Dodaj do ulubionych

dziecko mi się popsuło :(

04.09.14, 10:35
do tej pory byłam szczęśliwą jednostką, moje dzieci wbiegały do szkoły/przedszkola i tyle je widziałam. Odbierając je słyszałam "dlaczego tak wcześnie", starałam się wybierać takie szkoły/ przedszkola żeby było im tam dobrze. Teraz od 1-ego niespodzianka- moja córka chce z mamą/do mamy. Co robić

Dysia chodzi do szkoły niepublicznej, w zeszłym roku chodziła tam do przedszkola, ci sami ludzie, w większości zna dzieci, jeśli nie z przedszkola to zajęć przygotowawczych, nawet w sali jest tej samej. Wychowawczyni- świetna, zresztą wczoraj Dysia przebiegła rano przez korytarz i wskoczyła jej na ręce. Za ścianą ma starszą siostrę, piętro niżej młodszego brata. To nie szkoła, ona po prostu chce być ze mną. Dziś był koszmar nie dało jej się odkleić ode mnie, w rezultacie nie była na francuskim.
Wpadłam na pomysł że jej kochanemu misiowi uszyję mundurek i będzie chodził z nią...macie jakieś jeszcze pomysły Co się mogło popsuć?
Obserwuj wątek
    • stefania1939 Re: dziecko mi się popsuło :( 04.09.14, 10:51
      Moja tak miała , jak pojawiło się rodzeństwo. Nie wiadomo, co może pomóc. Czasem zabieranie zabawek pomaga. Ale było i tak, że moja córeczka nie chodziła przez jakiś czas, bo nie dawało rady. Cała zasikana była z rozpaczy, donosiłam ubranka. Tylko ,że to było w przedszkolu. Zostawała jakiś czas w domu i potem było już dobrze.
    • bibba Re: dziecko mi się popsuło :( 04.09.14, 10:58
      u dzieci tak wiele ma wplyw na emocje:
      moze ktos powiedzial cos niemilego
      moze uzmyslowila sobie, ze szkola to obowiazek, a nie wybor wink (o ile nie rozwazasz ED)
      moze lapie ja przeziebienie
      moze jest zmeczona
      moze czytaliscie lub obejrzeliscie cos, co ja zaniepokoilo
      moze w szkole jest cos, co jej nie pasuje - moze kolory, moze dzwieki. moze mundurek.

      trzeba przytulac i przeczekac, probujac dociec o co chodzi.
      • bibba Re: dziecko mi się popsuło :( 04.09.14, 10:59
        no i oczywiscie - moze ma zawyzona potrzebe bliskosci w ogole. moze jest przylepa smile
        • hanti Re: dziecko mi się popsuło :( 04.09.14, 11:35
          ona jest przylepą największą ze wszystkich, zresztą do tej pory u nas nosidło funkcjonuje właśnie dla niej wink
          obiecałam że dziś będę zaraz po lekcjach i jak znam życie to wtedy usłysze że ona nie chce wracać, ech do uduszenia jest ta moja panna. Mam moralniaka że ją tam dziś zostawiłam
          • kajka271 Re: dziecko mi się popsuło :( 04.09.14, 12:49
            A może dotarło do niej, że to już PRAWDZIWA SZKOŁa i chciałaby tak się cofnąć do tej roli małego dzidziusia? Chyba każde dziecko co jakis czas potrzebuje takiego dopieszczenia wink

            Ps. to Ty miałaś kiedyś KUKAKI czy jakoś tak w nagłówku? Czyli wszystkie imiona na K? Bo tak mnie 'męczy', jakie to imię Dysia?
            • kajka271 Re: dziecko mi się popsuło :( 04.09.14, 12:58
              Już znalazłam, Kukakika smile
            • hanti Re: dziecko mi się popsuło :( 04.09.14, 13:01
              Dyśka to Kamila, jak była mała często mówiła o sobie Dyś, potem to już wszystko było Dyś wink i tak do niej przylgnęło, czasami jeszcze w domu przez starszaki nazywana jest Mortem, bo podobno podobne do Morta miny robi wink
              • goscinnie_ino Re: dziecko mi się popsuło :( 04.09.14, 23:01
                powodów może być dużo.
                nie miała czasami jakiegoś atrakcyjnego dnia z Tobą ostatnio? może zwyczajnie doszła do wniosku, że w domu jest przyjemniej niż w jakiejś tam szkole smile
    • hanti stchórzyłam ;) 05.09.14, 12:55
      wysłałam dziś do szkoły męża i z nim bez problemu, buziak i wyskok do świetlicy. Jutro piknik rodzinny, pójdziemy razem oswoimy raz jeszcze przestrzeń smile
      • stefania1939 Re: stchórzyłam ;) 05.09.14, 14:31
        Właśnie, to też pomaga! Chodzenia z tatą, zapomniałam. Mama jest od robienia scen, przy tacie trzeba być dzielnym i tyle. Niech tata na razie odprowadza. A ty za jakiś czas, jak zapomni.
        • hanti Re: stchórzyłam ;) 09.09.14, 13:53
          raz wystarczył, potem w weekend dużo o tym rozmawiałyśmy. W poniedziałek i wtorek odbyło się bez tragedii wink i oby tak zostało.
          • madzia.witkowska Re: stchórzyłam ;) 09.09.14, 17:44
            No to dobrze, ze juz lepiej smile
            Moja to jak zwykle czasem pochlipie jak wchodzi do sali i mnie widzi lub ema, ale potem wracac nie chce....

            Tak w ogole to pamietam jak zarzucalas Kamile na plecy u Uli na spotkaniu wrzesniowek i to byla wtedy czarna magia, po czym juz mojego trzeciego tez potrafie zarzucic....
            A ty widze ze piąteczka.... super....
            Jakies spotkanie moze by zorganizowac w starym gronie?????
            • hanti Re: stchórzyłam ;) 10.09.14, 14:19
              świetne pomysł, niemalże jak spotkania po latach wink))
              • madzia.witkowska Re: stchórzyłam ;) 10.09.14, 22:39
                no prawie po 5 smile
                dam znac jak cos załatwie smile sprawdzasz czasem gazetowy????
                pozdr.
                • hanti Re: stchórzyłam ;) 12.09.14, 12:59
                  czasami sprawdzam wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka