Dodaj do ulubionych

Witajcie w komunizmie

27.08.04, 13:29
Dziewczyny! Czhciałam tylko napisać że zostałam wyrzucoana z tego forum bo
moje posty zostaly okreslone jako pelne jadu i zazdrosci. Jad moge jeszcze
zrozumieć zazdrości nie bo ja naprawdę nie zazdroszcze tym którzy rodza
dzieci nie będąc w stanie ich utrzymać. Jednak wyrzucenie mnie jest dowodem
że nie jesteście gotowe do dyskusji na temat zachowań wcale nie jednoznacznie
moralnych. Żerowanie na innych bo ma się dużo dzieci może być
usprawiedliwione w przypadku bezmyślności a nie wtedy gdy się jest osobą
wykształconą.
Zamiast argumentów stosujecie cenzurę. Witajcie w PRL!
Obserwuj wątek
    • iju Re: Witajcie w komunizmie 27.08.04, 14:04
      A dlaczego sądzisz, że skoro ktoś ma dużo dzieci to żeruje na innych, być może
      masz jakieś traumatyczne doświadczenia z własnego nieszczęśliwego dzieciństwa,
      ale wierz mi wielodzietność nie zawsze = patologia.
    • wieczna-gosia Re: Witajcie w komunizmie 27.08.04, 14:40
      kochana moja a w jakiz sposob to ja zeruje?
      to panstwo zeruje na mnie az milo. zgarnia ze mnie podatki jak z bezdzietnego
      malzenstwa. zgarnia ze mnie podatki pod postacia vatu od wszystkiego co kupuje
      a kupuje wiecej niz taka matka jedynaka, nawet jesli tansze (a to wcale nie
      jest tak ze jak sie ma jedno dziecko to sie mu drozsze kupuje)
      a w zamian panstwo mi costam dofinansuje jakies obiady w szkole czy przedszkole
      a ja mam sie posikac ze szczescia?
      guzik!
      niech mi policza podatki od realnej ilosci osob w mojej rodzinie a ja juz se
      poradze, slowo.....

      no wlasnie tak sie zaczelam zasatawiac co to panstwo mi dofinansowalo....
      zajecia sportowe dla corki ale jest w klasie mistrzowskiej wiec to z tego
      ttytulu.....
      zabrali mi te grosze co je dostawalam w ramach rodzinnego obnizajac prog
      dochodowy.
      kidys za pierwsze dziecko w przedszkolu plascilo sie 100% za drugie 50% za
      trzecie nic ( o oplate stala chodzi a nie o obiady itp)) teraz du.... od lebka
      100% i juz.

      podpowiedz mi jak to zrobic to ja pozeruje chetnie....
    • wieczna-gosia Re: Witajcie w komunizmie 27.08.04, 15:16
      a w ogole to mi cisnienie skacze jak czytam takie brednie.
      Zatytulowalas swoj post witajcie w komunizmie a to przeciez komunizm wymyslil
      taka paranoje ze kazdy kto nie pracuje na rzecz kochanego kraju (rad to jest
      bumelant zlodziej naszej krwawicy narodowej i inne takie wink
      Zas gospodarka liberalna charakteryzuje sie tym, ze czlowiek moze sobie
      utrzymywac niepracujaca zone 8 dzieci i tesciowa i panstwo po prostu ustala mu
      zobowiazania wobec siebie na poporcjonalnym poziomie zaleznym od tego ile gab
      wyzywia.
      A ze w polsce juz nie komunizm ale socjalizm miewa sie swietnie to i matkom
      wielodzietnym do gara sie zaglada. Juz w tej chwili dorosły czlowiek utrzymuje
      2 osoby plus siebie. Za czasow naszych dzieci bedzie gorzej. Myslisz ze sama na
      swoja emeryturke pracujesz? dream on..... nie, kofana to moje dieci beda
      zasuwac wtedy na te twoja emeryturke....
      • hicmulier Re: Witajcie w komunizmie 27.08.04, 15:45
        Dla wyjaśnienia bo faktycznie dziwnie wyszło bez nawiązania. Poczytajcie wątek
        o wydatkach. W skrócie uwazam ze osoba która ma w domu komputer i internet a
        bez wstydu mowi o tym ze jej troje dzieci dostaje darmowe obiady w szkole nie
        jest osobą uczciwą. Za to zdanie zostałam wyrzucoana z forum nie wpuszcza mnie
        ono pod poprzednim nickiem. Nie mam nic przeciw rodzeniu nawet 12 dzieci o ile
        rodzice są odpowiedzialni i będą mogli je utrzymać. Nie mam nic przeciw
        pomaganiu wielodzietnym rodzinom którym przydażyło się nieszczęście ktoś
        stracił pracę urodziło się chore dziecko. Mam wiele przeciw wielodzietności "z
        wyboru" która liczy się z tym ze podatnicy będą kolejne dzieci utrzymywali a
        rodzice za zaoszczedzone pieniadze zapłacą abonament. Sorry ale nie rozumiem co
        jest w tym takiego oburzającego zeby wyrzucać mnie z forum. I to nazywam
        cenzurą.
        • jol5.po Re: Witajcie w komunizmie 27.08.04, 16:29
          ponieważ to forum tematyczne (wielodzietni) i PRYWATNE. Znaczy nie wszędzie ma być sprawiedliwie, równo każdemu tyle samo (bo to komunizm). Chcesz wejść przestrzegaj zasad.
          A forma protestu przeciw porządkom w państwie też chybiona. Wykrzyczysz w tym miejscu swoje zdanie i co?? zmienisz coś?? Wyjdź na ulicę, załóż partię polityczną, ewntualnie wypowiedz się na forum ogólnym (chociaż tak też nie wiele zmienisz. Rozumiesz??)
          Rób sobie swoje, ale tutaj akurat nie miejsce na takie rozmowy podważające kogoś, kto już jakiś czas pisze i znalazł tu swoje miejsce. Skoro twoje działania to tylko takie bla, bla to powodzenia, ale nie tutaj (bo tak zadecydował moderator i WŁAŚCICIEL forum)
        • wieczna-gosia Re: Witajcie w komunizmie 27.08.04, 18:12
          a ty czytac ze zrozumiem potrafisz?
          Powiedz mi hic czy ty jestes jedyna osoba w tym panstwie placaca podatki?
          Nie.
          Placimy je wszyscy MY- wielodzietne rodziny z wyboru tez.
          Owszem korzystam z czego tylko moge co panstwo daje pod haslem pomoc rodzinoom
          wielodzietnym bo jest to niewielka czesc kasy ktora moj maz oddal wlasnie temu
          panstwu. Nie ma sprawiedliwego systemu podatkowego- nie ma wyrzutow sumienia.

          jest analfabetyzm wtorny i niechec do przyjmowania niewygodnych argumentow.
          Tak, moje dzieci tez maja darmowe obiady w szkole a ja mam w domu internet. Co
          wiecej stac mnie na te obiady w domu. Ale wole forse i czas przeznaczony na
          obiady w domu spozytkowac inaczej.
          • jol5.po Re: Witajcie w komunizmie 27.08.04, 18:52
            a ja płacę za obiady sama, a do tego jeszcze płace 2 dzieci za szkołę, bo niby z podatków finansowane szkolnictwo, ale tylko publiczne. Inne szkoły chcesz, płacisz, mimo, że w podatkach niby też uwzględniona część na wszystkie uczące się dzieci. Więc mój mąż opłaca podatek na szkonictwo min., a jeszcze dodatkowo finansuje naukę swoich dzieci.
            Czy w ramach walki o sprawiedliwość społeczną mogłabys się zająć także tą sprawą?????
            • musiakazia Re: Witajcie w komunizmie 27.08.04, 19:33
              Kochane! Od dawna czytam wasze wypowiedzi, ale dotąd nie odważyłam sie odezwać.
              Bo ja mam tylko dwa kochane szkrabiki. A marzę o trzecim, tak bardzo że gdy
              widze dziewczynę w ciąży, albo moje przyjaciółki mają maleństwo po prostu ryczę
              z bezsilnosci. A nie mam trzeciego, choć serce się rwie, no bo mnie po prostu
              nie stać. Pracuję i ja i niemąż, ale wiem, że trzeciego dzieciątka sami nie
              utrzymamy. I dlatego, chociaż hic jest okropnie napastliwa, trochę się z nią
              zgadzam. Z początku po prostu myślałam, ze to jeszcze jedna, ktora nienawidzi
              rodzin z dziećmi. Ale widzę, ze nie. Szczególnie poruszyła mnie wypowiedź gosi
              (no bo jak jest u grr to nie wiem). Myślałam, ze bezpłatne obiady należą się
              dzieciom z ubogich rodzin. W szkole mojego starszego one wcale nie są z
              podatków, po prostu bogatsi rodzice fundują dodatkowo kilka obiadów. Widziałam
              też akcję sms-ową, Pajacyka "podaruj dzieciom obiad" z takim pajacykiem o
              pustym brzuszku. To ludzie dają z dobrego serca a nie państwo. I teraz
              dowiaduję się, że tych obiadów wcale nie jedzą biedne, głodne dzieci, tylko
              dzieci rodziców którzy wolą pieniądze przeznaczyć na inne wcale nie konieczne
              wydatki. I to jednak nie jest uczciwe!!!!!!!!!!!!!!
              • verdana Re: Witajcie w komunizmie 27.08.04, 21:38
                Nie ukrywam, ze dyskusja mnie ciężko zniesmaczyła, więc nie zamierzałam brać w
                niej udziału. Ale - przyznam otwarcie - wstrzasnęło mną zdanie
                Wiecznej_Gosi: "Tak, moje dzieci tez maja darmowe obiady w szkole a ja mam w
                domu internet. Co wiecej stac mnie na te obiady w domu. Ale wole forse i czas
                przeznaczony na obiady w domu spozytkowac inaczej". Ostatnie kilka lat, choć u
                mnie w domu też się nie przelewa dawałam pieniądze na obiady w szkole dla
                głodnych dzieci. Tzn. sądziłam, ze dla głodnych dzieci. Moją intencją nie było
                jednak oszczędzenie czasu wielodzietnym matkom (sama jestem taką matką i nie po
                to pracuję na trzech etatach, aby innym oszczędzać czas) ani tym bardziej, aby
                osoby nie potrzebujące, a chcące sobie po prostu zaoszczędzić, korzystały z
                moich dochodów.
                Moje meble się rozpadają. Moje dziecko spi na rozkładanej kanapie podpartej
                ksiązkami i nie stać mnie na kupienie mu nowego mebla.
                W tym roku nie dam na obiady ani grosza. Przeznaczę je dla swojej rodziny.
                Wstydź się Gosiu!
              • jol5.po Re: Witajcie w komunizmie 27.08.04, 21:44
                musiukaziu, dlaczego nie odważyłaś się odezwać, dlaczego wogóle nie odzywałaś się do tej pory na forum (patrz wyszukiwarka), jak trafiłaś tak hop akurat tutaj, dlaczego skoro nigdy jeszcze nie zabierałaś głosu, akurat na ten temat postanowiłaś po raz pierwszy się wypowiedzieć...
                • eviki ? 27.08.04, 21:55
                  jol5 a dlaczego Ty tak przesluchujesz musiekazie? chyba każda z nas kiedyś
                  odezwała się pierwszy raz na forum, a dziewczyna ma całkowitą rację i w 100%
                  zgadzam się z jej wypowiedzią
                  pozdrawiam
      • joanka741 Re: Witajcie w komunizmie 27.08.04, 22:40
        dobrze gadasz smile)nasze dzieci beda robić na emerytury takich osób ,który
        przeszkadzaja rodziny wielodzietne.
        Mogłyby te OSOBY pomysleć zanim napisza.
        Ciekawe w czym zeruje???Jak na razie oprocz rodzinnego nic mi nie danosmilenie
        zauwazyłam ,utrzymuje mnie mój maz,który jest madrym i pracowitym człowiekiem.
        • joanka741 Re: Witajcie w komunizmie 27.08.04, 22:49
          Dla wyjasnienia za przedszkole płace 100% bez ulg .Obiady uwazam ze powinny
          faktycznie zjadac dzieci którenie maja tego luksusu w domu,w sumie to fakt ze
          myslałam ze jedza je dzieci tylko z bardzo ubogich rodzin lub patologicznych
          hmmmmmmm
          Widać nie zawsze,troszke sie zdiwiłam!
