiejesz się z matki wielodzietnej..." 25.02.13, 12:58
            no nie radzą sobie nie tylko wielo
            single,rodziny z jednym czy z dwojgiem
            to nie takie proste stwierdzic,.że problem sprowadza się do ilości dzieci
          • undoo Re: "jesli śmiejesz się z matki wielodzietnej..." 25.02.13, 19:59
            Brak umiejetnosci radzenia sobie nie wynika zawsze z wielodzietnosci, tylko rodzicow jedynakow czy dwojki, gdy sobie nie radza az tak nie widac. Czyzby kwestia skali?
            I kim jestesmy, by komus dyktowac, czy moze miec dziecko, czy nie? Czy to gorsza wolnosc od tej, zeby tworzyc zwiazki jednoplciowe?

            Pomagac trzeba, bo zyjemy w takim a nie innym spoleczenstwie, ale pomagac trzeba z glowa, a nie biurokratycznie i przez dawanie ryby zamiast wedki.

            I clou - jest cale mnostwo normalnych rodzin wielodzietnych, ktorym sie obrywa i to ostro przy takim dwubiegunowym podejsciu spoleczenstwa do wielodzietnosci.
            • undoo Re: "jesli śmiejesz się z matki wielodzietnej..." 25.02.13, 20:00
              Namotalam, nie chodzilo o dwubiegunowe podejscie, ale o brak akceptacji. Przepraszam - zabkujace ostro niemowle pozbawia mnie snu ostatnio.
              • dorotakatarzyna Re: "jesli śmiejesz się z matki wielodzietnej..." 25.02.13, 20:30
                Nie brak akceptacji dla wielodzietności, tylko dla patologii.
                Nie spotkałam się nigdy z brakiem akceptacji dla normalnych, wielodzietnych rodzin. Osobiście mam trójkę - nie uważam, by była to rodzina wielodzietna. To normalna liczba dzieci.
                Moja ciocia wychowała na wsi ośmioro - pełen szacunek. Wszyscy wyrośli na porządnych ludzi, są wykształceni. To była rodzina naprawdę wielodzietna- a wcale nie uważam, by było ich za dużo. Nie wyobrażam sobie, że kogoś z nich mogłoby nie być smile
                Natomiast podejście biskupa - spowiadaj się jak nie szanujesz wielodzietnych - nie podoba mi się. Bo to, że się urodziło gromadę dzieci, jeszcze nie wywołuje szacunku. Każdy chomik to potrafi wink Sztuką jest wychować te dzieci na ludzi. I mieć za co je wychować - nie licząc na to, że państwo je wykarmi. Znam wiele takich przypadków - w bliskim otoczeniu sa rodziny zastępcze i adopcyjne. Historie tych dzieci świadczą o tym, że nie każda kobieta powinna być matką, a tym bardziej godną szacunku "matką wielodzietną".
                • undoo Re: "jesli śmiejesz się z matki wielodzietnej..." 25.02.13, 21:15
                  Szacunek sie nalezy z definicji kazdej istocie ludzkiej. Sztuka jest zobaczyc czlowieka nawet w zapitym wlasnie alkoholiku. A jak sie okaze on katolikiem, to juz mozna katolikow od patologii alkoholowych wyzywac. Juz kiedys pisalam - posegregowany swiat jest latwiejszy dla prostszych umyslow. Ci sa cacy, ci sa be, a na dodatek ktos juz za mnie dokonal podzialu.

                  Pamietaj, ze rozmowa toczy sie w duchy Ewangelii, gdzie sa dowody na to, ze nierzadnice potepiane nie byly, a tzw. swiatle umysly z majetnymi kiesami niekoniecznie czekala swietlana przyszlosc w wiecznosci.

                  Tak latwo pouczac i sie madrzyc. Troszke pokory, moze sie okazac, ze wcale nie jestesmy w niczym lepsi od tej pokazanej przez Ciebe patologii, tylko dlatego ze mielismy kase na wyksztalcenie dzieci i sieciowkowe ubranka dla nich.

                  • rycerzowa Re: "jesli śmiejesz się z matki wielodzietnej..." 25.02.13, 22:03
                    Undoo, ale pojechałaś po bandzie!
                    Może ustalmy definicję słowa szacunek.
                    Szanujesz ojca-pijaka, okrutnika, przemocowca, krzywdziciela?
                    Owszem, zbierasz pijaka z rynsztoka i dzwonisz po straż miejską, by nie zdechł pod przysłowiowym płotem, ale to tylko się szacunek wobec jego człowieczeństwa, nie wobec niego.
                    Jest szacunek po prostu, że ktoś jest, istnieje, i jest szacunek , na który trzeba sobie w trudzie zasłużyć, niestety.
                    To są zupełnie inne rodzaje szacunku.


                    • undoo Re: "jesli śmiejesz się z matki wielodzietnej..." 26.02.13, 03:46
                      jest szacunek dla istoty ludzkiej

                      a o przemocowcu to inna rozmowa, co nie zmienia faktu, ze gdyby potrzebowal dzwonilabym po pogotowie

                      i o to tu chodzi - przestac jezdzic po wielodzietnych, skonczyc z dowalankami slownymi
                      • patrytka Re: "jesli śmiejesz się z matki wielodzietnej..." 26.02.13, 09:51
                        popieram undoo
                        pamietam taki reportaz w telewizji o rodzinie wielodzietnej,ktora mieszkala w pokoju 17 metrowym i twierdzili,ze to siodme dziecko ktore kobieta niedlugo miala urodzic to dar od Boga...
                        chodzi mi o to,ze w ten sposob chcieli sobie tlumaczyc brak odpowiedzialnosci,jakiegos realnego myslenia chyba...
                        • ciociacesia 11 na 43 metrach 01.03.13, 12:39
                          i nie jest to zadna patologia a kazde dziecko to dar od boga. szok
    • plater-2 Re: "jesli śmiejesz się z matki wielodzietnej..." 26.02.13, 16:28
      A coż to niebywalego, ze ludzie ludziom pomagaja. ??? Przeciez to normalne zjamisko spoleczne.
      Matka malego dziecka musi byc otoczona pomoca meza i rodziny, bo cala jej uwaga jest skupiona na dziecku, to po prostu biologiczne zjawisko.

      Raz ja ppomagam tobie innym rzem ty mnie, tak funkcjonuje normalne zdrowe spoleczenstwo. Starsi pomagaja dzieciom, zeby one po latach pomagaly starcom. Nie ma w przyjmowaniu pomocy niczego uwlaczajacego.

      • mama.rozy Re: "jesli śmiejesz się z matki wielodzietnej..." 26.02.13, 16:59
        wracając do niewydolnej rodziny(teraz się nie mówi patologia)
        po to są te pomoce,socjale,opłacane zresztą za nasze pieniądze
        kto żyje obok ludzi biednych(finansowo),życiowo niezaradnych to wie,że pomoc społeczna sprowadza się najczęsciej do wypłaty zasiłku.nie wiem,czy od wejścia ustawy o opiekunach(uciekło mi-kurator?),coś się zmieniło.taka rodzina miała dostac wędkę,a kasa z pewnością nią nie jest.
        co do godności osoby ludzkiej-tu chyba nie ma wątpliwości?a zasłużyc sobie na szacunek-ilu ludzi dobrych,sprawiedliwych,nie było szanowanych tylko dlatego,że żyli w takim a nie innym środowisku?też pojęcie względne.
        człowiek-jest wartością samą w sobie.
        • undoo Re: "jesli śmiejesz się z matki wielodzietnej..." 26.02.13, 19:42
          I jeszcze jedno - bardzo szybko wypieramy ze swiadomosci, jak niewiele czasem trzeba, zeby sie powinela noga. I co wtedy? Pogards spoleczna? A przeciez moze sie zdarzyc kazdemu. Warto o tym pamietac i nie patrzec na innych z gory, bo pokazne konto i kasa wyliczona na kazde dziecko moga sie rozplynac w niebycie, czego nikomu nie zycze, ale zycie jest b nieprzewidywalne.
          Nie wiemy, wiec lepiej nie okazywac wyzszosci i pogardy, jesli juz nie z szacunku do godnosci ludzkiej, to ze zwyklego egoizmu, ze niepowodzenie moze sie przytrafic kazdemu.
    • preston72 Re: "jesli śmiejesz się z matki wielodzietnej..." 26.02.13, 22:54
      nie śmieję się z matek wielodzietnych, które wspaniale wychowuja swoje dzieci, bez wystawiania rączki do państwa, korzystania z ulg, pomocy, angażowania rodziny w "logistykę" o której tutaj tak się często mówi; natomiast śmieję się z pseudo matek wielorodzinnych - dla których napłodzenie dzieci ponad miarę możliwości, powoduje zaangażowanie całej rodziny (niechby nie śmieli pomóc!), afiszujących się swoją wieleodzietnością we wszystkich możliwych placówkach społecznych. Dzieci są darem, na który nas stać pod względem duchowym, sercowym i finansowym. Poznałam nad morzem na wakacjach Panią wielodzietną, kroimy w kuchni bułki, ja dla swojej rodziny ona (5 razy więcej) dla swojej, pytam się w kwestii pogody: chyba dzisiaj plażujemy, a ona na to: "nie, jedziemy do Gdyni bo w markecie jest obniżka letnia i dzieci w buty obkupimy". Pytam się skąd wie o tej obniżce, a ona na to, że w przypadku tylu dzieci to ona i mąż siedzą non-stop w internecie i szukają okazji. No to miałam okazję ją poznać ..... i poszłam na plażę z moją dwójką.
      • pa-trynka Re: "jesli śmiejesz się z matki wielodzietnej..." 27.02.13, 10:13
        świadomie (lub nie) jednak brzmisz ocennie w swej wypowiedzi (trąci wyższością niestety...), co jak dla mnie wpisuję się w "wyśmiewanie się.." o którym mówił Apb Michalik. a może trzeba było zaproponować pomoc przy robieniu bułek, dzięki czemu Pani z rodziną szybciej wróciłaby z zakupów i zostałby czas na plażesmile twój czyn z kolei świetnie wpisyłby w "pomoc" wg Apb Michalika, a przecież wiele wysiłku by nie wymagał...
        • mamaanieli preston... 27.02.13, 12:49
          no faktycznie! patologia! rodzina pojechała po buty dla dzieci. naprawdę, powinno się zamknąć takich rodziców! albo lepiej: zabrać dzieci i oddać w dobre ręce. byle nie twoje.
          • magdak_1977 Re: preston... 27.02.13, 13:13
            Generalnie mam mało czasu, bo wciąż szukam przecen na necie, ale na Twój post znajdę chwilę.
            Pokazałas swoją dwudzietna wyższość. A może oni mieli fajną wycieczkę i przy okazji kupili taniej buty, a Ty się wynudziłas na plaży, bo po godz słońce zaszło i nie wiadomo było, co robić... Trochę obiektywizmu i pozytywnego spojrzenia na innych Ci życzę. Wiesz urodzenie kilkorga dzieci tego uczy, bo zazwyczaj kilka z nich nie jest z obrazka i z naszych marzeń, a jednak kochamy je wszystkie tak samo

            https://www.suwaczki.com/tickers/atdcqtkf4zk9618g.png
            Magda - szczęśliwa mama piątki
          • bibba Re: preston... 27.02.13, 13:16
            big_grin
            swietne smile

            przynajmniej wziela te dzieci ze soba na zakupy, a nie podrzucila sasiadce na plazy wink

            nie dojdziemy do ladu z wielodzietnoscia vs rodzina niewydolna.
            a juz o utrzymaniu rodziny wielodzietnej to pisac by mozna.... albo wystarczy wyszukiwarke wykorzystac. nagminnie te same dyskusje, argumenty i stereotypy.

            ide sprawdzac, jakie oferty ma w tym tygodniu Lidl wink
            • mama.rozy Re: preston... 27.02.13, 13:21
              a ja proponuję założyc osobny wątek z przecenami,przynajmniej będzie wiadomo,gdzie można się w buty zaopatrzecwink
              a tak,co nam zostaje?nudna plażawink
      • undoo Re: "jesli śmiejesz się z matki wielodzietnej..." 27.02.13, 15:58
        Chyba jednak poczulas sie lepsza ze swoja dwojka sad Wciaz zastanawiam, co jest zlego w butach z wyprzedazy? Nawet nad morzem nie ma obowiazku spedzania kazdego dnia na plazy. I zdecydowanie lepiej sprawdzac wyprzedaze i kupowac dzieciom buty we wlasciwym rozmiarze niz robic wiele innych rzeczy, ktorych liste wlasnie wycielam, bo nie bede sie bawic w licytacje, ktora zaczelas, a ktora ma tytul: "my idealne matki do dwojki dzieci max kontra matki wielodzietne, ktore nie dbaja o swoje dzieci.'

        Zwiazek przyczynowo-skutkowy nie lezy w wielodzietnosci lub jej braku, ale mozgownica trudno ruszyc, bo czarno-bialo pokolorowany swiat jest latwiejszy, mniej wymaga...
        • verdana Re: "jesli śmiejesz się z matki wielodzietnej..." 27.02.13, 16:56
          W ogóle nie chodziłam na plażę z dziećmi, bo lezenie plackiem na plaży uwazam za beznadziejnie nudne i niezdrowe. Chodziliśmy się wykąpać, albo zbudować zamek z piasku, a resztę czasu zwiedzaliśmy. Przy okazji pewnie bym kupiła te buty na przecenie i obejrzała miasto, zamiast lezeć brzuchem do górysmile
        • urge Re: "jesli śmiejesz się z matki wielodzietnej..." 27.02.13, 17:30
          Macie dziewczyny zdrowie do takich wątków smile

          Pani ma spojrzenie pogardliwe z założenia (dla mnie świadczy o tym zdanie "Poznałam nad morzem na wakacjach Panią wielodzietną, kroimy w kuchni bułki, ja dla swojej rodziny ona (5 razy więcej) dla swojej").
          Cała reszta to bzdety, cokolwiek ta Pani by nie zrobiła to i tak byłoby źle, więc dyskutowanie z autorką posta uważam za niepotrzebną stratę czasu smile
          • mama.rozy Re: "jesli śmiejesz się z matki wielodzietnej..." 27.02.13, 17:48
            a tam,urge,przeciez widac,że ktoś to napisał żeby wzbudzic sensacjęwinkno naprawdę nie uwierzę,że można wolec plażę niż wyprzedaż butówwink
            a poza tym-jest tak mało rzeczy ostatnio,które bawią do łez.a ta wypowiedź- a jakżewink
            • preston72 Re: "jesli śmiejesz się z matki wielodzietnej..." 27.02.13, 19:04
              no i fajnie bo ja się tez ubawiłam, szczególnie że najwięcej sensacji wzbudziły bułki smile pozdrawiam Was, wrzućcie troszkę luzu, podkreślam, ze oprócz bułek i plaży napisałam cos tam jeszcze ale to już nie ważne bo wielodzietne mamy ustawiły mnie do pionu smile
              • mama.rozy Re: "jesli śmiejesz się z matki wielodzietnej..." 27.02.13, 20:26
                ojtam,ojtam,Twój wpis widziałam już na fbwinkjeszcze gwiazdą będzieszwink
              • undoo Re: "jesli śmiejesz się z matki wielodzietnej..." 27.02.13, 20:36
                I ja widzialam, ze robisz kariere na fejsie big_grin
                • afroddytta Re: "jesli śmiejesz się z matki wielodzietnej..." 27.02.13, 22:16
                  A ja wczoraj na forum o oszczędzaniu, był wątek o zaglądaniu innym do koszyka i wszyscy, że to takie złe zaglądać i oceniać innych, napisałam, że zamiast zaglądać innym wolę patrzeć jak inny mi zaglądają jak idę na zakupy z 3 maluchów i w ciąży, patrzą czy w ogóle mnie na jedzenie stać itd., pisałam to raczej dla uśmiechu. A już ktoś skomentował, że zawsze zagląda do koszyków matki z kilkoma dziećmi bo tam przeważnie chleb i margaryna i potem dzieciakom po batoniku kupuje. I to dopiero standard. Zastanawiam się czy kiedyś wyjdę na taki spacer z trójką i w ciąży lub już z czwórką gdzie nikt mnie palcem nie wytknie, gdzie nie będę widzieć tych komentarzy itd., dlaczego tak to wszystkich drażni.
                  • undoo Re: "jesli śmiejesz się z matki wielodzietnej..." 27.02.13, 22:37
                    W moim koszyku chleba nie ma. Co sobie ludzie dopiero musza myslec? big_grin A batoniki sa niezdrowe dla dzieci.
                    • afroddytta Re: "jesli śmiejesz się z matki wielodzietnej..." 27.02.13, 22:59
                      Dokładnie. Już nie chciałam wchodzić w dyskusję, ale właśnie było napisane, ze mama odmówiła zakupu dziecku batonika przy kasie, cóż moi też by nie dostali, z zasady nie kupuję dzieciom słodyczy wyłożonych przy kasie. Może i ja się doczekam kiedy ktoś z kolejki za mnę kupi moim dzieciom po lizaku czy batonie, wcześniej nie brałam tego pod uwagę, ale teraz jak tak o tym myślę, to jest to również możliwe, nie mniej jednak chyba ciężko będę taką sytuację przeżywać - mówię poważnie, bo staram się nie przejmować opiniami obcych osób, ale chyba to będzie jednak bolesne jeśli ludzie zaczną mnie odbierać jako patologię patrząc jedynie przez pryzmat ilości dzieci sad
                      • undoo Re: "jesli śmiejesz się z matki wielodzietnej..." 27.02.13, 23:46
                        My jeszcze mamy slodycze po Halloween sad Te, ktore mielismy do rozdawania tez sie ostaly w duzej czesci sad
                      • i-t-a Re: "jesli śmiejesz się z matki wielodzietnej..." 28.02.13, 20:45
                        Ja też z 3 i w ciąży. I ostatnio odmówiłam córce bułki z Biedrony, bo w domu czekały świeżo upieczone "prawdziwe". No ale histeria była straszna, więc wyszłam pewnie na niezłą patologię wink Na szczęście nikt młodej tego pseudo pieczywa nie kupił. A za słodycze chyba bym dusiła. Moje dzieci na co dzień nie dostają batoników ani innych słodyczy i już. I to nie z oszczędności, bo eko jedzenie dużo droższe.
                        • afroddytta Re: "jesli śmiejesz się z matki wielodzietnej..." 28.02.13, 21:05
                          Też w Biedronce pieczywa nie kupuję, a dzieciom zdarza się czasami prosić, chyba trzeba się zacząć bardziej kontrolować na zakupach big_grin
                          Ze słodyczami u nas podobnie praktycznie nie kupujemy i ze względu na zdrowie i z faktu, ze tata pracuje w tej branży, więc ewentualne potrzeby są zaspakajane na bieżąco.

                          Ps ja też w sierpniu rodzę, a starszaki mam z 2009, 2006, 2011, wesoło będzie smile
      • kjojik Re: "jesli śmiejesz się z matki wielodzietnej..." 28.02.13, 10:29
        i poszłaś ze swoją 2-ką na plażę... ja mam 2-ke i korzystam z wyprzedaży i secondhandów (głównie secondhandów) i nie wstydzę się tego, i korzystam czasem z pomocy rodziny, czy przyjaciół i nie wstydzę się tego, bo w tym nic złego nie ma i z pełną świadomością chce mieć 3-je, 4-to, 5-cioro, bo te dzieci nigdy nie będą takie jak ty, bo cokolwiek robię robię z miłości do nich, a nie do siebie, na plażę można iść kolejnego dnia, a butów może już nie być w tym rozmiarze, ot tyle w tej kwestii. Znam dziewczynę która kupuje tylko nowe, nie kupuje w ouletach i seconhandach bo to cudze, czy wybrakowane, taka sobie wyższość nad drugim człowiekiem, a ja się cieszę że upolowałam okazję, ha. i zamiast 1 bluzki za 80 zł, mam cała torbę ubrań dla całej rodziny za 50 zł .
        • mama.rozy Re: "jesli śmiejesz się z matki wielodzietnej..." 28.02.13, 11:23
          ech,ja ostatnio dostałam od zyczliwej pani kurę.martwą,ofkors.tak w ramach solidarności wiejskiej z ubogimiwink
        • preston72 Re: "jesli śmiejesz się z matki wielodzietnej..." 28.02.13, 12:10
          tzn uważasz, że kupowanie z pierwszej ręki jest wyższością nad drugim człowiekiem, a kupowanie z drugiej niższością? chyba nie rozumiem do końca? znam wiele osób, ktore nie kupują w secondhandach ale nigdy nie powiedziałabym, że robią to z wyższości nad drugim człowiekiem; napisałaś "bo te dzieci nigdy nie będa takie jak ty......" tzn jakie? jestes w stanie stwierdzić jakie będą twoje dzieci, gdy będa miały lat 40? a co o mnie wiesz? oprócz rozkręconych wizualizacji mojej osoby przez poprzedniczki?
    • nowi-jka Re: "jesli śmiejesz się z matki wielodzietnej..." 04.03.13, 11:56
      ja i podziwiam i zazdroszcze
      ale umiem kalkulowac
      o ile marzy mi sie trzecie o tyle wiem ze byłoby ciezko a majac czwórke musielibysmy odmawiac sobie niemal wszytkiego
      wyszłam z biedy i dziecinstwo moje to nei sa mile wspomnienia, nie chce zeby tak zyły moje dzieci

      Ksiądz chodzac po kolędzie przekonywał mnie ze korzystanie z mopsu to nie jest wstyd, ze jak sie przełamie ze pójście do mopsu to normalna sprawa to zniknie mi problem i wtedy otworze sie na zycie.
      Co za dyrdymały. Nie uwazam ze pójscie do mopsu to wstyd, ale zostawmy mops na zawirowania zyciowe, jako srodek zaradczy a nie na stałe. Kto do chol.ery bedzie na ten mops robil jak kazda katolicka kobieta posłucha takiego debila i wkalkuluje mops jako zródło utrzymania gromadki dzieci.

      Wiec jesli ktos "funduje" sobie kolejne dziecko bo Bóg dał dzieci da i na dzieci to chyba tylko o rozum dla niej sie moge modlic bo podziw mi uz jakos mija a rodzi sie politowanie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka