sli-maczek
31.08.13, 20:39
Dziewczyny,mam taki problem z dziecmi,troje co niecale 2lata (3,5,6 i pol), ze nie potrafie ich ostatnio okielznac.mam wrazenie ze one napedzaja sie swiadomoscia,ze jest ich duzo i mysla,ze nie dam rady,wiec momentami biegaja,krzycza,bija sie....istna jadka,a ja probuje mowieniem...potem krzyczeniem je uspokoic.potem jest juz klaps.i co gorsza nawet wtedy bywa ze probuja jeszcze blaznowac,co rozsmiesza reszte.istny szok.a wydawalo mi sie ze chowamy je w miare dobrze.ze poswiecamh duzo czasu(ja jestem w domu),duzo sportu,plywania,rowerow...rzeklabym,ze fajne maja dziecinstwo.i tez od nich wymagamy.maja troche swoich obowiazow typu sprzatanie lozka czy pomoc kuchni....to gdzie tkwi blad?czy wy macie czasem wrazenie,ze dziala,ze tak powiem,psychologia tlumu?ze sie tak jeden od drugiego nakreca,ze ciezko objac umyslem, a jednoczesnie jak sie wezmie jednego wyjmie to spokojne dziecko....wielodzietne,powiedzcie cos.chwilami mnie to przeraza.a przeciez sa jeszcze male.to co bedzie dalej???