kalpa
17.12.05, 03:52
Wreszcie wróciliśmy. Jeszcze nie dowierzam, bo mieliśmy siedzieć conajmniej do
wtorku. na szczęście. Kołajek jest w dobrej formie, ale mnie coraz trudniej
uwierzyć, że juz do szpitala nie będziemy wracać. Brrrr, nie było letko.
Dziękuję Wam wszystkim za wsparcie, to było bardzo miłe, Kochane.
pozdrawiam ciepło
kalpa