          • jol5.po do eviki 27.08.04, 22:53
            a to, przesłuchanie, bo forum emama choruje ostatnio, (a może wczesniej też, ale nie wiem, bo nie korzystałam) na chorobę - osoby podszywają się, piszą coś by mącić - coś mi ta sprawa właśnie tym pachnie (i zdaje się, ze cel został osiągnięty sad(
            • eviki Re: do eviki 27.08.04, 23:26
              hej, masz pewnie na myśli tzw.troli, ale chyba teraz nie jest trolem każda
              osoba mająca odmienne zdanie na forum,a post musiekazi nie należy do tych z
              gatunku chamskich i agresywnych,przyznasz że temat jest kontrowersyjny a więc i
              wypowiedzi budzą sporo emocji ale raczej nie chodzi tu o mącenie ale o
              wypowiedzenie własnej opini do której każda z nas ma prawo
              pozdrawiam i dobrej nocy życzę
              • jol5.po Re: do eviki 27.08.04, 23:54
                skoro jest miejsce na opinie, to jest i miejsce na pytania - te były zawarte w poście, który tak cię zastanowił, potem była odpowiedź dlaczego pytam, więc ani nie zakazuję, ani wzbraniam smile
                Co do darmowych obiadów - zawsze w przyznawaniu ich obowiązują określone procedury - jeśli dajecie dziewczyny na coś pieniądze - pajacyk, inne zbiórki pieniędzy, pytajcie jak rozporządzane sa środki, gdzie trafiają. Wybierzcie takie, które wydają to co wpłacicie zgodnie z waszymi oczekiwaniami. (Od razu zaznaczcie, że nie chcecie by trafiły w ręce osób z rodzin wielodzietnych wink)
                • verdana Re: do jol5 28.08.04, 00:25
                  Świetnie rozumiem, ze wściekasz się na pewne wypowiedzi załozycielki tego
                  wątku. Ale nie bardzo rozumiem, dlaczego przekręcasz wypowiedzi. Przecież ja,
                  wpłacając na obiady, własnie chcialam, aby trafiły do rodzin wielodzietnych,
                  ale do tych naprawdę potrzebujących (trudno, bym była przeciwniczką rodzin
                  wielodzietnych, prawda?). Ale właśnie - biednych, potrzebujacych, głodnych. A
                  nie do takich, które są w stanie zapewnić obiady dzieciom, ale z jakiś wzgledów
                  wolą korzystać z pomocy. Przecież kazdy taki obiad przydzielony dziecku, które
                  tak naprawdę tego nie potrzebuje, to jedno głodne dziecko, które pozostanie bez
                  obiadu, prawda? To nie są wypowiedzi skierowane przeciw pomocy dla rodzin
                  wielodzietnych! Taka pomoc oczywiście się należy - np. ulgi podatkowe. Ale
                  korzystanie z pomocy niekoniecznej, tylko dlatego ze się ma wiele dzieci, to
                  własnie potwierdzanie najgorszych stereotypów wielodzietności. Ja wolę, aby
                  moje pieniądze trafiły do głodnego dziecka, które obiadu POTRZEBUJE, a nie do
                  rodziców, którzy przeznaczą je na inne wydatki, w których nie zamierzam
                  partycypować. I nie obchodzi mnie, ile dziecko ma rodzeństwa, tylko czy jest
                  GŁODNE. To chyba oczywiste.

                  • joanka741 Re: do jol5 28.08.04, 07:22
                    Verdano dzieki za napisanie tego co mysle,własnie o to mi tez chodziło.
                    Rodziny wielodzietne to super sprawa,ale te pieniazki powinny trafiac do rodzin
                    biednych a nie tylko licznych.
                    Ja znam rodziny biedne ,ktore maja tylko 1 czy 2 dzieci,i czasem jedza tylko
                    chleb z margaryna,a czasem nie maja nawet kilograma maki zeby zrobic pierogi.
                    Dodatkowo w tej rodzinie dziecko miało alergie na wszystkie mleka i musieli
                    kupowac puszke w cenie 50 zł,ktora im na 2 dni starczała!!!
                    Całe pieniądze które mieli wydawali na maluszka,i na mleko nawet im nie
                    starczało.Dodam ze rodzina w miare normalna nie pijaca,maz cudzoziemiec
                    pracujacy na czarno wtedy(teraz juz legalnie),zona bez pracy.
                    Mysle ,ze pomoc powinna trafiac do takich rodzin ,to że mam 3 dzieci a moze
                    bede miała 4 to nie jest sprawa otoczenia tylko moja.(własnie ciesze sie że ja
                    mama 3 dzieci moge pomagać rodzinkom mniej licznnym!)
                    Ja sie na te dzieci decyduje i ja bede starac sie je utrzymac. Na razie mam 3
                    dzieci i finansowo dajemy sobie rade bez problemu(dzieci małe wiec wydatki tez
                    niewielkie w porównaniu do rodzin gdzie wszystkie dzieci sie kształca)
                    Nie sadze jednak abym musiała kozytasac z takiej pomocy jak darmowe obiady czy
                    jakies specjalne ulgi w płatnosciach szkolnych.Jednak zeby nikomu nie bylo
                    przykro ,dodam ze nie uwazam komputera i internetu za taki straszny luksus.
                    W obecnych czasach to normalny sprzet taki jak telewizor czy radio,nawet powiem
                    ze po prostu jest niezbedny kiedy dzieci sa w szkole i maja informatyke,a
                    internet jako pomoc w nauce jest tez konieczny.
                    Nie wyobrazam sobie że bedac matka 3 dziciaków bede z kazdym latac do
                    czytelni,kiedy w sieci moge zdobyc kazda informacje z całego swiata,potrzebna
                    do szkoły.
                    Opłata za sieć jest w chwili obecnejniska 30-50 zł średnio więc nie uwazam ze
                    dziewczyny tak strasznie naciagaja "płatników obiadowych".
                    Obiady dla 3 dzieci w szkole to chyba(?) wydatek ok 300 msc(a to chyba roznica)
                    Dodatkowo czasem dzieci siedza w szkole np od 7 do 16 w swietlicy,wiec trudno
                    zeby siedziały tylko o kanapce i jabłku, cos ciepłego powinny zjesc,własnie nie
                    wiem ile kosztuja przecietne obiady w szkolnych stołówkac ,jednak kazda kwota
                    pomnozona razy 3 lub 4 robi sie ciut duza,a nie wszystkie szkoły zgadzaja sie
                    np na wykupienie tylko zupki która jest ciepła pozywna a tania.
                    Nie osadzam nikogo ,krzywda sie mi nie dzieje nawet jak osoby które maja
                    internet skorzystaja z moich pieniedzy .smile)
                    • jol5.po o pomocy 28.08.04, 08:46
                      oznak wścekłości u siebie nie zuważyłam (Verdana). Nie uważam także, że pomoc z racji samej wielodzietności się należy, raczej nie przeszkadzadzanie (chodzi o państwo, co przez to rozumiem było wyżej).
                      Ośrodki pomagające mają procedury przyznawania pieniędzy, nie tylko jak dać, ale i komu dać. Przypatrują się, kto się kwalifikuje, według własnych procedur. Nie wystarczy sama chęć, a musi być poparta np. niskim dochodem, ciężką sytuacją. To nie był żart z z wybieraniem organizacji. Dziewczyny, przypatrujcie sie po prostu, czy organizacja, której dajecie pieniądze, da komuś (według was) naprawdę potrzebującemu, czyli jakie ma kryteria wyboru tym, którym pomaga.
                      A tak na marginesie, nie lubię przywilejów (ale sprawiedliwy podatek tak), bo to zmienia sytuację człowieka otrzymującego. Są tego różne aspekty, nie sprzyja to samodzielności, ale też dający, np.państwo zaczyna mieć prawo do zaglądania, na co wydaję pieniądzę, dyskusja która ma tu miejsce, to daleki odprysk właśnie tej sytuacji.
                      Dając pieniądz kupuję sobie prawo do powiedzenia - wydaj je człowieku, tak a tak. Co więcej kupuję sobie prawo, do osądzenia korzystajacego z pomocy w każdej chwili tego co robi i to według swoich kryteriów (wszak dyskutujemy min. czy delikwent, który korzysta z darmowych obiadów czyli obdarowany, powinien mieć - i tu już interpretujemy, co jest luksusem, dostęp do internetu)
                  • wieczna-gosia Re: do jol5 28.08.04, 12:24
                    verdano obiady z mojej dzielnicy finansuje dzielnica wlasnie a nie pah. czyli
                    poniekad finansuje je sobie sama. nie nie zamierzam sie wstydzic. po drugie
                    lapie sia na kryterium dochodowe. tym bardziej nie zamierzam.
                    • wieczna-gosia Re: do jol5 28.08.04, 12:35
                      Tak jeszcze sobie dodam,
                      nie naginalam prawa nigdy dla wlasnych potrzeb. Ale jesli owo prawo oferuje
                      luki to ja z nich skorzystam. Bez- wybaczcie- wyrzutow sumienia. I bynajmniej
                      nie chodzi o to zem rodzina wielodzietna. Chodzi o to, ze sie lapie.
                      W serciu jestem ultraliberalem na takaz partie glosuje co roku i
                      najszczesliwsza w zyciu bede jak obniza potadki, zabiora te wszystkie ulgi
                      darmowe obiadki i 3 zlote doplaty do czegostam. I gdy darmowe obiadki beda
                      fundowane przez prywatne podmmioty, gdzie nadzor wydawania kasy bedzie wiekszy.
                      Byc moze dochod od ktorego przysługuja darmowe obiady w szkole jest zbyt
                      wysoki. Byc moze rada mojej dzielnicy ustalajac pulap miala jakas kase do
                      przeprania. Nie wiem. Ale fakt jest taki ze sie lapie i tylko tyle. I nikt nie
                      sprawdzal co robie w domu czy mam internet. Moze powinien. I moze bym wtedy to
                      prawo stracila. Ale na razie je mam i zamierzam korzystac. Tym bardziej ze jak
                      juz mowilam pewnie na taki obiad sama oddalam wystarczajaca ilosc podatku.
                      verdano powielasz ten sam argument ktorym szafuje hic, Ja TEZ place podatki.
                      Dlaczego niby TY finansujesz obiady moich dzieci? wink
                    • jol5.po Re: do jol5 28.08.04, 12:49
                      a uprzedzając dyskusję, jesli ktoś chce zmienić sposób rozdziału pieniędzy państwowych (te na dzielnicę, pochodzą ze wspólnej kasy, podatkowej), bo nie zgadza się, ze według wymaganych kryteriów w.Gosi na obiady się należą, to musi zadziałać gdzie indziej, a nie na forum "wielodzietni z wyboru", bo tu pokrzyczy, ale efekty tego marne.
                      A tak swoją drogą dyskutujemy, czy ktoś ma prawo korzystać z internetu i komu to przysługuje - rozumiecie absurd tej sytuacji???
                      • wieczna-gosia Re: do jol5 28.08.04, 13:05
                        a i uprzedajac ze jakby Gosia obiadu nie brala to moze jakas gmina w
                        olsztynskiem dostalaby wiecej- nie nie dostalaby. Gminia dostaje budzet na
                        finansowanie obiadow. Moze to zrobic w rozny sposob- np dofinansowac wszystkim
                        po zlotowce lub uznac ze stac ja na zaplacenie za 20 000 obadow miesiecznie i
                        wyslanie tej propozycji do szkol. szkoly zbieraja podania od rodzicow, tworzy
                        sie lista na dzielnice wg wysokosci dochodu plus zapewnie krewni i znajomi
                        krolika z ratusza wink a potem odlicza sie 20 000 od dolu i juz. Ci dostaja bo
                        sie jeszcze lapia a inni juz nie. Jesli gmina budzetu nie przejje to ma problem
                        placi kary itp. Paranoja na kolkach.
                      • jol5.po już nie do jol5, do wszystkich 28.08.04, 13:07
                        i zbliżamy sie wielkimi krokami do momentu kiedy zaczniemy określać ile kto powinien mieć dzieci
                        • jol5.po Re: już nie do jol5, do wszystkich 28.08.04, 13:11
                          moja wypowiedź się podzieliła, post mój pod postem WGosi wyszedł a nie pod moim jak zamierzałam.
                          A tak swoją drogą dlaczego do mnie tylko o obiadach piszesz Gosia, ja akurat nic do nich nie mam i głosuję jeszcze do tego na najbardziej liberalne partie jakie sie da wink
                          • wieczna-gosia bo mi sie tematu nie chce zmieniac nt 28.08.04, 13:17
                            wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka