Dodaj do ulubionych

dyscyplina

31.08.13, 20:39
Dziewczyny,mam taki problem z dziecmi,troje co niecale 2lata (3,5,6 i pol), ze nie potrafie ich ostatnio okielznac.mam wrazenie ze one napedzaja sie swiadomoscia,ze jest ich duzo i mysla,ze nie dam rady,wiec momentami biegaja,krzycza,bija sie....istna jadka,a ja probuje mowieniem...potem krzyczeniem je uspokoic.potem jest juz klaps.i co gorsza nawet wtedy bywa ze probuja jeszcze blaznowac,co rozsmiesza reszte.istny szok.a wydawalo mi sie ze chowamy je w miare dobrze.ze poswiecamh duzo czasu(ja jestem w domu),duzo sportu,plywania,rowerow...rzeklabym,ze fajne maja dziecinstwo.i tez od nich wymagamy.maja troche swoich obowiazow typu sprzatanie lozka czy pomoc kuchni....to gdzie tkwi blad?czy wy macie czasem wrazenie,ze dziala,ze tak powiem,psychologia tlumu?ze sie tak jeden od drugiego nakreca,ze ciezko objac umyslem, a jednoczesnie jak sie wezmie jednego wyjmie to spokojne dziecko....wielodzietne,powiedzcie cos.chwilami mnie to przeraza.a przeciez sa jeszcze male.to co bedzie dalej???
Obserwuj wątek
    • jagienka_77 Re: dyscyplina 31.08.13, 23:16
      Ja mam 3 chlopców co 3,5 roku, więc nie kotłują się tyle we trzech, ale dwaj starsi ciagle wkurzaja siebie nawzajem, robia sobie na złość, przedrzeźniają się i w efekcie piora. Nie wiem, czy im sprawia przyjemność takie ciągle mocowanie się, najpierw na słowa a potem na pieści, ale moje nerwy ciężko to znosza smile I to jak taka sinusoida - jakiś czas jest lepiej, później jakiś czas gorzej. Ale wyraźnie zauważam, że każde dziecko z osobna zachowuje się zupełnie inaczej niż razem, osobno to istne ideały chwalone przez otoczenie i rodzinę.
    • triss_merigold6 Re: dyscyplina 31.08.13, 23:20
      Wyślij je do przedszkoli, już od dawna powinny tam chodzić.
      • login_znany_moderatorowi_forum Re: dyscyplina 31.08.13, 23:42
        To jeszcze kląć się nauczą, tak jak nasze wink
    • marina2 Re: dyscyplina 01.09.13, 10:16
      przeczytaj bardzo fajną książkę i zobaczysz z jej perspektywy co możesz zmienić.czyta się jednym tchem merlin.pl/Kiedy-pozwolic-Kiedy-zabronic_Robert-J-MacKenzie/browse/product/1,900275.html?gclid=CPvAuv3gqbkCFYZb3godP0EAJQ
      kieyś była dostępna w sieci
      na pewno Cię oświeciwink)
      • natalia433 Re: dyscyplina 01.09.13, 16:54
        coś w tym jest, moje dzieci sam na sam są grzeczne, spokojne i cierpliwie, kiedy są razem to wcielone diabełki chwilami nie do ogarnięcia wink Na przykład idę z jednym do lekarza to potrafi wysiedzieć godzinę w poczekalni bez latania i marudzenia, zabiorę całą trójkę to już po kilku minutach roznoszą pomieszczenie.
    • undoo Re: dyscyplina 01.09.13, 17:43
      Tlumaczyc i oczekiwac, nie obskakiwac. Wszystko maja, to, wybacz brutalnosc, odpala im. Za duzo tego. I tyczy sie to rowniez jedynakow. Mniej to wiecej, trzeba wybierac, co i kiedy. Musze miec czas na wyciszenie. Musza miec czas na niezorganizowane wybieganie sie. Poswiecasz im duzo czasu - a sobie? Jakie proporcje? Nie mozesz zyc wokol dzieci, one to widza i sprawdzaja Cie. Dziecko w rodzinie nie rzadzi. W ogole nie rzadzi.
    • donkaczka Re: dyscyplina 01.09.13, 19:55
      nie wiem, ja mam trojke co rok mniej wiecej i daja sie ogarnac
      to moze tez lezec w charakterach dzieci, mi najwiecej czadu daje najmlodszy 4,5 syn, jego ciezko okielznac, dziewczyny dosc szybko daja sie stawiac do pionu
      krzycze bardzo rzadko, nie klapsuje nigdy, wystarczaja ostrzezenia o ewentualnych konsekwencjach wyskokow
      jak sie kloca to wkraczam i wyjasniam o co chodzi, ale tez nie od razu, jakos sie dogaduja zazwyczaj
      • undoo Re: dyscyplina 01.09.13, 20:35
        Przestalam sie wtracac, jak sie kloca, chyba ze akurat mam globusa i chce miec cisze. Przeczytaj 'Jajko i ja' - tam jest idealny sposob na konflikty miedzy rodzenstwem big_grin Dziala.
        • sli-maczek Re: dyscyplina 01.09.13, 21:00
          1-od dawna sa w Przedszkolach.2 - bez przesady z tym obsakiwaniem,czy tez brakiem czasu dla siebie,nie mowiac o rzadzeniu przez dzieci???wszystkiego nie maja,maja czesto spedzany razem czas z nami, ale pewnoscia materialnie ich nie rozpuszczamy.wole wydac na fajne zajecia czy wyjazd niz na zabawke.chodzi mi o to,ze momentami zbieraja sie jakby w grupe i nie ma wrecz z nimi kontaktu.zdaje sobie sprawe,ze takie kotlowanki to po czesci temperament,ale nie umiem nad nimi chwilami panowac.pytam czy wielodzietnosc gdzies za tym nie idzie.ze dzieci czuja sile w grupie i czasem ta grupa jest przeciw...tylko czemu przeciw?taki zew wolnosci,moze za duzo wlasnie ciaglego wymagania itd?ach,nie wiem
          • verdana Re: dyscyplina 01.09.13, 21:09
            Wprowadziłabym konkurs pt. "Kto pierwszy lezy cicho w łóżku". Nagroda może byc np. prawo do wybrania czytania książki przed snem następnego dnia, albo coś w tym rodzaju. Można też zrobić tablicę, na której codziennie będzie zaznaczany zwycięzca biegu do łóżka i spokojnego w nim leżenia. Kto będzie zwycięzcą tygodnia - wybiera co chce w niedzielę na obiad.
            Ja czasem w ten sposób pacyfikowałam nastroje - zmieniałam je w zabawę - idealnie nie bedzie, ale dzieci wtedy nie czują presji,z e muszą by cicho, tylko bawią sie, kto bedzie cicho.
            • eps Re: dyscyplina 01.09.13, 21:26
              u mnie 2 chłopaków i jak są razem to sie potrafią nieźle nakręcić.
              Są dni kiedy siedzą w ciszy i układają 3 godziny klocki a są takie że zaczynają dosławnie po ścianach chodzić.
              Wtedy mam ochotę zostawić tylko córkę a ich do okna życia zawieść smile
              raczej klapsowania nie stosuję. Raz gościa strzeliłam to drugi zaczął sie glupio śmiać i obaj sie śmiali że mało im brzuchy nie popękały. Mocne lanie odpada więc nie klapsuje bo to wrażenia na nich nie robi.
              Raczej staram sie ich czymś zainteresować lub ostrzegam że stracą jakis przywilej jak nie przestaną. czasem działa a czasem nie.
            • sli-maczek Re: dyscyplina 01.09.13, 21:34
              To jakis plan,verdana.dzieki.do okna zycia???hahaha.dobre.u mnie dziewczynka swietnie sie wpasowuje w te szalenstwa.a z klapsami to wlasnie wywolalam smiech i mnie zatkalosmile wiec chyba to zadna metoda.a przeciez nie bede ich lac
              • afroddytta Re: dyscyplina 01.09.13, 22:54
                U mnie też tak bywa. Ja mam 3 synów:2, 4 i prawie 7 lat (plus córa, ale ona ma póki co 2 tyg.) i generalnie bardzo się kochają, lubią, są ze sobą zżyci, często bawią się wszyscy razem lub też w parach i potrafią być jak aniołki i dla siebie i ogólnie, ale czasami jak coś w nich wstąpi i się nawzajem zaczynają nakręcać to praktycznie nic do nich nie dociera tzn. wspólna zabawa i np. śmiechy są tak fajne, że żadne moje gadanie do nich nie dociera. Fakt, czasami własnie pomaga taka rywalizacja typu, kto pierwszy zaśnie to..., kto szybciej będzie w łóżku itd. Ja myślę, że w rodzinach wileodzietnych takie sytuacje się jednak częściej zdarzają, bo jak jest tylko 2 rodzeństwa, to nie wiadomo czy się akurat zgra, a jak jest już co najmniej trójka, to łatwiej kompana znaleźć. U nas najczęściej zostają odebrane przywileje, główny rozrabiający zostaje odizolowany od reszty itd. krzyczenie itp. w takiej sytuacji raczej ich jeszcze bardziej nakręca.
                • undoo Re: dyscyplina 02.09.13, 01:17
                  No wlasnie w dwudzietnych to dopiero hardkory odchodza, jak sie dzieciaczki charakterologicznie nie dopasuja.
                  • afroddytta Re: dyscyplina 02.09.13, 14:19
                    Pewnie i tak, choć moja starsza dwójka jest zupełnie inna i jakoś problemów nie było i się dogadują (syn 2 i 3 są raczej podobni), ogólnie jest fajnie smile
                    Moim zdaniem podejście dzieci i do siebie i do rodziców chyba jednak bardziej wynika z wychowania, z relacji w domu, może czasu spędzanego z rodzicami itd. bo ja w kółko słyszę od znajomych, znajomych znajomych itd. jak to dzieci się tłuką, nienawidzą, rywalizują, jak jedno przeżywa jak się kolejne (najczęściej drugie) rodzi, ze odrzuca mamę, przeżywa jakąś traumę itd. i często pytają jak to u mnie, a ja nic takiego złego na prawdę nie mogę powiedzieć, pewnie, że chłopaki czasami dla sportu zapasy na dywanie uprawiają czy się o coś pokłócą, ale generalnie cieszą się, ze mają siebie, narodziny zarówno 3. jak i teraz 4. dziecka przyjęli super, kłócą się raczej o to kto dłużej i bliżej siostry siedzi wink

                    A parę dni temu jak powiedziałam, że czegoś dla Małej nie kupię bo już się nie opłaca inwestować w niemowlęce rzeczy to najstarszy stwierdził, że dlaczego-przecież teraz siostra to będzie miałam a potem następne dziecko. Ja mówię, ze następnego dziecka nie będzie, bo to jest ostatnie, aż się zerwał i poleciał do męża z pytaniem czy to prawda, że kolejnego dziecka już nie będzie smile
          • undoo Re: dyscyplina 02.09.13, 01:15
            Ja nie wiem, jak Wy zyjecie, podalam najczestsze powody smile

            U moich proby puczu na zasadzie przewagi liczebnej nad nami zostaly szybko i w zarodku uciete big_grin
    • plater-2 być odwaznym maarynarzem - mniej wiecej na temat 10.09.13, 15:09
      Odróżniać zachowanie, które jest niemoralne - bije rodzeństwo, kradnie, kłamie, oszukuje...
      od "rozrabiania" normalnego u chłopców.


      Kto to w puchach na poduchach
      Wyleguje się co ranka ? Kto to nie chce zwlec się z łóżka nim nie dadzą mu śniadanka ?
      Kto gdy wreszcie z łózka wstanie, nie pościeli go po sobie ?

      Czy to jakiś stary dziad, co ma sto czterdzieści lat ?
      Akurat !
      Chyba to jest inwalida, który nogi stracił dwie ?
      Także nie !

      Nie, to nie to ani tamto.
      To po prostu mały Antoś,
      Mamisynek, synek taty, co w mieszkaniu numer sześć
      Leży wózku, w kołdrach z waty, wśród poduszek i pierzynek
      I, prócz ciastek i landrynek nic innego nie chce jeść.

      A dlaczego ? A dlatego, bo rozpieszcza się Antosia,
      bo zbyt chucha się na niego, bo o każdej porze dnia
      O cokolwiek on poprosi, wszystko w jednej chwili ma !
      Jeśli rano sen go mroczy, w łóżku cały dzień już leży.
      Jeśli w niebie chmurkę zoczy, po kalosze zaraz bieży.
      Kaprys każdy mu uchodzi - gdy po swoim domu chodzi.

      Nieprzydatny do niczego
      Ni do tego, by we flocie być odważnym marynarzem,
      Ni pilotem w samolocie, ni szoferem, ni lekarzem....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka